Czyści ludzie z PiS -u.

19.02.06, 17:50
1. Wiceminister sprawiedliwości skazywał w stanie wojennym.
2. Wiceminister MSWiA zamieszany w aferę przy budowie hali sportowej w
Ostrołęce.
3. Doradca premiera ds. kobiet wyrzucona z pracy za wypłacanie sobie samej
premii.
4. Wicemarszałek Sejmu i potencjalny wicepremier uwikłany w ponad 70
procesów, także za łamanie prawa innych obywateli do godności osobistej.
5. Prezydent skazany prawomocnym wyrokiem.
6. Minister MSWiA -rozbity służbowy samochód na wakacjach w Chorwacji,
ponadto kłopoty ze związkiem poza małżeńskim.
7.Wybór do KRRiT p. Borysiuka (był strażnikiem "jedynie słusznej linii
Roberta Kwiatkowskiego", przez lata prezesa TVP z ramienia SLD i jednego z
czarnych bohaterów afery Rywina.) i do Komisji Sędziowskiej Jasińkiego który
był w PZPR .
8. Na wysokie stanowisko została powołana sędzina z wyrokiem.
9.Wiceminister sportu zalega od roku z czynszem za mieszkanie i nie reguluje
go pomimo nakazu sądowego.
10. Minister sportu, w latach 1994-95 zdyskwalifikowany za doping.

A na koniec coś w stylu Pana Jacusia Kurskiego:
11. Ojciec wiceministra sprawiedliwości był sędzią, który skazywał Polaków w
epoce stalinizmu na karę śmierci (czyli był tzw. "oprawcą stalinowskim").

A teraz Narodzie kombinuj jak się to ma do szczytnych haseł i górnolotnych
frazesów `ponad standardowo uczciwej', `prawej' partii rządzącej.
    • krzycho44 Re: Czyści ludzie z PiS -u. 19.02.06, 22:06
      a kto ich tam widział,tych niby czystych?
      • karol1011 Re: Czyści ludzie z PiS -u. 20.02.06, 00:08
        Pocieszmy się że w SLD i PO jest 3 razy więcej takich "uczciwych".
        • krzycho44 Re: Czyści ludzie z PiS -u. 20.02.06, 11:41
          Jeśli do swoich idoli z Pisu doliczysz ich nowych przyjaciół z Samoobrony to
          wyniki mówia same za siebie.Stopa karalnośći jest bezkonkurencyjna.
        • ole707 Re: Czyści ludzie z PiS -u. 20.02.06, 19:24
          karol1011 napisał:

          > Pocieszmy się że w SLD i PO jest 3 razy więcej takich "uczciwych".
          Fozz i Telegraf rozliczyć!!!!
    • ole707 Re: Czyści ludzie z PiS -u. 21.02.06, 19:50
      Na razie ludzie AWS. W przyszłośći PiS!!!!!!!(Będą sądzeni)
      "Bankowcy zrzucają na siebie winę

      Nikt nie przyznaje się do wyrzucenia w błoto 4 mln zł.
      Stanisław M., były dyrektor regionalny banku PKO BP w Lublinie i Feliks W., były
      dyrektor oddziału tego banku w Lubartowie, obarczali się wczoraj w sądzie
      odpowiedzialnością za udzielenia bez podstaw 4 mln kredytu. Pieniądze trafiły do
      firmy Italmarca z Kocka, zarządzanej przez Marka Kolasińskiego, byłego posła
      AWS, który również zasiada na ławie oskarżonych.

      Proces rozpoczął się w ubiegłym tygodniu. W tzw. bankowym wątku sprawy Stanisław
      M. i Feliks W. – niegdyś wpływowi bankowcy – odpowiadają za bezpodstawne
      przyznanie Italmarce w 1999 roku kredytu. Obaj twierdzą, że są niewinni.
      Pieniądze przyznał Feliks W. Pełnomocnictwa do udzielenia tak wysokiego kredytu
      dał mu jego przełożony Stanisław M.
      – To nie było polecenie. W Lubartowie istniał mocny dział kredytowy, który miał
      dopiero ocenić, czy należy udzielić kredytu – utrzymywał wczoraj Stanisław M. I
      tłumaczył, że Feliks W. bardzo zachwalał mu Kolasińskiego. Słyszał od niego, że
      poseł to bardzo uczciwy człowiek. „Przed ołtarzem przyrzekał, że spłaci kredyt”
      – miał opowiadać dyrektor lubartowskiego oddziału Stanisławowi M.
      Były dyrektor regionalny PKO BP zaprzeczał, aby komukolwiek w Lubartowie nakazał
      udzielić kredytu posłowi. A tak właśnie twierdzi Feliks W. – Zadzwonił do mnie
      mówiąc, że sprawę tego kredytu trzeba załatwić pozytywnie.
      Feliks W. uznał więc, że kondycji finansowej firmy Italmarca nie będzie badać
      komisja kredytowa. Poza tym uważał posła za osobę bardzo wiarygodną. Kolasiński
      dzwonił przy nim do ówczesnego wicepremiera Janusza Tomaszewskiego. Opowiadał,
      że jest w doskonałych stosunkach z Lechem Wałęsą i Vaclavem Havlem. – Robiło to
      na mnie kolosalne wrażenie – stwierdził W.
      Stanisław M. i Feliks W. wieloletnie kariery w bankowości skończyli w areszcie.
      Pierwszy siedział blisko rok, drugi wyszedł po trzech miesiącach. Na następnej
      rozprawie wyjaśnienia złoży były poseł. "
Pełna wersja