kochamchelm
05.04.06, 17:08
Nowotestamentowa relacja opisująca Jezusa stąpającego po wodzie znajduje
naukowe wyjaśnienie - powiedział oceanograf z Uniwersytetu Stanu Floryda w
Miami, prof. Doron Nof.
Na podstawie statystyk temperatur powierzchni jeziora Genezaret oraz modeli
teoretycznych amerykański uczony wyciągnął wniosek, że w okresie między 2,6 i
1,5 tys. lat temu powierzchnia jeziora była chłodniejsza niż dziś.
Przy spadku temperatury poniżej zera wody przy zachodnim brzegu jeziora mogły
zamarzać formując zdolną unieść człowieka taflę lodu, która była niewidoczna
dla oddalonych obserwatorów. Szczegółowy opis hipotezy podaje kwietniowy
numer pisma "Journal of Paleolimnology".
Nie wierzę, żeby człowiek mógł chodzić po wodzie. Myślę, że zjawisko ma
naturalne wyjaśnienie - mówi amerykański uczony, który 14 lat temu
zaproponował hipotezę wyjaśniającą, w jaki sposób mogły się przed Mojżeszem
rozstąpić wody Morza Czerwonego.
W związku z nową hipotezą prof. Nof już otrzymał wiele listów. Ludzie pytają,
czy teraz wyjaśnię zagadkę zmartwychwstania - mówi naukowiec.