kochamchelm
11.05.06, 18:09
Marszałek Sejmu jedzie do Wiednia i prosi austriackie władze o to, aby
szybciej i więcej Polaków wpuszczali na roboty. Gdzie my żyjemy! Nasze władze
nie mają żadnego pomysłu na rozwój państwa i jego gospodarki, na zmniejszenie
bezrobocia. Poza tym są bez ambicji, bez godności. Czy nie wiedzą, jak świat
odbiera takiego marszałka, który jedzie prosić, bo jego rząd nie umie zapewnić
pracy swym ludziom? Kompromitacja. Nie pierwsza zresztą.