kochamchelm
12.05.06, 15:51
Jako licealista z dumą paradowałem po szkolnym korytarzu w czerwonej koszulce
z podobizną Che Guevary. Nie robiłem tego po to – jak widzi to Młodzież
Wszechpolska – żeby promować „komunistycznego mordercę”. Przyznam, że niewiele
wiedziałem wtedy o tej postaci. Dla mnie twarz Che Guevary była symbolem
wolności, poszukiwania własnej drogi ideowej, własnego pomysłu na życie,
wyzwolenia się spod sztywnych ram społecznych. Z takim myśleniem i z taką
postawą chce dziś walczyć młodzieżówka Ligi Polskich Rodzin. Wszechpolacy chcą
narzucić młodym ludziom sztywny gorset, wyznaczyć im bardzo ciasny margines
swobody. Mam dla wszechpolaków propozycję – niech Roman Giertych założy dla
was specjalne klasy eksperymentalne. Ciekawe, ilu ludzi zmieści się w
granicach przez was wyznaczonych.