Czy w Chełmie jest ulica...

09.06.03, 20:40
...Daniela Romanowicza, Włodzimierza Wielkiego?
    • Gość: muzyk Re: Czy w Chełmie jest ulica... IP: *.*.*.* 09.06.03, 21:06
      Prawdopodobnie nie maja takich ulic rowniez inne
      historyczne postaci zwiazane mniej lub wiecej z Chelmem.

      Nazwy ulic jeszcze nie o wszystkim swiadcza i .... jak
      wiadomo podlegaja czesto "historycznym" zmianom.
      • gorwicz Re: Czy w Chełmie jest ulica... 09.06.03, 21:13
        Gość portalu: muzyk napisał(a):

        > Prawdopodobnie nie maja takich ulic rowniez inne
        > historyczne postaci zwiazane mniej lub wiecej z Chelmem.
        >
        > Nazwy ulic jeszcze nie o wszystkim swiadcza i .... jak
        > wiadomo podlegaja czesto "historycznym" zmianom.

        Hmm... "historycznym" powiadasz...
        A mi się wydaje, że to byłyby ruskie nazwy, całkiem "niepoprawne"...
        • Gość: muzyk Re: Czy w Chełmie jest ulica... IP: *.*.*.* 09.06.03, 21:19
          Co piernik do wiatraka. Historii nie da sie zamazac,
          jest taka jaka jest.

          Moze mylisz okreslenie "ruski" z "rosyjskim"?
          • gorwicz Re: Czy w Chełmie jest ulica... 09.06.03, 21:39
            Gość portalu: muzyk napisał(a):

            >
            > Moze mylisz okreslenie "ruski" z "rosyjskim"?

            "ruski" to prawie polak, ale gorszego gatunku
            "rosyjski" to "azjatycki", czyli całkiem zły
            • Gość: muzyk Re: Czy w Chełmie jest ulica... IP: *.*.*.* 09.06.03, 22:14
              Masz zdecydowanie skrzywiona optyke. "Ruski" - to przede
              wszystkim okreslenie sredniowieczne od Rusi. Dlaczego ma
              to byc prawie Polak? Ruski to ruski, a polski to polski.

              W dzisiejszym jezyku ulicy przyjelo sie okresle-
              nie "ruski" w rozumieniu rosyjskiego "ruskij", czyli
              rosyjski. Mysle ze rodowod slowa siega zaborow i ma
              nieco poblazliwwe zabarwienie. Odnosi sie glownie do
              handlarzy na bazarach. Nikt przytomny nie mowi o
              Okudzawie, czy Ta-Tu "ruski".

              "Rosyjski" ma dwa znaczenia: neutralne / urzedowe
              oraz wypowiadane z lekiem i obawa (zabory, Katyn, okres
              uzaleznienia od ZSRR)
    • Gość: muzyk Re: Czy w Chełmie jest ulica... IP: *.*.*.* 10.06.03, 18:42
      Moze nie dokonca na temat, ale jako przyczynek do naszej
      rozmowy jak ulal:

      info.onet.pl/1,15,11,2104338,6428778,forum.html
      • gorwicz Re: Czy w Chełmie jest ulica... 11.06.03, 12:49
        Gość portalu: muzyk napisał(a):

        > Moze nie dokonca na temat, ale jako przyczynek do naszej
        > rozmowy jak ulal:
        >
        > info.onet.pl/1,15,11,2104338,6428778,forum.html

        Nigdzie nie ma na świecie takich rusofobów jak w Polsce. To co "ruskie"
        (rosyjskie, ukraińskie, białoruskie) jest złe, i odtrącane przez większość
        Polaków z definicji, to jest odruch. To się wysysa z mlekiem matki, potem jest
        wzmacniane przez otoczenie (rodzinę, ulicę, media, itd.).
        Była duża szansa, ale zmarnował ją papież (jako swoisty przewodnik większej
        części Polaków). Na pewno z Rosjanami nie da się prowadzić dialogu wciskając
        się na siłę - gdzie się da - z katolicyzmem. Rosjanie są zbyt dumnym narodem,
        są świadomi swoich korzeni i historii, i bronią się przed obcym. Nie sądzę, że
        wszyscy tego nie rozumieją. To jest polityka w najgorszym wydaniu.
        Europa Zachodnia "odkrywa" Rosję, panuje nawet swoista moda. Obym się mylił,
        ale w tym wypadku chyba Polak równie głupi przed szkodą jak i po szkodzie...
        • Gość: muzyk Re: Czy w Chełmie jest ulica... IP: *.*.*.* 11.06.03, 12:59
          Strzelasz z armaty do komara. Albo nie rozumiesz co
          czytasz, albo nie chcesz.

          Czy to Polacy wymyslili: "kura nie ptica, polsza nie
          zagranica"?
          • gorwicz Re: Czy w Chełmie jest ulica... 11.06.03, 13:30
            Widzę trochę puściły nerwy. Na Zachodzie papież też jest bohaterem - ale
            komiksów. Dopóty, dopóki papież jako polityk (najgłówniejszy zresztą) nie
            będzie w Polsce przedmiotem krytyki, nie da się dyskutować o relacjach ruski-
            polski.
            • Gość: muzyk Re: Czy w Chełmie jest ulica... IP: *.*.*.* 11.06.03, 13:42
              Nerwy? Owszem, gdy ja mowie o groszku, to Ty o fasolce.
              W ten sposob trudno sie porozumiec.
              Co ma tu do rzeczy papiez? Kaze kogos nienawidzic?
              Zreszta papieze nie chodza po ulicach, a my jak najbar-
              dziej. To my jestemy sasiadamy, razem pracujemy lub balu-
              jemy, opowiadamy sobie kawaly lub schodzimy sobie z drogi
              Nas papiez do niczego nie zmusi i Ciebie tez nie
              przymusi arcybiskup czy metropolita. Jezeli zechcemy ze
              soba rozmawiac i sie szanowac - to bedzie tylko nasz
              wybor.
              Ani "Ruski" nie jest lepszy od "Polaka", ani "Polak"
              niczym nie przewyzsza "Ruskiego".
    • Gość: muzyk Różnie ludzie o sobie gadają ... IP: *.*.*.* 17.06.03, 19:58
      respublica.onet.pl/1,9,8,693496,1994444,forum.html
      • Gość: muzyk Re: Różnie ludzie o sobie gadają ... IP: *.*.*.* 17.06.03, 20:22
        Bardzo ciekawe rozważania pt.
        "Ilu było Polaków w Polsce?"

        .... Podręczniki wydawane przez naszych wschodnich są-
        siadów po dziś dzień ukazują powstania kozackie jako
        walkę polskiej magnaterii z ruskim chłopstwem, broniącym
        również odrębności swej kultury i wyznania. Nie jest to
        ścisłe: w istocie spolonizowana magnateria oraz szlachta
        ruskiego pochodzenia, wyznająca częstokroć po dawnemu
        prawosławie, usiłowała ujarzmić masy chłopskie, wśród
        których znaczna cześć stanowili zrutenizowani Polacy.
        Ubolewali nad tym juz przedstawiciele tzw. szkoły krakow-
        skiej oraz zbliżeni do nich historycy, pisząc o zgubnych
        dla polskości rezultatach ekspansji na wschód.Osiedliło
        się tam parę milionów polskich kolonistów; w zamian zaś
        za te ,,elitę ludu polskiego pozyskaliśmy ledwie kilka
        tysięcy rodów szlacheckich ruskich i polskich" (W.
        Dzwonkowski). ........

        Warto przeczytać cały artykuł prof. Janusza Tazbira.

        papirus.pdi.net/tazbir/ilu-pol.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja