Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dobrze, spotkajmy sie.

    01.02.06, 23:58
    Rozpoczynam podokienko do watku "Do singli". Jesli ktos jest zainteresowany
    dyskusja nad celowoscia takiego spotkania, prosze dolaczyc sie do tamtego
    watku. Tutaj jest tylko lista obecnosci.
    Jesli ktos jest zainteresowany, prosze odpowiedziec i napisac miasto.
    Zobaczymy, co da sie zrobic.

    Ja. Warszawa.
    Obserwuj wątek
        • glista_ludzka Re: Dobrze, spotkajmy sie. 15.02.06, 00:08
          Ponieważ mam problemy ze skrzynką mailową (gazetowe skrzynki mailowe są do
          bani!!!) i nie wysyłają mi się maile, postanowiłam Was powiadomić tutaj, że
          mnie bardziej pasuje drugi z zaproponowanych przez Konstatację terminów -
          25.02. Czekam na dalsze instrukcje ;)
          • jowialna Re: Dobrze, spotkajmy sie. 16.02.06, 12:56
            a ja chcialabym, ale boje sie :) a gdzie sie w ogole spotykacie? bo ja nie
            wiem, czy to dobry pomysl, ten internet to dobra sprawa, bo zapewnia przyzwoita
            anonimowosc/ oprosz tego numeru IP itd ;)/, ale fajnie by bylo sie spotkac
            wsrod takich samych, albo podobnych ludzikow, jak ja/my :) waham sie, co mi
            radzicie? ja sie boje, ze spotkam kogos znajomego i bedzie wstyd :)
            • jazz-use1 Re: Dobrze, spotkajmy sie. 16.02.06, 13:01
              przestań...
              ja już chyba zostałem zdemaskowany przez jednego z uczestników:)
              a, przepraszam, jaki wstyd?to my sie mamy wstydzić? i niby czego?że mieliśmy niefarta?niech się wstydzą wszyscy ci "normalni"
              pozdrawiam, trzymaj fason
              • kylly Re: Dobrze, spotkajmy sie. 16.02.06, 21:32
                hmmm wstyd ;))) normalnie nie obiecuję że dojadę...ale w celu niewtydzenia się
                mogę wkleić ewnentualnie przesłać swą "facjatę" hmmm i nie wydaje mi się żebym
                miał trzy nogi ;))))
                  • konstatacja Re: no to jakz tym postkaniem? :) 17.02.06, 14:37

                    Nie, jwialna, wolalabym, zeby Ce nie oswiecal naforum. Polecam przeczytanie
                    watku od poczatku: napisalam w nim, ze po sompletowaniu listy chetnuch
                    nasptokanie prosze o kontakt na priva i do chetnych wlasnie bede wysylala maile
                    z informacjami, kiedy i gdzie sie spotkamy: choc to nie d. konca tak, bo na
                    razie to wspolnie ustatalmy, zeby wszystkim pasowalo.
                    Wiec porsze, jesli chcesz sie z nami spotkac, uszanuj te warunki: t nie
                    spotkanie publiczne, na ktorych kazdy z nas bedzie nosil koszulke z forumowym
                    pesudo, zeby juz wszyscy mogli go zobaczyc!!!
                    P_R_I_V.
                    DDA

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314
                      • jowialna Re: no to jakz tym spotkaniem? :) 17.02.06, 14:57
                        dzieki za skondensowana informacje;
                        bede szczera- i tak bym sie nie pojawila na tym spotkaniu, bo nie mam ochoty na
                        siedzenie i marudzenie, jakie to moje zycie jest straszne, bo moj rodzic jest
                        alkoholikiem
                        w wielkim skrocie myslowym i upraszczajac - uwazam, ze stan w jakim my / uzywam
                        tego slowa, ale paradoksalnie sie do tego 'my' nie chce zaliczac/ sie
                        znajdujemy jest efektem naszego lenistwa intelektualnego, nie chcemy sie 'wziac
                        w garsc' i pracowac nad soba, zwalczyc negatywne skutki kiepskiego dziecinstwa
                        a moze ja po prostu zaczelam te prace juz dawno temu i dlatego teraz, widzac
                        jej efekty, latwiej mi tak pisac
                        zycze milego spotkania i milej wymiany doswiadczen :)
                        • anis79 Re: no to jakz tym spotkaniem? :) 17.02.06, 15:25
                          jowialna napisała:

                          > dzieki za skondensowana informacje;
                          > bede szczera-

                          Hmm... to poprzednio nie byłaś?

                          i tak bym sie nie pojawila na tym spotkaniu, bo nie mam ochoty na
                          >
                          > siedzenie i marudzenie, jakie to moje zycie jest straszne, bo moj rodzic jest
                          > alkoholikiem

                          Może to nadinterpretacja, ale najwyraźniej zakładasz, że my (czyli
                          zainteresowani) spotykamy się po to, żeby narzekać, a co więcej implikujesz, że
                          nasze życie jest 'straszne'!!!
                          W żadnym miejscu nie wypowiadałam się na temat moich oczekiwań wobec tego
                          konkretnego spotkania, ani nie zauważyłam, aby zrobili to inni, więc chyba
                          odnosisz się do własnych wyobrażeń lub doświadczeń?

                          > w wielkim skrocie myslowym i upraszczajac - uwazam, ze stan w jakim my / uzywam
                          >
                          > tego slowa, ale paradoksalnie sie do tego 'my' nie chce zaliczac/ sie
                          > znajdujemy jest efektem naszego lenistwa intelektualnego,

                          Tak, to chyba skrót myślowy, bo przy okazji obrażasz uczestników spotkania. A
                          przynajmniej tak można odczytać Twoją wypowiedź.
                          A szkoda, bo to mogłaby być ciekawa dyskusja w innym temacie. W znaczej mierze
                          podzielam pogląd o 'lenistwie' i znam innych dda, którzy myślą tak samo...
                          • jowialna Re: no to jakz tym spotkaniem? :) 17.02.06, 16:57
                            >
                            > Hmm... to poprzednio nie byłaś?

                            bylam, zawsze jestem :)

                            >
                            > Może to nadinterpretacja, ale najwyraźniej zakładasz, że my (czyli
                            > zainteresowani) spotykamy się po to, żeby narzekać, a co więcej implikujesz,
                            że
                            > nasze życie jest 'straszne'!!!

                            no coz, zatem przyczepie sie- zamierzacie sie spotkac i przerzucac sie
                            dosiwadczeniami? licytowac, kto mial gorsze dziecinstwo? czyj rodzic bardziej
                            dal w kosc? kto ma w zwiazku z tym wieksze problemy?

                            nie twierdze, ze Wasze zycie jest 'straszne', ja po prostu reaguje adekwatnie
                            do postow, ktore sie na tym forum pojawiaja, gdyby nie bylo 'straszne'- bez
                            wzgledu na natezenie 'strasznosci'- to prywatne forum DDA nie mialoby sensu

                            > W żadnym miejscu nie wypowiadałam się na temat moich oczekiwań wobec tego
                            > konkretnego spotkania, ani nie zauważyłam, aby zrobili to inni, więc chyba
                            > odnosisz się do własnych wyobrażeń lub doświadczeń?

                            nie wiem, czy sie wypowiadalas, czy nie oraz, czy inni sie wypowiadali, bo- jak
                            slusznie zauwazyla Konstatacja- nie czytalam watku od poczatku :)
                            >

                            > Tak, to chyba skrót myślowy, bo przy okazji obrażasz uczestników spotkania.

                            nie mialam takiego zamiaru, jesli tak wyszlo- przepraszam / tu zlosliwie
                            zauwaze, ze- jako komplemty laik- mam nadzieje, ze obrazalskosc nie jest cecha
                            DDA


                            > A szkoda, bo to mogłaby być ciekawa dyskusja w innym temacie. W znaczej mierze
                            > podzielam pogląd o 'lenistwie' i znam innych dda, którzy myślą tak samo...

                            przyznaje, tematyka jest ciekawa- chociaz bolesna; i rzeczywiscie jest to
                            pretekst do zalozenia nowego watku, bo ja uwazam, ze naprawde sie uzalacie,
                            zamiast wziac w garsc.....tak na przekor, ze zlosci

                            a na zakonczenie zapytam zatem: w jakim celu organizowane jest to spotkanie?
                            • tooinvolved ze spotkaniem jak najbardziej w porzadku 17.02.06, 17:30
                              Jowialna --
                              ja sie spotykam bo lubie poznawac nowych ludzi, ludzi wrazliwych, co jak
                              najbardziej znajduje potwierdzenie u dda. Co do innych cech
                              charakterologicznych typu marudzenie, narzekanie to nie wiem, podobno nie-dda
                              tez czasem marudza i narzekaja na zycie, rodzicow, prace, szefa, zone, meza, za
                              male mieszkanie, smierdzacy tramwaj, korki. Jesli mialoby sie pojawic
                              narzekanie, to mysle ze i z tym sobie poradzimy albo jak nie bedzeimy chcieli
                              radzic, po prostu sobie ponarzekamy - i co z tego?? Poza tym to jest spotkanie
                              towarzyskie ludzi, ktorych cos laczy, czyli jakby z wejscia jestesmy na siebie
                              bardziej otwarci, przyjazni, jesli ktos sie decyduje na spotkanie to na pewno
                              musi sie wykazac jakiegos rodzaju odwagą - zderzene wynurzeń wirtualnie z
                              rzeczywistym kontaktem z drugim czlowiekiem.
                              I jeszcze jedna sprawa, najpierw mowilas ze wstydzisz sie spotkania
                              (zrozumialam ze jestes dda). potem wyczytalam, ze juz dlugo sie leczysz, czy
                              wrecz jestes po terapii, a na koncu znalazlam fragment, ze jestes zupelnym
                              laikiem z kwestii dda. O co tu chodzi? A poza tym czy to byla kokieteria z
                              Twojej strony z tym wstydzeniem, zebysmy Cie jednak przekonali ze nie ma sie
                              czego wstydzic i zebys zdecydowala sie przyjsc ale pozniej jednak wstyd nie
                              zniknal wiec postanowilas ponawyrzucac nam marudzenie i smęty zeby lepiej sie
                              poczuc ze i tak nie masz po co przyjsc? Wytlumacz prosze bo sie pogubilam.
                              Pozdrawiam.

                              Kochani od Spotkania - gratuluje nam odwagi i checi przelamywania barier i
                              strachu - na tym bym sie skupila. Ja mam najbardziej ochote na wieczorek w
                              fajnym klimacie z Wamim, po prostu. no i jestem ciekawa talentow oratorskich J-
                              U. :)
                              Pozdra do Was tez
                              • konstatacja Do Jowialnej 17.02.06, 18:47
                                Rozumiem twoje rozterki i musze sie przyznac, ze na poczatku mialam podobne co
                                do spotkania. Ale jesli chodzi o twoje sportretowanie DDA i tego, co o tym
                                myslisz: biorac mnie tylko za przyklad:
                                - nie lubie rozmawiac o moim dziecinstwei i paradoksalnie z DDA wlasnie
                                moglabym tego uniknac. A nie lubie dlatego, ze ten temat wydaje mi sie nudny i
                                wyeksploatowany. Mowilam o tym setki razy na terapii i teraz prawde mowiac mi
                                sie juz nie chce. Osobom postronnym czesto trzeba wszystko tlumaczyc od
                                poczatku i wyjasniac watpliwosci, a ja prawde mowiac nie jestem pedagogiem z
                                powolania i jestem wygodna - jesli nie musze, to nie chce.
                                - nie zastanawialam sie sie jak jest czy jak bedzie na spotkaniu, nawet mi to
                                przez glowe nie przeszlo. Tak samo, jak nie zastanawialam sie "jak wy
                                wygladacie" albo co o mnie pomyslicie, kiedy juz zobaczymym sie twarza w twarz.
                                Prawde mowiac w ogole sie tym nie przejmuje.
                                - intelektualne lenistwo i inne - prawde mowiac nie zglebialam sie za bardzo w
                                twoj watek rowniez, przeczytalam go tylko raz. Ja sie nie postrzegam w zadnym
                                wypadku negatywnie i nie mam zamiaru.
                                - forum DDA jest bardzo potrZebne, jak sie okazuje, tak samo, jak terapia DDA.
                                Robi sie tu to samo, co tam: pierze brudy, zeby mie przeszkadzaly w codzinnym
                                zyciu. Wyrzucasz napiecie, ktore czasem sie zbiera wobec osob, ktore: a) nie
                                maja nic przeciwko, b) same chetnie pomoga, c) rozumieja i nie pomysla o tobie
                                zle tylko dlatego, ze jestes czlowiekiem i masz czasem slabosci.
                                - nawet, jesli temat typowych cech DDA wyszedlby podczas naszej wspolnej
                                randki: i co z tego? Ja jestem prawde mowiac juz calkiem wprawiona w wyrazaniu
                                swojego zdania na tematy z tym zwiazane, jestem empatyczna i potrafie rada
                                pomoc. Jesli ktos mialby z tego skorzystac, to tylko sie z tego uciesze - ot, i
                                co!

                                Jestem DDA, chetnie sie spotkam z innymi DDA i zadnego z powyzszych sie nie
                                wstydze i nie bede zaklamywac, obracajac sie w towarzystwie, ktore nie zawsze
                                ma ze mna wiele wspolnego. A cokolwiek ktokolwiek sobie w zwiazku z tym
                                pomysli, to juz prawde mowiac jego sprawa/problem.

                                A na koniec - to moje forum i jestem z niego dumna. Moge tu byc szczera i
                                sluzyc zarowno jako autrytet, jak i osoba potrzebujaca pomocy i nic nie udaje.
                                Ludzie zamieszczajacytu posty zachowuja sie w sposob pelen wspolczucia i
                                dobrych manier, ze jest przyjemnoscia czytanie ich postow i utozsamianie sie z
                                nimi: malo tego, obdarzaja nas swoja szczeroscia i zaufaniem, ze nie zostana
                                osadzeni, co jest duzym wyroznieniem. I reszta czytelnikow forum to nieme
                                zalozenie szanuje - tutaj nie ma klotni. Bardzo sie utozsamiam z wieloma
                                wpisami i czuje wielka sympaie to wielu osob. Bardzo chetnie je poznam, tak po
                                prostu.
                                • jazz-use1 Do... 17.02.06, 18:52
                                  Nie ma sensu spotkanie w celu licytowania się, kto miał gorzej w dzieciństwie
                                  z tego prostewgo powodu, że w takiej licytacji, w konfrontacji ze mną i tak jesteście skazani na sromotną PORAŻKĘ!!!
                                  A zatem, zaśpiewajmy za Kazikiem:
                                  Hej hej hej,
                                  hej hej hej,
                                  Inni mają jeszcze gorzej...
                                  • anis79 Re: Do... 17.02.06, 19:10
                                    jazz-use1 napisał:
                                    > Nie ma sensu spotkanie w celu licytowania się, kto miał gorzej w dzieciństwie
                                    > z tego prostewgo powodu, że w takiej licytacji, w konfrontacji ze mną i tak jes
                                    > teście skazani na sromotną PORAŻKĘ!!!

                                    LOL

                                    Ja chcę się spotkać właśnie dlatego, że mam dosyć wylewania żalu na forum tym,
                                    czy innym. Już skończyłam. Na początku było mi to potrzebne, ale teraz już nie.
                                    Forum czytam dlatego, że pewne wątki inspirują mnie do przemyśleń. Nie zawsze
                                    mam czas albo ochotę ich wynikiem się tutaj dzielić. Ale mam ochotę poznać
                                    innych uczestników. Nie sądzę, żebyśmy spotykając się w realu zaczęli licytować
                                    się kto ma gorzej, bo nie tylko złe doświadczenia są w naszym życiu. Moje życie
                                    nie jest straszne. Właśnie zaczynam je lubić...

                                    Zresztą czy ludzie z forów np. osiedli czy regionalnych, którzy się spotykają
                                    przerzucają się doświadczeniami typu 'komu developer bardziej spieprzył kafelki
                                    w łazience' albo 'kto dłużej w danej miejscowości mieszka'? Nie sądzę. Spotykają
                                    się, bo chcą się poznać. Tak jest w moim przypadku :)
                                        • jowialna audiatur et altera pars 17.02.06, 22:45
                                          wystarczylo, ze wyszlam po zakupy, a juz sie ruch zrobil na forum :)
                                          w zwiazku z tym, ze zostalam wywolana do tablicy wyjasniam- bez cytowania :)

                                          nie wstydze sie spotkania, ja po prostu nie widze jego sensu, to nie jest
                                          spotkanie ludzi w 10 rocznice matury, zeby powspominac i policytowac sie, kto
                                          ile ma dzieci, bylych malzonkow i kasy, sila rzeczy bedziecie / w efekcie/
                                          gadac o Was i Waszych doswiadczeniach

                                          nie jestem po terapii, w zyciu u psychologa bylam dwa razy- po tym, jak zmarla
                                          mi mama i to tyle, to, ze jestem, jaka jestem / czyt: niezle znosze fakt bycia
                                          DDA/ to wylacznie efekt mojej krnabrnej i zlosliwej natury / ktorej przejaw juz
                                          mogliscie ocenic :)/, jestem uparta i pracuje nad soba, nie potrzebuje lekarzy
                                          i lekow, zeby sie czuc dobrze, mnie jest dobrze ze soba, sama jestem sobie
                                          lekarzem i lekiem / sterem, zeglarzem i okretem przy okazji tez ;)/

                                          nnie wyrzucam Wam marudzenia, stwierdzam po prostu fakt, ktoras z przemilych
                                          aktywnych uczestniczek forum nawet sie ucieszyla, ze jest taaka jowialna, bo
                                          bylo jej glupio samej z tym optymizmem- a reszta? nie oceniam........ ale
                                          marudzicie :)
                                          a moze nadmierny krytycyzm i cynizm jest cecha DDA :) a moze to geny :)

                                          ja z moim dziecinstwem nie mam problemow, wiedza o nich ludzie, ktorzy powinni,
                                          reszty nie powinno to obchodzic, bo nie oceniaja mnie przez pryzmat mojego ojca-
                                          nie chce, zeby ktos mowil 'ona jest taka biedna, wiele przezyla w
                                          dziecinstwie, wiesz, ojciec alkoholik, trzeba jej pomoc, nie obciazac
                                          nadmiernie, trzymac pod kloszem i chronic od swiata', juz bardziej
                                          wolalabym 'ona miala ojca alkoholika, a patrz, jak sobie swietnie radzi',
                                          chociaz najbardziej by mi odpowiadalo 'patrz, jak ona sobie swietnie radzi'

                                          mmoze i forum jest ppotrzebne, ale- wedlug mnie- tylko po to, zeby sie poczuc
                                          razniej, u mnie nie dzialalo, jak silownia, na ktora ide, wyciskam i padam
                                          zdechla, ale bez napiec; to straszne, co napisze /i zaznaczam, moze mi jest
                                          latwiej/ ale to raczej taki sofcik, ktory sprawia wrazenie listy egzystencji /
                                          zeby nie napisac 'zyc' :)/ pokreconych od poczatku, ktore nie maja szans na
                                          osiagniecie rownowagi

                                          do Konstatacji- Twoj ostatni akapit zabrzmial, jak tupniecie noga jedynaka 'to
                                          moje forum i moge sobie z nim robic, co chce' :)

                                          i absolutnie- co chce podkreslic z namaszczeniem- nie bylo i wciaz nie jest
                                          moja intencja obrazanie nikogo; wrecz przeciwnie, czytajac posty mozna sie
                                          zafrasowac, ale mam nieodparte wrazenie- za to mnie tez zjecie- ze zamiast
                                          wziac sie 'do zycia' wolicie siedziec i rozgrzebywac przeszlosc
                                          a ja wole isc do przodu, bo przeszlosc ode mnie nie zalezy, natomiast
                                          przyszlosc tak
                                          i zycze wszystkim Wam, zebyscie osiagneli ten stan bezczelnego zadowolenia ze
                                          swojego zycia :)
                                          pozdrawiam
      • glista_ludzka Mój przyczynek do dyskusji. 18.02.06, 13:33

        Ktoś napisał: "zamierzacie sie spotkac i przerzucac sie
        dosiwadczeniami? licytowac, kto mial gorsze dziecinstwo? czyj rodzic bardziej
        dal w kosc? kto ma w zwiazku z tym wieksze problemy?" (to są chyba słowa
        Jowialnej). A już na pewno jej słowa to "nie widzę sensu tego spotkania".
        Ja bym raczej powiedziała na Twoim miejscu: nie widzę sensu *mojego
        uczestnictwa* w tym spotkaniu. I w porządku, każdy ma prawo do postępowania
        zgodnie z tym, co mu dyktuje serce, rozum, sumienie, czy jak to tam się jeszcze
        nazywa. Nie można obiektywnie stwierdzić, czy sam fakt spotkania ma sens, czy
        nie. Są osoby, które się na nim zjawią, bo czują, że mogą na tym skorzystać -
        choćby dla samej satysfakcji, że spędzą miło czas w dobrym towarzystwie. To też
        się liczy.
        Nie wiem jak pozostali chętni, ale ja mam chęć uczestniczyć w tym spotkaniu, bo
        chcę poznać nowych fajnych ludzi i tyle. Od wysłuchiwania opowieści o moich
        problemach jako DDA są moi przyjaciele i terapeuci-in-spe, więc nie nastawiam
        się na to, że to spotkanie przerodzi się w narzekanie na pieski los nad kuflem
        piwa - ja w każdym razie nie planuję się przyczyniać do nadania rozmowom
        takiego kierunku.
        Jestem dość aktywnym użytkownikiem różnych forów internetowych i website'ów
        (nie tylko dla DDA) i sądzę, że zaciągnięte tam znajomości byłoby miło
        przenieść do tzw. realu. Zwłaszcza że w obecnych czasach net stał się
        substytutem wszelkich kontaktów towarzyskich i coraz trudniej, w każdym razie
        mnie, spotkać się z kimkolwiek. Bo ludzie mają swoje sprawy, pracę, rodzinę,
        mecz w TV i dużo wygodniej i oszczędniej jest im wyklikać maila lub
        porozumiewać się na GG, niż wtgospodarować trochę czasu na osobiste spotkanie.

        Jeszcze o licytowaniu się i przerzucaniu się problemami. Nie ma sensu się
        licytować, kto miał gorzej, bo każdy miał *inaczej*. To, co dla jednego będzie
        tragedią, po której trudno się podnieść, inny zniesie łatwiej. Wszystko, co
        przeżywamy, jest "dopasowane" do naszej konstrukcji psychicznej i zakodowanych
        w nas zdolności przetrwania.
        ***
        W każdym razie - ja cały czas utrzymuję gotowość do spotkania i jeśli jeszcze
        ktoś oprócz mnie wyrazi taką ochotę, to fajno. Jak coś więcej uradzita, dajta
        cynk.
      • anonim_ka Re: Dobrze, spotkajmy sie. 20.02.06, 15:21
        Ze wsi pod wawa, nienormalne DDD siem melduje :))
        troche szybko jesli na 25 luty ,
        bo nie zdaze sie przymieszkac.
        Nie bede miala komu podrzucic dzieci do zaopiekowania - sa kranabrne jak to studenci __ wybieraja co ladniejsze opiekunki.
        Pozdr
        B>

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka