Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      Grrr....Mam taką deprechę...

    01.03.06, 12:27
    że lepiej nic już nie będę pisał...Jakaś taka agresja we mnie siedzi, nie mogę się na niczym skupić, najchętniej to bym komuś podokuczał, dokopał, albo się pochlastał....
    Chyba mi się pić znowu chce.....To też mnie denerwuje, mam ochotę się zapić w trupa, ale wiem, że to nic mi nie pomoże....
    Kurcze, to jakieś piprzone science-fiction...
    GRRRRRR
      • anis79 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 01.03.06, 13:54
        Hej, znam to, ale ja bym się w takich momentach 'zajarała' na śmierć ;)
        Nie bardzo wiem co z tym zrobić... czasem mi pomaga prozaiczny wycisk fizyczny
        typu siłownia.
        • pige0n Re: Grrr....Mam taką deprechę... 01.03.06, 18:48
          ja lubie sobie zajarac, ale nie jak mam dola, bo to do niczego przyjemnego nie
          prowadzi. zaladnia sie tym bardziej nie biore pod uwage. wysilek fizyczny jest
          dobry - stosuje go cala zime , ale z kolei jestem po kontuzji lekkiej, i to tez
          nie wchodzi w gre w tym tygodniu. na dodatek zwolnienie z pracy dostalem,
          remont mieszkania - czyli mieszkam na budowie, na dodatek zima sie przedluza...
          wszystko sie sypie naraz - ja tak mam od czasu do czasu.
          • forewer_young Re: Grrr....Mam taką deprechę... 01.03.06, 21:01
            spacer,spacer ( zadnej wódy, prochów, fajek i innego szajsu )spacer i jeszcze
            raz spacer im bardziej ekstremalna pogoda tym lepiej ( najlepsza , snieżyca,
            burza , wichura - niepotrzebne skreslic :), a potem gorąca pyszna kawa.......i
            po depresji...
            • jazz-use1 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 01.03.06, 21:35
              ...żeby to było takie proste...
              pamiętam, jak byłem nastolatkiem, kochałem długie spacery w czasie burzy....uspokajały mnie i oczyszczały myśli...
              dziś nie jest tak lekko....po terapii, jakoś mnie potrafię się pozbierać, pewnie dlatego, że powyciągałem z zakamarków naprawdę paskudne rzeczy, (na zasadzie "to ja wam teraz dokopię ")i potem czasy zabrakło, żeby to poukładać i uporządkować.
              tak jak jush wspominałem, straszą teraz i spać nie dają po nocy..
              Najgorzej jest, kiedy jestem sam. Kiedy mam czas tylko dla siebie, kiedy idę na spacer w czasie śnieżycy w ciągu nocy..Oczywiście wiem, że to do niczego nie prowadzi, że muszę się skupić na tym, co ważne, co TERAZ, DZISIAJ...tylko że ta wiedza mi nic nie daje...uffff....
              jest jeszcze flaszka....stara znajoma, która macha zza szybki kredensu i kusi zalotnie

              wieczorem z mroku wychodzą demony
              kolejna kochanka już czeka..
              Będę Jej wierny, lecz tylko do dna-
              -potem, przyjdzie następna...

              tylko, co z tego....


              jeszcze mi, sookinsyny zamknęli właz od dachu....grrr
              • nikas10 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 03.03.06, 23:39
                Powiem tak. Jak się napijesz na chwilę będzie lepiej, potem będzie gorzej.
                Testowałam i wierz mi - nie działa.
                • jazz-use1 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 04.03.06, 02:28

                  dupa będzie a nie lepiej, grrr
                  • januszek96 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 04.03.06, 14:50
                    Jak sobie życzysz ....... tak masz..... . Pozdr.
                    • jazz-use1 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 05.03.06, 01:51

                      ooo!!! I rzekł Pan Najmądrzejszy!!!
                      • januszek96 Re: Grrr....Mam taką deprechę... 05.03.06, 05:50
                        Uważam jednak , że wyjdziesz z tego stanu bez problemu.........tylko nie
                        powielaj schematów , zrob coś nowego...... zaskocz sam siebie....Efekt może być
                        zaskakujący.......Powodzenia.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja