Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      każda myśl o ojcu, już mam dość

    20.10.06, 10:07
    Witajcie.
    Pierwszy raz piszę na tym forum, a czytam od niedawna, ale muszę się wyżalić,
    bo nie daję już rady sama.
    Znów ojciec poszedł w tango, po raz setny, a może tysięczny? A ja mialam już
    dosyć, więc kiedy usłyszałam przez telefon, że ma pijany głos to kazałam mu
    natychmiast wracać do domu i zagroziłam, że jeżeli tego nie zrobi, to już nie
    będzie miał dokąd wracać. Oczywiście nie posłuchał, więc następnego dnia
    wysłałam mu sms, żeby już nie wracał, że stracił córkę i wnuczkę (miesiąc
    temu urodziłam Michasię). Od tego momentu nie można się do niego dodzwonić,
    bo rodzeństwo próbowało. Ja już więcej nie starałam się z nim skontaktować,
    bo podjęłam decyzję, ale... martwię się czy nic mu się nie stało, mam wyrzuty
    sumienia, że to przeze mnie, że może by wrócił następnego dnia, a co
    najgorsze wstydzę się przed rodziną, że się go wyrzekłam, że zabroniłam mamie
    wpuszczać go do domu. Ludzie, ja jestem dorosła, a zachowuję się jak
    dziesięciolatka, myślę jak dziecko.
    Już nie mam siły czuć się upokorzona przez jego wyskoki. Już nie chcę nigdy
    więcej sprzątać jego rzygowin. Ale boję się, że znowu go spotkam,
    śmierdzącego jak bezdomny z centralnego. Boję się że spotkam go zapitego na
    ulicy. Boję się tego wstydu, który wtedy czuję...
    Na razie córeczka daje mi siłę do życia i trwania mocno w podjętej decyzji,
    ale kiedy zasypia każda moja myśl kieruje się do ojca, tego drania który tyle
    razy się na mnie wypinał, który tyle razy wykorzystywał moją miłość...
    Czemu nie mogę go po prostu znienawidzić? Czemu przez niego muszę płakać,
    czemu nie mogę spać?
      • emajlowa Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 20.10.06, 12:42
        Na wszystkie pytania czemu jest jedna odpowiedź:
        po prostu go kochasz, tęsknisz do miłości, którą od niego powinnaś otrzymać.
        Pamiętaj to co się z Twoim Ojcem dzieje to nie Twoja winna, On sam sobie i
        innym krzywdę robi.
        Twoja decyzja to dobra decyzja i tego się trzymaj, nie wstydź się, Ty nie masz
        czego się wstydzić.
        Pozdrawiam.
      • lucyna50 Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 20.10.06, 19:21
        Alkoholizm to choroba nie tylko pijącego ale całej rodziny. Jesteś DDA (dorosłe
        dziecko alkoholika). Poczucie krzywdy i winy, wstydu jest wszechobecne. Żadne
        rozmowy, prośby, grośby, i inne nie odnosą żadnego skutku, dopóki alkoholik sam
        głosno nie powie, że ma problem i nie podejmie decyzji o leczeniu. Możesz
        podjąć terapię dla siebie, bo ojciec może pomóc sobie tylko sam. Nauczysz się
        jak żyć bez tych uczuć, poczujesz się wolna i godna szacunku. Psychoterapia
        trwa długo i nie jest łatwa. Mnie się udało.
      • melba_piszczykowa Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 25.10.06, 12:47
        wlasnie! idz na terapie dla siebie i swojej coreczki.
        dobrze ze chcesz cos zmienic a z terapeuta bedzie ci latwiej, potrzebujesz
        wsparcia.
        nie poddawaj sie :)
        • malymyszok Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 25.10.06, 22:18
          Nic nie wiem o terapii. Czy możesz podpowiedzieć gdzie szukać? Czy przy ośrodku
          gdzie jest terapia AA? Czy taka terapia jest płatna, czy można znaleźć
          bezpłatną?
      • lucyna50 Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 26.10.06, 10:47
        Pytaj o psychoterapię DDA w ośrodkach Narodowego Funduszu Zdrowia leczących AA.
        Jest bezpłatna. Jest trudna ale może odmienić Twoje życie. Potrzena jest
        determinacja i wytrwałość. Mnie się udało. Poczytaj też inne tematy. Sporo się
        dowiesz o problemie. Pozdrawiam ciepło.
        • malymyszok Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 26.10.06, 18:54
          Dziękuję za odpowiedź, właśnie tak zrobię. Muszę, bo inaczej... po prostu nie
          chcę marnować życia.
          • melba_piszczykowa Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 27.10.06, 09:32
            dzielna dziewczyna :)
            • lucyna50 Re: każda myśl o ojcu, już mam dość 27.10.06, 17:39
              ... i bardzo dobrze i tak trzymaj, i nie odpuszczaj ani na chwilę. Ja po
              skończeniu terapii od pani psycholog usłyszałam: ...ROZPOZNAĆ PROBLEM,
              POWIEDZIEĆ O NIM GŁOŚNO, PODJĄĆ DECYZJĘ O TERAPII I WYTRWAĆ W NIEJ DO KOŃCA TO
              WIELKIE BOHATERSTWO... Wtedy byłam zaskoczona, dziś wiem,że miała rację.
              Powodzenia.
    Pełna wersja