Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliwa...

    24.08.07, 08:36
    Podobno jestem DDA. Moi rodzice rozwiedli się gdy miałam 3 latka.
    Mama pije dość często. Wychowała mnie sama i jestem z niej dumna...
    Niestety swoje życie trochę za bardzo podporządkowała mnie i wydaje
    mi się, że samotność doprowadziła jej słabą psychikę do alkoholizmu.
    Lubi sobie wypić, za to jej nienawidzę...Czasem było mi naprawdę
    ciężko bo wzbudzała we mnie agresję... Gdy ja miałam najważniejsze
    momenty w życiu ona piła - egzaminy do liceum, matura, egzaminy na
    studia, obrona... Mimo to zawsze wszystko miałam, dobre jedzenie,
    dobre zabawki, dobre książki.Od 3 lat jestem w związku z Facetem dla
    którego problemy alkoholowe są obce, a właściwie były obce...Rozumie
    mnie, kocha...A ja jestem szczęśliwa bo Nasz związek jest naprawdę
    udany i nie ma większych sporów. Widzicie, że można żyć normalnie
    będąc DDA ??? Powodzenia wszystkim życzę :)))) Walczcie bo życie
    jest zbyt piękne by je zmarnować :)))
      • liczi_liczi Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 25.08.07, 17:52
        Podobno nie każdy, kto wywodzi się z rodziny z problemem alkoholowym musi byc
        DDA (tak powiedziała mi pewna psycholożka). Może to kwestia osobowości,
        podatności, wrażliwości...?
        Super że udaje Ci się wieść normalne, szczęśliwe życie pomimo alkoholizmu Twojej
        mamy :) Tak trzymać!!!
        • kdda Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 23.08.08, 00:20
          Witam Smile
          Pisze prace mgr na temat DDA. Bardzo prosze o pomoc poprzez wypelnienie ankiety.
          Ankieta ta jest calkowicie anonimowa a jej wyniki beda wykorzystane wylacznie w
          celach naukowych. Wyniki ankiety beda ogolnie dostepne na stronie na ktorej sie
          ona znajduje. Oto link do ankiety:
          ankietka.pl/survey/show/id/15492/dorosle-dzieci-alkoholikow-dda.html
          Jeszcze raz bardzo porsze o pomoc.
          BArdzo DZiekuje
      • nunka17 Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 01.09.07, 16:02
        Popieram;-)Ze mną jest podobnie.Wydaje mi się,że jak na DDA to wiodę
        szczęśliwe życie,chodź to nie znaczy,że jest łatwo.Nigdy nie
        chodziłam na rzadne terapie,nad wswzystkim pracowałam sama,ale
        najwięcej dała mi swiadomość tego,co się działo w moim domu.Widze u
        siebie różne "niedoskonałości" wynikające ze statusu bycia DDA...ale
        nie ma rzeczy niemożliwych do pokonania.Pozdarwiam*
      • januszek96 Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 02.09.07, 12:56
        Pesteczko! A co to za mit , że DDA są niesczęśliwe ? Piszesz
        straszne rzeczy o swoim dzieciństwie , o wieku dorastania ....
        Jednocześnie usprawiedliwiasz , piszesz cos o jedzeniu , zabawkach
        (mogłaś tego nie miec ?)....tylko nie piszesz o najwazniejszej
        rzeczy - o miłości . Żyjesz z byłym alkoholikiem , masz masę
        utrudniających zycie - dysfunkcji .....i piszesz ,ze jesteś
        szczęśliwa ???? Oszukujesz ..... Mnie nie oszukasz ..... Oszukujesz
        tylko siebie !Pozdr.
        • iw78 Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 10.09.07, 11:55
          Ale ona nie pisze, że zyje z byłym alkoholikiem...ja przynajmniej
          tak zrozumiałam...

          .......................................
          Bez znajomości siły słów nie sposób poznać ludzi
      • avventura Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 13.09.07, 00:09
        przepraszam, że się wtrącę...
        życzę CI jak najwięcej szczęścia i miłości, ale według mnie jeśli
        ktoś pisze, że nienawidzi... wciąż ma zadrę w sobie, pielegnuje
        żale... do siebie, do tego kogoś... i trudno mu czuć
        się "komfortowo", pewnie.... żeby nie powiedzieć - szczęśliwie...

        pozdrawiam:)
      • lucyna50 Re: Podobno jestem DDA a mimo to jestem szczęśliw 28.09.07, 14:09
        A co to jest, to szczęście?
        Poczucie krzywdy zastąpione jedzeniem, dobrą książką, zabawkami i
        poczuciem winy matki?
        Życie z facetem któremu "problemy alkoholowe są już obce"? Doskonale
        rozumiesz i poruszasz się w kręgu "znanych Ci problemów" i
        kontrolujesz wszystko. Czy o to chodzi w tym szczęściu?
        Potrzebujesz, by to inni potwierdzili, że jesteś godna szacunku. Czy
        wiesz, że masz prawa, czy z nich w pełni korzystasz?
        Nie piszesz o miłości, godności, poczuciu bezpieczeństwa. A czy
        czujesz się wolną? Ciepło pozdrawiam.
        • asiouek smutne to, 10.10.07, 20:54
          że dda tak mają, że jak widzą kogoś szczęśliwego, to mu zaraz próbują udowodnić,
          że się oszukuje...
          no i ta zdolność to wydawania tak daleko idących wniosków po jednym poście!!!
          kto wam daje do tego prawo???
          • januszek96 Re: smutne to, 11.10.07, 06:39
            DDA tak nie mają ..... to jest po prostu troska ....o to , aby nie
            życ złudzeniami ... aby się obudzic :-)
            • nunka17 Re: smutne to, 14.10.07, 18:17
              Co za pesymizm....Brak wiary w siebie i innych...Wszystko tak
              widzisz czarno-bialo.
              • januszek96 Re: smutne to, 14.10.07, 21:13
                To nie pesymizm ....tylko realizm . Wiary tutaj nie zauważyłem ...
                tylko magiczne myślenie . A widzę kolorowo ... ;-))
                • 10.amber Re: smutne to, 30.08.08, 23:14
                  Witam!!Ja tez jestem corka alkoholik.Rodzice rozeszli sie gdy mialam 14
                  lat,nastepni"przyjaciele"mamy tez nie wylewali za kolnierz.Mama starala sie jak
                  mogla a byla nas czworka ,niestety bracia tez zostali alkoholikami.Po mimo ze
                  wychowywalam sie w okropnych warunkach moge powiedziec ze jestem szczesliwa i ze
                  moja psychika na tym nie ucierpiala.Mam dwoje juz doroslych dzieci,dobrego meza
                  ktory nie pije a ja sama wypilam pierwszy i ostatni raz alkohol majac 18
                  lat.Jedynie co mi zostalo z dziecinstwa to strasznie sie boje jak ktos glosno
                  krzyczy.Pozdrawiam
    Pełna wersja