Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      nie lubię siebie

    29.10.07, 23:20
    Kto z was ma też ten problem, że nie lubi siebie, chciałby być kimś innym?
    Albo nie lubi i nie akceptuje świata i życia?
    Mnie wszystko powyższe dotyczy. Staram się to zmienić, ale dotąd mi się nie udało.
      • edith31 Re: nie lubię siebie 30.10.07, 00:18
        Droga Isiafisia, ja tak mialam latami, nie lubilam siebie, bylo mi z
        tym ciezko ,ale przyjdzie czas i pewn dojrzalosc ze polubisz siebie,
        u mnie tak bylo, jednak powinnas porozmwiac z jakims psychoteraputa
        lub o tym zeby pomogl Ci popracowac nad tym, czyli troche
        naprostowac to krzywe zwierciadlo w ktorym sie przegladsz, jestem
        pewna ze w Twoim wypadku jest wiele rzeczy za ktore moglabyc siebie
        polubic ale wiem ze dla Ciebie to nielatwe, mysle ze w tym wzgledzie
        pare spotkan chociaz z psychologiem moglyby Ci pomoc, ja sie
        spotykalam z pschoteraputą w moim mniemaniu po to aby sie zmienic a
        po jakims czasie terapii nagle doszlam do wniosku "ale ja nie chce
        sie zmieniac bi lubie siebie", jak to powiedzilam terapeutce miala
        łzy w oczach.
        Jednak zeby zaczac siebie cenić i lubiec potrzeba troche pracy nad
        soba, samemu nie zawsze sie udaje.
        Isiufisiu pamietaj ze ten brak akceptacji dla siebie nie wyszedl od
        Ciebie samej, ten poglad ze nie warto siebie lubiec narzucili Ci
        bliscy ktorzy byc moze Cie krytykowali lub popelnili inne bledy
        wychowawcze (niewiem jaka byla przyczyna) jednak nie ma watpliwosci
        ze nasze poczucie wartosci ksztaltuje sie od najmlodszych lat.
        pozdrawiam i zycze duzo milosci i akceptacji dla siebie samej.Edith
        • isiafisia Re: nie lubię siebie 30.10.07, 12:35
          Edith, dziękuję za odpowiedź. Potrzebuję, by ktoś ustosunkował się do tego co
          myślę i czuję, ale nie mam z kim pogadać.
          Co do dojrzałości, to od dawna czuję się dojrzała - mam 30 lat;)
          Mam dwie teorie na to, dlaczego nie lubię siebie i świata. Pierwsza jest taka,
          jak mówisz: zostałam źle wychowana. Nie czułam się nigdy dla nikogo ważna,
          lubiana itd. Czułam się problemem, bo byłam mała i wymagałam jakiejś tam opieki,
          a w domu był poważniejszy problem - mój ojciec-pijak itd.
          A druga teoria jest taka, że jestem beznadziejna, nudna, nieciekawa, nie ma o
          czym ze mną rozmawiać. Mam 30 lat i nie mam nikogo bliskiego. To nie przypadek.
          Mnie trudno lubić. Jestem malkontentką, jestem strasznie krytyczna, nie tylko
          wobec siebie, ale i innych. Świat mi się nie podoba, nie chcę brać udziału w
          życiu. Mam wiele mizantropicznych cech. Może taka już jestem? Nie wiem. Raz
          czuję tak, raz tak. Mam swoje wzloty i upadki. Nie jest tak, że cały czas czuję
          się paskudnie. Ale niestety to jest mój rys charakterologiczny, który daje o
          sobie znać często.
          Pozdrawiam.
      • mskaiq Re: nie lubię siebie 31.10.07, 03:28
        Nie lubisz siebie bo za kazde niepowodzenie obwiniasz Siebie. Kiedy
        tak sie dzieje wtedy przestajemy lubic siebie, uwazamy siebie za
        gorsza osobe od innych ludzi.
        Niepowodzenie pojawia sie na skutek bledow ktore popelniamy a nie
        dlatego ze jestesmy gorsi od innych. Trzeba znalesc blad i naprawic
        blad.
        Kiedy nie lubimy siebie wtedy automatycznie nie lubimy swiata,
        ludzi. Trzeba polubic siebie aby moc cieszyc sie zyciem.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • edith31 Re: nie lubię siebie 01.11.07, 01:25
          IsiuFisiu, no to jestesmy rowiesniczkami,milo mi :))
          A wiec musze obalic teorie nr 2 jaka masz na swoj temat bo jest ona
          niezgodna z rzeczywistoscia(wierz mi ze to typowe dla osob z
          dysfunkcyjnych rodzin ze czesto mysla o sobie odwrotnie niz
          postrzega je otoczenie).
          Pierwsza teoria jest w 100% prawdziwa , jako malutka dziewczynka
          potrzebujaca optymalnych warunkow do rozowju ,nie dostalas
          odpowiedniej uwagi jakiej potrzebowlas,niestety nikt nigdy Ci nie
          zwroci juz tego. Ale Ty sama mozesz wiele zrobic dla siebie,
          zaopiekowac sie sobą tak jak powinni sie zaopiekowac Toba dorosli
          jak bylas mala. Mozesz czesto powtarzac do samej siebie (tak
          terapeuci radzą i to czesto pomaga dlatego ze w Tobie nadal siedzi
          ta mala smutna dziewczynka i mów do niej) np tak: przypuscmy ze
          nazywasz sie Ania(wstaw swoje imie)
          "Aniu nie martw sie juz wszystko bedzie dobrze, jestes malutka,
          potrzebujesz opieki i milosci, zaopiekuje sie Toba i zatroszcze sie
          o Ciebie"
          Wiem ze to brzmi smiesznie ale mi to pomagalo, zaczelam sie
          oczysczac z uczucia zlosci i smutku ktore we mnie siedzialy,
          uzalilam sie nad sobą,zaopiekowalam sobą czyli dziewczynką ktora we
          mnie cierpiala latami,byla smutna i samotna.
          Jak Ty sie o siebie niezatrosczysz to nikt tego nie zrobi.
          To jest taki ekspryment ale jest bardzo pomocny. Za kazdym razem
          kiedy dopada Cie dół mów do siebie cieplo i zacznij kochac siebie,
          bo jestes tego warta.
          Czy Ty nie pokochalabys takiej samotnej,smutnej dziewczynki ktora
          rodzice sie nie opiekowali jak nalezy ,nie poświecali jej uwagi??Na
          pewno tak!
          To Ty jestes tą dziewczynka wewnatrz i ona potrzebuje teraz Twojej
          pomocy ,nie zawiedz jej.To przeciez nie jej wina..
          Wlasnie o takiej dojrzalosci mowilam ,mozna miec 50 lat i byc
          niedojrzalym duchowo, czlowiek dojrzaly to czlowiek pogodzony ze
          soba.
          Teraz czas na Ciebie,polub siebie ,pokochaj bo jestes tego
          warta....... pamietaj jesli Ty pokochasz siebie to bedzie to biło od
          CIEBIE i ktos wartosciowy pokocha Ciebie ,
          Do dzieła!!!
          pozdrawiam Edith
          • koalaa8 Re: nie lubię siebie 01.11.07, 19:32
            Masz rację edith31, właśnie tak się czułam jak opisałaś.
            pozdrawiam
      • isiafisia Re: nie lubię siebie 04.11.07, 01:01
        Hmm..dzięki za odpowiedzi. Postaram się to zmienić. W sumie cały czas się
        staram, bo nie jest mi z tym dobrze...wiem, że macie rację..wiem, że stosunek do
        siebie przekłada się na stosunek do innych ludzi i świata.
        Ale..chciałabym, żeby odezwał się ktoś, kto ma taki sam problem. Wydaje mi się,
        że moze znalazłabym wspólny język z taką osobą. Może...
        A może dopóki się nie zmienię, nie jestem w stanie nawiązać zadnego pozytywnego
        kontaktu z drugim człowiekiem? Bardzo możliwe. Bo jak na razie mi się to nie udało.
        • elka40live Re: nie lubię siebie 13.11.07, 19:26
          Rozumiem Ciebie doskonale..Ja rowniez czuje sie "dziwna " ...nie
          lubie siebie i nie przekonuja mnie miłe słowa innych..Jesli miałabys
          ochote porozmawiac..moje gg 3778367 Ela
      • stefanl Re: nie lubię siebie 16.11.07, 19:50
        Nie akceptowałem siebie latami. Oczywiście wszystko z powodu
        pijactwa ojca, koszmarnej atmosfery i braku uczuć w domu.
        Wreszcie po wielu latach zacząłem akceptować siebie i swoje inności.
        A mam ich sporo. Ale nigdy nie zaakceptuję pijactwa ojca i
        kompletnej bezradności matki. Tym bardziej że pijactwo ojca niestety
        przełożyło się na życie moje i mojej rodziny.
    Pełna wersja