Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      /Strach przed nieznanym/

    24.04.08, 22:34
    O rety, zwykły supermarket a od kilku dni zbierałam się w sobie, żeby do niego
    wejść. (To raz. Dwa to że widziałam dzisiaj dziewczynę, którą znam z widzenia
    z podstawówki. Kufa, ale ładna. "Piękna" pomyślałam.
    Dlaczego ominęły mnie dobre strony okresu dojrzewania...)
      • kajda28 Re: /Strach przed nieznanym/ 25.04.08, 08:08
        wiesz log222 ja mam to samo, może nie tak bardzo jak ty, ale cholera ma :((( jak
        mam pójść tylko po chleb do sklepu, to mi się "nie opłaca" i nie idę, później
        kombinuje co zrobić aby nie być głodna. Urzędy: chodzę tam jak już muszę. Szukam
        pracy, byłam raz złożyć cv, bo zapytanie się w UP gdzie szukają i dodatkowo oni
        jeszcze tylko tel. do pracodawcy dają :(
        to chyba jakiś rodzaj lenistwa, nieśmiałości i nie wiem czego jeszcze. tak aby
        nikomu nie zawracać głowy swoją osobą... nie potrzebnie.
        Uroda rzecz względna.
        • leojoa1 Re: /Strach przed nieznanym/ 25.04.08, 11:01
          ja a w supermarkecie nie byłam z 5 lat- mój lęk mi na to nie pozwala. Urzędy
          jako tako, miałam pracę związaną z chodzeniem po urzędach.
          • log222 Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 15:23
            A czego tak się boisz? :) w tych supermarketach
            Dla mnie supermarket to najlepsze wyjście, masakra to te sklepiki z paniami w okienkach albo za ladą, co trzeba się pytać. Normalnie człowiek wystawia się na odstrzał :] A w supermarkecie przemykasz między półkami, bierzesz co chcesz (można spokojnie obejrzeć wszystko ze wszystkich stron) potem do kasy i po sprawie. Najfajniejsze że przez cały ten czas nie trzeba się odzywać ;D
        • log222 Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 15:25
          > to chyba jakiś rodzaj lenistwa, nieśmiałości i nie wiem czego jeszcze. tak aby
          > nikomu nie zawracać głowy swoją osobą... nie potrzebnie.

          ...bo wstyd.
          Np.
        • log222 Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 15:27
          > Uroda rzecz względna.

          Czasami też tak myślę
      • h-e-x-e Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 08:33
        U mnie jest ten strach w sumie przed wszystkim co nowe w życiu, bo nowe tzn. że może się coś zdarzyć, że nie będę wiedziała jak zareagować (niby normalna sprawa). Wtedy nasuwa mi się myśl, zwłaszcza jeśli chodzi o sytuacje nowe i niezbyt przyjemne, że się tak zdenerwuje, że nic mi do głowy rozsądnego nie przyjdzie i w końcu będzie już tak źle, że sie rozpłacze (z tych wszystkich emocji).Czyli nie rozwiąże problemu i jeszcze tylko się ośmieszę.
        Co do urzędów, sklepów i w ogóle kontaktów z ludźmi od których jestem zależna (albo wydaje mi się,że jestem zależna), to wygląda to tak jakbym rzeczywiście nie zasługiwała na ich uwagę i to ja nie chcę sprawiać im kłopotu swoją osobą.
        Skąd się to bierze? Czyżby brak wiary w siebie i swoje możliwości? A może stawianie siebie wyżej niż innych? A może wszystko razem do kupy i jeszcze parę innych rzeczy.

        Ostatnio stwierdziłam, że moje zachowanie trochę jest podobne do zachowania osoby, która postawiono na krze pośrodku lodowatej wody. Nie jest mi na niej wygodnie, męczę się na niej, jest mi zimno i źle, ale nie zrobię kroku w przód, w tył czy w bok. Boje się, że jak go zrobię to wpadnę do tej lodowatej wody i będzie mi jeszcze gorzej. Ten strach jest większy nić ciekawość, co tam może mnie spotkać jak zrobię jednak ten krok, bo może niekoniecznie tylko zimna woda, może tam jest jednak coś dobrego i właśnie dla mnie stworzonego... Czy chcę sobie odbierać szanse poznania tego? Jak dotąd ja sobie nawet nie dawałam tej szansy, bo nie dopuszczałam nawet drobnej myśli o sprobowaniu czegoś nowego i mi nieznanego. Zaczęłam próbować powoli i od drobnych nowości.Na razie jestem na etapie ziarnka maku:) Ale zaczęłam!
        • mskaiq Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 11:09
          Strach potrafi osaczyc. Cokolwiek chcemy zrobic na drodze pojawia
          sie strach. Nie mozna wyjsc, wejsc do sklepu, odebrac telefonu, itp.
          Strach trzeba przelamywac , kiedy to robimy staje sie silnieszy i
          przeszkadza jeszcze bardziej.
          Nie mozna zrezygnowac trzeba przelamywac strach az zacznie sie
          zmiejszac. W koncu strach zniknie calkowicie ale nie mozna sie przed
          nim cofac.
          Serdeczne pozdrowienia.
        • log222 Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 15:37
          > U mnie jest ten strach w sumie przed wszystkim co nowe w życiu, bo nowe tzn. że
          > może się coś zdarzyć, że nie będę wiedziała jak zareagować

          Nooo. Ja np. wtedy jak wchodziłam do tego supermarketu to stanęłam przed
          drzwiami, które się nie rozsunęły. Szybko przeszłam do drugich
          Nie lubię takich sytuacji. Chociaż nie raz zdarzało mi się właśnie coś takiego,
          i sobie radziłam, to tutaj jednak hm...
          No bałam się, że te drzwi się nie otworzą i wyjdę na jakąś głupią próbując je
          'ożywić'. Bo właśnie nie wiedziałam, czy one się otwierają, czy działają
        • kajda28 Re: /Strach przed nieznanym/ 26.04.08, 20:59
          > Co do urzędów, sklepów i w ogóle kontaktów z ludźmi od których jestem zależna (
          > albo wydaje mi się,że jestem zależna), to wygląda to tak jakbym rzeczywiście ni
          > e zasługiwała na ich uwagę i to ja nie chcę sprawiać im kłopotu swoją osobą.

          dokładnie , mam to samo ;(.
          ja się dodatkowo cholernie boję przyznać że mi na czymś zależy, np. na jakiejś
          informacji , bo jak ta z drugiej strony okienka się dowie że mi zależy to ja...
          sama nie wiem co, będę zależna od niej? na złość mi nie powie? będzie sie czuć
          lepsza ode mnie? wiem chyba skąd to sie bierze, z dzieciństwa... jak coś
          chciałam , a nie chcieli mi dać to oczywiście płakałam i chciałam to wymusić, a
          jak już mi dali, to sie wkurzali że sie cieszę że zdobyłam to co chciałam, więc
          musiałam udawać, myślałam że trzeba udawać że mi na tej rzeczy nie zależy. ale
          jak tą info wykorzystać- chyba tylko powoli sie zaczynać przełamywać i robić to
          co sie zaplanowało, a nie wymyślać że nie po drodze, dzieci, gorąco czy mało ważne.
          • mskaiq Re: /Strach przed nieznanym/ 27.04.08, 01:44
            Najwazniejsze ze wiesz gdzie sa Twoje problemy. Probuj dzialac wbrew
            uczuciom ze sprawiasz komus klopot swoja osoba. Nie sprawiasz
            zadnego klopotu, a jesli sprawiasz to masz do tego prawo.
            Z tym udawaniem ze Ci nie zalezy to jak bedziesz unikala udawania to
            oduczysz sie tego.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • kajda28 Re: /Strach przed nieznanym/ 27.04.08, 07:51
              wiem, już dużo mi się udało, przynajmniej jeśli chodzi o urzędy , lekarze, nie
              uciekam bez wiadomości po które przyszłam. z reguły jestem miła i sie uśmiecham,
              więc ludzie za biurek też są mili.
              Mam za mało postawy rozczeniowej, takiej zdrowej oczywiście. ja nawet mam odruch
              podziękowania mojemu eks że zajmuje się swoimi dziećmi...
              tylko jak przestać się bać aby nie stracić czegoś na czym mi zależy? aby mi
              zależało na czymkolwiek?
              ale nie wszystko na raz, powoli pewnie i tego się nauczę :)))
    Pełna wersja