Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy cierpienie uszlachetnia?

    08.05.08, 07:57
    Pytanie kwestii filozoficzno - egzystencjalnej, czy uwazacie ze cierpienie
    uszlachetnia? czy jest nauka jak mawial Ajschylos?
    Ja uwazam, że tak, że ludzie, którzy przeżyli w życiu ciężkie chwile, są
    wrażliwsi a jednocześnie silniejsi psychicznie i z większą pokorą patrzą na
    świat, że cierpienie uczy mądrości życiowej, gdyż skłania nas do refleksji nad
    własnym życiem i jego sensem, często jest motorem do zmian na lepsze?

    Co o tym sądzicie?

    Szczegolnie własnie uważam, ze prawda ta dotyczy dda, widze w tych ludziach
    ogromne poklady sily i zyciowej zaradnosci , uwazam ze cierpienie bardzo duzy
    wplyw mialo na to jakimi sa teraz ludzmi - wrazliwymi na bol innych,
    empatycznymi - a o to tak trudno w dzisiejszym swiecie

    malo kto tez chce sie przyznac ze widzi powiazanie mysle, ze trzeba glebokiego
    wzgladu w siebie by to dostrzec, na pierwszy rzut oka najłatwiej powiedzieć,
    że cierpienie przynosi jedynie starty, a jakby spojrzeć na druga stronę medalu?
    Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: czy cierpienie uszlachetnia? 08.05.08, 10:46
        wydaje mi się że samo cierpienie nie uszlachetnia. Przynajmniej nie DDA, może
        poparte terapią i zrozumieniem pewnych zachowań.
        Mnie nie wiem co by mogło uszlachetnić, chyba nie ma takiej rzeczy- no może
        jakaś konkretna terapia. Bo ja chce być dobra ale jakoś mi to nie wychodzi, te
        mniej dobre rzeczy kuszą i są jakoś atrakcyjniejsze od tych dobrych.
      • konst.ancja Re: czy cierpienie uszlachetnia? 23.05.08, 15:40
        W pewnym sensie tak, bo można to porównać do szlifowania diamentu na
        brylant, który jest uważany za najcenniejszy kamień szlachetny ...
        Cierpienie jest często motorem do zmian, po których stajemy się
        silniejsi i odporniejsi, chociaż czasem płacimy za to dużą cenę. Ale
        wszystko w ŻYCIU ma głębszy sens, więc cierpienie jest jedną z dróg
        prowadzących do rozwoju i samoświadomości.
      • mskaiq Re: czy cierpienie uszlachetnia? 25.05.08, 08:30
        Cierpienie nie uszlachetnia. Kiedy cierpisz wtedy pojawia sie stan
        depresyjny, wszystkiego sie ma dosyc, nic nie cieszy.
        Kiedy pokonujesz cierpienie, wtedy pojawia sie milosc na miejsce
        cierpienia. Po pokonaniu cierpienia, po pozbyciu sie jego potrafisz
        rozumiec ludzi ktorzy cierpia i zawdziesz to milosci a nie
        cierpieniu.
        Kiedy nie potrafimy pokonac cierpienia wtedy cierpienie przynosi
        depresje i wtedy nie rozumie sie niczego, przezywamy tylko wlasny
        bol.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • konst.ancja Re: czy cierpienie uszlachetnia? 29.05.08, 12:43
          Ale cierpienie przewaznie jest tylko okresowe! Po nim zawsze
          nadchodzi poprawa samopoczucia, choćby chwilowa. I pojawia sie
          MIŁOŚĆ jako stan błogości. Napisałaś, że "Po pokonaniu cierpienia,
          po pozbyciu sie jego potrafisz rozumiec ludzi ktorzy cierpia i
          zawdziesz to milosci a nie cierpieniu." Gdybys nie poznała
          cierpienia nie wiedziałbys czym ono jest, więc nie rozumiałabyś
          ludzi cierpiących. I nie rozumiałabys też jego przeciwieństwa -
          MIŁOŚCI. Więc może nie dążyłabyś do niej jako do ostatecznego celu
          Twojej drogi...

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka