Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      o co chodzi...help

    09.06.08, 17:37
    Chcialabym Wam sie dzis wyzalic troszke...Poznalam wspanialego mezczyzne, spotykamy sie od jakiegos czasu...oczywiscie wszystko jest cudowne, czuje sie jak w bajce,ale oczywiscie cos mi nie odpowiada gdzies tam w podswiadomosci niszcze ten zwiazek, boje sie bardzo tego, ze jesli on dowie sie w jakis sposob, z jakiej rodziny pochodze, skresli mnie, zostawi. Przytlacza mnie ta cala sytuacja, tak bardzo sie tego wstydze...na domiar zlego nadal mieszkam z rodzicami i nie mam mozliwosci go nawet zaproszenia do siebie, a kiedys chyba powinno to nastapic...czasem zastanawiam sie, czy po prostu nie zakonczyc tej znajomosci, w koncu i tak nie wydaje mi sie, zeby moglo nam sie udac...
      • myszaaa163 Re: o co chodzi...help 10.06.08, 11:15
        Strach,wstyd i niepewnosc... Twoi najwieksi wrogowie.
        Dlaczego sama mu nie powiesz,tak po prostu,z jakiej rodziny pochodzisz? Przeciez
        nie Ty powinnas sie tego wstydzic! Nie Ty zawinilas w swoim domu!
        Co masz do stracenia? Kto nie gra,ten nie wygrywa :)
        Zobacz w nim czlowieka takiego samego jak Ty,on tez ma napewno tajemnice i
        slabosci,otworz sie na niego,porozmawiaj...
        • lisia312 Re: o co chodzi...help 14.06.08, 18:35
          Ty naprawdę nie masz się czego wstydzić. Rodzice odpowiadaja za siebie
      • log222 Re: o co chodzi...help 24.06.08, 18:59
        Dlaczego miałby Cię zostawić z powodu Twojej rodziny?
      • ddaanka Re: o co chodzi...help 24.06.08, 21:25
        Doskonale Cię rozumiem. Moją zmorą przez bardzo długi czas było widmo
        zaproszenia faceta do domu. Tak się złożyło, ze długo byłam sama. Dopiero 1,5
        roku temu poznałam M.

        I mimo, że od dawna nie mieszkam w domu rodzinnym, i że swojego obecnego
        mieszkania nie wstydzę się, i mimo, że mój ojciec już nie żyje, to było dla mnie
        ogromnym stresem zaproszenie M do domu rodzinnego, teraz już tylko do mamy.

        I wiesz co? Nie zostawił mnie ;) Chociaż mojemu domowi rodzinnemu daleko do ideału.
        Wiem, że moja sytuacja jest trochę inna niż Twoja.
        Co Ci mogę radzić? Postaraj się uwierzyć, ze jemu naprawdę na Tobie zależy.
        Wiem, ze to trudne. Ale skoro spotyka się właśnie z Tobą i skoro jest jak w
        bajce, to na pewno zależy.
        Jeśli to dojrzały facet, nie będzie miało dla niego większego znaczenia, z
        jakiej rodziny pochodzisz, bo dla niego liczysz się TY :)

        Daj sobie pozwolenie na przeżywanie tego szczęścia, które Cię teraz spotyka :)


    Pełna wersja