clarice05
13.08.08, 22:43
Witajcie
tak się zastanawiam, czy też macie takie wrażenie, że gdyby nie rewolucja internetowa lat 90tych nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej. To znaczy, wiem, że wyglądałoby inaczej, ale mnie chodzi konkretnie o to, że np. ja ze swoimi problemami świetnie odnalazłam się w świecie internetu - pasowała mi anonimowość, brak bezpośredniego kontaktu. Wszystko staram się załatwiać mailem, a zrozumienia szukam u Was - czyli nieznajomych z sieci :)
Czy sądzicie, że brak internetu (to znaczy jego nieistnienie) mógłby Wam pomóc w przełamywaniu swoich obaw przed kontaktem z innymi (tak z musu, bo nie dałoby się inaczej nic zrobić), czy raczej zrobiłby z Was odludków (bo jednak nie dalibyście rady)?