Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      Internet

    13.08.08, 22:43
    Witajcie
    tak się zastanawiam, czy też macie takie wrażenie, że gdyby nie rewolucja internetowa lat 90tych nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej. To znaczy, wiem, że wyglądałoby inaczej, ale mnie chodzi konkretnie o to, że np. ja ze swoimi problemami świetnie odnalazłam się w świecie internetu - pasowała mi anonimowość, brak bezpośredniego kontaktu. Wszystko staram się załatwiać mailem, a zrozumienia szukam u Was - czyli nieznajomych z sieci :)

    Czy sądzicie, że brak internetu (to znaczy jego nieistnienie) mógłby Wam pomóc w przełamywaniu swoich obaw przed kontaktem z innymi (tak z musu, bo nie dałoby się inaczej nic zrobić), czy raczej zrobiłby z Was odludków (bo jednak nie dalibyście rady)?
      • log222 Re: Internet 14.08.08, 12:50
        Łooo, ja internetowi dużo zawdzięczam. Dzięki niemu wiem to co wiem. Myślę, że nie byłoby mowy o żadnym przełamywaniu czegokolwiek*, od zawsze byłam nieśmiała i płochliwa, a kontakt z netowymi ludźmi otworzył przede mną nowe możliwości, szansę... Gdyby nie net prawdopodobnie tkwiłabym zamknięta w klatce tak jak rodzice tkwią



        *no dobra, pewnie musiałabym, i na pewno znosiłabym to gorzej niż teraz
        • ladynemeyeth Re: Internet 14.08.08, 17:07
          Mi też bardzo pomógł internet, a na to forum bardzo lubię zaglądać!
          I bardzo mi pomógł kontakt z tutejszymi forumowiczami!
      • anciax szukanie pomocy Internecie 20.08.08, 08:50
        Przede wszystkim gdybym nie miala netu, nie dowiedzialabym sie, ze jestem DDA
        (biorac pod uwage, na ktorym z forow GW zaczela sie moja "przygoda" z DDA; nie
        na tym, ale na podobnym), bo nie poszlabym po pomoc do zadnego lekarza.
        • antykret_live Re: Internet 21.08.08, 13:20
          Tak, internet to fantastyczny wynalazek, szczególnie dla
          nieśmiałych, i ja też dużo mu zawdzięczam. Ale ma też swoje
          negatywy, i nie zastąpi kontaktów z "żywymi ludźmi", którzy są
          naszymi lustrami i pomagają nam w rozwoju.
          • clarice05 Re: Internet 21.08.08, 15:49
            a ja to jednak trochę mam wrażenie, że się zasłaniam tym interetem.

            Już przyzwyczaiłam się, że najpierw robię rozeznanie każdej sprawy
            właśnie w necie, a dopiero potem coś robię, gdzieś idę. Czyli jak
            ktoś nie ma strony internetowej - na przykład przychodnia, jakieś
            zajęcia, na które chciałabym pójść - to po prostu nie podejmuję tego
            działania.

            Wszystko kupuję też w internecie (ewentualnie w samoobsługowych
            sklepach) - żeby nie rozmawiać ze sprzedawcą...
            • anciax Re: Internet 22.08.08, 08:40
              > Już przyzwyczaiłam się, że najpierw robię rozeznanie każdej sprawy
              > właśnie w necie, a dopiero potem coś robię, gdzieś idę.

              Ja do tego stopnia uzaleznilam sie od wujka Gugla, ze jak zdarza sie syt., ze
              nie rozumiem jakiegos slowa, to odf razu -niezaleznie w jakim miejscu znajduje
              sie- mam potrzebe sprawdzenia znaczenia tego slowa :D

              Poza tym tez faktycznie napierw badam teren w necie, a potem dzialam, ale to
              chyba normalne, a na pewno normalniejsze niz to, co wyzej napisalam o wujku
              Guglu ;))
              • log222 Re: Internet 22.08.08, 11:21
                To przecież normalne, że chcesz rozumieć słowa, rozumieć co ludzie do Ciebie piszą/mówią :) Ja też bardzo często sprawdzam znaczenie słów, pisownię. Gdyby nie było netu to korzystałabym ze słowników, które mam na półce, i co, takie to dziwne? :)
                No i również badam teren w necie a potem działam :)))
                • anciax Re: Internet 22.08.08, 12:16
                  > takie to dziwne?

                  tak, bo to byl oboz pozbawiony zdobyczy cywilizacji :DDD
    Pełna wersja