Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ

      A mi się znów nie udało :(

    02.09.08, 07:48
    Znów poległam w przypływie swojej bezradności i poczucia beznadziejności.
    Wyłam pół nocy użalając się nad sobą. Teraz jest mi wstyd. Mąż nie potrafi mi
    pomóc, drażni go, gdy się tak zachowuję. Nie dziwię się w sumie. A u mnie
    pojawia się dodatkowy żal, że "własny mąż nie potrafi mi pomóc". Wiem, że on
    nie jest od tego. Wczoraj miałam iść na Al-Anon. Nie poszłam, bo "musiałam"
    sprzątać w domu po remoncie :( Następne spotkanie dopiero za miesiąc.
    Obiecałam mężowi i sobie że tym razem tam dotrę, w przeciwnym razie się wykończę
      • aniasamosia Re: A mi się znów nie udało :( 02.09.08, 12:10
        Ja chodzę na terapię i dowiedziałam się, że płącz jest dobry. Jest
        oznaką leczenia. Bo wszystkie emocje trzeba wyrzucić z siebie.
        • megg2003 Re: A mi się znów nie udało :( 02.09.08, 12:52
          Ależ ile można płakać??? Ja całe życie wyje i mam tego dość. Mój mąż też
      • antykret_live Re: A mi się znów nie udało :( 02.09.08, 17:20
        megg2003 napisała:

        > Wczoraj miałam iść na Al-Anon. Nie poszłam, bo "musiałam"
        > sprzątać w domu po remoncie :( Następne spotkanie dopiero za
        miesiąc.

        No własnie: dlaczego "musiałaś"? Czy nie mogłas tego odłożyc na
        dzień następny? Co jest dla ciebie ważniejsze? Twoja terapia,
        zdrowienie i stan psychiczny czy stan mieszkania? Wybrałas, więc nie
        mów, że ci się "znów nie udało"...
        • megg2003 Re: A mi się znów nie udało :( 03.09.08, 07:30
          Tak jest! Właśnie zakładam worek pokutny! Mam wystarczająco wysoki poziom
          poczucia winy z powodu tego, co zrobiłam, nie potrzeba mi kolejnych morałów. Ty
          chyba nie zrozumiałaś tego co napisałam. Żałuje jak jasna cholera tego co
          zrobilam, chyba mam prawo, co?? Zwłaszcza na tym forum.
          Pójde na następne spotkanie, bo teraz juz tylko to mi zostalo do zrobienia. Nie
          użalam się już. Czasem potrafię sobie poradzić
          • antykret_live Re: oby się udało :-) 04.09.08, 14:57
            To nie były morały, tylko przypomnienie, abyś zawsze była świadoma
            co i po robisz w danym momencie. Jak będziesz miała na uwadze swój
            główny cel, to na pewno Ci sie uda. POWODZENIA !!!
            • megg2003 Re: oby się udało :-) 04.09.08, 15:04
              Sorki, że tak nerwowo zareagowałam. Byłam wściekła, ale głównie na siebie.
              Dzięki. Musi być dobrze :) Tym bardziej, że prawdopodobnie jestem w ciąży... :)
              • antykret_live Re: ale się udało! :-) 05.09.08, 15:11
                WOW !!! No to coś ci się jednak udało !!! ;-)) Więc będzie dobrze.
                Ale pochodź jeszcze na tę terapię...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja