Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cierpienie każdego dnia

    17.10.08, 09:53
    Te moje cierpienie to jak mgła -na zewnątrz nic nie widać, robię co
    mam robić, śmieję się, rozmawiam. A ono (to cierpienie) jest we
    mnie, objawia się m.in ciągłym uciskiem w gardle, sztywnością całego
    ciała. Jak to powiedział mój pracodawca 13 lat temu - pani to taka
    ciągle spięta. Gdyby pani z jednym, drugim, trzecim - no wie pani -
    wyluzowała się, to od razu by się pani rozluźniła (może i miał rację
    chłopina :)). Całą swą energię skupiam na dialogi wewnętrzne, czyli
    jak to wszystko rozplątać. Narazie do niczego nie doszłam. Przez to
    nie jestem skupiona na mojej rodzinie mąż i 2 małych dzieci), więc
    ciągle o czymś zapominam, nie wiem, nie robię rzeczy które do mnie
    należą. Kiedy do cholery to się skończy? Na 22 paźdz. jestem
    umówiona na rozmowę kwalifikującą na terapię. To jedyna moja
    nadzieja. Obawiam się tylko, że będę jak moja mama - chodzi na grupy
    od 15 lat i nic się nie zmienia. Traktuje to jak spotkanie
    towarzystkie gdzie można ponarzekać jaka to ona skrzywdzona. Jestem
    niestety taka jak ona w większości.Cóż, mimo to będę chodzić.
    Pozdrawiam serdecznie. Marta.
    Obserwuj wątek

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka