Dodaj do ulubionych

Niedokrwistość z niedoboru żelaza

25.04.05, 11:48
Od lat borykam się z brakami żelaza w przebiegu torbielowatości nerek. Nerki
jeszcze _w miarę_ sprawne, wyniki badań nie wskazują na niewydolność.
Mocznik, kreatynina w granicach normy. Jedyny problem to postępująca
anemia. Żelazo zawsze poniżej normy, krwinki czerwone, hemoglobina na
granicy, ferrytyna tragicznie niska. Nie stwierdzono ukrytych/jawnych
krwawień.

Jestem koszmarnie osłabiona, drętwieją mi dłonie, stopy, prześladują mnie:
ciągła senność, duszności i bóle w klatce piersiowej (mostku), kołatania
serca, szum w uszach, depresja, obniżenie sprawności intelektualnej, pamięci,
koncentracji...

Suplementy żelaza działają opornie i tylko w czasie ich przyjmowania. Po
odstawieniu stan wraca do "nie-normy".

Macie jakieś pomysły?/ Doświadczenia?/ Sposoby na takie dictum?

morgana.
Obserwuj wątek
      • snajper55 Re: Nic mi nie powiecie? 26.04.05, 22:49
        morgana_le_fay napisała:

        > A czy możliwy jest niedobór EPO przy dobrych wskaźnikach mocznika, kreatyniny,
        > kwasu moczowego i innych podstawowych badań w kierunku wydolności?

        Mogę jedynie oprzeć się na swoich doświadczeniach i wypowiedziach znajomych
        nefrologów. Twierdzą oni, a mój przypadek to potwierdza, że przy
        wielotorbielowatości nerek bardzo długo zachowywana jest ich krwiotwórcza rola.
        Ich struktura jest zniszczona przez torbiele, jednak erytropoetyna jest przez
        ich komórki nadal produkowana. Ja, po 5 latach dializ, nadal nie muszę
        korzystać z EPO.

        Może to nie nerki są przyczyną Twoich kłopotów ?

        S.
        • morgana_le_fay Dzięki, Snajper, 27.04.05, 09:32
          Mój nefrolog też nie upatruje przyczyny w nerkach, jednak jako jedyny
          miłosiernie próbuje wogóle tej przyczyny szukać i przynajmniej łagodzić skutki
          braku Fe. Jak się domyślasz pytam, bo staram się "wziąć sprawę w swoje ręce".
          Jak wiadomo w obecnych czasach trzeba dobrze się wyedukować, żeby bezpiecznie
          oddać się w ręce lekarzy...

          Przyczyny swojej anemii domyślam się w swojej chorobie tarczycy, ale obecne
          leczenie oparte głównie na "braniu się w garść" jak radzi lekarka - z
          oczywistych wzgledów nie daje efektów. Pójdę jednak dalej tym (tarczycowym)
          tropem.

          Dzięki, za informacje.
          Życzę dużo zdrowia.
          Morgana
          • wedrowiec2 Fe dozylnie podawane:( 27.04.05, 22:36
            Prawdopodobnie masz upośledzone wchłanianie żelaza. Ja niestety mam podobny
            problem. Z różnych przyczyn nie mogę przyjmować żelaza doustnego, ani
            domięśniowego. Pozostało mi dożylne. Jest to nieprzyjemne, obciążające
            organizm, ale skuteczne. Rocznie przyjmuję kilkanaście (do dwudziestu) ampułek
            Ferrlecit lub Venofer. Biorę je w postaci kroplówek w 250 lub 500 ml soli
            fizjologicznej. Z reguły mam to podawane albo w Izbie Przyjęć, albo w Poradni
            Nefrologicznej. Na kroplówkę decyduję się gdy hematokryt spada poniżej 32%, lub
            ferrytyna poniżej 6 (przy normie od 30ug/l). Problemem jest koszt leczenia –
            jedna ampułka kosztuje 97 złotych. Nie jest to refundowane.
            www.lek.com.pl/preparaty_lek/venofer.php
    • magdalenaa1478 Re: Niedokrwistość z niedoboru żelaza 31.03.21, 12:24
      Miałam podobne objawy- osłabienie, zmęczenie, senność, duszności. Zrobiłam sobie badania i okazało się, że mam niski poziom żelaza ( chociaż w życiu bym nie pomyślała). Zaczęłam brać Sideral. P 3 miesiącach okazało się, że wyniki są dobre- ale ja zupełnie inaczej się czuję. Myślałam, że Sideral jest na receptę ale okazuje się, że nie- może i Tobie pomoże:-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka