Dodaj do ulubionych

czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc?

04.01.06, 18:46
Od kilku lat mam złe wyniki moczu:leukocyty, erytrocyty, białko. Lekarze w
klinice zdiagnozowali PRZEWLEKŁE KŁEBKOWE ZAPALENIE NEREK!Jestem przerazona
bo lekarze powiedzieli mi ze tego nie da sie wyleczyc i ze z tego zawsze ma
sie niewydolnosc nerek i zostaja tylko dializy.Czy to prawda?Boje sie....
Obserwuj wątek
    • zulus1111 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 31.03.06, 21:40
      Myślę, że lekarze mają rację. Ja też od 6 lat na to choruję, doszedł jeszcze
      zespół nerczycowy. Jestem od 6 lat na sterydach, przez 3 lata dostawałam endoxan
      (chemia), jestem teraz w reemisji, ale ciągle słyszę, że wcześniej czy później
      będę miała dializy.
      Jeżeli od kilku lat masz takie wyniki, to znaczy, że od kilku lat jesteś
      leczona. Czym? czy poprawiły się twoje wyniki? W jakiej klinice się leczysz?
      • magdan_23 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 03.04.06, 18:13
        witam.
        jestem nowa na forum. Chciałabym przyłaczyć się do wątku, chociaż może lepiej
        byloby zacząć nowy. pewnie tak zrobię ale tymczasem proszę o odpowiedź, na
        kilka pytań. U mojego męża dwa miesiące temu stwierdzono kłębuszkowe zapalenie
        nereki zespół nerczycowy również. Teraz zaczyna brać sterydy. Bardzo się
        martwi, zmienił się strasznie. Chciałabym jakoś podtrzymać go na duchu. Proszę
        mi powiedzieć, czy choroba jest dla pani bardzo uciążliwa? jak wygląda pani
        dieta na codzień. zalazłam kilka porad, jednak, mam problemy z ułożeniem
        jadłospisu dla męża. Wiem że powinien ograniczyć sól do minimum. białka może w
        tej chwili spożywać 70g na dobę (tak powiedział lekarz). czy mogłabym prosić o
        kilka rad. najlepiej gdyby nie był to kłopot, to prosiłabym o jakieś przepisy
        które mogłabym wykorzystać, linki do stron lub podanie pozycji literatury.
        Ja wciąż wierzę, że uda nam się chociaż zatrzymać chorobę na tym etapie na
        którym jest. Jeszcze takie pytanko - jakie działania uboczne leków pani odczuwa?
        Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Mój mail magdan_23@gazeta.pl
      • monia297 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 11.04.06, 16:25
        hm.... wlaśnie o to chodzi, że po pierwszym pojawieniu się objawów tj.
        krwinkomocz i białkomocz, lekarz rodzinny do którego chodziłam twierdził, że to
        piasek na nerkach i nie byłam niczym leczona. Jednak z czasem winiki pogarszały
        się,znacznie wzrósł krwinkomocz i białkomocz. Postanowiłam więc poprosić go o
        skierowanie do specjalisty.Po otrzymaniu skierowania udałam się do
        urologa.Urolog po obejrzeniu moich wyników,wypisał mi skierowanie na oddział
        nefrologi,ponieważ stwerdził,że wyniki są złe.Tego samego dnia wylądowałam w
        szpitalu. Leżałam tam dwa tygodnie. Podczas pobytu na oddziale zrobiono mi
        wszytkie podstawowe badania,które wyszły dobrze ( badania krwi, urografie,
        cystoskopie).Podawiali mi antybiotyki,po których mocz się poprawił. Ordynator
        postawił diagnoze:kłębkowe zapalenie nerek i wysłał mnie na biopsje do kliniki
        w Zabrzu. Leżałam tak kolejne 2 tyg. Biopsji mi jednak nie zrobiono. Minął
        prawie rok po klinice, a ja nie wiem co mam dalej robić... co 3 miesiące mam
        wizyty w przychodni u nefrologa, ale niczym mnie nie leczy,pomimo tego,ze z
        dani na dzień moje wyniki są gorsze, więc jestem w kropce.Nie wiem co ze mną
        będzie.Mam dopiero 21 lat i na myśl o dializie mam załamke.Planuje prywatną
        wizytę u ordynatora,który mnie zdiagnozował,ale czy mi pomoże to nie wiem.
        • magdan_23 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 11.04.06, 22:43
          Mój mąż został skierowany do szpitala na badania przez internistę. Miał dużo
          szczęścia, bo w szpitalu trafił na lekarza z powołania. On załatwił mu pobyt w
          szpitalu. Tam zrobiono mu badania, łącznie z biopsją (na nią musiał poczekać).
          może warto spróbować zapisać się do innego nefrologa.
          Pozdrawiam i zdrówka życzę.
        • kkw75 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 20.10.06, 22:18
          moja 6 letnia córka ma endokapilarne kłębuszkowe zapalenie nerek wykonano
          biobsję jak miała 3 lata brała sterydy (encorto)niestety jest dzieckiem
          sterydoodpornym teraz bierze cyklosporyne lecz nadal nie ma efektów z tego co
          mówią lekarze nieda się tego wyleczyc i też nie jest tak że wszyscy z kzp
          przechodzą na dializy wszystko zależy od progresji choroby .
    • ogruca Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 18.04.06, 23:23
      Hej
      Mam prośbę do wszystkich, którzy zetkneli sie z klebkowym zapaleniem nerek o
      info na temat tej choroby.
      Mam bialko w moczu ok 1 -1.5 g już od kilku lat. Poza tym zadnych objawów,
      niskie ciś. Byłam z tym u nefrologa, ale poza zapowiedzia biopsji w zaden
      sposob sie nie leczyłam. Nerki przypomniały o sobie gdy bylam w ciazy.
      Bialkomocz doszedl do 6 g. Z pomoca encortonu i po 1 msc pobycie w szpitalu
      udalo mi sie urodzic zdrowe dziecko w terminie. I chyba bym zapomniala o mioch
      nerkach i baiłku w moczu, ale przydazyła mi sie infekcja E-Coli, i
      odmiedniczkowe zapalenie. Jestem już po leczeniu antybiotykiem, ale białko w
      moczu bardzo mi wzrosło a do tego b. mnie piecze przy siusianiu.
      W przyszłym tyg mam zamiar odwiedzic wszystkich możliwych lekarzy....
      Chciałabym jednak wiedziec, jak sie leczycie, przy jakim białkomoczu robiliscie
      biobsje i czy jest ona konieczna. Czy rzeczywiscie nie ma dla nas ratunku????
      Czy ktos z Was probował homeopatii bo gdzies czyatłam,ze skutecznie zmniejsza
      białko???
      Nie jestem gotowa na sterydy, choc po encortonie nie mialam zadnych skutków
      ubocznych, nawet rozstępów!!!Tym bardziej nie jestem gotowa na imunosupresyjne
      leczenie czy dializy.
      Prosze o info
      i POZR
      Ola
    • synthia Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 22.04.06, 16:54
      Obecnie jestem na leczeniu homeopatycznym u nowej lekarki. Nie dość, że lek
      zlikwidował mi białko, to jeszcze wyleczył zapalenie odmiedniczkowe nerek.
      Warto spróbować, jeśli w perspektywie ma się leki sterydowe, czy inne równie
      silne i szkodliwe. Tylko, trzeba znaleźć dobrego homeopatę, bo laików jest
      wielu, jak w każdej dziedzinie zresztą.

      Pozdrawiam
    • zofka1983 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 20.03.07, 12:57
      Witam! Mam 24 lata i choruje na mezangialne kłebuszkowe zapalenie nerek już od
      14 lat. lekarz tak samo mi powiedział ze sie nie da tego już wyleczć. Mam takie
      szczescie ze jeszcze sterydów nie brałam. ale jeszcze mam równiez nadcisnienie
      tetnicze. jak macie jakies pytania to piszcie. pozdrawiam. nr gg 3479550
    • basiak6 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 28.03.07, 00:11
      Nie da sie, ale choroba moze miec rozne postacie.
      U mnie zdiagnozowano zapalenie klebuszkow nerkowych kiedy mialam 7 lat,
      bialkomocz bardzo wysoki, ale jakos obylo sie bez lekow, tylko sporo pobytow w
      szpitalach.
      Potem nagle kiedy skonczylam 20 lat bialko zaczelo spadac.
      Spadlo calkiem. Teraz mam 33 lata, i jestem w drugiej ciazy, w pierwszej wrocil
      bialkomocz, nie wiem co bedzie w tej.
      Tyle ze od 25 roku zycia biore leki na nadcisnienie, i podobno leki ktore biore
      oslaniaja tez nerki, wiec byc moze stad ten 'spokoj'.
    • dorota.czg Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 12.04.07, 10:09
      Czesc Monika.

      Niestety tej choroby nie da sie wyleczyć. To jest choroba na całe życie. Można
      ją zaleczyć. Ja choruje od 6 lat na kłebuszkowe zapalenie nerek i bywa róznie.
      Białko w moczu, leukocyty, erytrocyty itp. w moczu nie przerażaja mnie tak jak
      podwyższona kreatynina. Zawsze kreatynine miałam w normie, ale ostatnio wzrosła
      do 2,8 ( norma do 1,2 ) i trochę zaczęłam sie bać, bo im wyższa kreatynina tym
      słabsza funkcja nerek. Lekarz powiedział mi, że jak kreatynina przekroczy 3,0
      to powinnam zacząć się bać. Hm... jakoś prawdę mówiąc wierzę, że to chwilowe i
      nie obawiam sie. Nie wspomniałam, że odłozyłam wszystkie leki i od ponad 2 lat
      nie zazywam nic oprócz furosemidum i tabletek na nadcisnienie. Bedzie gorzej to
      sięgnę po encorton i myślę, że wszystko sie unormuje.
      Nie martw sie na zapas. Ja na początku też byłam przerażona,ale poznałam te
      chorobe i naprawde nie jest taka straszna.
      Głowa do góry.
      Dorota
      • j12344 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 18.05.07, 12:55
        Cześć!
        Mam pytanie do osób, które chorują na kzn, czy oprócz erytrocytów i białka w
        waszym moczu są również tzw. wałeczki? Lekarz u którego był mój mąż
        powiedział, że erytr. i białko nie muszą jeszcze świadczyć o kzn, bo oprócz
        tego w moczu muszą być też wałeczki. Jak jest u was? U mojego męza na około 20
        badań moczu tylko w kilku (może 3) były wałeczki.
        • dorota.czg Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 29.05.07, 08:43
          Cześć.

          Czy w moczu miałam wałeczki ? Miałam, ale nie zawsze są. Niedawno robiłam
          badania moczu i miałam białko, kilka leukocyów i erytrocytów i np. wałeczków
          nie było, a choruje na kzn. Napisz w jakiej ilości Twój mąż wydala białko,
          leukocyty i erytrocyty. A te badania moczu robili mu w szpitalu i czy taka
          opinię wydał nefrolog czy inny specjalista.

          Pozdrawiam.
          Dorota
          • j12344 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 29.05.07, 10:55
            Cześć! Bardzo się cieszę, ze ktoś się wreszcie odezwał. Mój mąż bardzo często
            robi badanie moczu i najczęściej wyniki są mniej więcej takie: białko 30 mg/dl,
            (może 2 razy było 100 a raz 300 mg/dl), erytocyty 5-10 w p.w. (świeże) 15-20
            wyługowane. Wałeczki pojawiają się sporadycznie (szkliste lub szklisto-
            ziarniste). Te badania były robione w szpitalu ale badania wykonywane w
            laboratoriach poza szpitalem są podobne. Poza tym mąz nie odczuwa w zasadzie
            żadnych dolegliwości, czasami tylko boli go głowa, ciśnienie ma w normie.
            Wszystko zaczęło się od pojawienia się drobnych plamek (wybroczyn) na nogach,
            zrobiliśmy więc badania no i mocz wyszedł źle. Udaliśmy się do nefrologa, który
            na początku zastosował leczenie uszczelniające naczynia krwionośne bo
            podejrzewał tzw. plamicę (i stąd te złe wybniki moczu) ale ja już sama nie wiem
            co było pierwsze, czy ten mocz był już zły dużo wcześniej a plamiki na nogach
            to był tego efekt, czy też odwrotnie. Powiem szczerze, że jestem bardzo
            zmartwiona i zdesperowana, tyle się naczytałam o tej chorobie i o tym że jest
            nieuleczalna, no i te dializy ... . Mój mąż nie miał jeszcze biopsji ale lekarz
            już to zasugerował. Jeśli chorujesz na kzn to napisz mi jak wygląda twoje
            życie, jak to sie u Ciebie zaczęło i jak długo chorujesz no i w ogóle coś
            więcej o tym schorzeniu z własnego doświadczenia.
            Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź
            Ps. Może odezwie się jescze ktoś inny i powie o swoich doświadczeniach
            • kajmy Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 30.05.07, 07:26
              Mój syn też choruje na kzn. Trwa to wg naszej wiedzy 1,5 roku.Miał też wykonaną
              biopsję. Wyniki są różne ale po podjęciu leczenia są w miarę unormowane.Co 2
              miesiące kontroluje mocz i krew, łyka tabletki i czuje się zupełnie dobrze.
              Wcale nie ma objawów chorobowych jedynie podwyższone ciśnienie,które to właśnie
              stało sie powodem wykonania wielu badań, a te wykazały właśnie kzn.Mamy
              nadzieję, że stała kontrola wyników i leki pozwolą mu na normalne życie, czego
              również życzę Twojemu mężowi.
            • dorota.czg Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 30.05.07, 09:22
              Witam.

              Białko w moczu u Twojego męża nie jest znaczne, ale niestety jest. Ja jak
              zachorowałam to miałam 625 mg/100 ml, a potem w szpitalu wyliczyli, że wydalam
              az 8g białka na dobę. Brałam encorton i wszystko się unormowało. Niestety u
              mnie encorton spowodował znaczne ubytki masy kostnej bo aż 30 % i wrzody
              żołądka pomimo zażywania leków ochronnych. Ja choruję od ponad 6 lat i czasem
              jest dobrze, a czasami źle. Najbardziej dokucza mi brak sił spowodowany
              bezustanna anemią. Ostatnio doszło nadciśnienie. Często jestem spuchnięta na
              twarzy i nogach. Ale przyzwyczaiłam się do tego wszystkiego i w sumie normalnie
              funkcjonuję. Urodziałam nawet dziecko. Przez ostatnie 3 lata nie zażywam
              żadnych leków oprócz tych na nadcisnienie i moczopędnych. Ostatnio trochę mój
              stan sie pogorszył i nie wykluczone, że choroba się "obudziła" i daje mi się we
              znaki.
              Najlepiej jak lekarz skieruje Twojego meża na biopsję. Wtedy będzie jasne, czy
              choruje na kzn czy też nie.
              Jezeli masz jakieś pytania i dostęp do gg to pytaj : gg 5622955.

              Pozdrawiam.

              Dorota
              • j12344 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 30.05.07, 11:50
                Dziekuję za informacje. Gdybyś jeszcze mogła napisać jak wygląda biopsja nerki,
                czy jest to badanie bolesne, niebezpieczne i jak długo trwa pobyt w szpitalu?
                Mam wprawdzie zainstalowane GG ale coś jest z nim nie tak i na razie na gg
                sobie nie pogadamy więc pytam w ten sposób. Czy Tobie również lekarze
                powiedzieli, że ta choroba jest nieuleczalna i w konsekwencji zawsze prowadzi
                do niewydolności i dializ?
                Pozdrawiam Jola
                • dorota.czg Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 30.05.07, 12:23
                  Cześć Jola.

                  Biopsja nie jest bolesna. Pacjent dostaje znieczulenie - zastrzyk w okolicy
                  nerki z której będzie pobierany wycinek do badania. Wykonuje się
                  go "pistoletem" zakończonym długą igłą. Wazne jest żeby nie poruszyć się
                  podczas pobierania wycinka nerki. Pobieranie próbki nerki trwa dosłownie 2
                  sekundy, natomiast po biopsji lezy sie w bezruchu ok. godziny ( albo trochę
                  więcej, nie pamiętam już). Nie wolno potem wstawać z łózka przez 25 godziny,
                  nawet do wc. W szpitalu leży się ok.5 dni. Ja leżałam dłużej bo nie posłuchałam
                  lekarzy i wstałam do wc. Konsekwencją był krwiak na nerce i przez to mój pobyt
                  w szpitalu się wydłużył.
                  Choroba ta jest nieuleczalna, ale często daje spokój na długie lata. Czy zawsze
                  prowadzi do dializ ? Podobno nie i tak myślałam o sobie, ale chyba zaczynam
                  zmieniac zdanie. U mnie był spokój przez 3 lata i ostatnio nastąpiło spore
                  pogorszenie. Wszystko jest ok jak kreatynina nie wzrasta. Moja zaczęła wzrastać
                  i przez to nastapiło pogorszenie.

                  Pozdrawiam.

                  Dorota.
                  • j12344 Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 30.05.07, 14:57
                    Czy kreatyninę bada się w moczu, czy we krwi, wydaje mi się że we krwi ale nie
                    jestem pewna. Mój mąż miał o ile dobrze pamiętam 0,8 kreatyniny ale nie wiem w
                    tej chwili w jakich jednostkach. Ten wynik był zdaje się w normie. A jaką Ty
                    masz kreatyninę? Acha jak to jest jeśli jest kzn to obu nerek, czy może to
                    dotyczyć tylko jednej nerki, zastanawia mnie to bo przecież z jedną zdrową
                    nerką da sie normalnie żyć?
                    • dorota.czg Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 31.05.07, 09:06
                      Witaj.

                      Kreatynine bada się z krwi. Jeżeli Twój mąż ma 0,8 to jest to bardzo dobry
                      wynik. Ja miałam ostatnio 2,3, a nawet 2,8. Im wyzsza kreatynina tym słabsza
                      funkcja nerek. Dowiedziałam sie od osób dializowanych, ze przy kreatyninie 5,0
                      już kwalifikuje sie pacjenta do dializ.
                      Niestety, kzn dotyka obu nerek. Na początku tez myślałam, że być może druga
                      moja nerka jest zdrowa, ale niestety.
                      Kzn jest chorobą na całe życie, ale nie oznacza to, że dolegliwości sa
                      odczuwalne przez cały czas. Często choroba "usypia" i nie daje długo o sobie
                      znać. Trzeba tylko pamiętać, żeby na bieżąco śledzić swoje wyniki krwi i moczu.

                      Głowa do góry.

                      Dorota.
                          • dorota.czg Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 26.06.07, 14:10
                            Cześć Jola !

                            Jola wejdź sobie na stronę forum osób chorych na nerki tj. Nieśmiertelni, tam
                            uzyskasz duzo informacji. ja dowiedziałm się wszystkiego czego chciałam.
                            Dodam tylko, że z chorobą nerek jest tak, dopóki kreatynina jest w normie to
                            jest wszystko ok, ale jak zacznie rosnąć to raczej juz się nie cofnie i tak
                            będzie rosła aż do niewydolności nerek. Mi zaczęła rosną od grudnia 2006 i
                            niestety się nie cofa. Miałam spokój z kreatyniną 6 lat i myślałam, że zawsze
                            tak będzie. Niestety. Lekarz powiedział mi, że jestem o krok od dializ, tak
                            więc cierpliwie czekam.
                            Kiedyś nurtowało mnie to samo pytanie co Ciebie. Dzisiaj wiem, że nie idzie
                            wyleczyć kłębuszkowego zapalenia nerek, ale czy zawsze prowadzi ta choroba do
                            dializ ? Każdy jest inny, więc Ci nie odpowiem. W moim przypadku dializy to
                            kwestia czasu.
                            Pozdrawiam.

                            Dorota.
    • jollapik Re: czy kłebkowe zapalenie nerek da sie wyleczyc? 23.02.20, 10:54
      Słuchajcie, ludziska:-) .. będzie dłuuugo😎; proszę Was: ZASTOSUJCIE !!! ZIOŁA !!!, tylko sami nie kombinujcie, bo z poważną chorobą i z niektórymi ziołami nie ma żartów - trzeba koniecznie poszukać doświadczonego!!! zielarza. Moje (i nie tylko moje) zdrowie daaawno temu uratował wspaniały Zielarz, Ksiądz i Człowiek (jest o Nim informacja w internecie, np: www.Przesmyki.com.pl) - niestety-ś.p. Jan Kukawski, który wówczas mieszkał i przyjmował chorych w Grębkowie, a w późniejszych latach - w Mińsku Mazowieckim. Jako dziecko miałam nawracające, najpierw ostre, potem przewlekłe zapalenie nerek (o ile pamiętam to odmiedniczkowe, jednak o kłębuszkach również była mowa) - z e.coli w roli głównej, do tego ze stwierdzonym drobnym defektem urologicznym dotyczącym moczowodu. Długotrwałe leczenie (w tym nitrofurantoiną) plus jakiś zabieg medyczny - nie pomogły. Szpital nie wystarczył - pomimo jak najlepszych chęci i zaangażowania lekarzy. Zdecydowano, że jedną nerkę, tę która była w bardzo złym stanie, należy pilnie usunąć. Wypisano mnie ze szpitala ze skierowaniem na wycięcie wspomnianej nerki. Polecono rodzicom przywieźć mnie ponownie za 2 tygodnie na operację. Mama dowiedziała się od kogoś o księdzu z Grębkowa, leczącym ziołami - z rozmaitych, nawet przeokropnych chorób. Ksiądz wysłuchał opowieści Mamy o moim chorowaniu, popatrzy mi dokładnie w oczy (bo znał się też na irydologii), poczytał dostarczone wyniki badań. Dał dokładną 'rozpiskę' kuracji ziołowej na małych kilka miesięcy, potem druga wizyta i modyfikacja składu mieszanek (zioła i wizyty za 'co łaska' - ŚWIĘTY BOŻE :-) .. 'zafunduj' Księdzu Janowi jakąś super-extra 'Niebiańską Nagrodę' za Jego piękną posługę). Ksiądz dał też instrukcję obsługi 'dziecka z problem nerkowym' - z tego co zapamiętałam: np .. ZABRONIONE zostało (najlepiej na zawsze): marznięcie, zwłaszcza nóg .. absolutnie zabronione!!! siadanie/siedzenie na zimnym; zabroniona kąpiel w zimnej wodzie dłuższa niż kilka minut (warunkowo dozwolona na tyle krótka, by nie zdążyć zmarznąć; zabronione przynajmniej przez kilka miesięcy: jedzenie/picie czegokolwiek zimnego, jedzenie wieprzowiny i wszystkiego co z puszki. Rano dostawałam na czczo łyżkę oliwy z oliwek + plasterek cytryny do 'zagryzienia', potem kilka kropel arniki z łyżką wody (NIE! podawajcie arniki! ani też ziół na swoje "widzimisię" - poszukajcie fachowej! porady); potem były 3 x dziennie zioła - każda dawka w danym dniu o innym składzie. Co tydzień 🤔czy dwa? zmiana składu mieszanek, wymiana niektórych ziół. I nakazane dużo pić (spytajcie np lekarza ile to jest dużo .. ale nie ZA-dużo dla Waszego dziecka).
      Minęło 50 lat - choroba nerek ani razu nie wróciła !!! ☺️Myślę .. mam przekonanie, że Ksiądz Jan bardzo modlił się zdrowie dla swoich pacjentów - a BÓG podpowiadał Mu odpowiednie kuracje.
      Był też świetny zielarz francuszkanin również niestety-ś.p. o. Grzegorz Sroka. Był bardzo dobry zielarz nie-duchowny .. też niestety-ś.p. Eligiusz Kozłowski. Wg internetu o. Grzegorz i p. Kozłowski mają swoich następców. Są też Bonifratrzy - np w ich warszawskiej przychodni jest poradnia nefrologiczna i urologiczna (nie wiem, czy dla dzieci - dowiedzcie się). Popytajcie, może na "fejsbuku" o sprawdzonych - 😳i w dodatku jeszcze żyjących 🙂 zielarzy.
      Pozdrawiam !!!
      :-) .. Moja dodatkowa podpowiedź:
      NOWENNA POMPEJAŃSKA
      w intencji uzdrowienia Waszych dzieci. Poczytajcie o Nowennie i również świadectwa - np na rosemaria.pl (☺️to NIE jest reklama: potwierdzam skuteczność tej modlitwy, choć nie wszystko musi się spełnić, lub może się spełnić niekoniecznie dokładnie tak jak to sobie wyobraziliśmy, choć bywa, że efekt jest lepszy od oczekiwanego;
      - arcyciekawe było świadectwo nie wierzącego w Boga mężczyzny, który w skrajnej desperacji odmówił tę "przypadkiem" napotkaną/poznaną Nowennę .. odmówił tak jak umiał - a naumiał się z internetu .. i otrzymał to o co prosił).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka