Dodaj do ulubionych

polip w woreczku zolciowym

22.09.06, 11:06
A ja dla odmiany mam polipa tak przynajmniej 2 z 3 osob robiacych mi usg
pecherzyka powiedzialo, jeden z nich nzawal to grudka cholesterolowa. Wiec
niby wszytsko ok pecherzyk cienkoscienny tylko ze z polipem wielkosci 5*5 mm
na przedniej scianie pecherzyka . Kazdy z robiacych mi usg jeden znich to
chirurg zalcaja niewycinac gop bo to bez sensu, mowia ze skoro to polip i
trzyma sie mocno jednej ze scianek to sie nie odklei bo i jak i nie przemesci
sie do przewodow zolciowych i nie bede miec ataku, dodam ze nigdy tez nie
mialam jako takiego ataku kolki zolciowej, pobolewa mnie woreczek i ztylu
plecow czasem kluje ale to nie jest taki bol zeby nie szlo wytrzymac
poprostu pobolewa, wymiotow nie mam czasem troche mdli jak cos tlustego zjem
ale ogolnie staram sie trzymac jaka taka diete. aha jedno co mnie czasem
zastanawia to bol w lewym boku na tej samej praktycznie wysokosci co
pecherzyk czyli trzustka, czy ktos z was mial moze polipa na woreczku i czy
lekarz zalecal usunac czy tak jak mi mowili ze moge z tym zyc sto lat
ewentualnie usunac jak urosnie ponad 1 cm lub w ciagu roku 2krotnie? bede
bardzo wdzieczna za odpwoiedz.aha palnuje w najblizszym czasie ciaze i
rowniez temu robiacemu usg chirurgowi o tym wpsomnialam i mowi ze nie ma
przeciwskazan ze w czasie ciazy nic nie pwinno sie zlego z woreczkiem dziac.
Obserwuj wątek
    • ida37 Re: polip w woreczku zolciowym 13.10.06, 22:36
      Witaj :-)

      Też mam ten sam problem i mój polip ma podobne rozmiary. Radiolog zalecił
      obserwację, a onkolog potwierdził, że to się usuwa, najlepiej
      laparoskopowo...polip był przypadkowym odkryciem podczas badania, wówczas (około
      pół roku temu) nie odczuwałam zadnych dolegliwości, za to teraz łączę niektóre
      objawy z polipem i schizuję...w Niemczech zaleca się usuwanie polipów właśnie
      przy "naszych" rozmiarach, poza tym polipy prowadzą do procesów nowotworowych...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37372&w=42581685&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=42615688&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=39942248&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=42594361&v=2&s=0
      Chętnie nawiążę kontakt mailowy :-)
      Pozdrawiam
      • lizka55 Re: polip w woreczku zolciowym 09.11.06, 10:31
        przepraszam dopiero dzis zauwazylam twoja odpowiedzx, , najpierw czekalam na
        jakas a pozniej odpuscilam bo stwierdzilam ze chyba jestem ewenementem z tym
        polipem na woreczku, chetnie porozmawiam z toba na ten tematodezwe sie na
        adres gazetowy do ciebie, pozdrawiam
        • mamaoliwki24 Re: polip w woreczku zolciowym 18.03.07, 11:53
          Wlasnie pisze ze szpitalnej sali po usuniecia pecherzyka ze wzgledu na polipa.
          ok. 6 mm. Lekarz stwierdzil ze jestem mloda i szkoda zebym sie stresowala
          jeszcze przez lata czy to cos mi szkodzi i czy nadal rosnie. Zabieg byl robiony
          metoda klasyczna, ponoc mniej ewentualnych komplikacji. Meczarnia okropna. Ale
          tak naprawde zawitalam na forum zeby sie dowiedziec jak bedzie wygladala moja
          dieta. Mi nie grozi nawrot kamieni, bo ich nie mialam. Ale pecherzyka tez nie
          mam, nie ulega watpliwosci. MAm nadzieje ze jeszcze zdarzy mi sie w moim zyciu
          zjesc grilla , popijajac piwko ze znajomymi. ????? czy nie???????
          • rubin04 Re: polip w woreczku zolciowym 21.03.07, 09:07
            Hej,

            ja mam polipy szt.2
            Za niecały tydz mam iśc na wycięcie pęcherzyka laparskopowo.
            podobno lepiej wyciąc bo to moze prowadzić do nowotworu,
            czego nalepszym przykładem jest moja babcia - ona miała raka pęcherzyka żółciowego - tak na poczatek, bo potem przezuty itd. Boję się strasznie tej operacji.
            Boję się blizn, i że się nie obudzę..
            Nie wiem czy nie ucieknę..

            A czemu Twój zabieg był robiony klasycznie?
            W jakim miescie robilas operację?
            A czy badanie histopatologiczne polipa wykazało coć niedobrego?

            Pozdrowienia serdeczne,
            i powrotu do zdrowia i grilla i piwka..

            Aga
            • lizka55 Re: polip w woreczku zolciowym 25.03.07, 19:58
              rubin04 gratuluje ci tak szybkiej decyzji o wycie3ciu woreczka ja wiem o tym ze
              mam polipa na wporeczku od ponad 3 lat i ciagle zwlekam ale chyba juz nei
              dlugo. bylam w tym tyg w poradni chirurgicznej z innego powodu i przy okajzi
              zapytalam o tego polipa i pani chirurg powiedziala z epowinnam sie zaczac
              przyzwyczajac do mysli ze trzeba isc i go jak najszybciej wyciac bo to bezie
              najlepsze. i tak chyba zrobie. pojde po swietach jescze raz do niej na wizyte i
              umowie sie od razu na termin pod koniec kwietnia, mam nadzieje ze nie stchorze.
              najbardzije to boje sie tego klipsa czy sie go nie odczuwa czasami pozniej np
              w ciazy gdy brzuch i wszytskie wnetrznosci sie do gory unosza, a i tego zeby
              sie znie zsunal bo co wtedy siedzieje z zolcia brrr az strach pomyslec, no i
              poza tym samego ego zycia bez jakiegos organu ktory jednak po cos jest nam dany
              od Boga.zycze ci powodzenia i napis zkoneicznie jak juz edzies zpo wsyztkim jak
              bylo zara zpo laparoskopi bezposrednio po operacji czy bolalo jesli tak to jak
              bardzo i jak dlugo, no i oczywiscie przez ile dni scisla diete zalecono ci
              trzymac.
              • rubin04 Re: polip w woreczku zolciowym 28.03.07, 14:12
                Moje polipy juz wyciete - razem z woreczkeim :)
                Za 2 tyg bede miec wynik histopatologii wiec dowiem sie co to za g.. było.
                Przed zabiegiem pytałam jeszcze raz lekarza czy aby na pewno tzreba to wyciac, i mi powiedział, ze trzeba bo najnowsze badania dowodzą ze z takich polipów nic dobrego nei wyrasta, a wrecz przeciwnie.. Zapytałam go wiec - to co, rak moze byc? niech mi Pan powie ze rak, to bede miała przekonainie do wyciecia. Śmiać sie zaczałi powiedział ze mam mu zaufać bezgranicznie. No to zaufałam i parę godzin później miałam juz 3 dziurki w brzuchu i zero polipów (zero woreczków też ;)

                Pozdr!

                --
                www.przewodnikmp.pl/img-14072008009_xulryumwcldh.png
                • lizka55 rubin04 13.04.07, 09:32
                  napisz jak sie czulas zaraz po zabiegu i kilka dni po no i oczywiscie jak teraz
                  sie czujesz? co jesz i jadlas przez pierwsze dni. aha czy lekarz mowil ci tez
                  cos o podraznianej trzustce i ze z tego powodu tez lepiej jest wyciac
                  woreczek?. a jak wyn ik masz juz? mialam umowiona wizyte u chirurga i niestety
                  nie poszlam bo mnie grypa jelitowka zlapala wiec znow musze sie na inny termin
                  umowic;( a im dluzej czekam tym wiecej znow niepewnosci nasuwa mi sie czy aby
                  napewno jzu zcas go wyciac. Napisz co u ciebie. i jak to wszytsko przebiegalo,
                  czekam na odpowiedz
    • rubin04 Re: polip w woreczku zolciowym 13.04.07, 10:38
      hej, cały przebieg opisałam w wątku "Moje obawy przedz zabiegiem -prosze pomózcie"
      Teraz już jestem 2 tyg po, jem prawie wszystko, oprócz takich wzdymających potraw typu fasolka..
      Wynik histopatologii już jest ale jeszcze nie odebrałam z braku czasu. po 2 tyg wrociłam do pracy, czuje się całkiem normalnie.
      Blizny smaruje juz mascią, a sa malutkie! Ech, moze w weekend zgram zdjęcia z aparatu to podeslę.
      Lekarz o trzustce nic nie mowił.
      Powiedział mi tylko ze wg najnowszych badań amerykańskich taki polip moze się rozwinąc w cos mało fajnego (czytaj rak) więc zalecenia ssa takie by usuwac.


      jak masz jeszcze jakies pytania to pisz.
      powodzenia!

      PS
      jak jestes z Wrocławia polecam szpital na kamieńskeigo
      --
    • lizka55 Re: polip w woreczku zolciowym 16.04.07, 09:47
      przeczytalam. wiesz troszke mnie anstarszylas ta nieciekawa noca po zabiegu i
      wyciaganiem tego drenu ;(. u mnie niestety nie wiem jakie sa pielegniarki czy
      mile i pomocne czy nie i czy daja w razie bolu na zawolanie srodki
      przeciwbolowe mam nadzieje ze tak. no i niestety wiem ze tez bez kasy w lape
      sie nie obejdzie. skoro pojde prywatnie do pani chirurg to i pewnie bedzie
      liczyc na lapowke a ja w zyciu takiej nie dawal;am i nei wim jak to zalatwic,
      osobiscie uwazam ze to ich obowiazek zoperowac czlowieka najlepiej jak potrafia
      i odpowiednia mu opieke zapewnic ale ludzie sami niestety ucza lekarzy
      inaczej. moze u niej da sie tak ze dopiero w ramach podziekowania cos po
      operacji zobaczymy.aha fajnie ze jzu 2 tyg po operacji w swieta zjadlas bigos:)
      mam andzieje ze ja tez tak szybko bede mogla takie rzeczy jadac i bede sie czuc
      dobrze z tym. pozdroawiam i zycze zdrowka, jak wreszcie sie umowie na konkretny
      termin to dam znac
      • rubin04 Re: polip w woreczku zolciowym 17.04.07, 09:12
        Ech, nic sie martw, i z ta łapówką to niekoniecznie.
        ja nic nie dawałam i wszystko miałam super.
        Pilęgniarki miłe, pomocne.

        By było ciekawiej mojego dziadka wczoraj operował ten sam lekarz co mnie.
        Kiedy okazało się ze dziadek ma w brzuchu wielkiego tętniaka zadzwoniłam do lekarza co mnie ciął i zapytałam go do kogo z tym pójsć a on powiedział "wnuczkę operowałem to i dziadką zoperuję".
        No i wczoraj po długiej operacji wszczepiono dziadkowi sztuczną aortę. To bardzo skomplikowana operacja.

        lekarz nic nie wziął.
        Pielegniarki (co przeciez wazne przy starszym człowieku by miał super opiekę) też nic nie chciały. Zgodziły się tylko na ciastka i kawe.

        Więc nie jest tak, ze wszyscy biorą..

        daj znać jak beziesz miała termin.

        pozdrowienia!
        --
    • olka981 Re: polip w woreczku zolciowym 31.07.07, 06:39
      lizka jak sobie radzisz ze swojim polipem czy dalej boli bo ja ostanio mam
      symptomy jak twoje i ciekawa jestem czy to ten polip daje sie we znaki a ma
      tylko 2mm u mnie to samo jednen mowi usunac a drugi nie ma co panikowac
      • izkan81 Re: polip w woreczku zolciowym 07.08.07, 22:26
        Witam. Jakies poltora miesiaca temu to tak mi juz doskwieral ten
        woreczek ze bylam gotowa wyciac tylko cxzekalam az zakoncze kuracje
        hormonalna z powodu innych dolegliwosci.Kuracje skonczyklam 2 lipca
        i udalam sie do pani chirurg zdecydowana ze wreszcie sie an termin
        umowie i to wytne a tym samym bede mogla spokojnie wreszcie sie
        starac o dziecko bez strachu o niepotzrebne bole i ataki w ciazy
        albo i cos gorszego. i co? szlag mnie doslow nie trafia i czasami
        mam dosyc wszytskiego bo okazalo sie ze planowanych operacji i
        zbaiegow z racji trwajacych nadal strajkow szpitali nie robia ( nie
        wiem czy tak jest teraz wszedzie u nas niestety tak)Wykonuja jedynie
        tez ostego dyzuru gdy ktos nagle z atakiem trafia ale to wtedy
        tylko kalsycznym cieciem bo u nas niestey jest tylko jeden
        laparoskop do tych operacji i niestety tylko jedna planowana
        operacje nim moga dziennie robic i musi sie pozniej dezynfekowac-tak
        mi chirurg tlumaczyla. Pani doktor kazala poczekac jak sie strajki
        skoncza wtedy wyznaczy termin i moge isc na stol. tylko pytanie
        kiedy sie wreszcie te strajki skoncza i czy wtedy jescze bede miec
        dalej odwage i zawziecie by ten woreczek wyciac. Masakra.:(
      • izkan81 Re: polip w woreczku zolciowym 07.08.07, 22:31
        Witam. Jakies poltora miesiaca temu to tak mi juz doskwieral ten
        woreczek ze bylam gotowa wyciac tylko cxzekalam az zakoncze kuracje
        hormonalna z powodu innych dolegliwosci.Kuracje skonczyklam 2 lipca
        i udalam sie do pani chirurg zdecydowana ze wreszcie sie an termin
        umowie i to wytne a tym samym bede mogla spokojnie wreszcie sie
        starac o dziecko bez strachu o niepotzrebne bole i ataki w ciazy
        albo i cos gorszego. i co? szlag mnie doslow nie trafia i czasami
        mam dosyc wszytskiego bo okazalo sie ze planowanych operacji i
        zbaiegow z racji trwajacych nadal strajkow szpitali nie robia ( nie
        wiem czy tak jest teraz wszedzie u nas niestety tak)Wykonuja jedynie
        tez ostego dyzuru gdy ktos nagle z atakiem trafia ale to wtedy
        tylko kalsycznym cieciem bo u nas niestey jest tylko jeden
        laparoskop do tych operacji i niestety tylko jedna planowana
        operacje nim moga dziennie robic i musi sie pozniej dezynfekowac-tak
        mi chirurg tlumaczyla. Pani doktor kazala poczekac jak sie strajki
        skoncza wtedy wyznaczy termin i moge isc na stol. tylko pytanie
        kiedy sie wreszcie te strajki skoncza i czy wtedy jescze bede miec
        dalej odwage i zawziecie by ten woreczek wyciac. Masakra.:(aha pani
        doktor jescze powiedziala ze polipy akurat na usg widac ale jest nie
        pwoiedziane skoro mnie tam boli ze i przy oakjzi nie ma tam jakis
        drobnych kamyczkow czy pisaku ktory wedruje i podraznia. podobbno
        obecnosc polipow bardzo czesto powoduje powstawanie kamieni bo
        worezcek jzu jets chory i nie pelni prawidlowo swoej funkcji, aha
        iw ciazy tez duze szanse na cholestaze ciezarnych i inne powiklania
        jesli sie tego wczesniej nie usunie
        • traingmaster Re: polip w woreczku zolciowym 11.10.07, 16:30
          Mam podobny problem jak wszystkie piszące tu osoby.Znaleziono mi polipa woreczka
          żółciowego około 2 lata temu, 5mm. Od tego czasu odwiedziłam 6 lekarzy.Większość
          z nich mówi usuwać.Jednak nie jestem przekonana co do tych słów.Skąd wiadomo, że
          to w ogóle polip, przecież może to być jakieś zgrupienie. Dlaczego od razu mam
          dać się kroić?Jak to możliwe że w XXI wieku nie ma żadnej metody, oprócz
          wycięcia woreczka?Jeśli jest tu na forum ktoś kto nie chce dać się pociąć i
          zamierza szukać odpowiedzi na moje pytania, proszę niech napisze: bogna615@wp.pl.

          Kolejne pytania, które mnie nurtują: jeśli polip przybiera postać rakową, to jak
          taka zmiana będzie widoczna na zdjęciu? Co się zmienia?Niestety na te pytania
          nie znalazłam odpowiedzi wśród naszych lekarzy.Może trzeba iść z tym problemem w
          świat.
    • olka981 Re: polip w woreczku zolciowym 12.10.07, 06:26
      no ja odwiedzilam 3 lekarzy jeden mowil wyciac a2 zeby nawet sie nie
      przejmowac bo jest maly tylko 2mm i zazwyczaj krzywe sa grozne a
      wczoraj mialam kolejne usg zeby go sprawdzic i nie mogli go wogole
      znalesc nie ma go!!!!!!! ja sie pytalam jest pani pewna a ona TAK
      DOBRZE SIE PRZYGLADALAM !! czytalam ze krople mietowe dobre i pilam
      i pilam tez ziola z herbapolu na watrobe itd nie wiem czy to ma cos
      wspolnego ale go nie ma!!
    • olutek111 Re: polip w woreczku zolciowym 20.11.07, 16:02
      ja też mam polipa i już sama nie wiem co mam robić. wiem o nim od 7
      lat, ale wtedy miał 3 mm, a teraz 7-9 mm w zalezności od tego kto
      robi usg. Rok temu miałam atak kolki i właściwie od tego czasu
      odczuwam ciągle kłucie w prawym boku i czują jakby mi ktoś coś
      ciężkiego tam włożył. Byłam u trzech gastrologów- ich zdaniem to nie
      mogą być objawy od polipa ale od czego innego też nie wiedzą.
      Właściwie to ich zdaniem powinnam sobie dać spokój z operacją bo
      polip nie ma jeszcze 1 cm. Już kompletnie głupieję- wydałam łącznie
      ok 600 zł na wizyty i badania,dalej nie wiem na czym stoję i co
      powinam zrobić. Też planuję ciążę i nie chcę później wyrzucać sobie
      że mogłam zdecydować się na operację przed. Mam wrażenie, że trochę
      brakuje dobrych lekarzy. Pewnie jak się uprę to znajdę w końcu kogoś
      kto powie że trzeba wyciąc, tylko czy to ja się powinnam upierać?
      Czy twój polip też daje podobne objawy? co dokładnie czujesz?
        • olutek111 Re: polip w woreczku zolciowym 21.11.07, 17:18
          Skoro daje dolegliwości to od czego innego? Mnie już na wszystko leczyli i tylko
          mi ten polip zostaje :) jak ulał pasuje na winowajcę.
          Jeden lekarz nawet powiedział że mam półpaśćca, inny że nerwoból, a ja coraz
          bardzie przekonuję się do operacji. Jak czytam wpisy na forum to utwierdzam sie
          w przekonaniu że nie ma na co czekać.
          • calineczka79 Re: polip w woreczku zolciowym 22.11.07, 21:36
            jak dla mnie idziesz w dobrym kierunku :-)

            a dlaczego? gdyż z tego co piszesz wynika że ten polip jednak rośnie - czyli wg
            lekarzy u których bylaś będzie do wycięcia ale gdy osiągnie conajmniej 1cm -
            moje pytanie: po co czekać ??? skoro wiadomo że tak się stanie to ja bym cięla
            odrazu szczególnie że jak piszesz chcesz zajść w ciążę a wtedy jeśli coś
            zacznie się dziać (i to nawet nie musi być nic wielkiego wystarczy że bóle się
            nasilą) to co przecież z lekami będziesz musiala uważać...

            jak dla mnie odwlekanie tego co nieuchronne ...


            --
            Pozdro Aguś :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka