Dodaj do ulubionych

PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren

02.06.07, 12:36
Cześć.Jestem przed zabiegiem....idę we wtorek 05/06/2007.Cykora mam jak
cholera...:(:(:(:(...czasem mam chęć uciec,a co to będzie w dniu operacji????
Nie wiem.
Mam pytanie....Czy zawsze zakładają dren??????Bo tego kurcze sie boje...bólu
przy wyciąganiu:(:(:(:(:(.Wiem,sama siebie nakręcam.
Czy może dren zakładaja tylko w przypadkach powikłanych?Jak sa np częste
kolki?Ja mam zabieg planowy,w zasadzie usuwam woreczek profilaktycznie,żeby
nie było komplikacji.Tzn troche czasem mnie boli-zwłaszcza ostatnio-,mam
takie uczucie gniecenia z boku i z tyłu na wysokości nerek.Kamień stwierdzono
u mnie na usg,pod koniec marca.Ma 2 cm,tak wiec do najmniejszych nie należy.
Martwię się jak to będzie w trakcie znieczulenie,ile bedzie trwała taka
operacja?Do tego jestem osobą z dość znaczną tuszą,więc nie wiadomo czy
bedzie u mnie laparoskopia.Jesli nie to bedą mnie ciąć klasycznie.
Błagam napiszcie ile u was trwała operacja,czy wszyscy mieliscie dren,czy cos
pamiętacie z samej operacji,z narkozy,czy coś wam się śniło..itp.

Pozdrawiam serdecznie i niecierpliwie czekam na odp.Monika
Obserwuj wątek
    • doras75 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 02.06.07, 15:49
      nie martw się będzie dobrze !!Dren wyjmą szybciorem i wcale nie takie to
      straszne !!Co do snu to nic mi sie nie śniło, po prostu widziałam anestezjolog
      i nagle czarno i potem sie juz zbudziłąm po zabiegu ... na prawde to nie jest
      takie straszne, ja sie dopiero teraz boje okropnie, że mam kamyki w
      przewodach :-( jestem 3 lata po laparoskopii, a tez mialam i mam nadwagę.
      powodzenia
      • sylwka892 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 02.06.07, 21:40
        Naprawdę nie masz czego się bać :). Ja przyszłam do lekarza umówić się na
        operację a on mnie zaskoczył i jeszcze tego samego dnia zrobił. Przed zabegiem
        nie można nic jeść conajmniej 6 godzin ani pić. Póżniej tylko przynoszą ci
        ciągle kroplówki. Na sali zabiegowej jesteś już oszołomina i niczego się nie
        boisz ;]. Mnie lekarz pytał gdzie się uczę a mi już tak wszystko dziwne się
        wydawało;p I powiedziałam, że nie wiem ;p. Hehe. Nic się nie śni, budzisz się
        po zabiegu, ja byłam pod maska tlenową, ale to chyba każdy tak ma i pamiętam
        tylko tyle,że bolało mnie coś i potem zasypiałam i się budziłam co raz by
        myślałam, że nie oddycham hehe ;p.
        Oni muszę daćlek zwiotczający mięśnie, i w trakcie zabiegu jesteś pod
        respiratorem, bo płuca nie pracują, więc po zabiegu będzie ci sucho tak w
        okolicach mostka, proś o inchalację ;].
        A z tym drenem , musi być bo odsysa żółć i krew.. Ja wymiotowałam 18 godzin
        więc trochę mi sie tego nazbierało, ale nie każdyh tak reaguje :). To może
        szybkoi ci wyjma drena, a to tylko takie dziwne uczucie nie przyjemne.
        I potem juz ok :)
        Miałam laparo;]
        Nie bój się, pozdrawiam ;]
    • tijgertje Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 03.06.07, 01:04
      Mi nie zalozono drenu, ale w Holandii chyba sa nieco inne standardy niz w
      Polsce. Moj zabieg trwal okolo 2 godzin, sama narkoza byla super:-) A snic to
      mi sie cos snilo, pamietam, ze siedzialam przy stole z jakimis ludzmi w duzym,
      ciemnym pomieszczeniu i omawialismy cos bardzo waznego, a tu jakis facet drze
      mi sie do uch"Pani (...) prosze sie obudzic, bo operacja sie skonczyla" a ja
      usilujac zostac przy stole zastanawialam sie tylko, jaka operacja??? Troche sie
      balam wlasnie snow, bo sny mam strasznie realistyczne czasem i nieraz rzucam
      sie po lozku, jak np z czegos spadam:-) Balam sie, ze moge sie ruszyc w czesie
      operacji, ale anestezjolog mnie uspokoil, ze dostaje sie przy narkozie cos
      rozluzniajacego miesnie, wiec jest to niemozliwe. W ubieglym roku mialam
      operacje lokcia w narkozie, krociutka, ale twz mi sie cos snilo. Suuuper
      wakacje mialam:-))) Za poltora tygodnia znowu ide do szpitala na wyciecie
      migdalow, ciekawa jestem, co mi sie przysni tym razem:-)
      Z operacji pamietam wszystkie przygotowania do momentu wstrzykniecia narkozy.
      Potem tak sie fajnie wszystko kreci, mialam wrazenie takiego kolysania, a potem
      juz pobudka na sali pooperacyjnej i pisk wszystkich urzadzen. Tam, gdzie mialam
      laparoskopie straszny tlok byl. Po narkozie budzi sie troche inaczej niz
      normalnie, bo mozna jeszcze kilka godzin byc sennym. Za pierwszym razem
      strasznie mnie glowa bolala, wtedy wzielam paracetamol, poza tym zadnych lekow
      przeciwbolowych nie chcialam.
      Nic sie nie martw, bedzie wszstko dobrze. Moja mama strasznie panikowala, sama
      smiertelnie boi sie narkozy, a ja sie juz nie chce nigdy dac kroic bez, bo
      znieczulenia miejscowe u mnie zwylke nie dzialaja tak jak powinny. Z narkoza
      nie mialam zadnych problemow, wkurza mnie tylko brak poczucia czasu. Normalnie
      jak spie, to potrafie ocenic, czy spalam 15 minut, czy 2 godziny, po narkozie
      pierwsze, to szukalam zegara:-) Acha, tez chudzielcem nie jestem, mam 30kg
      nadwagi, mi lekarze nic nie wpominali o tym, zeby tusza mogla byc problemem
      przy zabiegu, wrecz przeciwnie, przy zabiegu tradycyjnym trudniej jest
      pozszywac.
    • llidkao Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 03.06.07, 08:00
      Ja miałam trzy dreny i wyciąganie ich kompletnie NIE bolało. Tyle, że do
      momentu wyciągnięcia (w trzeciej dobie po laparoskopii) było mi z nimi
      niewygodnie. Inne dziewczyny, które ze mną na sali leżały, mialy po jednym
      drenie. I też się bały - a okazało się, że nic bolesnego nie odczuły.Dren chyba
      jest zawsze zakładany, chodzi o "odciągnięcie" płynów. Kiedy, już po operacji,
      a jeszcze z drenami siadałam na łózku lub w inny sposób zmieniałam położenie
      ciała, słyszałam, jak przez dren uchodzi powietrze (na początku operacji
      wpompowują trochę dwutlenku węgla, dla lepszej przejrzystości wewnątrz). Nie
      pamiętam, by mi się cos śniło. Pamiętam za to, że nie pozwolono mi już po
      wszystkim z powrotem zasnąć, choć tak bardzo mi się tego chciało...;-)))
      Wszystko będzie dobrze, głowa do góry i - mysli tylko pozytywne do głowy!!!
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
      • inez21 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 03.06.07, 12:18
        Dren zakładają zawsze, wyjmują w drugiej dobie najczęściej, wyjęcie nie boli
        tylko raczej jest to takie nieprzyjemne uczucie.
        Z narkozy nic nie pamiętam, jak się wybudziłam to trochę powymiotowałam i to
        chyba było ze wszystkiego najgorsze. reszta jest znośna i naprawdę szybko wraca
        się do formy. Tak więc nie bój się i bądż dobrej myśli wszystko będzie ok!!!
        Trzymam kciuki!!!
    • margatte Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 08.06.07, 21:46
      ja sie naczytałam i zapytałam chirurga czy zawsze zakładają dren i powiedział
      mi ze nie, tylko wtedy gdy kamienie sa w przewodach lub je przyblokowały. Ale
      nie wiem czy tak jest we wszystkich szpitalach bo ja robie wyciecie w prywatnym
      ( ale na kase chorych , tylko wszystkie badania są płatne tzn krew mocz...)
      • zgaga78 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 20.06.07, 13:54
        Cześć.Jestem już po zabiegu.Własnie wczoraj minęło 2 tyg od operacji.A dziś
        jestem pierwszy dzień w pracy.
        I niestety dren prawie zawsze zakładaja a ma to związek z tym,że jakby
        cokolwiek przeciekało to ma to odpłynąć do drenu.
        opisze w osobnym poście jak to wyglądało u mnie.
        pozdrawiam.
          • zgaga78 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 21.06.07, 11:57
            agrafka24 napisała:

            > Cześć :)
            > Ja zabieg miałam w poniedziałek 18-go czerwca, dzisiaj jestem 3 dni po.
            > Zwolnienie też dostałam na 2 tyg., napisz mi czy po tych 2 tyg. czujesz się
            już
            >
            > całkowicie dobrze, że można wrócić bez problemu do pracy???



            Hej.Czuję się juz naprawdę dobrze.Blizna między piersiami jest już prawie
            zagojona,ta po drenie ma duży strupek,ale nie boli.Ta w pępku goi sie tez
            dobrze,ale trwa to dłużej niż w przypadku pozostałych dwóch.Ale myślę że jest
            to kwesti miejsca.Poza tym zrobił mi sie tam bolesny odczyn-raz jest
            mniejszy,raz wiekszy,ale wciąż jest.Najgorsze jest dla mnie noszenie
            dzinsów.Guzik naciska na pępęk i sprawia mi to ból.Ale i to można
            obejść.Przylepiam sobie pilka pacynę z gazików i jest lepiej.U mnie we wtorek
            minęło równo 2 tyg po operacji i naprawdę czuję sie bardzo dobrze.Nie mam
            żadnych bóli,no chyba że przesadze z jedzenie,.
            Tyle że ja miałam operacje laparoskopową,a po tym szybciej dochodzi sie do
            zdrowia i formy.Po operacji tradycyjnej jest gorzej.
            Natomiast mam problem z biegunkami.Często mi sie pojawiają.I wtedy jak mnie
            przycisnie to aż słabo mi sie robi.Ale pomaga loperamid.Tyle że jak go biore to
            mam z kolei zatwardzenie.I tak żle i tak nie dobrze:):):):).
            Najgorzsze kilka dni po operacji było dla mnie to że strasznie ciagnęła mnie
            rana w pepku(jestem osobą potężnej postawy:):):):)-czytaj mam nadwagę:):):)---i
            dolna fałdka brzuchu ciążyła mi i ciągnęła bliznę w dół-----efekt przyciągania
            ziemskiego..hihihihih:):):))
            A gdzie miałaś operację?
            Ja byłam operowana w szpitalu WIM (Wojskowy Instytut Medyczny) w Warszawie na
            ul Szaserów.Operował mnie Dr.Andrzej Kwiatkowski(o ile nie przekręciłam
            nazwiska).Doktor jest dość młody,ma pewnie ok 30-35 lat,ale jest rewelacyjny i
            dla mnie to anioł:):):):)-zresztą bardzo przystojny anioł:):):):).Anestezjolog
            też był młody.Mniej wiecej w tym samym wieku i tak samo przystojny.I robił
            wszystko żebym to ja była zadowlona-nawet pozwolili mi w majtkach być podczas
            operacji.Rewelacyjny zespół.POLECAM Z CZYSTYM SUMIENIEM:)
            • zgaga78 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 21.06.07, 12:08
              AGRAFO Tak się rozpisałam poprzednio,że w sumie nie odpisalam na Twoje
              pytanie.Oczywiście po dwóch tyg czułam sie na tyle ok że wróciłam do
              pracy.Zreszta juz wariowałam w domu.Przez pierwszy tydzien leżysz i
              odpoczywasz,ale potem juz warto naprawdę zacząć się ruszać.Jeśli pojawią Ci się
              zakwasy w brzuchu to się nie martw.ja też miałam.po pierwsze to był chyba efekt
              dzwigania ciała tymi mięsniami,jak również podobno tak się robi przez te
              odrobine dwutlenku węgla którego niestety trochę zostało w jamie brzusznej-tak
              przynajmniej powiedziała mi Pani Doktor.
              Oczywiście pierwszego dnia byłam zmeczona w pracy i leniwa,ale już się dzis
              rozruszałam:)
              Ale nie wracaj wcześniej do pracy.nie ma co.Lepiej poirządnie dojść do siebie.I
              Absolutni nic nie dzwigaj.jest totalny zakaz,bo można sie nabawić przepukliny
              brzusznej:)
              pozdr i zyczę zdrófka:):):)
              PS.Wiem że pewnie teraz boli,ale uwierz na slow-o dzień bedzie lepiej.Teraz już
              nawet próbuje spac na brzuchu.
              Bo to że nie mogłam spac było dla mnie największa kara.
              • agrafka24 Re: PRZED ZABIEGIEM-Czy zawsze zakładają dren 21.06.07, 15:48
                Ja też miałam zabieg laparoskopowy. Ale w Rzeszowie bo tu mieszkam. Miałam
                robiony w prywatnej klinice i też jestem bardzo zadowolona z opieki i w ogóle
                ze wszystkiego, wszystko bardzo sprawnie poszło.
                U mnie tak jak u Ciebie najbardziej dokuczliwa jest dziurka :) w pępku :)
                Zastanawiam się dlaczego jednym robią tylko 3 dziurki a innym 4, ja mam 4.
                Wiesz może od czego to zależy???

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka