Dodaj do ulubionych

Zero radości z życia.... ;((

29.05.09, 21:54
Witam wszystkich, piszę, bo potrzebuję jakiejś iskry nadziei od kogoś kto czuje jak ja. Moją zmorą jest kamica żółciowa i ataki-coraz częstsze, dłuższe i silniejsze. Cierpię na nie od 2003, ale dopiero na poczatku tego roku zdiagnozowano ich przyczynę. Zaproponowano mi laparoskopowy zabieg, ale w związku z tym, że w czerwcu biorę ślub postanowilam zrobić to po (wiadomo dieta i dolegliwości po zabiegu-wolałam tego uniknąć). No ale życie płata straszne figle i okazało się że muszę iść jednak na operację -wycięcia guzka w piersi (dziś minął tydzień) i wystąpię na ślubie z blizną na dekolcie. Jakby tego było mało od kilku dni po operacji dzień w dzień mam ataki kolki, a dziś to już myślałam, że bez pogotowia się nie obędzie. Nie wiem co robić; nie mogę normalnie funkcjonować i nie wyobrażam siebie na ślubnym kobiercu :(( Mam mega doła, a ta laparoskopia to czytałam że też gwarancji 100 proc. na pełne wyzdrowienie nie daje. Ludzie pocieszcie, bo nic tylko strzelić sobie w głowę...
Obserwuj wątek
    • anetak831 Re: Zero radości z życia.... ;(( 29.05.09, 22:07
      Dodam, że leczyłam się lekami-Ranigast, Metoclipramidum, potem Controloc 40, No-spa, Spasmolina, Buscopan - te 3 ostatnie na bóle, potem leczniczo Debridat, Nolpaza i Ulgastran... Przeszłam gastroskopie, pasaże, rtg, usg (jeszcze chyba tylko kolanoskopii nie miałam). Czy naprawdę jedyne wyjście to wycięcie, a co z tymi skutkami ubocznymi-zapalenie trzustki, kamicą przewodu żółciowego, refluksem i wiecznymi biegunkami, o których się naczytałam na tym forum?? Czy w wieku 26 lat moje życie się skończyło??
        • ksfilipek Re: Zero radości z życia.... ;(( 01.06.09, 23:32
          Dziewczyno nie zastanawiaj się, bo ja też przechodziłam przez
          gehennę bóli i ciężko mi się było zdecydować, chociaż miałam czas na
          zastanawianie się bo dopadło mnie w ciąży, i wyobraź sobie mnie
          siedzącą na dywanie opartą o wersalkę z brzucholem podczas ataku, a
          mały fikał w brzuchu wtedy jak nie wiem co. Przed porodem dało mi
          chwilę odetchnąć a 2 tyg po od nowa i wtedy to już polecialam na
          skrzydlach zapisac sie na zabieg. 18 czerwca miałam operację a 30
          czerwca wesele u przyjaciółki na którym nie pamiętalam już o
          operacji zero dolegliwości jesli chodzi o fizycny ból, no i ostatni
          atak po tym że weselu bo niesety skusiłam sie na to na co nie
          powinnam. Dzis prawie rok od operacji jem wszystko zero jakichś
          biegunek, wzdęć itp. Nie żaluje ze sie zoperowałam chociaz strasznie
          sie balam operacji bo dzidzia moja miala dopiero 2 miesiące. Acha i
          moja mama tez miala miesiąć temu operację tyle że ona pierwsze
          dolegliwosci miala 30 lat temu pozniej niemalże spokój i nagle ją
          dopadło w tym roku w marcu. Jesli mozesz to polecam WIML w Warszawie
          Po prostu rewalcja !!!!! super chirurdzy!!!!
          • anetak831 Re: Zero radości z życia.... ;(( 03.06.09, 19:17
            Dzięki kochane, no ja właśnie po ślubie najszybciej jak to możliwe wytnę sobie ten woreczek, bo chcę właśnie ominąć bóli w czasie przyszłej ciąży, dlatego podziwiam Cie ksfilipek, że to wytrzymalaś!! Nie wiem tylko ile czasu musi upłynąć od jednej narkozy, żeby można było wziąć następną. Zazdroszcze Wam, że możecie jeść normalnie, bo ja to wiecznie na kanapkch i zupkach :/ eh, pozdrawiam
              • rupiowa Re: Laparoskopia na Dolnym Śląsku 05.06.09, 12:20
                dziewczyno, 26 lat to wcale nie tak strasznie. Ja pierwszy kamien nerkowy
                rodzilam w wieku 22 lat, woreczek mialam wycinany przeszlo rok temu czyli w
                wielu 24 lat. Jesli bierzesz slub to pewnie bierzesz tez pod uwage posiadanie
                potomstwa a moj ginekolog nie zgodzil sie na ciaze z kamica zolciowa.
                Powiedzial, ze zagrozenie dla plodu i dla mnie samej jest zbyt duze (widzial usg
                kamienia). Ja bardzo szybko po zabiegu zaczelam jesc w miare normalnie, z
                biegunkami poniekad prawda bo jak przegne pale i zjem cos zbyt tlustego to
                faktycznie mnie czysci. Ale raz a dobrze. Dzieki temu udalo mi sie troszke
                schudnac :). Obolala chodzilam tydzien, potem musialam sie zajac moja dwulatka i
                nie mialam czasu na bol. Teraz o zabiegu przypominaja mi tylko trzy malutkie
                blizny na brzuchu. No i synek, ktory mial sie pojawic pozniej ale narkoza tak
                mnie zalatwila, ze mi poprzestawiala plodne dni i w terminie absolutnie
                bezplodnym zaszlam w ciaze :)
      • aldareze Re: Zero radości z życia.... ;(( 05.06.09, 16:42
        Laparoskopię miałam na początku września minionego roku. Uważam, że to była
        najlepsza decyzja, jaką miałam podjąć. Na początku bardzo uważałam na to, co jem
        - efekt był zdumiewający, schudłam 13 kg.
        Minęło 9 miesięcy, jem prawie wszystko, świadomie rezygnuję tylko ze smażonego
        (nie mówię, że nie jem wcale, po prostu kiedy tylko mogę stosuję inne
        przetwarzanie potraw; ale jak np. jestem w gościach tylko zjem jeden mały
        smażony kotlet :) ). Waga się utrzymuje i czuję się z nią o niebo lepiej niż
        przed operacją.
        Na początku rano miałam "karuzelę" w jelitach bez względu na to, co jadłam, ale
        przeszło. Czasami delikatnie pulsuje mi trzustka albo miejsce po pęcherzyku, ale
        to moment i nawet tego bólem nie można nazwać, po prostu je czuje.
        Miejsca pooperacyjne bardzo ładnie się zagoiły, są malutkie i prawie ich nie widać.
        Mam 23 lata i cieszę się, że właśnie teraz przyszła refleksja nad tym, co jem. :)

        Życzę odwagi i siły w podjęciu mądrej decyzji. :)

        PS Serdecznie polecam "Euromedicare", prywatną klinikę we Wrocławiu na
        Pilczyckiej. Laparoskopię można zrobić tam na kasę chorych, terminy wcale nie są
        długaśne. Moja mama miała pól roku po mnie w tym samym miejscu i również sobie
        chwali. Godna pochwały jest nie tylko jakoś wykonania zabiegu, ale i warunki
        socjalne, opieka medyczna i atmosfera, która (gdyby nie ból) pozwala zapominac o
        tym, że człowiek lezy w szpitalu.
        • anetak831 Dzięki kochane za rady! do aldareze 05.06.09, 22:12
          Aldareze a czy wiesz coś o Akademickim Szpitalu Klinicznym na Borowskiej?? Bo tam mi zdiagnozowano kamienie i tam jestem wstępnie umówiona na zabieg (byłam pod opieką prof. Paradowskiego); oprócz lekkiego "bałaganu" jest tam całkiem "przyjemnie" :)
          Kurcze, nie wiedziałam, że po narkozie cykl miesięczny się tak przestawia-w takim razie muszę uważać, żeby przed laparoskopią nie wpaść ;P Pozdrawiam Was dziewczyny!
            • bazylia89 Re: Zero radości z życia.... ;(( 04.07.09, 00:00
              mam 19 lat, ledwo mam normalna wage (jeszcze niedawno byla niedowaga) dzisiaj wykryto u mnie kamienie (choc pierwsze obiawy pojawily sie ponad rok temu). Od 1.5 roku zarzywam Cilest (co po czesci tez moglo wplynac na rozwiniecie sie tych kamieni), jednak nadal dla mnie jest niepojete dlaczego w moim wieku i przy mojej wadze mnie to spotkalo:(
              • anetak831 do bazylia89 04.07.09, 13:04
                Kochana, na to nie ma reguły, a przyczyn jest wiele. Zbyt szybki spadek lub zbyt szybki wzrost wagi, predyspozycje genetyczne, tabletki hormonalne jak najbardziej (sama brałam Cilest też przez jakieś 1,5 roku-dzięki nim nabawiłam się guzków na piersiach, o czym pisałam wcześniej)i wiele wiele innych. Żal tylko, że w tym wieku nie ma na to jakiegoś skutecznego lekarstwa tylko od razu operacja ;/
        • ash_3 Re: Zero radości z życia.... ;(( 30.10.09, 21:41
          aldareze napisała:

          >
          > PS Serdecznie polecam "Euromedicare", prywatną klinikę we Wrocławiu na
          > Pilczyckiej. Laparoskopię można zrobić tam na kasę chorych, terminy wcale nie s
          > ą
          > długaśne. Moja mama miała pól roku po mnie w tym samym miejscu i również sobie
          > chwali. Godna pochwały jest nie tylko jakoś wykonania zabiegu, ale i warunki
          > socjalne, opieka medyczna i atmosfera, która (gdyby nie ból) pozwala zapominac
          > o
          > tym, że człowiek lezy w szpitalu.

          Mam skierowanie do chirurga do tej kliniki, niestety w związku z ostatnim atakiem gdy wylądowałam na SOR na Weigla i spędziłam 28h pod kroplówkami, już w przyszłym tyg. idę się umawiać na zabieg właśnie do Szpitala Wojskowego. Zdobyłam skierowanie od lekarza rodzinnego.
          W ciągu miesiąca miałam 4 ataki. 2x pogotowie, bo jeszcze nie wiadomo było co jest, potem gastrolog, usg, atak akurat przed wizytą z wynikami usg u gastrologa, kolejny atak po którym pojechałam do szpitala.
          na usg wyszło że kamienie (liczne, drobne do 0,3mm), na usg w szpitalu że polipy i/lub kamienie.
          od czwartku jestem na ścisłej diecie, boję się zjeść cokolwiek :-/ w 2 tygodnie schudłam 2 kg.
          Czeka mnie jeszcze szczepienie na wzw b.
          Chciałabym mieć już zabieg za sobą bo siedzę i czekam czy będzie atak czy nie będzie - to jest chore ale z psychiką ciężko sobie poradzić. Mam 16 miesięczne dziecko i muszę się im zajmować a nie wyczekiwać na ból :-/
    • anetak831 NO I JUŻ TYDZIEŃ PO ZABIEGU :)) 06.08.09, 10:55
      Żyję i mam się w miarę dobrze; jem delikatnie, na razie żadnych skutków ubocznych nie odczuwam (czasami mam tylko kolkę pod lewym żebrem) i mam nadzieję, że w końcu wszystko się u mnie ułoży....
      Pozdrawiam wszystkich po i przed!
        • anetak831 Re: NO I JUŻ TYDZIEŃ PO ZABIEGU :)) 08.08.09, 12:26
          Tak, już wszystko co najgorsze za mną (mam nadzieję)- 22 maja wycięcie guzka piersi, 20 czerwca ślub ;P 28 lipca usunięcie pęcherzyka; 05 sierpnia usunięcie polipa odbytu ;O Teraz najbliższy stres to pewnie ciąża i poród :) Ale to jeszcze nie od razu. A z tą fotką ksfilipek to narazie się chyba wstrzymam ;D Dziękuję za życzenia i róznież pozdrawiam gorąco!
          • anetak831 JEST LEPIEJ :) 14.11.09, 15:44
            Witam ponownie, czuję sie w obowiazku napisac wszystkim wątpiącym, ze po prawie 4 m-cach od zabiegu, faktycznie jest lepiej-radość z zycia powrócila!!
            Przycmiewa ją tylko ostatnio czesta biegunka i czasami dziwne uczucie "dławienia" w przelyku, ale nijak sie to ma do bólów jakie cierpiama przed zabiegiem. Mam tylko nadzieje, ze z czasem nic sie nie bedzie dzialo i w koncu bede mogla znow zajadac sie frytkami pizza i czekoladą.... Mmmmm

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka