Dodaj do ulubionych

nieoczekiwany bieg wydarzen

14.07.16, 20:12
Wczoraj uslyszalam cos co zatrzaslo moja relacja z durnym. Nieoczekiwany zbieg wydarzen, na ktory zadne z nas wplywu nie mialo. Poniewaz jestem zwiazana z tym emocjonalnie nie dam rady postawic kart. Dziewczyny wylosujcie mi prosze po jednej karcie na pytanie. Czy to co uslyszalam jest prawda? Co zrobi z tym durny pan? Jak on to odbiera? Czy to jest koncem konca? Mam tyle pytan a on nie chce gadac. Widze, ze go gryzie. Mnie tez. W podziekowaniu wylosuje karte niespodzianke na najblizszy tydzien. Z gory dzieki
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 14.07.16, 23:17
      Hej Adoptowany smile Bardzo nam milo ze zajrzales do nas. A mnie tym bardziej, ze pociagnales karte na moje pytanie. Lepsza 5 monet niz mieczy. Dziekuje bardzo. Tak jak obiecalam karta niespodzianka na najbliższy tydzień dla Ciebie to 6 pucharow
            • tabularasa22 Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 15.07.16, 10:08
              rozsypko na szybko
              http://thumbnails115.imagebam.com/49507/d8e83c495061998.jpg
              1. Czy to co usłyszałaś to prawda - As Monet
              2. Co zrobi , zamierza - VII Rydwan
              3. Jak to odebrał - XIII Śmierć
              4. Konsekwencje dla waszej relacji - 10 Buław/Ksiąg
              5. Rada dla Ciebie - V Arcykapłan

              Talia Epic, dlatego zamieszczam zdjęcie bo jest nieco inna interpretację podam wieczorem , bo teraz pracuję. Ale poszło mocno, na taki rozkład 3 AW , w tym dwa po jego stronie.
              Ten As Monet jednak mówi mi, że dostałaś prezent od losu, prawda czy nieprawda, dla ciebie i tak to będzie mega szansa żeby coś zobaczyć.
                    • rrozsypana80 Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 15.07.16, 13:37
                      Dobrze Apre opowiem Wam pokrotce sytuacje. Ta relacja to klasyczny romans. Mial byc niezobowiazujacy tak nam sie wydawalo. Po drodze jednak okazalo sie, ze jednak coś sie zadzialo wiecej. Motamy sie troche z tym oboje bo kazde urzadza teatrzyk pod ludzi na swoim wlasnym podworku. Znaczy udajemy, ze mamy szczesliwe malzenstwa i ze jest ok. Widze jednak ze pani zona jest całkowicie zorientowana w sytuacji. Mimo, ze to małżeństwo weekendowe. Nie postawila ultimatum ani nie zrobila awantury. Po prostu zadeklarowala chec zamieszkania z mezem. Przez 6 lat nie chciala. Natychmiast. Nie mam wątpliwości skąd taka zmiana. Ok skoro chce walczyc o to małżeństwo ustapilam jej miejsca i zeszlam z drogi. Durny jest wstrzasniety i zszokowany postawa i jednej i drugiej. Chcialam wiedziec co w srodku bo on nie chce rozmawiac na ten temat i tyle. Cala historia.
                        • adoptowany Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 15.07.16, 14:06
                          innego rozsadnego wyjscia nie masz, a przy okazji gdybys miala jeszcze jakies watpliwosci to jakas godzine temu miedzy kieliszkiem wina, a obiadem postanowilem sprawdzic co sadzi Tarot, i zgadnij jaka karta wiadaca wyszla dla Ciebie? hi..hi..Arkanum numer ...5
                          • rrozsypana80 Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 15.07.16, 14:44
                            A to niespodzianka. hehe. Zawsze sa dwa wyjscia albo drzwiami albo oknem. Coz wybralam drzwiami. A swoją droga to smierc i rydwan raczej mowia wyraznie o jego zamiarach. W zasadzie pytalam o tym co mysli na temat jej poczynan i jak to zawazy na naszej relacji. Mysle, ze ta smierc i rydwan sa bardziej do mnie skierowane ale jak znam zycie ona tez wlasnie rozbila swoje malzenstwo. Narzucila smycz, ktora bedzie nie do przejscia. Tym bardziej, ze malzenstwo przez wiekszosc stazu jest na odleglosc. No ale to juz nie moj problem. Ciezko mi na duszy ale coz nie mozna budowac swojego szczescia na krzywdzie innych.
                            • bladamery Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 15.07.16, 15:08
                              Zrobiłaś jak czułaś i pozostaje Ci tylko czekać na rozwój sytuacji. Nic więcej nie powinnaś robić, niech się teraz ogarniają, mają wolną rękę i pustą drogę.

                              Powodzenia i trzymaj się jakoś. Takie zmiany w żciorysie trzeba przetrawić, a nie zawsze jest to łatwe
                      • tabularasa22 Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 15.07.16, 23:16
                        Hej rozsypko ! Dzięki za objaśnienie. Postaram się maksymalnie skupić na kartach i podać ci coś jeszcze, bo ta talia ma jeszcze coś dodane ( z książeczki ) .
                        As Monet - ta karta jest dla mnie bardzo wymowna w obrazie. Wydarzenie to sprawiło, że podany ci został na tacy pełen ogląd sytuacji. Masz szansę dostrzec to , czego nie widziałaś, poukładać tą sytuację.
                        Kart po stronie pana durnego - Rydwan i śmierć - oba te AW w tej talii przyporządkowane są do sfery określonej mianem - Wojna. On jest w swoi oku cyklonu. Nie chcę się skupiać na drążeniu jego osoby , mimo że to było twoim największym zainteresowaniem, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem , że zadziało się to poza jego kontrolą, czy też niespodziewanie. Śmierć, a nie Wieża wskazuje imho - że on się spodziewał takiej sytuacji, wiedział że może nastąpić coś , co zburzy wygodny układ. Ten czas nadszedł, i nie jest tak że zadziało się to poza jego kontrolą. Działanie , kroki na jakie się zdecydował do tego doprowadziły. O jego małżeństwie możesz wiedzieć tyle, ile sam ci powiedział jeśli nie byłaś przyjaciółką pary. on musi teraz od nowa wszystko poukładać, podjąć rozmaite decyzje.
                        najważniejszy dla Ciebie jest Papież - trzymanie się siebie, swojego ducha, swojej wewnętrznej sily, ochranianie siebie. Odwołanie do sumienia w takich sytuacjach. nie do emocji - ale właśnie do praw moralnych, które masz w sobie. Zauważ jeszcze, że adeptowi wyszło na początku 5 Monet, potem znów Papież - kolejne 5. Energia piątek w twojej sytuacji gra na wszystkich frontach - ale zbiera jest postać Arcykapłana, on pisze własną historię, niezależnie od okoliczności. Spójrz na karty - tutaj 10 Ksiąg , zacytuję z książeczki :
                        "Gdy wszystkie aspekty twojego wnętrza są zintegrowane, możesz zobaczyć całą historię ze wszystkich punktów widzenia. możesz także zobaczyć, że tak naprawdę historia się nie kończy, wciąż masz wiele do napisania."
                        Popatrz na postać na tej karcie oraz na karcie Papieża. Są w swoich gestach niemal identyczne. Piszą, są niewzruszone. Jakby w transie. Na 10 - tce dwie postaci w tle skromnie czekają, podziwiają... na V unoszą się nad Kapłanem dwa nieciekawe stwory, a on jest swoją energią od nich odgrodzony , nie poddany ich wpływowi. Jakby miał moc ich okiełznania, utrzymania poza swoim kręgiem.
                        kto wie czy twoje postanowienie utrzymasz - różnie to bywa smile karty po prostu mówią, abyś działała tak, żeby nie mieć sobie nic do zarzucenia, żeby nie gryzło cię sumienie, żebyś mogła spać spokojnie i bez udręki.
                        Jeśli to "coś więcej" będzie silne, to on powinien to okazać, i załatwić uczciwie wobec żony. W Rydwanie jego część na pewno tego pragnie, ale wymaga wielkiej siły i uczciwości wobec siebie samego. Trudno wyrokować , czy jest go na to stać. raczej na razie najchętniej jak najszybciej chciałby przywrócić względny spokój , i najpierw pomyśli o własnych korzyściach.
                        Dla ciebie i tak - wg kart - najwłaściwsze jest rozwiązanie uczciwe, trzeba zrobić " to co należy"
                        Trzymaj się !
                        • rrozsypana80 Re: nieoczekiwany bieg wydarzen 16.07.16, 08:13
                          Tabula dzieki wielkie za madre slowa. Troche to inaczej wyglada niz myslisz. Nie jestem tak naiwna i nie wierze w bajki "ze zona go nie rozumie i wcale ze soba nie spia..." i takich bajek nigdy mi on nie wciskal a wrecz odwrotnie w sensie, ze mowil, ze jest zadowolony z pozycia. Reszte obserwowalam ja sama. O niej wiem tyle co mnie sie udalo zauwazyc bo on raczej nie mowil a ja nie pytalam. W tym asie jest chyba pokazane raczej to, ze jestem zdumiona obrotem sytuacji. Spodziewałam sie, ze w ktoryms momencie cos sie zadzieje ale sposob jej dzialania sugeruje, ze mam do czynienia z osoba, ktora stawia wszystko na jedna karte. Jest zdeterminowana. Robi to sprytnie, fortelem, przypierajac go do muru. Jestem przekonana, ze ona wie, ze ma absolutna pewnosc. Raczej nie ma dowodow ale ma pewnosc wewnetrzna. Nie jest zainteresowana zlapaniem go za lape, nie chce wiedzieć z kim. Wie, ze sytuacja ma miejsce i zmienia cale zycie, zeby go zatrzymac. Jestem pod wrażeniem. Typ kobiety, ktora ja nigdy nie bylam. Oblicza na chlodno i nie kieruje sie emocjami. Skoro jest tak zdeterminowana to znaczy, ze jej zalezy. I to zdecydowanie wplywa na moja decyzje. Usune sie z drogi, zeby dac jej szanse odbudowania tego na co moim zdaniem jest juz za późno ale nie mnie w to wnikac. Jasne, ze on sie spodziewal sytuacji, ze kiedys to runie. Ja tez. W takim układzie to jest wliczone, ze tak powiem ksiegowym nalotem w koszty. Chodzilo mi o to, ze sytuacja rozegrala sie pomiedzy nia a mna. Ona przyparla go do muru a ja dopelnilam dziela odsuwajac sie od muru. On nie podjal decyzji tylko zostala ona podjeta bez niego. Kazda z nas zadecydowala cos tam a on w sumie nie wie co zrobic chyba. Stoi po srodku i obserwuje. Wojna u niego. Oj tak. Narazie prowadzi wojne ze mna. Jest wsciekly. Zieje ogniem i gryzie ile wlezie. Widac, ze jest rozdarty choc wcale nie mowi o tym. Ja to po prostu wiem. Widze. Jestem dobrym obserwatorem i mam dosc trafne wnioski. Sadze, ze w tym rydwanie jest raczej ucieczka. Mentalnie i na zewnatrz bedzie wial i to ode mnie nie od niej. Tak sadze. Pojdzie za glosem sumienia bo on tez je ma i za obowiązkiem. A ja bede ta bolesna mysla, ktora od czasu do czasu go nawiedzi i ktorej sie nie chce bo boli. Smierc wiadomo cos sie skonczy i zacznie sie cos nowego a 10 bulaw w pozycji jaki to będzie miec wplyw na relacje sugeruje ze relacja sie zlamie pod ciezarem tego. Chociaż faktycznie na Twojej karcie ciezaru nie widac. Przyjemna w odbiorze ta 10 bulaw nawet. Wszedobylski Kaplan i u Ciebie i u adoptowanego mowi dokładnie to jak Ty powiedzialas. Rob tak, zeby nie miec wyrzutow sumienia. Zrobilam jak czulam. W zgodzie z wlasnym sumieniem i rozumem przeciwko sercu. I tu klania sie energia 5 tek - bedzie bedzie bolalo. No coz pozostaje mi trzymac sie i popatrzec na bieg wydarzen. Nie sądzę zeby on mial taka sile, zeby uczciwie zakończyc temat. Ale fakt, ze sie miota teraz swiadczy o tym, ze to cos gdzies tam jest. Dam rade smile dzieki jeszcze raz!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka