Dodaj do ulubionych

no i wieza sie spełniła...

25.07.16, 21:14
Że tak powiem po umiarkowaniu. Apre obraziła się na amen. Niech Jej będzie.
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 21:26
      Ja pierdyle co za charakterek. Apre poklonow i przeprosin nie bedzie. Bo nie ja powinnam przepraszac. Jak dla mnie przepraszac mnie nie musisz,wrocic jak najbardziej mozesz i byc adminem rowniez. Trzasne Cie w ucho za kolejna taka scene jak slowo daje. Wrrr
    • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 21:34
      No wybacz moja droga, ale ja bym Cie od Diabla wcielonego nie wyzywala, nawet jakbym tak o Tobie pomyslala..a nie pomyslalam. I do tego wpadlas na "genialny" pomysl, zeby zablokowac adminowanie Tabuli - przeprosilas Tabule i ok - Ona sie nie gniewa, ale mnie jeszcze nie przeprosilas - czekam smile Jak sie nie doczekam, no to coz - bedziesz nadal "pania Zalozycielka".. Ja juz napisalam Ci wszystko, co mialam do napisania i mysle, ze Tobie to tez dalo do myslenia, prawda? Nie robisz mi zadnej "laski", ze mi pozwalasz tu pisac..wlozylam w "Twoje Forum" tyle czasu i serca, ze beze mnie go nie bedzie..i Ty tez nie bedziesz miec miejsca, gdzie jest garstka super Dziewczyn - Tabula, Free, Ty i ja oraz reszta Fajnych Ludzi, bo powiedziec Ci pare slow prawdy bylo obraza majestatu baranio-bulawowego i mysle, ze Ty sie troche zemscilas na Tabuli za Jej szczerosc we Wrozbie na durnego...
      Ja tez moge Cie przeprosic - nastepnym razem Ci napisze na privat, ze bredzisz, ale czy to cos da? wink Mamy fajny, rozwojowy Forumek - szkoda go bedzie.
      • rrozsypana80 Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 21:43
        No zgadza sie szkoda. Ale Ty jestes. Tabuli oberwalo sie przypadkiem rykoszetem. Zupelnie niechcacy to bylo. Na Ciebie sie wscieklam ale minelo. Uwazam, ze przepraszac nie mam Cie za co wiec chocbys skisla to tego ze mnie nie wydusisz. Apre fajnie ze włożyłas serce itd ale to bylo rowniez Twoje miejsce. Nie ze wszystkim sie zgadzalam ale na pewno mialas tu duzo swobody i nie ograniczalam Cie w niczym. Pare slow prawdy to tylko Twoja ocena i nie jest sluszna. W forumek rowniez wiele wlozylam i zarzucanie mi, ze zalozylam go zeby se gadac o durnym to bzdura. Owszem moze za duzo powiedzialam. Gadac tez trzeba wiedziec komu. Ta sprawa pochlania moj umysl to i gadam ale wypraszam sobie robienie ze mnie publicznie glupiej gesi. To tylko Twoja ocena. Ciebie w tym nie ma znasz tylko skrocona wersje historii, ktora przerobilas sobie na swoja modle.
    • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 21:51
      Rozumiem, ze Twoje przerabianie na Twoja modle, to jest ok...? I z Tabula, to nie byl przypadek, tylko "zemsta nietoperza" wink Jak mnie nie przeprosisz, to trudno, przezyje - umiem rozpoznac, co jest sluszna krytyka mnie, a co tylko proba zdyskredytowania. Milego wieczorku smile
      • rrozsypana80 Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 21:56
        Apre nie bylo proby zdyskredytowania. Rany boskie i jaka zemsta? Za co? Wkurzylas mnie i tyle. Tabula oberwala rykoszetem i to tylko przez chwilę. Powiedz Ty mi o czym Ty w ogóle mówisz? To jakis obłęd. Nie histeryzuj. Ogarnij sie i wracaj i zakonczmy ten temat wreszcie.
    • tabularasa22 Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 21:56
      boszzz, znowu Marsy się czubią
      czy jest jakaś szansa żeby to zakończyć in + ?
      dajcie tu jakiś Sąd + kieliszków 10 na zgodę na stół
      Apre - prosiłam żebyś w moim imieniu nie występowała , rozsypka macha białą flagą to daj się skusić
      Rozsypko - spoko, ja nawet nie zauważyłam, brawo za wyciągniętą rękę.
    • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 22:19
      Tabule przeprosilas, a mnie nie - trudno. Nie musisz mi dawac swobody - to jest dopiero paranoja..niczego mi nie dajesz, zadnej "laski", a Ty myslisz, ze jak jestes Zalozycielka, to cos znaczy? Tylko tyle, ze Tabula nie chciala byc Zalozycielka, a Ty sie ochoczo zgodzilas, bo taka Twoja natura - chcialas byc "szefowa". Z tym, ze po to sa karty do wrozenia, zeby dawaly wskazowki..a ja po kartach mysle, ze wyrastam ze schematu Forum i nie rozwine sie w takim miejscu... Jak ktos bedzie cos potrzebowal i oczekiwal, to jest Rozsypka, Zalozyciel. Pozdrawiam i na przepraszam juz nie czekam.
      • rrozsypana80 Re: no i wieza sie spełniła... 25.07.16, 22:25
        Apre nic nie wiesz o mojej naturze. Łaski nie ma jest wyciągnięta ręka mozesz ją przyjąć lub nie. Ty tez moglas założyć forum przecież a nie sterować pod czyjąś banderą. Nie wygłupiaj juz sie i nie rob scen bo nie ma o co.
        • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 27.07.16, 15:40
          Jest za co. Zalujesz ze mnie bronilas swego czasu i jestem wcielonym diablem - to moze ja zaczne zalowac, ze Ci wrozylam? sa rzeczy, ktorych nie wypada zalowac..a moze Ty jestes diablem wcielonym? Nie bedzie przeprosin, nie bedzie wspolpracy. Ja Cie przeprosilam, Ty nie umiesz - trudno.
    • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 27.07.16, 15:59
      Ja juz sie w realu nazakladalam i naszefowalam, mnie to juz niestety nie podnieca. Powaznie myslisz, ze Forumek bedzie istnial beze mnie, bo Ty jestes jego "zalozycielka"? Marzycielka smile Ty mnie przeprosisz, ja nie bede sie wypowiadac na temat Twojej relacji z "durnym panem", bo do Ciebie i tak narazie i tak nie dociera (moze za rok-dwa..) i bedzie ok - no to jak "durna babo"? smile
      Przepraszam Cie szczerze, ze wstawilam sie za Twoim mezem i zona durnego i napisalam, ze jestes forumowa egoistka..powinnam to zrobic, ale na maila? Przepraszam! a teraz Ty przeprosisz mnie i bedzie ok - przespij sie z tym i przepros - zgoda? smile
      • rrozsypana80 Re: no i wieza sie spełniła... 27.07.16, 19:38
        Niech Ci bedzie przepraszam. Mocno wymuszone ale przepraszam Wielmozna Pania Apre. Zadowolona?? smile smile

        A teraz Ci powiem, ze wszystko pomieszalas. Nie pogniewalam sie na Ciebie absolutnie i wcale nie chodziło o teksty na temat relacji mojej. Wkurzylam sie bo tak bezpardonowo i bezmyslnie przyszla Ci ocena mnie i wytykanie egoizmu i myslenia głupiej gesi. Apre tak naprawde to co Ty o mnie wiesz poza skrocona wersja moich odczuc w jednej konkretnej sprawie, ktora Ci przedstawilam? Jesli chodzi o relacje z durnym to tez nigdzie i nigdy nie powiedzialam, ze jest dobra. Mam świadomość, ze nie jest to układ uczciwy i mam wyrzuty sumienia. Nie wyobrażałam sobie takiej relacji nigdy ale... no coz dopóki czegos nie doświadczymy nie mozemy nigdy powiedzieć, ze ja na pewno nigdy... To silniejsze ode mnie lub ja jestem slabsza od tego. Wszystko jedno.

        Nie powiedziałam, ze zaluje ze Cie bronilam tylko, ze patrz ja Cie tak bardzo bronilam, stanelam za Toba a teraz Ty tak latwo rzucasz we mnie blotem. W imie czego?

        Poza tym co sie tak niecierpliwisz. Nie moglam od razu Ci odpisac.

        Teraz jestes szczesliwa? Dostalas przeprosiny bo je wymusilas. Ja nadal nie uwazam, ze mam za co przepraszac ale zrobilam to tylko dlatego, ze chce zebys z nami zostala.

        Tekst o diable byl apropo wybuchowego charakterku

        Echh...
    • karoll3k Re: no i wieza sie spełniła... 27.07.16, 20:49
      Hahaha big_grin
      Sorki za wtracenie, ale mysle ze gdyby tak z tej wiezy wypadly wszystkie ksiezniczki, to i nam facetom byloby latwiej tongue_out a podobno duma jest meska...
      Po co sie przekomarzac? Przeciez zlosc szkodzi pieknosci, zamiast tego mozna sie posmiac.
      A poza tym i tak wszyscy umrzemy big_grin

      Pozdrawiam wiedzmy, i prosze mnie rykoszetem nie podrapac, mam uczulenie na lakier! tongue_out
      • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 27.07.16, 21:12
        Karolu, milo Cie widziec smile

        Nikt Cie tu nie podrapie - jak cos, to albo ja, a lakieru nie lubie, wiec sie szybko zagoi, albo Cie zaslonie wlasna szeroka piersia, bo Ty przeciez niewinny jestes, to za co mialbys oberwac? smile
        Wiesz, jak to jest, jak tu sa dwa czuby..znaczy sie "kto sie czubi, ten sie lubi"..smile
        My sie lubimy z Rozsypka, powaznie smile
    • aprepope Re: no i wieza sie spełniła... 28.07.16, 00:46
      Teraz przeczytalam caly Twoj post, Rozsypko. Nie zrozumialas tego, co napisalam? Po co sie tlumaczyc..ani ja, ani nikt inny tego nie potepia - slub nie wyrok..i jak nie ma uczucia, to sama bym polecala...zeby czlowiek mial cos z zycia wink Ja nie, ale nie tyle z powodow moralnych - zebysmy pozostali w temacie tarotowym..to sadze, ze nie dala bym rady sie dzielic, ani sie podzielic - cos a´la Krolowa monet, ktora chce "posiadac" partnera "na wylacznosc"..albo jak Krolowa mieczy, ktora chce dostac w milosci wszystko, a jak nie, to patrz na mnie, ale mnie nie ruszaj..albo jak Kielichowa, ktora by sie zaplakala z powodu tego typu perypetii - we mnie nie ma ani kropli Krolowej bulaw..co nie znaczy, ze nigdy nic sie nie zadzieje - kto wie? Mysle, ze mnie nikt tu nie potepi, jak cos, a z wyrzutami sumienia juz ja sobie poradze wink Znasz Rozsypka ten dowcip, jak kobiety stanely przed brama Raju i sw. Piotr wpuscil taka, co zdradzila meza 10 razy i taka, co zdradzila 100 razy, a taka zone, ktora nigdy nie zdradzila to nie chcial wpuscic. - Alez dlaczego, swiety Piotrze, przeciez ja bylam zawsze wierna swojemu mezowi, a tamte nie i je wpusciles. Na co swiety Piotr: - Zdrade mozna wybaczyc, ale glupoty nigdy.
      Co nie znaczy, ze mamy tylko wieszac psy na mezach i na zonach i matkach dzieci panow kochankow..ja mialam dlugo do tego cierpliwosc, ale w dzien, kiedy "przyjezdza do mnie ciocia", to musze miec wylaczony net i zamknieta lodowke wink Do-bra-noc

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka