Dodaj do ulubionych

Żywioły w Tarocie

15.08.16, 16:39
Kolejny element (heh, z eng. ~elements), z którym łączy się Tarot.
Jak sobie radzicie w wyczuwaniu żywiołów, na ile dobrze rozpoznajecie ich przejaw w zachowaniach i sytuacjach życiowych?
kielichy - woda
monety - powietrze
miecze - ogień
kije - ziemia

Czy żywioł w którym się urodziliscie wg zodiaka odpowiada Waszemu charakterowi?


Obserwuj wątek
      • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 17:30
        podałem zestawienie według tego jak ja odczuwam, bo z opisami to się juz różnymi spotykałem wink osobiście mi takie zestawienie odpowiada i jest zgodny ze światem który czasem odwiedzam np podczas snow wink

        kielichy, woda - wiadomo, świat emocji, świat astralny, to czym nasze serducho i wszelkie hormony zarządzają. Spotkaliście sir z określeniem gęstej atmosfery, bądź fluidów krążących w powietrzu?
        monety, powietrze - tutaj widze praktyczność, inteligencje. świat myśli, planów, opinii, mieszania się energii. Wystarczy wyobrazić sobie świat jako zbiorowisko atomów w różnym stanie skupienia, i zobaczymy powietrze jako ta warstwę najbardziej 'lekka' materie, która z pozoru jest pustka (ktoś widzi powietrze?) jednak kryje w sobie budulec wszystkiego co znamy.
        miecze, ogien - ogien jest porywczy, pojawia się nie wiadomo skad, i tamze skąd. Parzy ale i ogrzewa, niszczy ale i zamienia stare w nowe. Jest dla mnie symbolem inicjatywy, mocy, bierze z powietrza inspiracje by zmaterializować ja w żywiole ziemii.
        kije, ziemia - konkretnosc, stanowczość, pewna mądrość związana ze stabilizacja. ziemia jako ciało stale daje budulec, a właśnie w kijach widze budowniczych, są związane z praca, symbolicznie z narzędziem, ale też prezentują to budowanie w postaci gałązki, która rodzi listki, unosi pierwiastki ziemii w powietrze.
        To tak pokrótce, na zagrałem trochę ale uwierzcie, ciężko jest przelać tyle myśli na papier, w glowie mam to intuicyjnie świetnie poukładane, stad też refleksje nt. żywiołów.

        Jeśli znacie inny podział, podzielcie się i wyjasnijcie skąd wynika, w końcu na kartach także każdy widzi nieco inne informacje, a i one same się różnią miedzy taliami,skads te różnice wynikają.. wink
      • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 16:57
        Wydawalo mi sie, ze rozpoznaje niezle - zwlaszcza wode i ogien ale... chyba nie do konca. Takie dwa niby wodne stworki jak Apre i Karol udowodnily ostatnio, ze jest w tej wodzie wiecej ognia niz sadzilam. Zacieklosc, upor, stroszenie piorek i wojne znam niestety z autopsji. I ten moment opadniecia emocji rowniez. No ale przeciez ja to baran i jest we mnie tak duzo marsa a wiec czysty ogien. Natomiast, ze woda to potrafi to poraz pierwszy to widze na taka skale.
        • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 17:35
          Oj to mogles napisac Karolu w pierwszym poscie, ze to Twoja bardzo osobista wizja..smile

          Znaki Zodiaku, to tylko pewna informacja, mniej lub bardziej istotna..a liczy sie Czlowiek, a z nas obojga gagatki wink
          • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 17:43
            Pomieszaly Ci sie w pierwszym poscie te Zywioly, a teraz dorobiles do tego ideologie, czy to tak na powaznie? smile Oczywiscie tylko zartuje, bo jak tak widzisz, to tak pewnie u Ciebie jest, ale pozwole sobie sie nie do konca zgodzic, co oczywiscie tez nie musi cokolwiek znaczyc, ale wiesz te Monety..w tych kartach troche wlasnie brakuje lotnosci intelektu..praktycznosc, to jednak ziemia - jak nie stoisz mocno nogami na ziemii, to co najwyzej "bujasz w oblokach"..i gdzie tu praktycznosc? smile Jesli chodzi o Znaki Zodiaku, to tu jeszcze wazny jest m.in. plec, Ascendent i czy primalny, czy jak to sie tam nazywa..bo i Baran i Lew, to ogien, ale Baran na 1. miejscu, a Lew chyba na drugim, wiec inny bedzie "ognisty" facet spod Barana, a inny spod "ognistego" Lwa, bo kazdy z nich ma niejako inne zadanie, ale to sa tylko takie luzne slowa kogos, kto na Astrologii sie praktyczne nie zna...ale Tarota juz czuje mocniej i nie wiem...ja mam widac calkiem inne sny wink
            • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 17:53
              Starałem sie objaśnić, a Twojego żartu nie skomentuje, a przynajmniej nie zapoznam Cię z komentarzem, domysl sie. wink
              praktyczność dla mnie wiąże sie ściśle z inteligencja, ważniejszy jest sposób wykonywania a nie samo wykonywanie. W monetach widze jakby potencjał czegoś, o co trzeba trochę powalczyć, pomęczyć sie (kije) aby zrealizować.
        • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 17:36
          moim żywiołem jest powietrze, i w sporym stopniu ziemia ze względu na koziorozcatongue_out ale się nie dziw, opal jest, trochę tlenu.. To czasem iskierka do pożaru wystarczy tongue_out chociaż przyznam, ze woda powinna pożar gasić bez mrugnięcia okiem tongue_out
    • tabularasa22 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:06
      Ouu, rzeczywiście przyporządkowanie zupełnie inne niż klasycznie.
      Jeśli chodzi o źródła to nie wiem kto jest na tyle oczytany w literaturze, żeby wydobyć źródło przyporządkowania. Z moich poszukiwań, do tej pory tylko internetowych, to mogę wskazać A. Crowleya, który precyzyjnie przyporządkował karty do znaków astrologicznych.
      Stosuję odniesienia typowe , i to się sprawdza. Chociaż właściwie jak się zastanowić, to jest to trochę tak, że najpierw wiedza, czytanie, w moim przypadku astrologia - a potem tarot. Przeniosłam więc moją wiedzę oraz to , co wynika z literatury o relacjach kolorów do żywiołów - do interpretacji, i na tej podstawie się opieram. I to często mocno. No bo jak np. zrozumieć Rycerza Mieczy ? Powietrze? w takiej furii ? Otóż figury rycerzy odpowiadają zbiorowo żywiołowi ognia. Jeśli mamy do czynienia z R. Mieczy - jest to ogień powietrza - a więc mieszanka wybuchowa. Pasuje? Imho bardzo.

      Co do znaku zodiaku - znak to za mało big_grin
      Faktycznie klasyczne opisy cech konfiguracji mojego horoskopu pasują jak ulał. A obsada żywiołów to już 10/10.
      • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:27
        Wszechświat jest tak złożony i wielowymiarowy ze wszystko sie przenika w nieustannym ruchu. Dopiero gdzieś od granic percepcji można sprecyzować coś takiego jak żywioły, może dlatego poglądy sie czasem różnią?
        Ja sie od dziecka uczyłem w ten sposób, ze musiałem coś poczuć, przeżyć zrozumieć zeby to przyswoić, żadne wkuwanie i kopiowanie wiedzy. Gdybym miał sie posługiwać czymś co znam jedynie w teorii nie czułbym sie bezpiecznie.. wink
        co do astrologii - pewnie, ze znak to za mało, w ogóle czy człowiek ma jeden znak? Czy rodzimy sie w przegrodkach miesięcznych odgrodzonymi tytanowym murem? Heh, sam jestem z granicy znaków i wiem ze to niemożliwe, ze znaki sie przenikają, a dla urozmaicenia towarzysza im przeróżne konfiguracje planet.. i to nadal jest tylko skorupka która nam nasiąka tym wszystkim, bo w sercu tego wszystkiego sami jesteśmy światłem odbijanym od powyższych wink
        • tabularasa22 Re: Żywioły w Tarocie 16.08.16, 20:14
          No tak, wszystko się jakoś przenika, gdzieś pewnie ostatecznie wszystko jest jednością i przejawem tego samego ale .. żyjemy i posługujemy się tarotem w określonej rzeczywistości i w określonym kręgu kulturowym. Twoja propozycja, poza kielichami, zupełnie odcina symbol od jego tradycji. A symbol to pewien nośnik , mocno zakodowany w podświadomości zbiorowej grupy, która się nim posługuje. Dlatego dla mnie - niesie określoną moc, siłę, treść - która nie wzięła się z powietrza. Jest dla mnie pomostem między mną a tymi, którzy tą symbolikę budowali i nasycali. Wiedza o tym służy porozumieniu z Universum, Źródłem czy jak to każdy sobie nazywa.
          Twoja propozycja jest totalnie indywidualna, bierzesz symbol i chcesz zbudować go zupełnie od nowa. Napełnić go znaczeniem wypływający wyłącznie z twoich indywidualnych przemyśleń.
          Sprawdziłeś to ? Czy w twoich rozkładach, wróżbach - symbole niosą energie wedle twojego przyporządkowania ? Ten język działa ? Weryfikujesz to ?
          Ja również , podobnie jak dziewczyny, nie rozumiem połączenia monet z powietrzem. Monety są reprezentantem kultury materialnej, zastąpiły towar, którym się niegdyś wymieniano. Nijak nie widzę w tym energii powietrznej, ulotnej.
          Ogień + kije. Ludzie przez wieli nie znali innego paliwa/nośnika na ogień niż drewno -> kij-> pochodnia. Proste jak .... kij big_grin



          • adoptowany Re: Żywioły w Tarocie 16.08.16, 22:09
            powiem tak, kazda klasyfikacja moze byc wlasciwa,..ogien + kij, symbolika zakodowana w ludzkim umysle,ale tylko tak dlugo jak istnieje sama ludzkosc, a to nie jest az tak bardzo dlugo. Dla mnie kije = drzewo wyzwalajace w sobie energie jaka wzbudza ziemia i to tak jakos mi bardziej pasuje,Zwroc uwage Tabulko ze w Tarocie nie przypadkiem niektore kije puszczaja zywe lodygi, vide karta Wisielec.
            • tabularasa22 Re: Żywioły w Tarocie 16.08.16, 22:58
              Zakładając aż takie ramy czasowe to oczywiście można wszystko, dlatego zakreśliłam czas do tu - Europa, basem M. Śródziemnego + nasz krąg kulturowy (tarot) . Oczywiście dla papuasów nasze symbole nie znaczą nic big_grin
              Zielone listki , owszem, jest to symbol wzrostu właściwego naturze , tu upatrywałabym może jakiegoś elementu wspólnego, żywioły są ze sobą połączone, jedne oddziałują na drugie. Dla mnie to jednak jeden z elementów ogólnego symbolu życia - wszak to nie ziemia pobudza do życia a słońce smile Ziemia jest łonem, budulcem, ale ziarno nie zakiełkuje niezachęcone ciepłem i światłem. Dlatego liście tym bardziej mówią o działającej energii żywiołu ognia.
              Z mitologii - Prometeusz przemycił ogień dla ludzi w kawałku drewna. Dał tym samym impuls do rozwoju kultury.

              PS. Bardzo proszę adoptowany nie używaj zdrobnień gdy się do mnie zwracasz. To taki mój bzik - zdrobnienia powodują we mnie wzrost ciśnienia.
    • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:11
      Napisales Karolu: "W monetach widze jakby potencjał czegoś, o co trzeba trochę powalczyć, pomęczyć sie (kije) aby zrealizować."

      Jakby tak bylo, to gdzie bys mial efekt, w powietrzu? wink Nie lapie Twojego sposobu myslenia i mysle, ze naginasz Tarota pod Znaki Zodiaku, ale to jest moje zdanie i nie musisz komentowac zle w myslach, ale pomysl, czy to tak jest? Obejrzales sobie Male Arkana raz tak faktycznie dokladnie, np. karty monetowe? To nie ulotna mysl, albo plynace emocje, wiec nie wiem, czy Twoje pomysly sa faktycznie Tarotowe, ale ok.

      Jak bedziesz chcial pogadac o Zywiolach zwyczajnie w Znakach Zodiaku, to otwieraj taki watek - przeciez nie kazdy temat tu musi miec Tarota w nazwie smile
      • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:35
        po mojemu, zbyt przyziemnie na to patrzysz apre, rozumiem, ze nie rozumiesz wink inna perspektywa po prostu. Dla mnie to co pisze jest przede wszystkim intuicyjne, dopiero później staram się to sprowadzic do jakiejś interpretacji. Jeśli Ty bazujesz w pierwszej kolejności na wiedzy przekazywanej, to także powód nieporozumieniasmile
        jako wisienke, dodam ze wspaniale te 4 elementy laczylem też z kartami klasycznymi które są dla mnie 'ubozsza' wersja Tarota smile
    • adoptowany Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:13
      Karol element zywiolow,hmm jakos tymczasem nie potrafie je wyczuwac przy kartach, ale tradycja Tarota uznaje je i laczy z konkretnym kolorem,.Twoj schemat wydaje sie byc najtrafniejszy z tych jakie spotykalem, kielichy - woda, wiadomo naczynie to i musi byc plyn , ogien - miecze, tam gdzie walka tam i iskry i ogien, kije - ziemia ,bo w koncu z niej wyrosly, monety - powietrze, hmm chyba tak jak zauwazyles dynamika i to bardzo duza, oba elementy sa przeciez caly czas w ruchu, powietrze,nawet przy bezwietrznej pogodzie powietrze albo opada albo sie wznosi, wiec ruch trwa non stop.
    • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:22
      Ja tez nie potrafię dopatrzec sie w monetach powietrza. Monety mocno stapaja po ziemi nie ma tam ani intelektu ani emocji. Ja bym je sklasyfikowala jako kolor ziemski. Kazda z tych kart to jakis pewniak grunt pod nogami. Tak samo kije nie wiem czemu ziemia. Ale tu jestem w stanie zrozumiec, ze w niektórych taliach kije maja liscie jak drzewa wyrastajace z ziemi. Ok z tym, ze ziemia jest stabilna, czesto twarda a najpewniej stala a przeciez te emocje, ta energia kijow zwykle jest ulotna. To taki slomiany zapal, namietnosc, goraco, ktore raczej z wnetrza ziemi nie wychodzi. No chyba, ze w postaci lawy. Tylko czy lawa to jeszcze ziemia czy juz ogien?
      • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:42
        Przedstawię Ci mój tok myślenia na Twoim przykładzie, jeśli wspominasz o uczuciach/emocjach za pomocą bulaw (dla mnie żywioł ziemii) to mowa co najwyżej o instynktach, takich bardziej ze świata zwierząt niż ludzi, którzy o namiętnościach potrafią śpiewać serenady.
        • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:58
          Ok, namietnosc jest instynktowna. Ubieranie jej w slowa i spiewanie serenad to juz konkretne dzialanie prawda? A wlasnie o dzialaniu mowia bulawy. Karol no umowmy sie nie jestesmy zwierzetami i nie mozna tak przekladac energii kijow jak Ty mowisz. Bo zabrzmialo mi to z lekka tak, ze mezczyzna bedacy w tej energii, dajmy na to, nie panuje nad swoim instynktem i rzuca sie na pierwsza z brzegu kobiete, ktora wywoluje jego pociag i bez zadnych serenad ( bo to przeciez łzawe wodne kielichy) zaspakaja swoj poped. No raczej to tak nie dziala. Nie, nie, nie! Poza tym namietnosc w kijach to rowniez zlosc, nienawisc, pragnienie wladzy... czy zwierzeta instynktownie to potrafia odczuwac? Czy tylko czlowiek to odczuwa? Bardzo upraszczasz
          • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:16
            złość, nienawiść, chęć dominacji - to są dokładnie zwierzęce instynkty w człowieku. Pamiętajmy ze jesteśmy zwierzętami, ale posiadamy rozbudowany umysł który pozwala na refleksje nad życiem, one z kolei rodzą współczucie (czy świat dzikich zwierząt zna litość?) My tylko nazywamy niektóre popędy po swojemu, a dlaczego nazywam je przyziemnymi? Bo są dalekie od bardziej lotnych części człowieka takich jak umysł i dusza, w których dopiero o nich decydujemy świadomie i możemy nazywać uczuciami.
    • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:43
      Zgadzam sie z Rozsypana w pelnej rozciaglosci - jak Wy Panowie widzicie to tak, to tez ok, ALE bulawy mowia o dzialaniu, bo bez energii sie nic nie zadzieje, a i trzeba pamietac, ze "miecze", to tylko symbol - jakis trzeba bylo wybrac, by zobrazowac go w kartach jakims elementem, bo wiadomo, ze mysl, pomysl, czy refleksje rozumu, to bylo by ciezko narysowac.. i zeby nie bylo, ze kierowalam sie jakas spisana przez kogos wiedza - napisalam tylko to, jak sie mi te karty / Zywioly realizuja w mojej skromnej, ale jednak wlasnej praktyce.

      Wedlug Was, drodzy Panowie, to:
      - nieruchomosc wisi w powietrzu..
      - mysli sa silne energetycznie..
      - dzialanie, czy impuls do dzialania jest czyms stalym?

      Nie przekonala mnie Wasza teoria, ale nie zmienia to faktu, ze temat sie mi podoba smile
      • adoptowany Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 18:59
        Aprepope, przeciez bulawy to zatrzymana w nich energia zycia drzewa i jedna z potezniejszych energii, energia ziemi vide ruchy ziemskich plyt tektonicznych,a one potrafia dzialac i to jak! wywolujac efekt tsunami.
        • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:20
          To chyba tylko przy 10 bulaw i to nie do konca.. Bulawa tez jest tylko symbolem, bo nie znaczy, ze Rycerz bulaw jest facetem z "bejsbolem". Zatrzymana energia drzewa wywola tsunami? W kazdym Zywiole moze byc ekstremum: pozar, powodz, tornado, trzesienie ziemi...ale mimo wszystko: wziales to zbyt doslownie: drzewo / kijek..

          Ja sie nie czepiam, bo ktos konkretny tak napisal - Ty, czy jakis autorytet inny, tylko sie czepiam, bo to abstrakcja, a nie Tarot...no, ale "teoretycznie", to mozna i Tarot a´la Picasso wink
          • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:32
            Może dlatego ze Ty się Tarota uczysz od autorów, a ja próbuje pojąć to co oni mieli w głowach zanim Tarot tworzyli?
            Wiedza to nie inteligencja, od dziecka to powtarzałem zauważając dobre oceny w szkole jednocześnie będąc na bakier z wkuwaniem książek smile
      • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:07
        Dopisujesz sobie argumenty do założonej tezy, niepotrzebnie, bo przecież buławy 'tez trzeba bylo jakos narysować. Myślę, ze różnimy się tym, ze patrzac w karty szukasz interpretacji autora, a mnie bardziej interesuje jego inspiracja, o ile w ogóle autor mnie interesuje. wink

        owszem, nieruchomość wisi w powietrzu bo jest ulotna, tylko w maerialnym umyśle jawi się jako skarb, coś stałego, a tak naprawdę wystarczy trochę rdzy, korniki, powódź czy huragan by oświecić właściciela.
        myśli? sa najsilniejsze energetycznie, bo maja moc stwór za, sa jak dzieci, jak zalążki czegoś nowego, bo sama energia to i tak krąży wkoło i pozwoli pomysłom wyrosnąć, bez myśli trwałby jedynie chaos.
        Działanie można rozumieć jako coś stałego w kontekście dokonanej zmiany, akcja/reakcja coś się zmienia, nie pozostaje takie jak kiedyś.

        No i nikt Ciebie nie przekonuje apre do niczego, proszę wiec sama tego nie próbuj robic, będzie się przyjemniej dyskutowalo wink
            • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:34
              Karolu, to moze otworz temat o nirwanie? smile To nie chodzi o to, ze Rozsypana przepisuje z ksiazki, a o to, ze rozglada sie po swiecie i doswiadcza..ale jak Wasz swiat jest jakis calkiem inny, to o czym my dyskutujemy, jak sie tu nie dogadamy..smile Otworz Karolu powaznie jakis temat, ktory masz jakos przemyslany, na serio nie musi byc o Tarocie, bo zrobimy z Tarota pomieszanie z poplataniem i to nie chodzi o uprzedzenia.

              Masz obcykane inne tematy i naginasz do tych tematow karty Tarota, bo to "Tarotowe pogaduchy"...ale mozesz otworzyc temat jaki chcesz, a nie tylko jaki tu "pasuje"..charaktery, wymiary, duchowosc - to wszystko i tak sie przydaje przy Tarocie.. Ja Cie juz znam - nawet, jak dojdziesz do tego, ze powietrze, ogien, woda, ziemia, choc sie przenikaja, czy "gryza/zwalczaja" te Zywioly, to jeden lezy, inny wisi, inny plynie, a sama idea, mysla, to w kominku nie popalisz wink
              • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:44
                Heh odpowiem po Twojemu - jeśli się z kimś nie zgadzasz w temacie, możesz oprócz stawania naprzeciw zwyczajnie pomilczec, bo jest opcja w takich sytuacjach ze po prostu nie rozumiemy perspektywy drugiej strony.
                a teraz po mojemu: temat i miejsce uważam za odpowiednie, sama zobacz jaka dyskusje wywołał wink założyłem go zgodnie z przeznaczeniem, ponieważ uważam takie przyporządkowanie do Tarota za właściwe, wyjaśniłem je także, zostawiając miejsce na inne teorie, nawet sprzeczne. A teraz spójrz jak to dalej wygląda, ja ani Cię nie przekonuje ani uważam swoja racje za najwlasciwsza, a Ty każesz mi udowadniać cały czas negując co napisałem. PO CO? CO ZA TA ZAZARTOSCIA STOI??
                • aprepope Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:50
                  Nic nie stoi za moja "zazartoscia" - poddaje sie, zostawiam Wasza teorie w pokoju i nie dyskutuje z Waszym punktem widzenia. Bym sie spytala, czy to sie sprawdza w tarotowej praktyce...ale pewno wiesz, co piszesz..smile
                • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 19:54
                  Co jest znowu z Wami?

                  Mam wrażenie, ze po prostu mamy inna wizje swiata. Byc moze wynika to z podzialu plci ale przeciez to mezczyzni powinni bardziej stapac po ziemi a kobiety gdzies tam bujac w oblokach. Natomiast tu widze, ze dla Karola nieruchomosc jest w powietrzu (bo nie ma nic trwalego na tym swiecie) a dla Apre i mnie nieruchomosc to nieruchomosc. Mur beton wbity w ziemie. Stad te roznice wynikaja. Dla mnie nirwana Karola to abstrakcja. Nirwana w sensie oderwanie od ziemi ot takie wlasnie wirowanie, gdzies tam w przestrzeni i kosmosie i przygladanie sie bytowi z daleka z lekko filozoficzna nutka. A ja zyje i dokladnie doswiadczam i do tego sie odnosze.
                  • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 20:05
                    Być może narzędziem jakim jest Tarot również sięga się do różnych płaszczyzn, mniej bardziej przyziemnych?
                    Wszystkie są ważne i związane z rzeczywistością, ot sam jestem budowlancem i podpowiem Ci ze bez sięgania w ta przestrzeń poza jedzeniem,piciem,spaniem.. To nieruchomością byłyby lepianki w ziemii wink
                    Pomysły nie rodzą się same, ale i nie realizują się też w powietrzu.
                    Podobnie z tarotem, jak bd chciał rozwijać się przyziemnie, to pójdę na siłownię albo na masaż, ale kiedy chodzi o sfery psychiki, to gdzie jak nie w świecie myśli mam działać?
                    wszystko zaczyna się od pomysłu, jeśli mowa o świadomym istnieniu.
                    Znowu warto wrocic do glupiec/mag: czemu ten drugi unosi jedna rękę w gore? wink
                      • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 20:38
                        Powiem Ci Karol, ze totalnie zgubilam sie w tej Twojej wizji. Wytykasz z jednej strony nasza przyziemnosc pokazujac, ze mozna siegac wyzej a z drugiej strony to Twoje stapanie wyzej jest ukierunkowane na przyziemnosc bo instynkty bo budowlanka bo silownia. Wez to jakos klarowniej wytlumacz bo nic mi sie tu kupy nie trzyma.
                        • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 20:52
                          Nie ma problemu, ale zeby Ci coś objaśnić musisz pojąć ze wcale nie wytykam, a wcześniej nie wartościuje i nie stopniuje przyziemnosci wobec 'oderwania' jak to nazwalas.
                          To właśnie coś jak powietrze i ziemia, niby te same pierwiastki, ale w innej gęstości. Żadne lepsze ani gorsze, po prostu inne.
                          Jak się 'oderwe' to mam wspaniale pomysły, ale kiedy mam harowke to to jest bardzo przyziemne. Dzięki współpracy obu elementów osiągam założone cele.
                          Czemu nazwałem myślenie apre przyziemnym? Weźmy chociaż ta nieruchomość, dla niej to schronienie, coś pewnego, stałego, może wyznacznik stanu posiadania. A dla mnie zwykly budynek wykorzystywany dla wygody, bo przecież nikt zdrowy nie mieszka pod gołym niebem.
                          Nie przywiązuje się do rzeczy, człowiek rodzi się i umiera nagi, jedyne co ma stałego przy sobie to świadomość, doświadczenia, rozum, serce. Wszystko inne jest materialne i zmienne. Może łatwo mi mówić, bo jestem młody i nie zapuscilem jeszcze 'korzeni', ale sadze ze nawet kiedy to zrobie mój dystans do tego co materialnie posiadam nie zmieni się, choćby z tego prostego powodu ze w każdej chwili może wszystko trafić szlag tongue_out
                          • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 21:00
                            Wraz ze smiercia człowieka umiera rowniez jego swiadomosc, doswiadczenia i serce. To rowniez nie jest stale. Nieruchomosc sama w sobie jest w sumie bardziej stala od czlowieka. Zobacz chocby Krakow.... ile pokolen przetrwal, niejedna zawieruche wojenna itd. Rozumiem brak przywiazania do dobr materialnych ale to sa dwa rozne aspekty.
                            • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 21:13
                              Tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić, natomiast wstawiłbym pod Twoje słowo świadomość (która umiera) ego. Ponieważ uważam świadomość za wielopoziomowa, zależnie od obszaru jaki obejmujemy (najmniejszym jest instynkt przetrwania, największym poczucie jedności wszystkiego). Stad też pojecie odmiennych stanow świadomości, których człowiek może doświadczać podróżując miedzy nimi (medium) smile
                        • rrozsypana80 Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 20:43
                          Oj ale czego nie lapiesz? Widze tu wyrazne rozroznienie pogladow na meskie i damskie. Adoptowany mial podobna wizje do Twojej. Z tym, ze On wcześniej skonczyl dyskusje a Ty gadasz i gadasz i coraz mi mniej z tego wynika im dluzej piszesz.
                          • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 20:58
                            Ja nie widze tego podziału, w ogóle podział na płeć jakie mi się nie widzi poza różnica w budowie ciał. Znam męskie dziewczyny i kobiecych chłopaków, wiec czy to ma sens przy charakterach? To tylko proporcje anima/animus które Jung bodajże ogreslil. A czy maja wplyw na światopogląd, tego nie wiem. Niczego takiego także tu nie stwierdzalem wink
                              • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 21:18
                                Heh jak na statystykę to za mało nas tu jest wink
                                Przyszedł mi do głowy inny przykłada wyjaśniający Ci te przyziemnosc/nirwane (które mogą współgrać, nie muszą się wykluczać): patrząc na obiekt, jedna osoba powie hmm to jest takie i takie , a inna popatrzy i pomysli hmm ciekawe co moge z tym zrobic.
                                  • karoll3k Re: Żywioły w Tarocie 15.08.16, 21:48
                                    Fajnie ujął to adoptowany, monety jako przepływ energii (pieniądz też krąży). Na nich widze ta sferę powietrzna, gdzie się myśli, planuje, kombinuje, łączy fakty, wyciąga wnioski, wszystko co dynamiczne (ziemi tak łatwo nie poruszysz).
                                    Kije jak wspomniałem to wysiłek, praca. Coś konkretnego, co widać gołym okiem, w uczuciach wspomniałem o przyziemnych instynktach, takich niskich popedach. To także doświadczenie i wiedza w formie tej przyziemnej, tzn książki, tradycja, kultura.. (przyziemne, ponieważ człowiek w każdym nowym pokoleniu ma dostęp do wiedzy i mądrości, jest inteligentny (a to juz powietrze), wpajanie wiedzy potomkom jest jedynie ułatwieniem, i kreowaniem ich życia ('nie mów mi, jak mam zyc') dlatego widze to w kijach, bo to takie wpływanie na wole innych, trzymanie sztywnych (ziemia, skala) schematów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka