Dodaj do ulubionych

moze by tak cos..?

26.08.16, 09:21
tym razem, wspolnego, jakies zadanie spolecznie uzyteczne, moze bysmy razem poszukali, nie wiem, moze bursztynowej komnaty? albo cos, lub kogos zaginionego? Ot, taka poranna mysl mnie naszla. Mialybyscie jakies propozycje?
Obserwuj wątek
    • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 26.08.16, 10:56
      hmmm, ja kiedyś oglądałam dokument o komnacie - wynikało z tego że dawno została zniszczona. Nie pamiętam dokładnie treści, ale Rosjanie chyba na czas jej nie wywieźli z jakiejś mega zniszczonej twierdzy, a potem była zasłona dymna że niby gdzieś przetrwała.
      Nie wiem czego by tu poszukać, ale mam dla was coś na rozruch, co mi przyszło do głowy big_grin
      W moim domu pralka nie stoi w łazience. Pytanie - gdzie ?
      1. W przedpokoju
      2. w kuchni
      3. w spiżarni

      zapraszam detektywów big_grin
      jak szybko to szybko - zagadka na dziś, do północy
    • donbas Re: moze by tak cos..? 26.08.16, 22:33
      To chyba za trudne. Zreszta wszystko trudne. Trudne, bo chcemy zając sie tematami, które zajmują ludzi od wielu dziesięcioleci. Ale możnaby tak np. poszukac jakiegoś zaginionego jajka Faberge. Trochę sztuk zaginęło. Np.
      1.Hen egg with Sapphire Pendant (1886) – zaginione
      2.Necessaire Egg (1889) – prezent Alexandra III dla carycy Marii Fjodorownej – zaginione
      3.Alexander III Memorial Egg (1896) – prezent Mikołaja II dla matki Marii Fjodorowej – zaginione
      4. Mauve Enamel Egg (1898) – zaginione
      5. Alexandra Egg ? (1904) – istnieją przypuszczenia, że taki egzemplarz powstał
      6. Maria Egg ? (1905) – istnieją przypuszczenia, że taki egzemplarz powstał
      7. Alexander II Commemorative Egg (1909) – zaginione
      Przy okazji polecam książkę: Album Adama Szymańskiego "Faberge".
      Jest to wspaniale ilustrowany album prezentujący największe arcydzieła wykonane przez pracownię złotniczą Fabergé. Na kartach książki zostało przedstawionych 101 arcydzieł sztuki złotniczej wykonanych przez złotników pracujących w firmie Fabergé. Wśród nich znalazły się cesarskie prezenty wielkanocne zwane jajkami Fabergé oraz wiele dzieł ze srebra, złota i diamentów.
      Jest to też z pasją przedstawiona historia firmy Fabergé i jej twórcy Piotra Karola Fabergé. To historia kariery i sukcesu największego złotnika wszechczasów. Praca ma charakter naukowy. Zostały w niej przedstawione najnowsze badania, nieznane fakty i odkrycia. Autor książki, dr Adam Szymański, to badacz złotnictwa rosyjskiego, historyk sztuki i nauczyciel akademicki.

      • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 26.08.16, 23:18
        omg ! Ciekawe zagadnienie smile Miałam przelot przez historię sztuki big_grin ale ulotniłam się zanim program doszedł do czasów w miarę współczesnych smile
        hmmm, żeby stwierdzić kto zakisił toby trzeba trochę historii jednak poznać.
        Najprędzej może czy ktoś w ogóle ma, czy autentycznie zaginione gdzieś w czeluściach ziemi.
      • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 26.08.16, 23:32
        taa dobra, biorę na warsztat , gdzie te jaja ?
        1.Hen egg with Sapphire Pendant (1886) – Król Mieczy - ktoś je sobie wywalczył twardą ręką, na mojej karcie król tak siedzi i patrzy , że lepiej się zbliżać. Jajo leżakuje w prywatnej kolekcji imho
        2.Necessaire Egg (1889) – prezent Alexandra III dla carycy Marii Fjodorownej – 2 monet - krąży na czarnym rynku, ale może uszkodzone, bo wartość nie jest aż tak wysoka.
        3.Alexander III Memorial Egg (1896) – prezent Mikołaja II dla matki Marii Fjodorowej – 2 buław - a to czeka na szczęśliwego znalazcę
        4. Mauve Enamel Egg (1898) – 9 kielichów - to też w prywatnej kolekcji jakiegoś zamożnego wielmoży smile
    • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 26.08.16, 23:47
      podaję rozwiązanie bom zmęczona i nie dociągnę już do północy
      ta dammmm :
      adoptowany bingo smile w kuchni
      Apre - 8 kielichów dobrze kusiła, wolałabym milion razy przenieść ją do łazienki, ale jest tak mała , że musiałabym zrobić remont od zera żeby ją wcisnąć.
      Spiżarnia - podpucha - nie mam spiżarni tongue_out

      Nagroda - serdecznie dzięki
      jeszcze dla pełni szczęścia proszę adoptowanego o podanie interpretacji - jak 9 Mieczy doprowadziła do rozwiązania smile
      • adoptowany Re: moze by tak cos..? 27.08.16, 11:15
        Donbas,tych jajek do szukania jest zbyt duzo jak dla mnie, potem wybiore jedno i nad nim podumam...

        Tabula, 10 minut po tym jak nam podalas zagadke zobaczylem kuchnie,a w niej tadammm,.. piekna praleczka.
        to bylo latwe, klopot zaczal sie kiedy slusznie przypomnialas,ze to nie zgaduj zgadula i mialem zrobic rozklad,no wiec robie i patrze = VIII Sprawiedliwosc, 9Mieczy , 9 Monet,..hmm, kto ma racje moja intuicja, czy Marsylski?? ,..ulamek sekundy i wiem, racje ma i Marsylski i ja,..a utwierdzilo mnie zdanie jakie napisala cudowna Patrycja, ufaj swojej intuicji,a nie zasadom, acha bym zapomnial ta 9-ka Mieczy byla za ciepla.
        • donbas Re: moze by tak cos..? 27.08.16, 21:04
          Oczywiście masz rację. Podałam dla przykladu jakie są zaginione. Możemy szukac jednego ale możemy wszystkich. tabula poszla po bandzie i jej interpretacje sa całkiem do rzeczy. Jakbyśmy wszystkich jajek szukali i daj boże znaleźli toż byłaby to sensacja na miarę.... No właśnie chyba sto razy większa od złotego pociągu. Tyle, że przy takich znaleziskach można głowę stracić. Jeden podobno już stracił. Tzn. nie podobno tylko stracił, a podobno z powodu jednego jajka. Jajka Faberge oczywiście.
          • aprepope Re: moze by tak cos..? 27.08.16, 21:33
            "daj boże znaleźli", Donbas? Byla dawno temu glosna sprawa w Polsce. Ktos (ponoc) mial taki "skarb" i tyle osob, ile zastano w domu, tyle zostalo zamordowanych.
            Adoptowany, ponoc nie lubisz hazardu, a oczy Ci sie swieca az z tamtad do tad wink
            Kiedys mi ktos napisal, ze na Forum Ezoterycznych to czesto sa ludzie, ktorzy do Ezoteryki maja ale lata swietlne...ja pewno tez mam lata swietlne.
            • adoptowany Re: moze by tak cos..? 27.08.16, 21:48
              ano nic mi sie tymczasem nie swieci w tym i oczy, nie lubie hazardu paru innych rzeczy i ..kradziezy tez, od znalezienia do przywlaszczenia jeszcze jest troche daleko,
              Aprepope jesli stalby sie taki cud i znalazloby sie choc jedno jajko, to bylby szum medialny tak wielki jak odleglosc od Rostoku do Wladyswostoku,a prawowoity wlasciciel napewno zglosilby swoje roszczenia wobec znalazcy, inaczej tak jak mowi Donbas ktos stracilby glowe i to doslownie.

              tego zdania ponizej nie rozumiem,..bo jakie ma odniesienie do mnie, czy do nas?

              cyt // ..Kiedys mi ktos napisal, ze na Forum Ezoterycznych to czesto sa ludzie, ktorzy do Ezoteryki maja ale lata swietlne...ja pewno tez mam lata swietlne.
              • aprepope Re: moze by tak cos..? 27.08.16, 21:59
                dlatego Twoje pierwsze pytanie bylo o wartosc smile nie no, to jest w sumie zabawne, ze Ty o tym tak powaznie? nie powinnam sie wtracac, bo sie mi tylko noz w kieszeni otwiera. Napisalam o sprawie, o ktorej w PL bylo kiedys bardzo glosno i ktora sie wlasnie przez to poszukiwanie jakiegos pieprzonego jajka zdazyla..."w czynie spolecznym".
      • aprepope Re: moze by tak cos..? 27.08.16, 13:33
        Dzieki Tabulo za zagadke! U mnie na karcie Swiat Syrena jest przed domem, tak, jakbys miala te spizarnie poza domem, czyli..wcale. Ja i wszyscy moi znajomi mamy pralki....w kuchni smile wiec przekombinowalam z tym nietypowym miejscem, ale cale szczescie, ze jednak nie w przedpokoju wink
    • aprepope Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 10:45
      a czemu ja sie denerwuje? szukaj powoli i metodycznie Adopto tych rzeczy i osob zaginionych - znajac upodobania Rozsypanej, to bedziesz moze i na mordercow stawial - ona nie, bo jest cwana...ale glupich, co by na to chcieli, to chetnie zobaczy smile ja bym co prawda na Twoim miejscu zaczela od okularow, jak znalezc nie mozesz..ale w sumie czemu nie stawiac kart na bursztynowy "salon"? jeszcze sie kart dobrze nie poznalo, a juz slawa na caly swiat sie marzy..w czynie spoleczny, alez oczywiscie..bo hazardu sie brzydzimy wink

      ja bym sie cieszyla, zeby to bylo "dla jaj", ale obawiam sie, ze nie i jak dla mnie, to mozecie tu juz sobie stawiac na co tylko chcecie...mnie to faktycznie nie powinno juz obchodzic, nawet jak za jakis czas zacznie ktos przeginac. "zabawa" nt. Kajetana P. kosztowala mnie dyskusje, rowniez na mail´u, a przeciez - jaki pan, taki powinien byc tu kram.. mam tu swoj jeden nowy watek i jak bedzie na nim post, to dostane maila, a poza tym, to milej zabawy, z jakimi tam sobie energiami zechcecie...smile
      • rrozsypana80 Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 11:37
        Tak tak Apre rozkminiamy tutaj bardzo oj bardzo jak znalezc drogocenne jajo Faberge i komnate bursztynowa dla czystej zadzy zysku i slawy.. A Ty przeciez stawiasz na samorozwoj i blog pod wlasnym imieniem i nazwiskiem a nie rozmowy z osobami na jakims niemadrym forumku, gdzie ludzie maja lata swietlne do ezoteryki. Czy samo to nie odbiera Ci juz prawa glosu?
    • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 20:15
      smile adoptowany gratuluję intuicji, nie obstawiłabym kuchni w życiu z 9 mieczy smile
      Apre - w zagadce była podpucha- nie mam spiżarni big_grin
      To w ogóle ciekawe zderzenie - w Niemczech pralka w kuchniach - nie miałam pojęcia. U nas rzadko spotykana, również pewnie ze względu na rosnącą popularność aneksów kuchennych.
      W przedpokoju - to niegłupie wbrew pozorom. Widziałam pralki schowane w eleganckich szafach w p. pokojach.

      A w ogóle witam na koniec weekendu - spędziłam za organizacji czasu bąblom - bardzo zresztą fajnie, pogoda genialna, popływałam, poopalał się. Jak wrócę na stanowisko komputerowe to się rozejrzę po dalszych zagadkach , bo widzę że przybyło.
      A z jajami - polecialam , co ?
      Może może doczekam się weryfikacji big_grin jakimś cudem ....
      • rrozsypana80 Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 21:45
        Polecialas oj polecialas z jajami i to po bandzie! Szczerze mowiac zdeklasowalas nas wszystkich smile
        Fajnie ze mialas taki poopalany i plywajacy weekend z bablami smile mam nadzieje ze odpoczelas i naladowalas akumulatory. A jak Twoje oko?
        • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 22:21
          Hej. no weekend był super ! Byłam nawet na evencie z córą. Fiu fiu !
          A moje oko - spoko. Nawet dziś to się rozszerzyło , z drugim okiem razem - jak sobie pooglądało laski nad wodą. Ojojoj, muszę się zabrać za siebie. Właśnie skończyłam gimnastykę, i mam zamiar nie odpuszczać przez okrągły rok, żeby to im oczy wyłaziły z orbit za rok big_grin
    • aprepope Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 22:09
      Tabulo, jesli chodzi o Niemcy, to sporo osob mieszkajacych nie w domu jednorodzinnym, to wcale nie ma pralki w mieszkaniu..smile Niemal w kazdym domu wielorodzinnym, to jest pralka i suszarka w piwnicy, na zetony, lub tego typu oplaty - ja to jestem z tych, co sie brzydza...ale wielu Niemcow tak pierze i sa zadowoleni smile Moja matka ma nie taka mala lazienke, ale duza wanne, to na pralke nie bylo juz miejsca, a chciala "jak w Polsce", w lazience, to sobie zalatwila waska pralke, ladowana od gory - moze to cos dla Ciebie. Pozdr.
      • tabularasa22 Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 22:24
        Zupełnie inaczej niż tu, gdzie własna pralka to warunek sine qua non smile
        ale widziałam dziś chyba pierwszą w moim mieście pralnię publiczną ! Szczerze mówiąc uważam to za przyszłościowy biznes tutaj, zwłaszcza w pobliżu akademików smile
        Ja mam już plan na pralkę ładowaną od góry w mojej łazience, ale wiąże się to z totalną rozp.....rduchą big_grin na co nie mam kasy ani siło póki co.
        • adoptowany Re: moze by tak cos..? 28.08.16, 23:21
          angielski domowy system pralniczy to zawsze pralka w kuchni, kuchnia mala czy duza, jednakowoz w ciagu szafek kuchennych ona zawsze jest.Odwiedzilem kilkusetletni dom z czasow napoleonskch, cztery kondygnacje, kuchnia przeogromna jadalnia podobnie salon, sypialni to nie wiem, piec albo szesc,pietro nizej pod kuchnia gospodarz i gospodyni maja swoje gabinety z bezposrednim wyjsciem do ogrodu, pierdylion zakamarkow i schowkow na domowe 'graty',..ale zadnej spizarni, czy pralni,i zdaje sie ,ze sa tam dwie garderoby,..i to wszystko,

          Donbas jakos tymczasem nie mam ani weny ani checi zeby rozkminiac cokolwiek, nawet jajeczne cuda.
          • adoptowany Re: moze by tak cos..? 02.09.16, 07:46
            no wiec poszukalem zaginionego jajeczka numer siedem na liscie Donbas, tzn. Faberge - Alexander II Commemorative Egg (1909) , czy skutecznie? to nie wiem.
            i oto co mam,
            XI Moc
            2 Bulawy
            Krolowa Bulaw

            Ten egzemplarz od stu lat oficjalnie nie istnieje i nadal tak pozostanie, jest przechowywany przez przebiegla,zamozna kobiete, ktora nigdy nie miala i nie ma zamiaru chwalic sie nim,zna jego wartosc i wie jakie klopoty spadlby na nia gdyby to sie wydalo,to starsza osoba z tych tzw. zdeterminowanych nowobogackich,czyli nikt szczegolny..


    • rrozsypana80 Re: moze by tak cos..? 03.09.16, 10:42
      Ja wybieram jajo nr 3 prezent cara dla mamy.

      Giermek denarow *8 bulaw* krolowa kielichow

      Hmmm mnie to sie widzi tak, ze jajo przechodzilo z rak do rak i nigdzie chyba nie zagrzalo miejsca na stale. Ta energia 8 bulaw jest mega predka i ulotna wiec moim zdaniem jajo nie jest w prywatnej kolekcji. Ta krolowa kieliszkow na koncu moze swiadczyc o tym, ze ostatnio jajo moglo byc po prostu zwyczajnie przechulane

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka