Dodaj do ulubionych

co Was nakierowalo na tarot?

25.09.16, 15:45
Przyszla mi do głowy taka mysl, zeby powymieniac sie tu doświadczeniami co nas tak uksztaltowalo, ze siegnelismy po karty tarota. Co bylo takim zapalnikiem? Mysle, ze w wiekszosci przypadkow to jakas sprawa uczuciowa, z ktora sam człowiek nie daje sobie rady wiec szuka pomocy gdzies gdziekolwiek i wtedy otwiera sie tarot.
U mnie to bylo tak, ze tarot mnie kusil od zawsze. Moj maz mi mowil, ze to niebezpieczna zabawa i odciagal mnie od pomyslu. Od dawna czytalam sobie wpisy na szkolce. Ale tylko czytalam. Interpretowac odwazylam sie jak kolezanka miala zalamanie uczuciowe i powiedziala o układzie jaki postawila jej wrozka. Potem poznalam inna kolezanke, ktora tez sie podzielila ukladem od wrozki i kminilam go razem z nia. Potem zaczelam interpretowac wiecej i wiecej cudzych ukladow. Traf chcial, ze i u mnie pojawil sie watek sercowy. Poprosilam o wrozbe. Inaczej zinterpretowalam karty, ktore otrzymalam i stwierdzilam, ze to pora, zeby samej zaczac stawiac karty. Sila napedu zaczelam stawiac sama na wszystko prawie. Sobie i innym rowniez. Moje karty sprawdzaja sie zawsze, tylko interpretacje czasem sa o kant tylka potluc ale wciaz sie ucze. Czerpie ta swoja wiedze zarówno z moich doswiadczen jak i Waszych. Wszystko, nawet krytyczne spojrzenia, odnotowuje sobie skrupulatnie w pamieci i uzywam. Moja wiedza jest o niebo wieksza niz pol roku temu ale wciaz mi daleko do mistrza. Wsluchuje sie w siebie i w Was. I wiecie co? Tarot to fantastyczna droga. Jest jak zycie. Niewazne ile przezyles, zawsze do samego konca masz cos do zrobienia do nauczenia i ciagle Cie cos zaskoczy. I tak samo tarot.
Obserwuj wątek
            • lola1104 Re: co Was nakierowalo na tarot? 25.09.16, 17:11
              otoz jak napisalam posta co nakierowalo was na tarota, na spokojnie odlozylam telefon myslalam ze i tak nie ma Cie na forumie wiec nie sprawdzalam czy cos odpisalas.
              poszlam do salonu zrobilam sobie kawy i mowie cholera wyciagne 3 karty na 3 pytania.....az mnie same rece swedzialy
              to bylo jakies 20 minut temu !!
              1. czy mu sie podobalo to co odpisalam mu na te zdjecia ktore mi poslal - Sprawiedliwosc
              2. czy "moge " teraz go ja "atakowac" kontaktem , kokietowac - 3 MIECZY
              3. czy moge mu zlozyc zyczenia czy bedzie sie cieszyl, na dzien chlopaka 30.09 (wiem,nie smiej sie ze to dziecinne,to ma wymiar bardziej symboliczny dla mnie,bo rok temu 30.09 byly pierwsze zblizenia miedzy nami)

              3 mieczy atakuje zewszad. nie dosc ze 20 min temu mnie, to Tobie
              a malo tego rozsypko.......
              mnie jeszcze 2 dni temu jeszcze raz 3MIECZY bo robilam przed snem taki rozklad 6kartowy i wsrod tych 6 kart ukazalo sie 3MIECZY na zagadnienie "wynik koncowy"


              takze ja juz z tymi 3mieczami za pan brat jesli chodzi o tego lobuza.
              ja juz miewalam nawet wiosna 3mieczy na niego......
              ja juz zaprawiona w bojach polamana sercowo duszowo dziewucha . tak sobie krwawie od 2 lat przez niego
              najpierw mna wstrzasaly te 3miecze
              teraz - "aaaaa, 3miecze, czyli nic nowego miedzy nami"


              ehhhhhhh
    • inter.pretation Re: co Was nakierowalo na tarot? 25.09.16, 18:34
      Sprawa uczuciowa, tak. Ale zamawiałam rozkład na relację. Pierwszy, drugi rozkład wprowadził mnie w szok. Wszystko było prawdą, jeśli chodzi o to co u mnie się działo i z nadzieją na przyszłość co on czuł, czuje. I od tego momentu, dość niedawno, zaczęłam się interesować tarotem, energią itp. Choć wciąż mało wiem, ale z każdym dniem więcej, prawie codziennie, w miarę możliwości dużo czytam to mam nadzieję, że nastąpi ten przełomowy dzień i z odwagą będę sięgała po karty. Właśnie nastąpił nowy etap, bo zdecydowałam się na zakup nowych kart tarota Ridera Waite'a.
      Lola, wiem co czujesz, ale zupełnie nie wiem jak dodać Ci otuchy. Jest ciężko. Ale będzie dobrze, kiedyś, szybciej bądź trochę później, ale będzie kiss
    • tabularasa22 Re: co Was nakierowalo na tarot? 26.09.16, 22:34
      Mnie od dawna tarot uwodził, ale czas poświęcałam astrologii. Pamiętam, że kilka lat temu, nie wiem już dziś z jakiej okazji czytałam wątki na szkółce tarota, ale jakoś nie kupiłam talii. Byłam tak zajęta rodziną, że nie było na to miejsca. Punktem zwrotnym okazała się zmiana konfiguracji domowej smile
      Rozstanie, przeżycie i w końcu nowy styl życia. Więcej czasu wieczorem, cała pracownia dla mnie. Tak to wróciłam z powrotem smile Kupiłam talię, którą kilka lat temu widziałam na wizycie u wróżki , i nie mogłam zapomnieć. Najpierw czytanie, książki, potem małe rozkłady, karty dnia. Gdy zobaczyłam jak wiele rzeczy się sprawdza , to zachęciło mnie do dalszej nauki smile tak to powoli zgłębiam smile
      za jakiś czas chcę pójść na jakiś kurs, trochę poszukać towarzystwa , mentora może. Zobaczymy.
      Moje czytanie ma zazwyczaj bardzo ... intelektualny charakter. Nie czuję emocji ( zawsze proszę karty aby pomijały moje życzeniowe myślenie, emocje) . Po prostu pojawiają się myśli. Nie robi mi się ciepło , ani chłodno. Czasami medytuje chwilę, koncentruję się. Wszystko pojawia się w głowie. Rzadko obrazy. Te później. Po prostu mam wędrujące ciągi myślowe.
      • rrozsypana80 Re: co Was nakierowalo na tarot? 26.09.16, 23:19
        Adoptowany ma obrazy, Ty Tabulo masz ciagi myslowe a ja sama nie wiem... mam tak, ze cos mi podszeptuje, ze ta a nie inna karta dominuje uklad, ze tu mam sie skupic. I mam tak, ze.ciarki po plecach nieraz mi przechodza. Nie jest to ciag myslowy. Nazwalabym to podszeptem, intuicja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka