Dodaj do ulubionych

zagadka na czasie

12.10.17, 12:58
,..skoro mam wolne dni, to dla rozruszania forumka i rozrywki, lekka zagadka, temat banalny otoz coz to takiego za kilka dni dostanie w prezencie Wasz adoptowany,..wink podpowiem,ze przedmiot bedacy w kręgu zainteresowan każdego (?) dbającego o wlasna prezencje mężczyzny.
Obserwuj wątek
      • adoptowany Re: zagadka na czasie 12.10.17, 21:23
        ,..mlodziencza i zakazana milosc, do 'duuuuzo' starszej wybranki, ja 15-tolatek, a ona 23. Wtedy wydawalo mi się to ogromna wiekowa przepascia, to był cudowny okres w moim zyciu,pierwsza wielka, prawdziwa milosc,ktora nikogo z nas nie na koniec nie okaleczyla..smile Cudowna była to dziewczyna, a po wielu latach(raz jeden)i to calkiem przypadkiem spotkaliśmy się ponownie,na chwilke odzyly wspomnienia. smile
    • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 12:51
      Co otrzyma Adopto?
      Kochankowie + 9 mieczy + rycerz buław

      Rycerz buław to chyba oznacza, że będzie coś co juz masz ale w nowej wersji z większym powerem. 9 mieczy cięcie jak nic. Kochankowie uzupełniają ten zestaw.
      Wypasiona maszynka do golenia z podwójnym ostrzem?

      😊
      • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 13:50
        Sadząc po kartach Rozsypki to się swojej małżonce chcesz przypodobać. I przypuszczam, że zrobisz na niej pozytywne wrażenie smile Czegoś jej brakowało, coś jej nie pasowało, albo to tylko Twoje zdanie, Tobie się tak wydaje, niekoniecznie ona też to tak widzi, ale chcesz ją zaskoczyć i powalić na kolana... Ja tu widzę faceta, który wciąż chce się podobać swojej żonie, a nie żeby ją zachwycił jakiś inny przypadkowy facet, może nawet uwodziciel w tym rycerzu buław. Trzymam kciuki w każdym razie, żeby dala się uwieść Twemu czarowi smile
        • adoptowany Re: zagadka na czasie 14.10.17, 19:18
          ,..dobrze, nie ma już nikogo więcej, wiec podaje.Zagadka była trudna, bo wielokierunkowa, ale jednocześnie latwa,bo odpowiedz była ukryta w samym tytule..zagadka na czasie. Tym prezentem sa trzy zegarki (to prezent od samego siebie), dlaczego trzy? bo mam slabosc do casio i jej g-shockow, Dziewczyny w podziękowaniu za wysiłek, sluze kartami na jakiś wybrany temat..smile
          • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 19:30
            To mnie zaskoczyłeś, bo zegarek nie kojarzy mi się z czynnikiem, który podnosi prezencję mężczyzny. Dziś wszyscy mają telefony zamiast zegarka, choć oczywiście zegarki mają swój urok.
            Myślę, co mogły znaczyć te karty Rozsypki i przychodzi mi tylko jedno do głowy wink Chcesz je wszystkie ustawić tak, żeby dzwoniły co godzinę i nie dawały spać Twojej żonie big_grin Dlatego musisz je sobie sam kupować...
            Za karty dziękuje, nie potrzebuję.
              • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:06
                Jest taki przesąd, że nie wolno komuś dawać zegarka, bo odlicza czas do jego śmierci. Z 10 lat temu kupiłam koleżance piękny zegar z jakiejś okazji. Przesądu wtedy nie znałam. Ona nic nie powiedziała, ale miała dziwną minę. Kilka dni później odwiedziłam ją, a tam mój zegar obstawiony obrazkami świętych, Jezusa itp., jakby jakieś czary odprawiała big_grin Spytałam, co ona wyprawia i dopiero wtedy mi powiedziała o tym przesądzie. Czyli że jakby skraca to komuś życie, niektórzy to odbierają jak złorzeczenie. Od tamtej pory nie daję takich prezentów, bo by mi jakoś dziwnie z tym było.
                • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:17
                  Hahaha hahaha wyobrażam sobie jej strach. Matko niby to śmieszne ale serio można się w czymś takim zafiksowac na maksa i nieźle musiała być przerażona.
                  Tak dokładnie tak mówi ten przesad. Buty też zwiastują odejście. I to nie w sensie końca relacji tylko ziemskiej wędrówki.
                  • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:22
                    O butach to słyszałam, żeby partnerowi nie kupować, bo w nich odejdzie wink I żeby nie stawiać na stole, bo to śmierć przynosi.
                    A koleżanka była naprawdę przerażona, było mi strasznie głupio, że taki jej "prezent" sprawiłam, ale minęło 10 lat jak nie więcej i żyje, więc przesądy tylko straszą i ogłupiają tongue_out
    • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 19:42
      Kompletnie nie trafiłam. I nawet nie wiem jak można było przełożyć te zegarki na te moje karty. Nijak mi nie pasuje
      Chyba na karty nie zasłużyłam ale mam jedną kwestię założyłam się dziś z kimś i na wynik ostateczny dałam sobie czas do końca kwietnia 2018. Wygram ten zakład czy sromotną porażkę odniosę?
      • adoptowany Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:02
        wynik zakładu sporządzonego przez Rozsypke (karta nr.1) i kogos drugiego (karta nr.2)

        XV Diabel = kłamstwo + 7 mieczy = nadzieja, powrot zaufania
        Rozsypko chyba niestety przegrasz ten zakład,
        • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:13
          7 mieczy jest daleko od nadziei a jeszcze dalej od zaufania. Ale to raczej karty pokazały bardziej moja strategie bo wymaga podstępu. Na wynik to hmm... Diablo akurat w moim odczuciu byłby wygraną.
          • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:20
            Chyba, że w ramach szeroko pojętego mojego podstępu padnę ofiarą czyjegoś podstępu a to i też całkiem prawdopodobne.
            W każdym razie chyba nie jestem w tym moim zakładzie po dobrej stronie mocy ale co tam. Czasem i lordem Vaderem można być. 😊
          • adoptowany Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:23
            ,..no tak, oto kolejny raz rozmijamy się w interpretacji, kiedyś pisałem już o kolorze mieczy, ale uważam wśród kart numerycznych sa karty dobre, lub warunkowo dobre, do takich zaliczam m.inn. 2mieczy (np. udany związek, ale warunkowo do czasu) i 7mieczy (troche milczenia i pokory,a jest duza szansa na odbudowę czegos,np.zaufania) natomiast najgorsze z mieczy to kolejno wspomniana już 5-tka , 8 mieczy, 10 mieczy i ta specjalnego znaczenia,..9mieczy (wg mnie najgorsza z nich wszystkich, gorsza nawet od 10tki)
            • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 20:31
              Oooo to to trochę milczenia i pokory to jest właśnie moja strategia a że nie jest do końca to prawda bo liczę na pewien zysk (niematerialny) a mentalny bardziej to cóż wypadł Diabeł. Poza tym jestem lekko zafiksowana na temacie i nie chce sobie odpuścić choc mogłabym.

                    • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 22:03
                      Tak szczerze to ja Wam coś powiem. Jeśli dobrze zrozumiałam, to Rozsypka ma diabła w rękawie, a druga strona 7 mieczy? Jak dla mnie to bardzo dziwne karty. Jakbyście się założyli o oszukany przedmiot zakładu, że się tak wyrażę. Ja tu widzę podejście z obu stron- wszystkie chwyty dozwolone, włącznie z oszustwem i szachrajstwem. To jakby jeden złodziej próbował drugiego okraść. A że obaj są sprytni, to przedmiotu pożądania może w ogóle nie być. Może będziecie kraść rzecz, która jest sfałszowana, istnieje na innym kontynencie, niż Wy jej będziecie szukać wink Tutak każdy kłamie i oszukuje, więc przedmiot zakładu wydaje mi się być również oszukany i może dlatego wylosowałam wieżę czyli jedno wielkie zaskoczenie dla obu stron. Bo może okaże się, że ta figurka ze złota stoi w innym muzeum albo jest tylko Wielką Legendą wink
                      • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 22:08
                        Nie nie nie. Założyłam się, że coś osiągnę a druga strona twierdzi, że nie mam szans, że się łudzę. Ja dojrzałam pewne szanse bo nie porywam się z motyka na słońce. Chyba, że wybuchnę i stracę pokorę i cierpliwość wtedy Wieża murowana.
                        • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 22:12
                          Nie jestem dobrym strategiem a to wymaga ode mnie strategii niestety. Jestem zbyt emocjonalna i jak tracę cierpliwość to furia murowana a w tym konkretnie przypadku nie mogę wpaść w furię ani działać gwałtownie. Chodzi o przekonanie kogoś do pewnych racji. Nie o robienie krzywdy komuś.
                          • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 22:34
                            Przewiduje dwa rozwiązania albo dopne swego albo mi się nie uda. Nie ma opcji po środku. Aczkolwiek w tej Wieży obawiam sie, ze cholera dopiero namieszam i nie będę umiała ogarnąć i co wtedy? No nic. Raczej widzę przegraną bo wiesz Wieża to coś co buduje i robi to trach u samej góry.
                                • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 22:59
                                  A ja mam urocze wrażenie, że oboje wiecie o jaki zakład chodzi i rozmawiacie sobie jak dwójka przyjaciół, która mówi do siebie między wierszami smile
                                  Rozsypko, zdania co do kart nie zmieniam, tak mi podpowiada intuicja.
                                  • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 23:09
                                    Tamara haha no zdecydowanie się mylisz. Widzisz celu zakładu ujawnić nie mogę. Z całym szacunkiem dla Adopto ale chyba daleko mu do siedzenia w mojej głowie. Nie dlatego, że nie jest bystry ale dlatego, że to wymaga pewnej znajomości mojego życia, której chyba nikt tu na forum nie ma. Stąd z całą pewnością mogę powiedzieć, że Adopto nie zna zakładu. 😊
                                    I chyba bardziej dyskutowałam z Tobą niż z Adopto.
                                    Nie spieram się z żadnym z Was o karty. Tylko je głośno analizuje. Karty są drogowskazem nie wyrocznią. O ile karty Adopto odebrałam jako opis mojej taktyki to Twoja Wieża jest ostrzeżeniem.
                                    • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 23:20
                                      Ha smile Akurat jeśli chodzi o znajomość faktów z czyjegoś życia, to niektórym osobom to nie przeszkadza absolutnie w niczym wink Mogą stworzyć Twoje życie od nowa... i to z przyjemnością i wielką uciechą.
                                      I nie mam tu na myśli Adopto.
                                      Diabeł nie jest żadną taktyką, tylko złem od początku do końca i zawsze przynosi zło i ciągnie się to zło potem za człowiekiem, może pochodzić od Ciebie, ale równie dobrze od kogoś innego, ale tak samo trudno się od niego uwolnić w jednym jak w drugim przypadku. Jak od Ciebie to Twoje uzależnienie, nad którym nie panujesz, jak od innych, to będą dążyć do zniszczenia w Tobie dobrych cech, żebyś się upodliła jak oni. 7 mieczy to bardziej cwaniactwo, więc tym bardziej bym uważała, bo jak przyjdzie co do czego, to Ty będziesz ta zła i niedobra. A Wieża i tak wszystko posypie. To jak rywalizacja o to, kto okaże się gorszy wink I jak przyjdzie ocena, to Ty wypadniesz gorzej, bo 7 mieczy się zawinie i zwieje z pola bitwy, bo to karta tchórzostwa.
                                      • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 23:37
                                        Zakład akurat nie jest rywalizacją. Druga strona po prostu powiedziała mi, że cel jest nierealny i nie do osiągnięcia. Mój cel nie jej. A ja powiedzialam no to patrz. Pół roku daje sobie. Potem weryfikacja i umówiona nagroda dla tego kto miał rację. Raczej w tym wypadku to cel runie a ja wyjdę na niedobrą. To ostatnie jest całkowicie prawdopodobne 😊
                                        • tamara567 Re: zagadka na czasie 14.10.17, 23:47
                                          7 mieczy to może być podpuszczenie Cię. Ta osoba może wiedzieć coś, o czym Ty nie wiesz, bo 7 mieczy nigdy nie mówi prawdy, a często oszukuje. Ty się zafiksujesz w tym diable na cel, żeby po trupach do celu, a Wieża sprowadzi Cię na ziemię. Tak czy inaczej ten zakład wydaje się nieuczciwy. Być może z drugiej strony czyli ktoś świadomie Cię podpuszcza albo pakuje na minę. Na Twoim miejscu bym w to nie wchodziła.
                                    • adoptowany Re: zagadka na czasie 14.10.17, 23:23
                                      ,..hi..hi dobre!! ,adoptowany częściej nie wie, niż wie, no bo i z jakiej racji Rozsypka miałaby się zwierzać jakiemuś obcemu facetowi !?,..werbalnie jesteśmy przyjaciolmi i owszem, no ale nawet przyjazn ma swoje granice, których żadne z nas jak sadze nie przekroczyloby..dobranoc, bo rano do roboty..wink
                                      • adoptowany Re: zagadka na czasie 14.10.17, 23:40
                                        ,..zanim pojde na gore, Tamarko jesteś dla mnie taka sama przyjaciolka,jak kazda z bywalczyn tego forum, i Doni i Tabula i Aprepope, której nieobecność wzbudza we mnie zal, bo to bardzo inteligentna,madra i wrazliwa dziewczyna,a przy tym ma niesamowity talent do kart.Zamknela się tam w swojej enklawie, tak,ze nawet dzień dobrynie nie mogę jej powiedzieć, szkoda..a ja, coz do każdego jestem zawsze bezpośredni i uczciwy, bo bez uczciwości nie ma prawdy w naszym zyciu..byłoby ono wówczas pozbawione sensu. no a teraz moje drogie panie naprawdę spadam.
                                        • tamara567 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 00:10
                                          To miło Adopto, że tak się przyjaźnie odnosisz do każdej z koleżanek na forum, ale chciałabym zauważyć, że pewna pani, którą określiłeś jako mądrą i inteligentną, to w innym wątku określiłeś nieco inaczej, a chodzi o jedną i tą samą osobę. Wybacz, ale jakoś nie mogę się powstrzymać...
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,253851,164756647,164756647,Proba_rozbicia_zwiazku.html
                                        • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 00:18
                                          Przykro mi Adopto ale ja nie mogę się zgodzić z Twoją opinia o Aprepope. Jest inteligentna ale też przebiegła i zła do szpiku kości. I nie bójmy się spójrzeć prawdzie w oczy tu na tym forum udowodniła wielokrotnie jak jest zacięta i jej wielokrotne powroty i ucieczki świadczą o rozwijającej się chorobie psychicznej. Jestem przekonana, że ona jest po prostu chora i lepiej dla wszystkich jak siedzi zaszyta w tej swojej enklawie. Przynajmniej nikogo nie krzywdzi a i nie styka się z krytyką, która ją tak bardzo boli
      • tamara567 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 00:39
        Te pierdoły i żarty to nawet bardziej są sympatyczne czasem niż tylko te karty i wszystko seriosmile I pokłócić się czasem miło, jeśli można sie potem pogodzić big_grin Ja tam nie mam nic przeciwko wygłupom i niepoważnym zachowaniom od czasu do czasu, byle tylko nie krzywdzić niewinnych.
    • tamara567 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 16:49
      adoptowany napisał:

      > Zamknela się tam w swojej enklawie, tak,ze nawet
      > dzień dobrynie nie mogę jej powiedzieć,

      Dzień dobry powiadasz? To słowo jakby rozjaśnia mi umysł. Może ona to powitanie zarezerwowała tylko dla osób specjalnie wyróżnionych, bliskich jej sercu?
      Czy dobrze kombinuję?...
      • adoptowany Re: zagadka na czasie 15.10.17, 17:38
        tak na krotko, mam tylko chwilke,dziewczyny mimo wszystko zdania nie zmieniam co do Aprepope, a to co mowi o niej Tarot to juz nie ode mnie zależy.Nadal ja lubie i cenie, choc przyznaje bywala kontrowersyjna.
          • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 18:06
            Nie Tamara. Po prostu nie każdy doświadczył prywatnej korespondencji z Apre. Adopto nie. On widzi tylko co na forum.
            Natomiast Twoje spostrzeżenia są zbieżne z moimi i zweryfikowane przeze mnie w wielu źródłach. I nie jest to zbiorowa paranoja.

            Zresztą kolejna ucieczka Aprepope pod przykrywką eliminacji konkurencji jest znamienna. Groźba wyciągnięcia korespondencji z hasłami typu "namierzę cię i zniszczę" jest nie do przejścia dla niej. Poraz kolejny padają te same hasła. Wcześniej miał być blog, wlasna strona bo forum to nie jest jej zdaniem miejsce dla niej. Za pierwszym razem uwierzyłam, drugi raz wywołał zdziwienie, kolejne już tylko pusty śmiech. Osoba o cechach psychopatycznych nie ma wypisanego tego na czole. Ciosy zadaje w ukryciu. Na zewnątrz jest niezwykle inteligentna, uzdolniona słownie i elokwentna. Wybiera ofiary starannie. I ma kłopot z wyciągnięciem wnioskow z własnych błędów. Notorycznie je powiela.
            Tyle z mojej strony w temacie.
            • adoptowany Re: zagadka na czasie 15.10.17, 18:50
              ,..i to jest prawda, nie doswiadczylem ale nie tylko od Apre, jak długo jestem na roznych tematycznych forach, a będzie tego już lat kilkanaście, tak nigdy,poza dwoma wyjątkami nie pozwoliłem ani sobie, ani tez nikomu wejść w jakość prywatna zazylosc, mam swoje zycie na którym się skupiam i to mi wystarcza.Nigdy tez nie robilem tarotowej wiwisekcji osobom (bez ich wyraźnej zgody)spotykanym tu, w sieci, uważam to za bardzo nieetyczne.Przychylam się do wniosku Rozsypki i uważam to zawirowanie za temat zamknięty.
              • tamara567 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 19:11
                Adopto, psychopatka nie musi nic wiedzieć o Tobie, żeby wymyślić sobie zażyłość, której nie ma i opowiadać, że Cię zna, wiec co jadłeś na śniadanie i co robisz, jak działasz, jakie masz poglądy itp.
                Mowa jest o osobie, która nie jest zdrowa psychicznie, a Ty byś chciał ją traktować jak całkiem normalną i jeszcze zasłaniasz się etyką, tylko że osoby z zaburzeniami psychicznymi powinny się poddać specjalistycznemu leczeniu a nie biegać po wolności i napadać innych.
                Wychodzi na to, że ofiara psychopatki sama jest sobie winna, że została namierzona, zaatakowana i prześladowana, bo wpadła jej w okowink
                Karty były za zgodą osoby zainteresowanej na intencje kobiety, którą sam nazwałeś "kwintesencją zła" i napisałeś nawet: "ona jej nienawidzi".
              • tamara567 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 19:21
                A może by trzeba taką listę otworzyć, gdzie ludzie dotknięci napaścią tej osoby, mogliby się dyskretnie i anonimowo wpisać, bo niestety wciąż dużo osób boi się jej zemsty i oficjalnie tego nie zrobi.
                • tamara567 Re: zagadka na czasie 15.10.17, 19:26
                  I nie zapominajmy też o jej fantazjach i fikcyjnych tworach, które tworzy i niszczy innym życie swoimi opowieściami wziętymi z chorego umysłu, może ćpa i stąd się wzięła bujna wyobraźnia.
                  Może ja Ci Adopto powiem- Dzień dobry. Może nie w tej kolejności co trzeba, ale co za różnica.
    • annamiszczak Re: zagadka na czasie 15.10.17, 23:43
      Odpowiem raz, ale pod moim imieniem i nazwiskiem, bo się Was nie boję, drogie Panie! smile Nazywam się Anna Miszczak, choć nie napiszę, że miło było Was poznać, bo żałuję, że Was kiedykolwiek poznałam, ale wkrótce o Was chętnie zapomnę.
      Ostatnia korespondencja moja z Rozsypką była wiele miesięcu temu i to ja sobie nie życzyłam, by mi wypisywała wciąż na maila o żonie Jej kochanka i o Panu, którego nazywała durnym, to po pierwsze... Po drugie, to to "grożenie", jak to nazwała Rozsypka, to wymiana zdań z forum "Tarot odpowie", zamieszczę poniżej. Skapitulowałam i nie będę się już udzielać. Słów Tamary, to nawet nie zamierzam komentować.... Życie samo zweryfikuje i weryfikuje, kto ma rację, a kto błądzi, każdy sobie oceni po swojemu. Dziękuję.

      zaczarowanynick 17.09.17, 14:25
      Pomówienia, to specjalność Tamary..tych spisków, które na lewo i prawo ludziom zarzuca, już nie jestem w stanie zliczyć. Nie strasz mnie Rrozsypana80. Mam prawnika, jeśli chcesz sprawdzić jego kompetencję...a teraz wybaczcie "Damy o pięknym umyśle", bo dyskusja z Wami już dawno przestaje być choćby zabawną..smile

      Jak coś, to możecie się skontaktować z moim adwokatem, albo On skontaktuje się z Wami, zależnie od sytuacji....

      Miłego forumkowania!

      rrozsypana80 17.09.17, 14:40
      Adwokat się skontaktuje z nami? Wybacz Apre ale to jest jawna groźba. Sugerujesz tym, że wiesz jak się skontaktować poza forum, nazwijmy to w realu. Tym bardziej podchodzi to pod miano stalkingu.
          • tamara567 Re: zagadka na czasie 16.10.17, 11:00
            Aprepope ma aspiracje i ambicje, ale nie lubi zdrowej rywalizacji, więc eliminuje konkurencję kłamstwami i fantazjami, które mają zadeptać osobę, której zazdrości. W ten sposób Aprepope można niszczyć każdego, Ciebie też. Każdy normalny człowiek, jakby się zastanowił logicznie, to by wiedział, ze kłamiesz, bo nikt przy zdrowym umyśle sam siebie nie poniża i nie opowiada o sobie rzeczy, które urodziły się w Twojej głowie. Bazujesz na ludzkiej głupocie, ale w końcu ktoś też Cię dopadnie i tą samą metodą oberwiesz. Dla Ciebie karą jest to, że już się nigdy nigdzie nie ukryjesz, bo zawsze zostaniesz rozpoznana, choćbyś miała i sto nowych nicków. I nawet za sto lat nie zrealizujesz swojego największego marzenia, jakim jest wróżenie zawodowe, bo potrzebujesz 3 dni, żeby zastanowić się nad interpretacją kart, a najlepiej Ci się wróży z jednej karty, bo jak są 3 to już się gubisz i nie wiesz, co o tym sądzić. A najlepiej to jakieś wróżby z kwiatuszków, takie ogólnikowe, żeby nic nie powiedzieć, a polać trochę wody. Metoda niszczenia komuś reputacji za pomocą fantazji i kłamstw to słaba metoda, bo nie dodaje Ci uroku ani wiedzy, a jak sama powiedziałaś- życie to weryfikuje i Twoje oszczerstwa i tak wyjdą wszystkie na jaw.
            • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 16.10.17, 11:12
              Nie Tamara, to nie tak. Ona wierzy naprawdę w te wszystkie rzeczy, które powstały w jej fantazji i które wyciągnela z kontekstu, który sobie ubarwiła. Jest to chorobliwe. I uważam, że nie ma co ciągnąć dalej konwersacji. Apre nie wyciągnela żadnych wniosków już tyle razy i będzie powielać swoje zachowania jak każdy psychopata. Rozumiem Twoja złośliwość ale naprawdę nie ma sensu jej tego udowadniać. Co Ci to da? Zero satysfakcji bo po drugiej stronie masz osobę chorą a nie godnego siebie przeciwnika. Prawda jest taka, że każdy nawet najdrobniejszy screen może być dowodem i jedyne słuszne wyjście to policja a nie obrzucanie jej tu błotem. Nie tędy droga.
              A dla pozostałych niech to będzie jedynie ostrzeżeniem.
              • tamara567 Re: zagadka na czasie 16.10.17, 11:25
                Rozsypko, nie obchodzi mnie w co ona wierzy, bo może sobie wierzyć nawet w UFO, a jej urojenia powinny pozostać jej prywatną sprawą w jej chorej głowie. Właśnie o tym mówimy, o dowodach. To nie osoba niewinna ma ich szukać, tylko ta, która obrzuca innych błotem. Mało tego, jestem przekonana, że to jej świadoma manipulacja z premedytacją, żeby zniszczyć człowieka, a nie jakaś jej wiara. Nie można wierzyć w coś, czego się nie widziało i o czym się nigdy nie słyszało. Chyba na tyle kontaktuje? Bo jak nie, to musi jechać na mocnych środkach odurzających. To nie jest kwestia wiary, tylko świadomego opluwania kogoś i zatruwania mu życia. Chyba że jest pacjentką szpitala psychiatrycznego, to by wiele tłumaczyło. Ja piszę tylko o faktach. I to można sprawdzić nawet na forach, choćby jej własnym, ale usunęła wszystkie wątki.
                • tamara567 Re: zagadka na czasie 16.10.17, 12:29
                  I jest pewien fakt, który dowodzi, że to świadoma manipulacja z jej strony. Jej "fantazje" idą dokładnie w odwrotnym kierunku niż rzeczywiste fakty. Jeśli więc ktoś się upiera, że białe jest czarne a dzień to noc, to nie można tego nazwać wiarą, tylko kłamstwem i oszustwem z premedytacją. Sprytny kłamca próbuje chociaż ziarno prawdy umieścić w swoim belkocie, a tu mamy przykład stworzenia osoby fikcyjnej w swojej głowie i przekonywanie innych, że ta osoba istnieje, a nawet ją znają.
                  Za coś takiego można dostać wyrok. To nie ma nic wspólnego z żartami, to jest przestępstwo.
                  • rrozsypana80 Re: zagadka na czasie 16.10.17, 12:45
                    No jest to przestępstwo a ludzie się nie chcą mieszać. Wszyscy wiedzą, że z nią jest coś nie halo i trzymają się od tego z daleka bo jeszcze wariatka przyczepi się do nich. Taka jest smutna prawda.
                    Prawdą jest też, że sprawa dawno powinna trafić na policję a nie wywlekana tutaj.
                    • tamara567 Re: zagadka na czasie 16.10.17, 12:55
                      Problem w tym, że sprawa nie mogła wcześniej trafić na policję, bo poszkodowana nie miała pojęcia, w co ją wikła niejaka p. Miszczak. Robiła to za plecami puszczając wodze fantazji i musiało dojść do wielu napaści i prześladowań, żeby poszkodowana zaczęła szukać przyczyny w ogóle całego zajścia. Nie wpadła na myśl, skąd to może pochodzić bo nie miała niczego na sumieniu i nic nie zrobiła ani nie powiedziała, co mogłoby być podstawą napaści. Można powiedzieć, że została zaatakowana od tyłu i po ciemku. Uderzona w głowę i straciła przytomność wink Nie mogła wiedzieć, że sprawczynią jest psychopatka Miszczak.
                      I masz rację, że smutne jest to, że cała masa ludzi dookoła wiedziała, kto tym kamieniem ją ogłuszył, ale woleli schować głowę w piasek. Wszyscy się jej boją, ale też strach ludzki powinien mieć swoje granice. Ja bym takiej osobie na pewno powiedziała.
                      • donbas Re: zagadka na czasie 16.10.17, 21:51
                        Po poczytaniu tego wątku powiem tak: ło matko z córką!
                        Rozsypko zamknij już ten wątek. Plisssss.
                        Na marginesie już tak ogólnie wystarczy zajrzeć do internetu i poczytać sobie o tym kim i jaka jest osoba psychopatyczna( nie mam tu nikogo konkretnego na myśli). W każdym razie inteligencji takiemu komuś nie można odmówić. Wielu władców w przeszłości a obecnie prezesów wielkich korporacji posiada takie cechy. Niestety. I dzban dopóty wodę nosi dopóki nie trafi na podobny. Pa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka