Dodaj do ulubionych

Zagadka... nie- wierna

30.01.20, 07:41

Miałam kiedyś, nawet na forach publikowany już ,propozycję przyjęcia ...innego, dziwnego "modelu związku"
Co to za model?? Czym się "różni od innych", podobnych, a czym od "normalności"? Gdzie jest świadomość, no i ...po czyjej są stronie "wybory życiowe"?...
Powodzenia
Cam

To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Zagadka... nie- wierna 30.01.20, 07:42
      Przepraszam,nie był taki do końca publikowany. W każdym razie,myślę o nim.No i z kim

      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
    • tabularasa22 Re: Zagadka... nie- wierna 30.01.20, 21:53
      To w ramach relaksu przed wyjazdem.. Co to za model? Król monet 😁 zaproponowano zostanie luksusową utrzymanką? Pani do towarzystwa wysokiego szczebla, imprezy, wyjazdy, odwiedziny. Czym się różni od innych podobnych? 6 monet. Autentycznym korzyściami materialnym obu stron. Nie tylko ty byś "zarobiła" ale i dzięki twojej obecności i intelekcie Pan mógłby zyskać. Tacy wspólnicy. Czym się różni od normalności? 6 kieliszków. Tu mi przyszedł do głowy brak sentyment ów w sensie lubimy się, ufamy sobie z Amy się ale żadnych uczuć. Gdzie jest świadomosc? 4 monety... No i na temat, moje jest mojsze, ona widzi we mnie piniondz 😉. Takie to karty
      • camaretto Re: Zagadka... nie- wierna 31.01.20, 00:03
        Czekamy na rozzie ;D Łamie schematy ;D.
        No i może jeszcze ktoś?

        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
        • rrozsypana80 Re: Zagadka... nie- wierna 31.01.20, 07:18
          As denarów + Moc + rycerz denarow

          Widzę to podobnie jak Tab. Kasą chciał Cię kupić. Rycerz denarow niesie jakiś prezent/poważna ofertę. Siła stoi za nim więc na zasadzie wymuszeń, demonstracji siły. Ma kasę i sądzi, że to jego atut najwyższy (oooo nie tylko on tak sądzi. Większość facetów tak myśli bo to im zostało zaprogramowane pokoleniowo). Myślę, że on chciał nie tyle żebyś była jego utrzymanką co pracowała dla niego. W jego firmie albo razem coś do spółki ale on na górze. Scenariusz jak z Greya ale nie ma żadnych ostrych kart sugerujących pejcze itp. I Lola też ma rację friends with benefits ale mocno na poziomie zawodowym.

          --
          Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
          /T.Edison/

          * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
          • camaretto Re: Zagadka... nie- wierna 31.01.20, 14:52
            Dobra,to odpowiem,reszta ma jeszcze inne zagadki.
            Rozzie,urzekło mnie zwłaszcza to nieświadome niczego "na górze"... ;D
            Pan po pewnycm okresie zapoznania, suto zakrapianym piwem, dla pań rzeczą wiadomo, mniej groźną, dość przystojny lotnik, wiedzący zresztą multum na tematy zjawisk "paranormalnych", nawet przypadł mi do gustu,seksowny,w dość bogato odziany,ale moro ... zaroponował pewnej niebrzydkiej blondie "ciekawy interes" ,jeszcze byliśmy młodzi, zawsze modnii wysportowani oboje jak cholera,coś sobie przypominam.
            Po momencie 0 kiedy to miałam "odgrywać kochankę" w Bic City (szczerze mówiącchyba rzecią czy czwartą "żołnierską", znaczy -gdzie wyląduje, tam ma),żona rzecz jasna w domciu miała czekać ;D postanowił mnie coś o 11 w nocy przy powrocie, nie wypuścić z kleszczy,czyli ze skórkowej, mocnej lotniczej rękawiczki. Nie "głupsiejsza", patrzyłam ukradkowo na alejkę tramwajową,bo tam jechały "ostatki",jeszcze nie nocne.
            Akurat, kiedy zaciskał kleszcze coraz mocniej a ja paplałam coś wodpowiedzi (wcale nie miałam ochoty na podróże po mieście nie w swoją stronę), tramwaj w moją stronę akurat przyjechał, wywinęłam się więcszybkim ostrym skrętem znanym wszystkim ze sztuk ekstreme i runęłam na barierkętramwajowąpo przeciwnej stronie ulicy. Sympadyczny,lecz nachalny wojak wbiegł jeszcze w tempie natychmiastowym na schody,ale zdążyłam wsiąść do tramwaju więc zrezygnował...
            Fajny, ale propo...wiecie ,nie do odrzucenia,po prostu. ;D

            Cam

            --
            To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

            Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
            www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka