Dodaj do ulubionych

Kupiony zatopiony

01.02.20, 07:26
Mam takie coś do myślenia co mi spać nie daje.
Dawno temu kuzyn pewnego multimilionera ;D rozbił mi starą gitarę naczęści, po paru latach od złamań, załamań i silnego poczucia bycia Desperado zdecydowałam się,że jak kupić to niezłą hiszpankę, a nie stary czeski złom z '80.
Niby nie kupię "kota w worku",a jeden sklepik niby zawsze dostępny, nie jest daleko, ale dalekie magazyny też ciągle otwarte, jeszcze w Wawie ... internetowo można sobie coś zamowić, i nadjedzie.
Wychodzi - Świat. Świetna opcja, zamawiasz - masz.

Co robić, zwłaszcza że niektóre rozwiązania współczesne naprawdę mi się podobają, akustycznej raczej kupować nie będę, ukochałam dźwięk "hiszpanki" i srebrnego D- Addario, wszyscy się dziwią dlaczego, ale muzyk tak ma, że musi.
Nr.1 - Jaka firma w przybliżeniu, ktoraś z poniższych, która mieści się w dolnej granicy cenowej - ok. 300 - 400 zł.?
Nr 2. Wyjścia elektro i za tym się rozglądać, wzmacniacze mini są na baterie,też fajne rozwiązanie, ale jak usłyszysz dźwięk koncertowej to nie zapomnisz, choćby i metro szalało....
Nr. 3 - Jeszcze jedna ciekawa opcja, któranawet nie jest dużo droższa, a wydaje się opłacalna- gitara w ciemno "na cenę" ( do500-1000-1500- 2000) w znajomym sklepie, mówię,mam nawet jakiś bliższy, i wtedy zimysięnie boję. Też używalne sitko...
Niektóre firmy,które się lansują ulubiłam,ale nie ma ich "wszędzie" , ściągnięcie kurierem na ogół darmowe.

Gorzej jeszcze, bo z tą infekcjąw Wiśle to muszę czekać na odetkanie się ucha środkowego, no i wziąć w międzyczasie antybiotyk, spuchłam i nawet przepiękne brzmienie koncertowego Rodrigueza by do mnie doszło jak z oddali, a dawno nadłamana ręka na siłowni ledwo sięzrosła. Nie zrośnie się natomiast szczęka(uszkodzona przez dentystę wiertłem), co do do dykcji robiłam teraz i przed laty nagrania, więc ujdzie w tłumie, ale spuchnięta też być nie może, reszta jak wyżej, pewnoi tak w kartach wyjdzie może, że za wysoko nie podskoczę.
Ale wybór typu ii nie nastąpi już jest z tym muzycznym asortymentem tak jak z kartami,must be, clubber inaczej, dochrzan niemiłosierny.

Niektóre firmy klasyczne hiszpańskie , które mi się podobają
Ramirez,Ortega, Admira,Alhambra...ceny "jeżdżą do wielu zer, na które mnie nie stać, więc nie podaję górnej granicy, "taniutkie nówki" są, ale nie sądzę, żeby zachwyciły kogoś oprócz uczniów i początkujących, zresztą,jak mnie nawet znajomkowie zobaczą w którymś muzycznym to rykną,że się jeszcze tylko do rehabilitacji nadaję, a ja jej właśnie do rehabilitacji aktive będę używać.
Zresztą,za dawnych lat animowaliśmy wszystko absolutnie,wł. z Kościołem,grałam w kościele na gitare i organach nawet i rocka,ale to zależy moim zdaniem od tego, czy się podoba czy nie, a nie czy jest głośno o nas ..
.
Tak notabene,to moje kolorowe terapie bio, dźwiękiem, mandalą, szydełkiem i sportem - działają, nawet na moherki,opisane kolorki wywołują na nich uśmiechy do dziś.;D Właśnie widziałam niedawno

--
To nie karty są nietrafne. ważne że by były trafne kary..
Kaczyzm niedozwolony. Podlega pod art.256KK jako nietoleracyjny i dyskryminujący inność w Polsce.
Mieści się w $ KKaczym - przeciw prawu ją oznaczym.( Ustawa SN)
Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
666 - bądź tolerancyjny i karm kaczki
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: Kupiony zatopiony 01.02.20, 19:28
      Mnie wychodzi tak
      Opcja 1 Kaplanka
      Opcja 2 2 bulaw
      Opcja 3 Kaplanka

      2 coś Ci nie leży. Wybieraj między 1a 3. Będzie magicznie muzycznie 😁😘

      --
      Dostrzegać swoje błędy ? to inteligencja. Przyznawać się do nich ? to pokora. Więcej ich nie popełniać ? to mądrość
      /T.Edison/

      * czyli mądrość to kolejny step do zdobycia /ja/
    • camaretto Re: Kupiony zatopiony 02.02.20, 04:38
      Właśnie się zastanawiałam no i w zaprzyjaźnianym sklepie w pobliżu mają elektro- podłączenie,ale jedną firmę i za 1400. Fajne wyjście to jest za to jak młodzież stara się garażówkę dopiero "zrobić", mają pomysły, jak moi kumple za dawnych lat, też clubberzy,jak i aktorz y(Salma Hayek), DJ z naszego klubiku on ze swoim mikserem może coś tego zrobić,jako grajekjesteś w stanie jeszcze zrobićwszystko.
      No,ale stare kości mają swoje ograniczenia, a kumplepodłączali pod pudłorezonansowe wyjście na wzmacniacz, to były zresztą czasy Apokalyptiki wiolonczela , skrzypce w klubie na rockowo albo Rock w wydaniu orkiestrowym to ja dwiema rękami i całe moje pokolenie.
      Z drugiej strony,budowa amfiteatrow starożytnych jest taka, że jak na dole powiesz wyraźnie sp...jcie to na górze wychodzą obrażeni.
      ;D
      Dzisiejsze wzmacniacze służą głównie do tego ;D (coś jak Grey i" powieści profesorskie" ) żeby gościu krzyczy "Fuck yu everybody" ana górze "koniki " wpuszczają gnających na niezłą imprę .
      Myślicie, że dlaczego o nas do dziś, niesłusznie , źle się mówi?
      Dobra interpretacja.
      Kapłanka to jak muzyk zawodowiec, tłumacz czy ESPowiec choćby i terapeuta.
      Poszła kobita do zakonu,i teraz musi. Sekty to zresztą magia chłopa Kapłana nie przez przypadek- westalki i córy Koryntu to nie ściemka, istniała wyspa Lesbos, a prawdziwy nauczyciel- kapłan egipski czy Sokrates-filozof to tylko takie porównania symboliczne.
      Zresztą, patrzę że sama przystawka do akustycznej rzędu 100 zł. to może i elektro się znajdzie na pudło jak mają osobno ;D
      Mam poczucie za to że Wyższe Ja coś się o... oblizuje na widok naszych min w tej sesji,
      A na firmy tak"w ciemno"?
      Tak "normalnie", to ja na ogół specjaliistka byłam... teraz sama potrzebuję.
      Cortez
      Ortega
      Alhambra ;D (drogo,ale może...)
      LaMancha
      Admira (np.drogie z elektrycznym wzmacniaczem na pudło - 1400 .Ty chcesz żeby w metrze klasyka za podobną albo mniejszą stawkę każdy usłyszał ;D)
      Uff,rozzie,przełamało schematy, tak mi się wydaje. To TO "Ja Wyższe"

      A mówią kwatole ,że się oblizuje z powodów pizzy w piekarniku?
      Notabene,duchy nie jedzą niczego poza energią.
      Jak rozróżniacie Bóstwa, mówią np.na nie "Żywiołaki" a nie są?
      Stronka z blogiem lutniczym i firmami z Hiszpanii na razie, może inni wymyślą jakie,ś kluczyki do firmy, mogę zaangażować wiadomo - ograniczone środki

      Bawcie się dobrze,ciemno jak w tabakierce ;D to trzeba bowiem USŁYSZEĆ...

      e-gitara.net.pl/ranking-gitar-klasycznych/



      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
      • camaretto Re: Kupiony zatopiony 03.02.20, 01:41
        Decyzja jest, weryffka tymczasowa.. Tanizna rzecz jasna, zwłaszczapo po wpisach ludzi pójdzie precz.
        Już raz rozbili coś tak, niestety częściej...Rodzinka miałamaniakalne przyzwyczenie " Co je twoje, toje moje, a co moje,to nic ci do tego."

        Czecha starego miałam,to tu się wgięło tam złamało,jeszcze go ktoś wypożyczył kiedy mnie w domu nie było...
        więc z poniższych firm niby ludzie "płacą za firmę"...ale w gruncie rzeczy się nie znają.
        Może...poleci zagadka,a może nagroda za wróżenie. Zobaczę, bo mam fajne linki, i sprzedam ale po fakcie.

        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
    • camaretto Re: Kupiony zatopiony 03.02.20, 09:38
      Weryffkadruga, jak w malignie otworzyłam niedawno karty, no i zasłuchanie wdźwięki klasycznych "hiszpanek" lutniczych zrobiło swoje,bo takie testy tomoże wam pokażę, jakie robili na internecie,całkiemjak ja w tym metrze.
      Oczywiście, różnica kolosalna i okazuje się, że dzisiaj pewno na pewno zrobię tylko weryfkę tej elektroniki,która "nie wjedzie" , ale została poznana,obsłuchane CUD modele,znalazłam strony na videło to wam później pokażę... atymczasem, zapowiadałomi,żeKapłankamusipoczekać,bo nie ma pieniędzy, jakporządna zakonnica, okazałosiębowiemw tymszale,że mają fajną elektronikę japońską za jedyne 2000 ; D i gitara, pewno też prawie na pewno Alhambra, bo nie majom inszych blisko w Polsce,które mają megamaxbrzmienie.
      Mam więc swoje miłości i zero złudzeń i kasy,muzyka tylko należy wysłać po sprzęt...
      Czyli wyszło klubowo,jak to się mówi, bo właściwie jadę tylko po to,żeby przetestować instrumenty,czasami jest tak,że człowiek"pasuje" rękami no i sprawdzić i przywieźć nowy łup - syntezator Yamaha made in Japan, ostatni z półki...;D Reszta jak się rozpakuję,na gitarkębędęmusiła,po teście,czy mojaręka"sprawnie teżzadziała,poczekać, jak to w zakonie.

      --
      To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

      Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
      www.oczary.wordpress.com
      • camaretto Re: Kupiony zatopiony 03.02.20, 09:44
        Nie wiem,czy w końcu nie będzie trzeba nowego komputera,bo ten cośnie łączy.
        Miaaau ,nie mam pieniędzy...to samo koleżanki ,albo kupujesz sprzęt potrzebny do pracy, jak już to taki ,który nie jest do wywalenia i biedujesz,albo biedujesz z kasą,i nie masz co robić na współczesnym ryneczcku gdzie jedna kolorowa zabawka dla dzieci goni drugą, a poważnych rzeczy jak na lekarstwo. Tak jest i w tym przypadku.


        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
    • adoptowany Re: Kupiony zatopiony 03.02.20, 15:35
      och darling







      gify, rify i inne cuda dziewicze wianki panny Hanki onegdaj wyczynialem w skladzie szkolnej acustic leight orchestra pod urbaniakową batutą to cudowne szczenięce lata 70'...łza w oku i drżenie serca, miodzio..Cam,..pochwal sie co w końcu kupisz.Muza to druga moja wielka miłosc..via Miami,...dep purple..forever young,..




      --
      ,.king of dreams
      • camaretto Re: Kupiony zatopiony 03.02.20, 17:42
        Tymczasowo, nic.
        Poczekam z gitarami, zdecydowanie,jakkolwiek w brzmieniu great firm się zakochałam , w ogóle.
        Jest taki test gdzieś na internecie, kiedy gościa oszukująz futerałem wyglądem gitary... wiążą dla pewności oczy i ma rozpoznać"nówkę" od starej gitary roku zdaje się, Tima Burtona czy coś w tym rodzaju.
        To taki Stradivarius gitarowy,wart parędziesiąt tysięcy euro, no i gościu po dźwięku ,wyglądający jak nowy , szanowany ,pięknie brzmiący instrument, rozpoznaje.
        Ja miałam podobny przypadek, wchodzi "grajek " coś w stylu tego Anglika z Rudym, rockowo poprzecinane dżinsy, do metra,ja zajęłam się akurat stanem gitar w ogóle,coś parę miesięcy temu,więc musiałam orzec zdecydowanie, że stara nie nadaje się już nawet do lutnika. Zresztą, byłby za drogi.Idę przez zatłoczone metro ,pędzą ludzie,jadą pociągi... gościu wyjął gitarę, nastroił, zrobił na stacji parę chwytów,no i pytam go co to za instrument i jaka firma,bo ma b. fajne brzmienie. Okazało się,że to Ramirez,za 20 tys. euro.
        ;D Sam futerał do tego kosztował z 5000zł, więc jest o czym pomarzyć, niektóre tak mają, choćbym zwalała na"zwykłe" Alhambra C1, albo C2, za ok.1500 - 1600. Chociaż nawet "zwykła" hiszpańska Admira Juanita JEST słyszalna nieźle, to te poprzednie słynnej firmy uważam,że nie są przepłacone.
        Byłam dzisiaj, wiele nie mogłam z pazurami i poharatana,zmarznięta zagrać niż parę chwytów,ale wzięła konkurencję nawet z gitarą elektryczną bez mikrofonu,gdzie gościu ćwiczył chyba ze 2 godziny.
        Z - Natury mimo tego że jest lekka i była dobrze utrzymana,nie miałam szan snawet "oswoić", gryzł gryf i wpadał jakby miał poprzesuwane progi,może to moje paznokcie,te "półszkolne "Admiry za 800 zl.wyglądają niby przy tymże standarcie o niebo wyżej i wygodniej na nich grać,mimo paznokci,których po prostu zapomniałam obciąć.
        Dźwięki niezłe, standartowo dla tej firmy,raczej głębokie,gdzie Alhambra matypowy dla siebie,tajemniczy odcień barwy....no ,powiedzmy ,większość ma taką piekną barwę,ale to akutrat zaczyna sięod 1500 i idzie w górną półkę cenową. Ramirez też melodyjny i charakterystyczny,ale wolę to drugie, tyle że nie dziś i nie jutro, niestety - jest jak z tą Kapłanką - trzeba usłyszeć, poczekać, bo wszystko naraz się nie otwiera,jedne drzwi się otworzyły ,do jakichś zniżek na elektronikę, a myślę, bo musiałam kontynuować muzykę z dala od rodzimej szkoły,no i z maks kłopotami, więc z ręki zostało po latach niewiele, a "Klawisze"to coś co mi się też przed laty rozwaliło, z winy m.in .moich kiciurów,nie szanujących nic i nikogo.No i właśnie syntezator,którego nie byłomi dziś dane nawet wypróbować ,a gościunie zwracałna mnie w ogóle uwagi i był niemiły. W końcu muszę jednak i tak poczekać, aż będę miała jakieś dalsze wpływy,więc dalej "choruję" i jemy z Kizią niewiele, ale już więcej zupki warzywnej.
        Wyobraźcie sobie, nawet chłop twierdzi żebym nie przesadzała z głodowaniem ;D teraz taki zajęty ;D
        Zobaczymy, niby nikt nie doda mi dzisiaj kasy, ale kto odejmie 20 lat Kopciuszkowi?

        --
        To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

        Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
        www.oczary.wordpress.com
        • tabularasa22 Re: Kupiony zatopiony 04.02.20, 11:26
          Rany Cam o gitare bym nie podejrzewała, i jeszcze w takim profi wydaniu smile super ! Ja dawno dawno przy ognisku na jakich ćwiczebnych skrzynkach grywałam, ale to już nie ta determinacja u mnie smile sentyment jednak został smile
          • camaretto Re: Kupiony zatopiony 04.02.20, 13:18
            Miodek jak się usłyszy różnicę przesiadki ztańszych na AlhambraC1, to naprawdępobiłoelektrycznąiwzmacniaczzbliskiejodległości, nawet sprawdzićmogłamczy dobrze stroi... inoi nie boi sięjuż konkurencji,co dzieje sięz Z-N , to jakaś śmieszna forma przejściowa,tam arytmia, tu masz serducho w akcji...niczym nie trzymane. Obejrzyjcie porównania na Internecie te serii C mają już inny dźwięk, te P pono jeszcze lepsze, ale ja bym się zadowoliła wgruncie rzeczy,nawet małąAdmirą, rzecz jasna, dopóki nie usłyszałam tej.
            Dlatego też wstrzymuję się z wyborem bo jak już kupiłeś, to masz pieniądz"przywiązany" a my przecież od lat pracujemy,przecie nie przez przypadek z "przewiązanymi oczami", parcie jest czysto życiowe.
            Ja dawno temu byłam "nierozłączką" z moim syntezatorem, teraz by zyskał drugie życie, i gitarą, ale "czeszka" oprócz - czasami i fałszów grywała jużbardziej zaawansowane klasyczne kawałki,nauczyła nas też podstaw gry klasycznej i - oba - kompozycji.

            --
            To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

            Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
            www.oczary.wordpress.com
            • camaretto Re: Kupiony zatopiony 07.02.20, 06:19
              Przepraszam,co prawda to prawda, futerał nie 5000 a 500zł, jak to zwykle bywa, można jakiś pokrowiec kupić i za 50, ale zniszczonego sprzętu nik już nie będziew stanie naprawić.
              A rozeschnięte, to mam wrażenie że właśnie próbowałam, to chyba te co "progów ani dźwięku" nie mają.
              Nawet dośdakładniekarty mi opisały co zrobię, bo jest magik - jest zabawa, no i kasę zaoszczędziłam troszkę dzięki kartom, jużsięludziłam,żejąwydam, a tu nieoczekiwane zmiany, rabaty, no i w końcu zaczęły wiązać karcioszki swoją wypowiedź z sensem, au mnie być możei koniec z końcem, zracji tego, że artystę choćby i najsepszego, nie stać nawet na własne studio muzyczne, a żeby cię było stać na orkiestrę tylko dla siebie trzeba by być Rubikiem.
              Dość więc normalne,że "nawet" Neron byłwyposażony w armię klakierów. A dzisiejsi partacze nawet jeśli jeżdżą to z tytułami, i impresariatem jak ten Joker czerwonąperuką, a nie z własną muzą.
              ;D;D;D
              Doś ćwięc logiczne,że początkowe "szaleństwo" okazało się prawdziwsze, po kupnie jeszcze paru rzeczy jak dawno zniszczone słuchawki okaże się pewno najprawdziwsze, że karty które okazywały się już wcześniej "do rzeczy" nie kwasiły. Za promomogęsiębozi podziękować, rzecz jasne,tej która się mną zaopiekowała,czyli mojej.
              Pewno Apollonz Neptunem w hororskopiesobieo mnie przypomnieli,bo odgrałam swojestare wspomnienia klawiszowe,azgrabiałe ręce"nie weszły" w struny, tymczasowo, więc bez zastanowienia prawie urwałam sprzęt, i uciekłam , będę tworzyć niedlugo, a na gitarkę też mam oko, tylko nie wiem czy nie przesadziłam, płotką tonie jest - też 1500

              Ktoś chce karty postawić?

              Chociaż weryffka karciana jak zwykle, jak grom z jasnego nieba;D,no i kasy już brakuje ..(dobra upakowałam w spiżarce i 300 litrowej ;D lodówce, zresztą wam pisałam, żew zamian kota swojeTV dostała za darmochę.)

              --
              To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

              Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
              www.oczary.wordpress.com
              • camaretto Re: Kupiony zatopiony 07.02.20, 06:26
                Sorry,błędów cała masa w tym cholerstwie,ale u mnie klawiaturka pisze już co innego, a serwer co innego, na jednym klawisze się"zlepiają" a na innym nie . Koszmar, jak nie będziecie pewni sensu,to do usług jestem.

                --
                To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

                Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
                www.oczary.wordpress.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka