Dodaj do ulubionych

Powróży mi ktoś na znajomość ??

11.01.21, 17:46
Od 2 miesięcy jestem w relacji z Pewnym Panem. W ostatnim czasie bardzo mnie zdenerwował i postanowiłam odejscsadczy on będzie jeszcze próbował naprawić ta relacje? Dziękuję Dorota
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Powróży mi ktoś na znajomość ?? 15.01.21, 07:21
      mopku,obawiam się że nie.10 Mieczy sugeruje,że relacja jest zakończona,mimo że jeszcze o niej myślisz, i próbujesz pana - króla Buław, teraz w ujemnej wersji pokazowej w jakiś sposób mentalnie "zatrzymać" To jedna pogrzebane nadzieje, jak myślę.
      As Buław sugeruje nowy początek, nowe relację, chęć zainteresowania sięczymśnowym i mimo że "grzeje" jeszcze i stare - to zniechęcony Król buław / - będzie wolałrozpalić nowe ognisko
      pozdrawiam
      cam
        • camaretto Re: Powróży mi ktoś na znajomość ?? 15.01.21, 15:45
          Kasiu,nie sugerujeszżejesteśdorotą, ale wróżby podobnie zabrzmiały,na koniec pewnych relacji. Każdy kij ma dwa końce, a nie każdy związek musi się skończyć pod "wpływem' jakiejś energii czy karty. To jedynie , o ile sami żyjemy i nasi partnerzy, przygrywka.Powiem ci, klientka kiedyś przyszła, i zaprezentowała wszystkie najgorsze karty pod słońcem, zresztą... mam taich klientów full,jako doradca,bo ściągają do mnie ludzie w kryzysie,ażodpoczywam czasami online,chociażty często i zakochani "poprawnie" po prostu nie mają... co jeść, albo biorą rozwód i gnają do grupy,którą polubiły.
          Często to właśnie poczucietakiego 'końca' powoduje,że zgłaszamy się do grupy hobbystów i wróżek, nie wiedząc co robić.Mam tu jedną zasadę:"nigdy nie mów nigdy", sama mam wiele kłopotów,także w zwiąckach, i karty nigdy mnie nie zawiodły, aczkolwiek dziwnie te wróżby wyglądają, jak czasem naznaczone piętnem Śmierci.Ta że cieszę się,że udało się odzyskać partnera (?), ale trudno jest zobaczyć Kasię za Dorotą ;D
          Oraz ewidentne trzaski w związach (dajmy na to obu) bez "odzewu".
          Tak samo jedną zmyśloną relację podporządkowaną z np.nie zmyśloną,nie wydaje mi się to prawdą, ale rób jak chcesz, mowię tylko że miłość niejedno ma imię. Ja podobnie jak i inni wróżbiarze staram się tylko dodać na ogół rozsądku do tych wróżb a nie czekać aż ktoś coś zacznie albo niemrawo odejdzie,zresztą jestem już z tego znana.
          Nie robię przeszkód, ale dzieci traktuję jak ... dzieci. Młodzi ludzie którzy ze sobą raz rozmawiają a raz nie to nie jest "moja" bajka, rozmawialam już z wieloma,tymczasem karty położyły poprzez śmierć mojej b.sympatii "łapę" na systemie... Tak że cieszę się, że twój partner zaczął coś mowić,czy się jednak pocałujecie a"on będzie miał ślub z inną (ja np. przypadku sympatycznej koleżanki z sieci, też wróżki ;D, nie powiem której,bo ją zszokował, już następnego dnia po ":wielkiej miłości" ) to nie wiem,na ogół pary robią przeróżne jednak uniki.
          Zdecyduj się może na jakieś jedno imię tak czy inaczej, please, będzie nam łatwiej z jakąś story.

          Tak to great,ale w "bierność systemu" nie uwierzę...
          Pozdrawiam

          cam

          PS. Dobrze, "historia z kantem': gadamy,gadamy, jak 'zwyle" godzinami, z kumplem, którego jakoś potraktowałam coraz bardziej miło i po kumpelsku,mimo początkowych "ale". Byl jednak wierzący a ja...no cóż.
          - Jadę na wakacje.
          -O, świetnie, a gdzie?
          - Zzz grupą ludzi (byłam w ekstra grupie "ezo", która zresztą okazała się wtedy sektą).
          Nad morze jedziemy.
          -Aaaa... są tam mężczyźni?
          -Taaa,oczywiście! (zero zrozumienia z mojej strony,jak zwykle zaniedbane " liberty")
          -To ...cześć, nie chciałem pprzeszkadzać(???)!

          ;D Rzecz jasna ,pozbyłam się chłopaka w okamgnieniu...Bzzz? A tak już było fajnie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka