Dodaj do ulubionych

Aport?Czy dziurawa pamięć?

16.10.21, 06:53
Nie mogę znaleźć książki Jadwigi Turskeij,stareńkiej, o hafcie -pt. "Haft modny"
Kłopot w tym , że nie tylko ja jestem czasami ośrodkiem dla rzeczy dziwnych, skojarzonych z parapsychologią, i moja sąsiadka, np. która murbeton w tym wcieleniu nie zdawała sobie z tego sprawy, zresztą nie żyjąca już osoba - "złe oko" to nie tylko jedno z wcieleń "Migreny"... potrafiła być nawet miła i ciepła, ale książka m zaginęła. Gdzie jest,bo słaniam się ku temu, że gdzieś jest, i ja ją po prostu wsadziłam gdzieś gdzie nie mogę jej odnaleźć. Na śmietnik jednak nie poszła,moim zdaniem

Powróźy ktoś ?
Może też zaczęlibyśmy dyskusję?

Cam

To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Aport?Czy dziurawa pamięć? 21.10.21, 09:44
      Ja też zmęczona, nie tylko bóle o poranku... hormon w nieładzie, zamykam per tabletka krążenie i lecę do przodu,bo mi kizia sugeruje, że bez piasku "jeszcze wytrzyma"ale to chwilę, oczywiście, jast jak pani zdania ,że to przesada. W związku z czym, robi mi nieporządek i brudy, i przesadza ogólnie.Koszmary kocie... podłogi od lat nie zakładam, bo od wody plamy się robią na drewnie, a "teraz kota" to jedyny rodzaj podłóg ...
      • camaretto Re: Aport?Czy dziurawa pamięć? 06.11.21, 12:42
        Nie nie znalazłam, zrobiłam natomiast porządki i znalazłam wiele rzeczy,od dawna nie widzianych ;D
        Nie wiem z kolei, czy looknęłaś w karty w naszej jakby wspólnej sprawie... tzn. Miłości ;D.
        Intuicja poniosła mnie ,mianowicie do ...ciebie, i weszła na temat, ominąwszy inne badziewie. Coś w moim wieku to się nie poczułam już tak pewnie, a zwłaszcza z kaczostanem i tk nie chcę mieć nic wspólnego. Czasami z kolei rodzina cię olewa (Oj, dobrze że mnie nie wszyscy olali... ale też i nie mogli. ) ..
        I jakoś też sprane się okazały marzenia ...a 45+. Wygląda ,że brak mi dzieci.Ja z kolei, jak Cameron Diaz, walczyłam do ostatniej chwili, mam mnóstwo celujących" wibów na koncie", ale dzieci i rodzina okazały się niemożliwe nie tylko z uwagi na kasę...
        Aż chce się wyć... tylko że ja wyję jak wilk- moje patronujące rodzinkę zwierzaki.Okazjonalnie i only z wilkami jak mój dawny piesek (z kotamy) - cudny owczarek niemiecki smile.
        Nie pożyczył nikt książeczki, aż się zamartwiam,nie dlatego, że nie umiem atłasków, mam cudne maszynki szyjące za to haftem maszynowym, ale zastanawiam się,gdzie ją" ukryłam".
        • tabularasa22 Re: Aport?Czy dziurawa pamięć? 06.11.21, 20:36
          Tako i schowałaś z intencja aby właśnie zawsze znaleźć, by była na swoim miejscu, zabezpieczona nie byle jak. masz jakieś metalowe pudełka ? Jak to jednak z artystami bywa im bardziej nic nie jest na swoim miejscu tym lepiej się żyje i łatwiej znaleźć wszystko. Jak dajmy na to nie chowam nic, wszystko co lubie leży na wierzchu bo jak schowam to po wsze czasy i nie znajdę nigdy big_grin
          Ciebie jak zwykle słusznie wiedzie intuicja w stronę mą i zawirowań uczuciowych, bowiem dzieje się tu że hej , tydzień do tygodnia niepodobny, materiału wróżebnego miałabym na dobre kilka wątków , ale już się wstydzę dosłownie big_grin W obrocie Pan F (eksus) i Pan D (novus) , komplikacje na całego a jakiegoś sensownego zakończenia nie widać.
          Męczę karty dzień w dzień bo się psiółka nabzdyczyła i nie mam z kim omawiać toteż omawiam z kartami. Dość mnie mają wyraźnie i na odczepnego gadają to co chcę usłyszeć. Dosłownie wyciągam te karty o których myślę ... psotniki.
          O Tobie nie czytałam więcej poza tamtym rozkładem ... czy coś zmieniłaś Cam ? Ruchy jakieś dalej niż sklepik osiedlowy ? Dziewczyno ruszaj za Magiem, odwróć Rycerza Buław smile Trzeba sie wystawiać na doświadczenie. Ostatnio przechodzę też przez kilka ważnych wspomnień, i wstrząsnęło mną iż moja wiedza , intelekt - na nic się zdają. Wszystko trzeba przeżyć, poCZUĆ. Sięgnąć poza kontrolę , wzruszyć nasz automatyzm w samym sednie. Dlatego - klubiku nowego wypatrujże smile
          Czas wilkowi zmienić watahę smile Las jest gościnny dla wilków smile
          Dzieciaki ... cóż... różnie to los plecie ...natura wie. Może Twoja droga jest cenniejsza bez.
          Ja dla odmiany siedzę w domu dziś. Chwila spokoju smile
          • camaretto Re: Aport?Czy dziurawa pamięć? 08.11.21, 08:57
            Perfekt jak zwykle.
            Prawdę mówisz, waćpani.
            Ja proszę Bogów każdego dnia,z racji, że respiratornia się nami sugerowała, i trompkolekuum jestmi z wcześniej zname,o nie wprowadzanie wirusów na moją płaszczyznę śledczą ani antyterrorystyczną.
            Uzdrowiciele są mianowiie na nie. Pissmakerzy i setę mam w paluszku, a g..a w zakresie zakaźny i żółtaczki nie chcę wcale,rownieżkłcia mnie czymkolwiek.
            Masseczkum larum też nie, papierowe origami nie tyczy się bo można by to wziąć zwykłym chloroformem,.Wszyscy na naszej stacji zdrowi , nie poddadzą się byle komu, w opresji i idepresji ogolnej trzymamy się razem,massweczek brak nam.
            No i mam ładny program antypolityczny, zielony jak zwykle - program antyrzondowy... przeciw polski ład.
            Cała nowa ruda wystąpiła w 2017 dla wilków na youtube - nasza (była)gmina jest proeko. Walim to samo.
            Mieszkałam przed OląTokarczuk w tym samym miejscu w górach.
            Chorzy na grypę już z kotkiem byliśmy, bakterioza to było groźniejsze, to samo zwidy w rodzaju laserów i blueray na sieci. To nie foty, to namiar laserowy.
              • camaretto Re: Aport?Czy dziurawa pamięć? 10.11.21, 09:58
                Cytat z dni wczesniejszych Niedzielskiego - "Zobaczycie, że jutro będzie trzy razy tyle zachorowań na coZwid".
                Myślę,myślę - nic nie wymyśliłam, oorócz rzecz jana podsłuchanego kiedyś dawnie j "No to, wyślę im Chińczyka".
                Myślałam że będzie zalew żółtych studentów gdzieś tam, w turbanach (mułzumanie szukający zemsty - aż cud że u nas ich nie ma, pewno "nie trafiło" na podatne grunta , pomyślałam,, bo"nasi" lubią kolorowych studentow).
                Tramek's showmaster - wyszło jak szydełkiem ze mnie ... Nie wiadomo, nie wychodzę, bo zimno i niskie ciśnienia, i tak pogoda...aaa...psiik. Kot ze strachu że mu w ogóle drzwi nie otworzę, narozrabiał pod ,żeby przypomnieć o rozłące od kotóff na długi dystans, mnie wszystko boli i chory krzyż...
                Ale.. w wawie bogów zemsta.
                Przymrozek był, chociaż pogoda się poprawiła.
                Lodówka działa.
                Tak jak ostatnio, pogoda piękna ,ale lód wykończył rządy i kryzysy.
                No warnings, no signs.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka