Dodaj do ulubionych

Tarotowy Portet Psychologiczny.

21.11.21, 21:06
Prosze o inerpretację mojego portretu i mojej miłości.
Mój macie w zdjęcu.

Mojej Miłości.:
4-12-1983.
1.Cesarz.
2.Wisielec.
3.Świat.
4.Wieża.
5.Moc.
6.Kapłan.
7.Diabeł.
8.Gwiazda.
9.Sprawiedliwość.
10.Eremita.
11Mag.
12.Koło Fortuny.
13.Cesarzowa.
14.Diabeł.
15.Cesarzowa.
16.Sprawiedliwość.
17.Kochankowie.
18.Ksieżyc.
Cień:
1.Sąd Ostateczny.
2.Kochankowie.
3. Mag.
4.Koło fortuny.
5. Świat.
6. Wieża.
7.Moc i Głupiec
8.Słońce.

Bardzo dziękuje za pomoc i wszystkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: Tarotowy Portet Psychologiczny. 22.11.21, 16:59
      Polecam Kochankowie strefa destrukcji
      Albo Eremita jak radzić sobie ze stresem.Medytscje, samotność...uspokojenie, czakry bio ezo...
      Cień Wieża i Ksiezyc .w obu. Ekstra life, ale czy w życiu spotkasz się z tym ? Rozwód?Załąmanie?
      Kombinerki bynie zawadziło mieć do tego, nie karty.
      Kapłan - religia (rządy autorytarne już są, film "Ksiądz")
    • andrzejek1993 Re: Tarotowy Portet Psychologiczny. 03.01.22, 19:53
      I po wszystkim, 11 miechów znajomości można wyrzucić do kosza. Te kochankowie na strefie destrukcji to jakiś koszmar, człowiek przeżywa każdą chwilę, słowo, wspomnienie i nie potrafi zapomnieć. Albo to ja jestem taki słaby.
      No nic. Żal w sercu pozostał.
        • andrzejek1993 Re: Tarotowy Portet Psychologiczny. 08.01.22, 18:58
          To moja wina. Wbiłem sobie do głowy że muszę być ze starszą i tak się teraz męczę. No ale dziewczyny w moim wieku mi się nie podobają. Nie chce robić czegoś wbrew sobie. Dzięki za zainteresowanie. Czy żałuje? Nie. Ale bardzo bardzo boli, rozrywa w środku.
          • camaretto Re: Tarotowy Portet Psychologiczny. 09.01.22, 09:52
            Nie jesteś odosobniony, ja też się kiedyś tak wkopałam ,było mi trudno zrezygnować,póki nie zrozumiałam, że mimo wieku jest tylko instrumencikiem w ich rękach, ibędziew kółko odgrywał następne show za nikłe pieniążki ... czasach kryzysu wpoaństwie mieliśmy często 1 albo dwa sweterki, zupę na 3 dni i mnóstwo w głowie, a ta cała "elita" to był Balcerowicz, ktory musi odejść, później Giertych, który musi zostać, a największe wpływy miał KK, czyli Kościół Katolicki, na "czerwonym" tle tudzież Kodeks Karny.Na tle kryzysowych szarości oraz księży - Jankowskiego, Ryzyka i Grechuty z p.Walcem ...
            Natomiast jeden zmoich kolegów, z panią starszą o 20 lat nie ożenił się nigdy, wyrzuciła go dość dokładnie po 20 latach pary, no i u cioci na imieninach...zamordowany został przez jakąś morde w krzaczorach. Jak tozwykle w Big City, nikt za wyjątkiem najbliszych sobie- sąsiadów , krewnych ,nie zwrócił specjalnej uwagi, bo wszyscy tak mieli.
            A prawda wrożbiarska i psychologiczna jest taka , Andrzejku (coś mi się przypoina że on też na A. był ), że odejście partnera to jedna z najbardziej stresującaych sytuacji w życiu, równa wg.testów nawet śmierci rodziców np.
            Coś wróżysz,to łatwiej ci będzie sięgnąć po karty i medytację,żeby uspokoić umysł.
            Coś mi mówiło, ż by potraktować sprawę "doniczki" poważnie,to czasami osoy z koniunkcjami w jednym punkcie, które wybitnie się zgrywają...
            • andrzejek1993 Re: Tarotowy Portet Psychologiczny. 09.01.22, 18:21
              Wiesz co ja nie wroże, ale poprosiłem taką panią z YT żeby obliczyła mój portret no i mojej "potencjalnej" partnerki, w karty gram na odstresowanie, a do medytacji się nie nadaje na dzień dzisiejszy bo jestem zbyt rozchwiany emocjonalnie. Dziękuje za zainteresowanie. ♥
              • camaretto Re: Tarotowy Portet Psychologiczny. 10.01.22, 09:52
                Ja w karty też lubię, i winne gry, czasami graliśmy na refleks w "Jednorękiego", i w brydża i w tysiąca...
                A prawdopodobieństwa to nas na studiach uczyli...matmę mieliśmy chyba na wszystkich, i to na poziomie chyba, bo tak prawdęmówiąc, to nawet Kwaczuch dał się na sieciach sprowokować, sobie i pisserkom większą pęnsję ustawiwszy....Aż ich po w sejmie hamowało.Przecież to nasze wpisy były...
                Sprobuj może też- wizualizację , medytację z tematem, może i kart -bo ładne obrazki, przeważnie.
                Możez dżwiękiem, jak masz kart dosyć - ja gram, jak i Tab,tyle że ja jak nie na gitarze, to na "pianinie - keyboardzie, a ona na perkusji.
                Możeszz gongiem, np -.tybetańskie dobre pomysły. Albo z grzechotką - te z kolei indiańskie.
                Teraz wszycy gramy,odnowiły się stare dzieje... i dobrze ;D.
                Tak mnie w nocy naszły pomysly,zresztą - ja też spać po nocach nie moge, nie dość, że koty przeregulowują człowieka na ich sposób życia, cholera to życie z gryzoniem nocne... a o 5 nad ranem to chyba każdy poważny kociarz zna, muszą po prostu albo wyjść pobiegać, albo inaczej z ptakami pomiauczeć i pośpiewać chwilę.No więc - zachciało mi się przysposobićparęulubieńcówto teraz mam- imiauczenieo 5, i stado ptaków, i bóle npo demon. strancjach, bo ich policja skatowała, a oni zpetarzami - ogień po moich dziobkach poleciał.Chore na gniazdo wróciły - jak to po "pocztówkach" - musialam dać z kolei leki antyszokowe i antybiotyk.
                Pies tuż po 6 musiał wyjść.Zresztą,jak się sae obsługiwały nawzajem, to historia - o 9-10zżarły, otworzyły sobie lodówkę drzwi zewnętrzne - i już ich nie było. Ja ook. 10 wstaje,a zwierzaków nie ma puszki leżą,lodówka otwarta ,drzwi zewnętrzne też, psy i koty na ogródku, parę pięter w dole.
                Tak że ja mam co robić już od wczesnych godzin porannych,nie dość,że jestem sowa.
                Pozdrowionka.

                Cam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka