Dodaj do ulubionych

jak dokonać zmian...

25.06.22, 16:16
Nie jestem zadowolona ze swojego życia gdyż od wielu lat panuje u mnie zastój - nie udaje mi się zmienić pracy której nie cierpię, nie udaje mi się znaleźć stałego partnera, ani odciąć od ludzi którzy mnie ograniczają. To nie jest tak, że nie próbuje - owszem próbuje ale bezskutecznie, być może za szybko jednak zarażam się porażką. Zapytałam tarota, jakie mam możliwości ku wprowadzeniu zmian na lepsze w swoim życiu, co powinnam zrobić aby w końcu poczuć się dobrze w swoim życiu bo może nie dostrzegam jakichś możliwości - tym razem na 4 karty. Odpowiedź od moich kart brzmi: 5 kielichów 7 buław Koło Fortuny Gwiazda. Niestety nie dostrzegam w nich żadnej konkretnej raty ani możliwości a jedynie podpowiedź od kart, że powinnam więcej ryzykować, być mniej ostrożna i nie przejmować się tak porażkami w tym 5 kielichach. W tym kole Fortuny + Gwiazda widzę przekaz dla mnie, że los i gwiazda opatrzności będą mnie wspierać i sprzyjać w moich działaniach więc powinnam bardziej odważnie inicjować swoje zmiany w swoim życiu. Z tym, że zawsze jak próbuje je inicjować to pakuje się w kłopoty i potem bardzo żałuję, że to zaczęłam bo na ogół jest potem jeszcze gorzej niż było jakby na mnie ciążyło jakieś fatum...... Może ktoś widzi je inaczej?
Obserwuj wątek
    • camaretto Re: jak dokonać zmian... 26.06.22, 10:40
      A byłaś u p. Teresy w Numerologii na forum? Ja w twoich kartach które już wypadły widzę trochę inną story, i brak reversum, więc nie widać czy nie są odwrócone czy nie i trzeba wziąć je w naturalnej pozycji i rozpatrzeć wszystkie opcje, także te negatywne strony, ale nawet jeśi obracasz się przeciwko złemu losowi i nadzieja Gwiazdy jakaś zaświta w płaczu i łzach (7buł - to Los jak twierdzisz, a płacze i "przepłakanie łez" to 5 kielichów to bez Koła Fortuny czyli "nowego tasu " się nie odbędzie, zresztą ja w niej widzę więcej sensu, bo Koło to przede wszystkim źródło zmian, a Gwiazda nie zawsze znaczy nadzieja -czasami Superstar musi podporządkować się nakazom praw kosmicznych , które „z rozdzielnika” są raz dobre raz złe, jak to w życiu. Zachęta do zrobienia horoskopu tutaj moja, ale jakby „nie działało’, to „odganianiem pecha” zajmowała się p.Teresa numerolog częściej ja niekoniecznie wchodziłam na „jej” ścieżki, chociaż numerologia wg. mnie „działa”, aczkolwiek nie zawsze w ten upragniony sposób... Obracam się zresztą w kręgu numerologii wg. ś.p.Czarnowskiej , G.Lobos,i kolegi popularnego forumowego z Wrocławia chyba –‘Liczby Losu” no i astrologa świetnego, choć do mnie miał „szacuunek” ;p jako zwykle bywa z kolegami po fachu, p.Zylbertala. Postawię ci karty, ale moje własne- tak to jest, niby klasycznie, ale w sumie to korzystamy z systemu gdzie niezwykłe staje się zwykłe, a obrazki są archetypiczne i na te kwestie czasami wolę odciąć się, szczególnie jak stawiam i nie mam obiektywnych danych, a nie zawsze chcę na forum. Np. roztrząsać jakieś kwestie prywatne.Tak jak ty to odczytałaś z kart,to widać w rodzaju Jungowskich archetypów.Muszę je zresztą przynieść dopiero z kanciapy i posprzątać poz wierzętach, które jak zwykle w mieszkaniu syf narobiły, więc przepraszam na moment dluższy...
    • tabularasa22 Re: jak dokonać zmian... 28.06.22, 21:53
      Mhmm, ostatnio mam takie refleksje .. Cam zresztą też trafnie to zauważyła - czasami nic nie zrobimy z prawami kosmosu. On nas trzyma w pewnym miejscu i chociaż szukamy możliwości, one uciekają, są ukryte i nie można zrobić nic. Wierzę iż ma to jakiś sens. Że chociaż tak bardzo się męczysz - może jesteś jakoś chroniona - sama nie wiem. 5 kielichów i 7 buław opisuje twoje zmagania, bezsilność, ciągłe przeciwności, a Koło to los - na który nie mamy wpływu. Łut szczęścia który przychodzi nie wiadomo kiedy. Mi pomogło zwrócenie się do wnętrza , bardzo mocno. No cóż, powiem to na głos - wybrałam terapię . Nie dlatego by rozwiązywać jakieś traumy, ale by po prostu porozmawiać sama ze sobą. I nagle cos się zmieniło - jakby dotknął mnie palec przeznaczenia. Zaczęłam po prostu rozumieć i odpuszczać. Nareszcie pojęłam co znaczy odpuszczanie. To słowo jest dziś tak wyświechtane, ale mam wrażenie że nagle wiem, że rozumiem ludzi, że akceptuję ich wszystkich, i wszystkie sytuacje, że rozumiem więcej , że staję się kimś innym. Przestałam walczyć, zaczęłam odnajdywać radość w tak wielu zwykłych rzeczach. I coś się zaczyna zmieniać - dostałam szansę zawodową na którą czekałam od lat. Ludzie którzy mnie ograniczali - nie zniknęli , to ja przestałam czuć się przez nich ograniczana. Przestałam się złościć na nich - po prostu robię swoje, nie wbrew im, ale w zgodzie z własnym prądem życia. Gdy zgodziłam się na ścieżkę którą podążałam - wyprostowała się i zobaczyłam jasny cel. Nie jest łatwo to opisać. Nabieram do siebie zaufania, i do wszystkiego co się dzieje.
      Cam ma rację - popatrz w horoskop też na poważnie. Może to jeszcze nie twój czas. Na pewno warto działać najlepiej jak potrafisz, i wierzyć iż tak jest dobrze. Gwiazda na zwieńczeniu to ulga , ona nadejdzie, chociaż nie wiadomo kiedy. Nie bardzo widzę w kartach żebyś mogła cos zrobić, jakiś magiczny konkret. Nie da się kontrolować życia , to największe złudzenie naszego ludzkiego umysłu, tak myślę.
    • camaretto Re: jak dokonać zmian... 29.06.22, 11:13
      U mnie są karty że historia woła - jak również pozbawiona złudzeń interpretacja.
      Faktycznie to 10 Buław/- goni tą twoją 7B niemożliwości.
      Za cierpliwością stoi bowiem tak jak myślałam decyzja... w 2 Miecz - nie odwracałam tym razem podobnie jak zwyżkowego Umiaru.
      Ale już na to odpowiedziałam raz jeszcze i troszkę przestraszył po etapie przegranych pakiecików Scorpio- Strzelec -gdzie zamiast możliwości nowych nauk nagle stanęły do walki tylko stare kryzysy - i Koziorożec, tato Zniszczeń, sknera Czasu,Saturn Seth, Shiwah ... słowem, nie dobre duchy domowe, które, zawsze będąc obecne - Domowojki, cieszą i to by było jak Świat, dobry i zły którego oczekujesz- a tu bez końca brak jest początku. Opłacz to wszystko, podejmij nową walkę bo musisz, zrób Śmierć bo pecha trzeba odciąć ..odgonić i tak. Weź to wdrugą stronę.
      J powiem ci - z Księgi I Cing czytając -za każdym razem miałam w tym samym momencie rożne odpowiedzi. Dlateo że wybiegam wzrokiem nieco dalej - coby było gdybym grała- i może zbyt wysoko - czy za tym tkwią owoce wolne od pleśni pożądań czy nie- przechodzi egzami próbny inerpretacja dalszychstref, eskalacja systemem wybiegania myślą i czynem które się niby NIE odbylo, ale stanowi Integrum Konsekwencji... Nie poprzestaję więc na telepatycznym odczycie myśli np.tylko nna analizie co by byłogdyby nie mój wysiłek np.w celu zrobienia sobie oczywistej krzywdy.
      Z Ewangelii Chrystusa "Po owocach ich poznacie"
      Ale i - "Przeklął drzewo figowe bo nie rodziło owoców- a nie był to czas na figi"
      Dlaczego*ochrzciło się* więc?
      Coś ...przewróciło się...mu? Eony?Gnoza? ktorej przeciwstawia sie Judasz nicnie rozumiejący?
      Odkupienie?Czy Żenada?Agresja? Czy żałosne sikanie pod wiatr ... kiedy się nie umie nie moż , od dawna przechodzi sposobami
      Odpowiadają przewrotnie karty -KMon GMon-Dwór Monet sugeruje ograniczony materią świat marzeń - i konfontację z prawem Materii
      Słuchaj ... samej siebie kiedy przestaniesz poitrzebować guru.
      Tylko nie kaczek please, w te ingerowalam bowiem osobiście.
      Vide Lis w niusweeku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka