Dodaj do ulubionych

A ja płynę, płynę...

24.10.22, 10:00

... z kawałem z paru lat wcześniej.
Mianowicie... mój psiapsiel taki jeden,z synkiem sierotką miał się dzieckiem zająć bo ona wyjechała w delegację.
Co ro... hmmm... robić.Kobiet brak,sami autorzy /rki,książek, poważnych, chętnie zobaczą starych znajomków,ale..JAK się cieszę, że cię WIDZĘ...!!!.
Zadzwonił więc do psy-jaciółki w stadium nietrzeźwym,ale telefon był zatknięty w akumulatorze, więc wysłał sms-a. Akurat był /li na zlocie RPG i SF w n.idzicy, więc wychowywał go typowo dla skorpionów, wszystko macho...z jeszcze jednym kolegą, jak się okazało. Mały początkowo pobiegł oglądać targi, wkrótce jednak miarka się przebrała... Dzieci Boga dwojga, chłopiec zniknął na całego i nudno się robiło, żony brak było,ale koleżanka z RPG...
- A my pijemy, pijemy w Nidzicy...
- Co pijecie, chyba mleko?
NO TAK...

I jeszcze jednym pytaniem do koleżankum i kolegum z forum.

JAK ON doszedł do stadium zakochania akurat we mnie?Ciągle w pracy, fakt, jak nie on to ja, może i marzenie tymczasowo przynajmniej dla mnie - artysty, ale zaczynam po terapii i lumbago w końcu chodzić nie o kuli...jak i moi koledzyteż.
PS. dzisiaj nic nie działa, tylko koordynację ćwiczę i - piąty raz w czwartym punkcie jestem.. tylko łazi Mirmił, kotek, ponad Wszelką Wątpliwość Rokqitka....

To nie karty są nietrafne, ważne że by były trafne kary..

Kości zostały rzucone.Tylko interpretator do kitu smile stare przysłowie Starożytnych Rzymian
www.oczary.wordpress.com
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka