Dodaj do ulubionych

Dwa koncerty z udziałem Polaków....

10.05.18, 14:17
Dziś II półfinał z udziałem polskich wykonawców....Dwa koncerty z udziałem Polaków....

"Tegoroczna Eurowizja ma już nową faworytkę. Eleni Foureira, która z utworem "Fuego" reprezentuje niewielki Cypr, właśnie przeskoczyła w notowaniach bukmacherskich dotychczasową liderkę - Nettę z Izraela."
www.rmf.fm/magazyn/news,16328,eurowizja-ma-nowa-faworytke-to-ja-bukmacherzy-typuja-teraz-na-zwyciezczynie.html


Znając gusty muzyczne moich wnuczek i aktualne hity oglądane/słuchane przez dziesiątki milionów widzów nie mogę twierdzić, ze ta piosenka jest kiczowata. Jest jakiś nowy taniec i melodia w nurcie dotychczasowym, nie znam słów.... ale domyślam się, że i one będą trafione.
Obserwuj wątek
      • czuk1 Re: Dwa koncerty z udziałem Polaków.... 11.05.18, 09:08
        Nie trafiłem ...."w rzeczywistość". Takie są reakcje na przegraną:

        ...."Eurowizja 2018: reakcje internautów na porażkę Polski
        Polscy internauci są bardzo zawiedzeni faktem, że nasz kraj nie zakwalifikował się do finału Eurowizji 2018. Niemal zgodnie stwierdzają, że piosenka Gromee'ego i Lukasa Meijera była lepsza od zeszłorocznej propozycji Kasi Moś, która znalazła się w finale. Znalazły się też głosy, że wiele piosenek w drugim półfinale było dużo gorszych od polskiej. "
        • super.222 Re: Dwa koncerty ... 11.05.18, 11:08
          jeden koncert i jedna decyzja - zespół polski nie zaśpiewa w finale.
          Szczerze mówiac, byłam niemal pewna, że się nie zakwalifikują.


          Porównywanie występów tych panów z występem Kasi Moś, jest
          jak porównywanie gęsi z kogutami. Kasia była przynajmniej miła
          dla oka i dlatego dostała się do finału. Wszystko zależy od poziomu
          wykonawców - a w tym roku poziom znacznie wyższy.
          Ciekawe osobowości ... a czegoś do zanucenia, przeboju - wciąż
          brak. Ten Konkurs nie wyłoni wybitnego wykonawcy.
          Pośpiewają i się rozjadą do swoich ojczyzn, a my o porażce szybko
          zapomnimy. Co daj Boże!

          • czuk1 Re: Dwa koncerty ... 12.05.18, 09:21
            Dziwny ten "konkurs Eurowizji" . Ustalanie wyników skomplikowane, tendencyjne, polityczne jakieś.
            Państwa znikły, bo dominuje język angielski. Nie ma ograniczeń i profilowania tematyki piosenek...
            aby reprezentowały one najlepsze piosenki z poszczególnych państw w danym roku . Zamiast tego
            komponuje się specjalnie angielskojęzyczne piosenki specjalnie na Eurowizję.......itd, itp.
            W sumie wychodzi jeszcze jeden koncert (o malejącej randze i obnizajacym się poziomie wykonawstwa) , który nie wyłania szlagierów i najlepszych europejskich piosenek.
              • czuk1 Re: Dwa koncerty ... 12.05.18, 20:51
                super.222 napisała: Ale finał obejrzysz? Może dzisiaj zabłyśnie jakaś gwiazda?,
                > na którą w półfinałach, w natłoku wykonawców, nie zwróciliśmy uwagi.

                Niewiele brakowało bym przegapił. Nie przyszło mi na myśl , by zaraz po półfinale... następnego dnia .... był finał. smile
              • czuk1 Re: Dwa koncerty ... 13.05.18, 07:15
                super.222 napisała: Ale finał obejrzysz? Może dzisiaj zabłyśnie jakaś gwiazda?,
                Była "powtórka z rozrywki"... podana w pigułce. "Mieszanych uczuć" nie zmieniam.
          • majaa Re: Dwa koncerty ... 12.05.18, 19:40
            Sama piosenka bardzo mi się podoba, natomiast byłam zszokowana fatalnym wykonaniem. Gość fałszował, nie dawał rady głosowo... no uszy mi więdły, masakra jakaś. Z takim wykonem trudno było liczyć na finał.
            • super.222 Re: Dwa koncerty ... 13.05.18, 08:22
              https://d-tm.ppstatic.pl/72/22/9319903b5f379659158335bcbee6.1000.jpg
              .
              .
              Moment oczekiwania na werdykt.
              Wszyscy już wiemy, że zwycięstwo przypadło Izraelowi, a laureatka
              jest jeszcze gorsza od *kobiety z brodą*. Patrząc na zdjęcie dwóch
              kandydatek, trudno pojąć czym kierowała się publiczność, głosując
              za bezdennie głupią piosenką i jej wykonawczynią.

              Występ piosenkarki w półfinale odebrałam jako *przerywnik*, coś
              jakby występ rozśmieszaczki na - bądź co bądź - koncercie o zasięgu
              światowym. Ale żeby ona zdobyła pierwsze miejsce, eliminując
              25 innych wykonań? To się po prostu w głowie nie mieści.

              Wczorajszy finał widziałam do godziny 22-giej i za ten gest kliknięcia
              pilotem bardzo dzisiaj jestem z siebie zadowolona, bo czekanie
              kilka godzin na taki werdykt? ... koń by się uśmiał.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka