Dodaj do ulubionych

Z okazji stulecia polskiej niepodległości

09.09.18, 12:32

Ignacy Paderewski - kobiety pianisty

Antonina Korsakówna - pierwsza żona

Młodziutki Ignacy i Antonina spotykali się na różnych artystycznych
wydarzeniach. Oboje bardzo muzykalni i w tym kierunku kształceni.
Ignacy marzył o studiach w Berlinie lub Wiedniu, lecz na pomoc ojca
nie mógł liczyć, a sam jako jeden z najbiedniejszych muzyków, opłacic
takich studiów nie mógł. W roku szkolnym 1878/1879 (miał wówczas
niespełna 18 lat) został profesorem fortepianu w niższych klasach
żeńskich. Dziewcząt było siedemnaście i tyleż par oczu wpatrzonych
w profesora - niezwykle przystojnego z burzą rudozłotych włosów
okalających twarz o regularnych rysach. On był jednakże surowym
profesorem, a panienki niezbyt zdolne, więc oceny były mizerne.
Jeżeli były jakieś umizgi ze strony nudzących się panienek, nie robiły
na nim żadnego wrażenia.
Aż pojawiła się ona - młodziutka Antonina. W dzisiejszych czasach taka
dziewczyna nazywana jest fanką. Nie była uczennicą Ignacego, ale
kształciła się u znanych profesorów i w instytucie muzycznym. Podobno
była bardzo zdolna, ale nękały ją jakies choróbska, które na czas
jakiś uniemożliwiały normalny tok nauki. Rodzice wywozili ją za granicę
na kuracje. Podczas takich wyjazdów ogromnie tęskniła, a poźniej
w tej tęsknocie towarzyszył jej muzyk.

Przyszłam posłuchać. Prawda jak on ślicznie gra? Jakie ma uderzenia
cudowne? Jaki jest inny, odrębny. O! zobaczycie, jaki on będzie wielki!

- mówiła do przyjaciółki podczas jednego z koncertów swojego idola.
Obserwuj wątek
    • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 09.09.18, 17:27

      Antonina Korsakówna
      wywodziła się - prawdopodobnie - z Korsaków Bobynickich, posiadaczy
      majątku na Wołyniu. Po ukończeniu dwuletniej Pensji Wzorowej z wynikiem
      celującym, uzdolnioną muzycznie córkę wysłano do Warszawy, by tam
      kształciła się w Instytucie Muzycznym.
      W roku 1876 (urodziła sie w 1856) poważnie zachorowała, rodzice zabrali
      ja na kurację zagraniczną, ale to niewiele pomogło, przeto ambitna panienka
      zainteresowała sie deklamacją. Nigdy nie była uczennicą Ignacego, co ważne,
      bo owo iskrzenie prowadzące do małżeństwa, tworzyło się na gruncie
      prywatnym. Antonina marzyła o karierze scenicznej, co na owe czasy było
      mało prawdopodobne. Społeczeństwo nie tolerowało kobiet nawet w sztukach
      Szekspira, uważając ten zawód za podobny do prostytucji, a Modrzejewska
      ujawniła się później. Młodzi tęsknili za sobą, Ignacy listownie prosił ojca
      ukochanej o zezwolenie na ślub, ale go nie dostał. Był za młody do ożenku,
      nie miał stabilnej sytuacji finansowej, a panna była zamożna i ze znacznym
      posagiem. W roku 1880 rozpoczął szturm o rękę Antoniny. bo właśnie
      z nią pragnął spędzić resztę życia. Pojechał do domu panny i - swoim
      zwyczajem - na wstępie zauroczył matkę. Mając przychylność dwóch kobiet,
      z łatwościa pokonał opierającego się ojca, który wyraził zgodę na ślub.
      7 stycznia 1880 roku w Rudni (majątku rodziców) małżeństwo zostało
      zawarte. Ojciec Ignacego nie zaakceptował tego związku, nawet na ślub
      nie przyjechał.

      Młodzi wrócili do Warszawy i zamieszkali przy ulicy Chmielnej.
      On do pracy w Instytucie i koncertów. Ona oczekiwała narodzin dziecka.
      9 października 1880 r. Antonina urodziła syna Alfreda, a 18 tego samego
      miesiąca zmarła. Panią Paderewską pochowano 21 października w majątku
      jej rodziców, dokąd pociągiem przewieziono trumnę.
      Pozostał młody wdowiec z ułomnym dzieckiem. Po kilku latach okazało
      się, że Alfred cierpiał na chorobę Heine-Medina i od czwartego roku życia
      tracił władzę w nogach. Z troską i bólem patrzył ojciec na syna, który
      stawał się niepełnosprawnym, przykutym do wózka inwalidzkiego.

      "Przeżyłem więc krótki, ale piękny epizod życia. Nawet mając lat
      dwadzieścia można już poznać dole i niedole, poznać ból i nieodgadnione
      tajemnice ludzkiego istnienia. I znów stanąłem wobec nowej zmian,
      znów samotnie musialem iść naprzód w przyszłość"
      - pisał ...
      • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 10.09.18, 19:39
        Helena Modrzejewska
        .
        Po śmierci żony
        Ignacy znalazł zrozumienie i opiekę serdeczną od przyjaciół
        Górskich - Władysława i jego żony Heleny. Pod ich wpływem podjął decyzję
        o wyjeździe do Berlina, by podjąć naukę kompozycji. Po kilkunastu latach
        ćwiczeń doszedł do wniosku, że może być jedynie nauczycielem muzyki,
        a on mierzył wyżej. W kompozycji odnalazł swoje powołanie.

        Prowadził korespondencję z Górskimi - z Heleną sztywna i obojętną - lecz
        w listach do Władysława nazywa go 'Kochanym przyjacielem' i zapytuje
        o zdrowie "poczciwej małżonki". Podobno przed wyjazdem połączył ich romans ...

        Czuje się samotny, brak towarzystwa rodaków, nostalgia - wraca więc do
        Warszawy, gdzie wspólnie z Górskim (skrzypce) dają szereg koncertów,
        dzięki czemu ma środki na przeżycie. W chwilach wytchnienia podąża do
        Zakopanego, które w owym czasie było mekką pisarzy, muzyków, artystów,
        wszelkiego rodzaju snobów. Było też Zakopane bardzo drogie.

        W Zakopanem poznaje Helenę Modrzejewską, gwiazdę pierwszej wielkości
        w kraju i za granicą. Jest u szczytu sławy, poślubiła arystokratę Karola
        Chłapowskiego, a czas i życie swoje dzieliła między piękną posiadłością
        Arden w Kalifornii, a willę 'Modrzejów" w Zakopanem.
        Paderewski poznał Modrzejewską w roku 1884 i to ona była nim bardzo
        zainteresowana, on natomiast zauroczony jej urodą, talentem, sławą.
        Ona natomiast - jak to artystka - dostrzegła w nim materiał na wielką
        gwiazdę. Wiedziałam, że zdobędzie rozgłos i fortunę - stwierdziła
        później w swoich pamiętnikach. Jego poetyczna twarz w połączeniu
        z talentem miała dać znakomite rezultaty.


        Zachęcała do nauki, komponowania, grania, dążenia do sławy, bo
        uważała, że jego patriotycznym obowiązkiem jest zdobycie sławy
        międzynarodowej. Zaproponowała - ciągle biednemu - udział w koncercie
        w Krakowie, recital uzupełniający jej występ.
        Paderewski wyznał: Jej nazwisko w programie miało magiczną siłe,
        deklamowała parę poematów i wzbudziła, jak zawsze, furorę.


        Pełna widownia to gwarancja finansowego dochodu, z którego Helena
        zrezygnowała na rzecz Ignacego. Była to taka kwota, która umożliwiła
        wyjazd do Wiednia i przez kilka miesięcy pobieranie nauki u sławnego
        Leszetyckiego ( o nim w następnym odcinku).

        Modrzejewska nie zapomniała Ignacego i śledziła jego losy, a sam
        Paderewski zwsze powtarzał, że to właśniej jej zawdzięczał realizaję
        marzeń i późniejsze triumfy.

        W Wiedniu (o czym wyjeżdżając nie wiedział) czekała na niego już
        inna kobieta, która zauroczona "poetycką twarzą" muzyka weźmie
        go pod swe skrzydła, znacznie ułatwiając karierę.


        • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 13.09.18, 08:49

          Anette Jessipow (Maria Nikołajewa Jessipow)

          Po uzyskaniu sporej kwoty z koncertu, dzięki Helenie Modrzejewskiej, mógł
          Paderewski pojechać do Wiednia żeby studiować u wymarzonego muzyka
          Teodora Leszetyckiego. Sławny nauczyciel gry na fortepianie polecił palcówki,
          które miał Teodor ćwiczyć pod okiem swojej żony Anette (właśnie).
          Mistrz miał kolejno 4 żony, a wszystkie młodziutkie i śliczne. Anette była
          żoną czwartą, w niezbyt udanym małżeństwie dusiła się, dlatego poznanie
          młodego i przystojnego Ignacego było jak szklanka zimnej wody na pustyni.
          Ta Rosjanka, absolwentka Konserwatorium w Petersburgu, pochodziła
          z rodziny książęcej, a talent miała ogromny i jako pianistka osiągnęła sukcesy.
          Była niezależna finansowo, miała pozycję gwiazdy, to co taki Leszetycki
          mógł jej zrobić? Podskoczyć ... Paderewski był bardzo przystojny, słusznego
          wzrostu, muskularny, ale delikatny, o łagodnych manierach - podobał
          się kobietom, przyprawiając je o drżenie serca. Anette była starsza od
          niego o całe 9 lat, co w znacznym stopniu pozwalało na ukrywanie romansu,
          gdyż mąż po prostu mógł nie uwierzyć, iż jego żona może związać się
          z takim gołowąsem. Atmosfera urokliwego Wiednia w towarzystwie znanej
          i przyjmowanej w najlepszych domach Arletty, znaczna grupa Polaków,
          którzy nie pozwalali na poddawanie się nostalgii - czegoż jeszcze można
          było oczekiwac? Pieniędzy, pieniędzy ... tych zawsze było mało.
          W tarapatach ratowali go przyjaciele z Warszawy, a tych pożyczek było sporo.

          Anette była najbardziej tajemniczą z jego kochanek. Nie można z pełnym
          przekonaniem stwierdzić czy tych dwoje połączył romans.
          Wspierała go zawsze.

          Kiedy Paderewski usiłował zaistnieć z koncertami w Paryżu, napotkał
          w tym mieście niechęć organizatora, który nie wpuszczał do swojej sali
          byle kogo, a sukcesy wiedeńskie mało znanego Polaka nie były dla
          niego żadną rekomentacją. Wówczas Anette przystąpiła do akcji i wszystkie
          przeszkody zostały usunięte, Ignacy mógł zagrać w Paryżu.
          Rozwojem kariery pianisty interesowała się nadal. Nadal dyskretnie nad
          nim czuwała, nawet wówczas, gdy w Paryżu pojawiła się inna kobieta.

          W roku 1892 rozwiodła się z Leszetyckim i powróciła do Petersburga,
          gdzie w tamtejszym konserwatorium wykształciła wielu pianistów (Sergiej
          Prokofiew m.in). Koncertowała. Zmarła na raka w 1914 roku przeżywszy
          sześćdziesiąt trzy lata.
          • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 16.09.18, 16:26

            Rachel de Brancovan

            Związek Anetty Leszetyckiej z Ignacym powoli stawał się przeszłością.
            To dzięki niej w Paryżu spłyneły na niego laury, powodzenie, stał się idolem
            paryskiej publiczności, ale jej udział skrzętnie przemilczał ...

            Wówczas w życiu Paderewskiego pojawiła się kobieta niezwykła, niebywale
            utytułowana i wpływowa - księżna Rachel, której pianistę przedstawiła
            sama Anetta. Ot! taka ironia losu.
            Księżna była juz - jak na owe czasy - prawie leciwą damą, miała czterdzieści
            kilka lat, ale nadal olśniewała urodą. Matka trójki dzieci, wdowa po oficerze
            w służbie Napoleona III, w spadku otrzymała spory majątek, w tym pałac
            w Paryżu oraz pałacyk koło Evian.
            Śmierć męża pogrążyła księżnę w rozpaczy, chodziła w żałobie, nie brała
            udziału w zabawach, ale wciąż prowadziła salon w Paryżu. Pałac urządzony
            był z przepychem, na sposób wschodni, co bardzo podobało się wiruozowi.
            Długo dostojni goście nie mogłi rozproszyć żałoby i przygnębienia księżnej,
            po śmierci ukochanego męża. Udało sie to dopiero młodemu, polskiemu
            muzykowi. Przystojny niebywale, inteligentny, cieszący się wielkim
            powodzeniem, z radością przyjmowany był w jej salonie, nawet prosiła
            by odwiedzał ją jak najczęściej.

            W roku 1890 przyjaźń przerodziła sie w płomienny romans.
            • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 16.09.18, 16:51
              >>> dalej o Racheli <<<

              W jednym z listów wyznała:Zapewniam Pana, że me serce nie śpi i że
              uczucia, które Pan we mnie rozbudził, nie ustaną nigdy".


              Gdy ignacy wyjeżdża, pisze do niego listy, a w nich wyraża sugestie, że
              liczy na coś więcej niż przyjaźń. Kochankami stają się w roku 1890 - Ignacy
              ma wówczas 30 lat, a ona znacznie, znacznie więcej ... Listy Racheli z tego
              okresu pełne są wyznań mówiących, że para dobrze dobrana była pod wzgl.
              seksualnym. Romans z księżną przyniósł pianiście wzrost popularności
              w Paryżu i umożliwił kontakty w Europie, gdzie kochanka miała wielu znanych
              przyjaciół i skrzętnie ich angażowała. Czuwała nad jego zdrowiem, zabraniała
              *głodówek* - miał zwyczaj nie jeść cały dzień przed koncertem.
              W listach księżna zapewniała o swojej miłości, obiecywała zuchwałe chwile
              namiętne. W życiu artysty, pełnym napięć i stresów, owe listy były balsamem
              dla niespokojnej duszy, lubił bowiem wyrazy uwielbienia zarówno od publiczności
              jak i kobiet. Napięty program koncertów, ćwiczenia, tworzenie, nie pozwalały
              na wylewanie podobnych zachwytów w drugą stronę, co księżnę doprowadzało
              do wściekłości. Stała się zaborcza i zazdrosna, przewidując, że ma rywalkę.
              Kobiety zawsze wyczuwają obecność tej drugiej i bez znaczenia jest czy
              zdradzaną jest księżna, czy ekspedientka. Był to czas kiedy artysta dzielił
              swój czas pomiędzy dwie kobiety - Rachel i Helenę (Górską).

              Z Heleną spędził lato w Normandii, otoczony miłością i opieką. jednakże
              w roku 1893 uciekł z domowego ciepełka, do luksusu jaki dawała mu
              Rachel. W jej willi spędził urocze chwile, a następnie wyjechali do Włoch,
              gdzie zamieszkali w luksusowej rezydencji, gdzie mógł ... też komponować,
              gdy nudziło mu się światowe życie. Wkrótce zrozumiał, że w tej atmosferze
              staje się leniwy, a musiał szybko zabrać się do pracy. Uznał, że tylko
              w Paryżu może pracować spokojnie, wobec czego postanowił wyjechać.
              Księżna przyjęła ten wyjazd jak zdradę.

              Wkrótxce okazało się, że wspólne wakacje Rachel i Ignacego w roku
              1893 były pożegnaniem ich związku.
              • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 19.09.18, 17:05

                Helena Górska

                Była żoną Władysława Górskiego - przyjaciela i partnera koncertowego.
                Górscy mieszkali w Paryżu, artysta też tam przebywał, nawiązała się nić
                przyjaźni, bowiem w ich domu znajdował wytchnienie i namiastkę rodzinnego
                ciepła. W roku 1889 Helena namówiła Ignacego by oddał pod jej opiekę
                chorego syna Alfreda. W Paryżu mógł być leczony na wyższym poziomie,
                opieka życzliwej kobiety mogła dać więcej dla jego dobra niż opieka starego
                schorowanego dziadka (ojciec Ignacego). Alfred zamieszkał więc u Górskich
                a Helena umiejętnie zastępowała mu zmarłą matkę.

                W małżeństwie Górskich zaczęło się psuć. On romansował, ona się zadręczała
                i pragnęła pocieszania, cierpiała na przygnębienie graniczące z depresją.
                Ignacy jak tam mógł, tak pocieszał zdradzaną kobietę, przebywał u niej
                zadomowiony i bardzo, bardzo oczekiwany. Tak przyjaźń zamieniła się
                w miłość, której się oboje poddali, chociaż ... związek z księżną Rachel
                trwał w najlepsze. Te dwa związki udawało mu się utrzymywać jednocześnie,
                a panie o sobie wzajmnie nic nie wiedziały.


                . Helena jako odpowiedzialna i czuła opiekunka chorego syna
                artysty, była traktowana jak żona, chociaż zdadzana, zawsze na piedestale.
                Księżna - to możliwość przebywania w wielkim świecie.

                Z obowiązku 'opowiadaczki' dodać należy, że poza panią Górską i piękną
                księżną Paderewski miał liczne grono wielbicielek, a Paryżanki w różnym
                wieku pisały do niego listy miłosne. Polki mieszkające w Paryżu też były
                pod jego urokiem.



                • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 22.09.18, 17:29

                  Czemu ty mniej kochasz, Ignasieńku. Ja tak bardzo serca Twego
                  potrzebuję. Czemu, czemu zapominasz o mnie ?
                  -

                  - pisała Helena Górska do ukochanego, który podróżował po całej
                  Europie i Ameryce. Tęskniła i była bardzo samotna w związku, który
                  był już przeszłością - małżeństwa już nie można było naprawić.
                  Mąż już wiedział kto przyprawia mu rogi i chociaż - o dziwo - nie miał
                  pretensji do Ignacego, to żonę swą traktował lodowato. Naiwnością
                  Heleny wytłumaczyć tylko można, że miała żal do męża za brak
                  współczucia dla jej tęsknoty za kochankiem.

                  Górski oświaczył żonie, że ma swobodę wyboru, co oznaczało,że pcha
                  ją w ramiona Paderewskiego. Działo sie to w czasie kiedy Helena nie
                  miała pewności czy uklochany ją przyjmie ...

                  Dla Paderewskiego była ciężarem. Nie tylko łożył na utrzymanie swojego
                  syna, znajdującego sie pod jej opieką, ale także na nią samą i jej małoletniego
                  syna. Górski uznał, że skoro jego przyjaciel korzysta z wdzięków jego żony,
                  to powinien utrzymywać ja samą, jak i jej dziecko.
                  • super.222 Re: Z okazji stulecia polskiej niepodległości 23.09.18, 10:06

                    Rywalki - Helena Górska - księżna de Brancovan

                    Romans z księżną wygasł ostatecznie w 1893 roku. rozstali się z klasą,
                    a księżna w ostatnim pożegnalnym liście napisała:
                    Opuszczam Cię z sercem zupełnie pozbawionym radości, ale wciąż
                    wypełnionym szczęściem kochania Ciebie


                    Paderewski wybrał Górską, ale o Rachel zachował ciepłe wspomnienie
                    do końca swych dni. Nazywał ją "drogą przyjaciółką" lub "moją wielką
                    przyjaciółką". Helena tryumfowała - zdobyła wreszcie Ignacego na wyłączność.
                    Przysyła więc pieniądze na utrzymanie, ale na pisanie długich listów nie
                    ma czasu. Dużo koncertuje, bo przecież pieniądze musi zarabiać.
                    Ograniczanie korespondencji do krótkich kartek lub telegramów było dla
                    Heleny przykre. Ciągle tęskniła, pisała długie listy, które nie koiły jego
                    skołatanych nerwów.

                    W październiku 1895 Górska podjęła kroki rozwodowe, czemu jej mąż
                    nie sprzeciwiał się. Ubiegając się o unieważnienie małżeństwa pani
                    Górska wykazała, że było ono zawarte wbrew woli jej ojca, co było
                    przeszkodą kanoniczną, a także za taką przeszkodę uważała zawarcie
                    ślubu w parafii, w której oboje nie mieszkali. Po wielu przeszkodach,
                    skutecznie usuniętych, małżeństwo Górskich zostało ostatecznie
                    unieważnione i Helena mogła zostać żoną Paderewskiego.

                    Pobrali się 31 maja 1899 roku w kościele Św. Ducha w Warszawie.
                    Wieść o ślubie obiegła cały świat, pgrążając w smutku wielbicielki, które
                    nie szczędziły kąśliwych uwag po adresem jego żony, a nic sobie z tego
                    nie robił. Helena była żoną wierną, bardzo oddaną, świetną panią domu,
                    a także wsparciem w życiu rtystycznym i - później - w działalności
                    politycznej. Siedemnaście lat czekała na zdobycie Ignacego.

                    Były mąż zachował się jak dżentelmen - szlachetnie i lojalnie.
                    Podobno to Górski zażądał rozwodu, ale co to za różnica?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka