Dodaj do ulubionych

Gura Portitei - niezwykłe miejsce RO wybrzeża

04.04.14, 20:28
Wszystkim szukającym ciekawego miejsca na rumuńskim wybrzeżu polecam ostatnią, najbardziej na północ wysuniętą, tuż przed deltą Dunaju plażę-kąpielisko Gura Portitei, położone na obszarze chronionym - Parku Delty Dunaju, a więc niezagrożonym hotelową zabudową.
Gura Portitei położona jest w środkowej części mierzei oddzielającej Morze Czarne od jeziora Golovita i do najbliższych zabudowań drogą lądową - wioski Vadu w pobliżu miejscowości Corbu jest ponad 30 km. Od tej wioski możliwe jest dotarcie, ale tylko pieszo do Gura Portitei.
Inna możliwość, ta bardziej popularna, to rejsowym stateczkiem z miejscowości Jurilovca ( ok. 12 km ) lub motorówką od prywatnych przewoźników, z której to możliwości ja korzystałem i którą polecam, bo daje możliwość dogadania się, co do odpowiadającej nam godziny odbioru, z tego, jak sie wydaje, odciętego od cywilizowanego świata miejsca.
Miejsce szczególnie polecam tym, którzy preferują noclegi we własnych namiotach, które można rozbić na plaży. W pobliżu jest budynek z łazienką z natryskami i WC.
W wakacje trochę rumuńskich turystów tu przyjeżdża, ale im dalej od plaż przy kąpielisku, tym mniej namiotów i pustki, pustki, pustki.
A tak wygląda to miejsce: www.guraportitei.ro
Obserwuj wątek
      • mac641 Re: Gura Portitei - niezwykłe miejsce RO wybrzeża 06.04.14, 23:50
        Świetny wybór. Z uwagi na trudną dostępność tego miejsca i ograniczoną bazę noclegową, na pewno nie jest ono dla wszystkich ( na szczęście ). Gura Portitei jest zupełnie nieznana polskiemu przeciętnemu turyście, a miejsce warte jest szerszego rozpropagowania. Ja przez kilka miesiecy starałem się zarezerwować nocleg we wszystkich miejscach jakie mogłem znaleźć na rumuńskich stronach dot. Gura Portitei, ale nikt nie odpisywał. Dopiero przed wyjazdem dostałem z jednego miejsca odpowiedź, że nie ma wolnych miejsc. Dlatego zdecydowałem się wziąć namiot tylko i wyłącznie na pobyt w Gura Portitei ( pomimo że w czasie miesięcznej wyprawy po Bułgarii i Rumunii mieliśmy noclegi na kwaterach i w hotelach) i było to najlepsze rozwiązanie. Nocleg stały, kilkudniowy, mieliśmy w Lunce w Casa Pescarilor, prowadzonym przez badrzo miłych ludzi - Liviu i Michaelę Fedorov. Spokojnie polecam nocleg w Casa Pescarilor w Lunce: spokojna okolica, punkt widokowy na rozlewiska na dachu jednego z budynków, możliwość wynajęcia w cenie noclegu łódki, którą koniecznie wczesnym rankiem lub wieczorem trzeba wybrać się na rozlewiska, aby z lornetką w ręku obserwować wędrówki i krzyki ptaków! Budowali też wtedy basen, więc powinien być ukończony.
        Stąd tj. z Lunca robiliśmy wypady do Slava Rusa, Slava Cerheza, Babadag, do twierdzy Enisala ( polecam późnym popołudniem do zachodu słońca, ach te kolory !!! ), ruin Argamum na przylądku Dolosman ( choć niewiele z tego zostało- same przyziemia, więc wyprawa dla fascynatów ).
        W Casa Pescarilor mają motorówkę, którą pracownicy obiektu przeprawili nas do Gura Portitei - niesamowita frajda, przede wszystkim dla dzieciaków. Tą wersję przejażdżki, choć nieco droższą niż rejsowym stateczkiem z Jurilovca polecam, tym namiotowcom, którzy na żądanie muszą pilnie wracać. Swoje wrażenia z pobytu w Casa Pescarilor i na Gura Portitei zamieściłem na forum Bulgaricusa - www.bulgaricus.com/forum/viewtopic.php?id=3373&p=4.
        Jeżeli w planie masz Bułgarię, to jadąc na płd masz ruiny historycznej Histrii, Konstancę no i rumuński kurort Mamaję.
        Korespondencję z Liviu prowadziłem na adres: casapescarilor@yahoo.com. Na pożegnanie dostaliśmy robione przez nich przetwory. No i jak tu nie pisać o nich ciepło.
        Jeśli potrzebujesz jakieś jeszcze namiary, np. numery telefonów, napisz, odszukam.
        Jeśli nie jesteś zainteresowany pobytem u nich, ani transportem motorówką do Gura Portitei, na stronie jaką podałem w 1 poście znajdziesz aktualne godziny kursowania statków rejsowych Jurilovca - Gura Portitei.
        Acha, no i środki przeciw komarom niezbędne !!!

        • ma.ci.ej Re: Gura Portitei - niezwykłe miejsce RO wybrzeża 07.04.14, 11:09
          Dzisiaj doczytałem dokładniej i z tego co widzę na stronie i co wynika z Twojego opisu, to że tam autem nie dojadę. Wczoraj jak patrzyłem to wydawało mi się, że od Sinoe wiedzie tam normalna droga i - rozumiem, że się myliłem.
          Chociaż główną atrakcją miało być biwakowanie na plaży, to teraz się zastanawiam, czy nie skorzystać z Twojej kwatery.
          • mac641 Re: Gura Portitei - niezwykłe miejsce RO wybrzeża 08.04.14, 00:20
            Samochodem na pewno nie dojedziesz. Po pierwsze - teren chroniony i jest zakaz wjazdu pojazdów od Sinoe, po drugie droga jest kiepskiej jakości, a po trzecie w okolicach śluzy Periboina droga zwęża się do ścieżki dla jednośladu. Tak więc dotarcie tu wymaga trochę wysiłku.
            W okolicy kąpieliska w Gura Portitei widziałem terenówki straży ochrony, ale nie wiem którędy tu dotarły, może stateczkiem.
            Casa Pescarilor to dobre miejsce na choćby jednorazowy nocleg, niezależnie od tego czy chcesz zwiedzać okolice i nocować u nich dłużej, czy tylko na jedną noc , a rankiem odprawią Cię motorówką do Gura Portitei. Do czasu powrotu masz wtedy samochód na terenie ich ogrodzonej posesji ( no może nawet na dwukrotny nocleg - bo drugi raz możesz przenocować jak wrócisz wieczorem z kapieliska, przed dalszą wyprawą ). Sprawy organizacyjne z pobytem u nich możesz omówić meilowo z Liviu.
            Taka ciekawostka. Kiedy byliśmy w Lunce, wśród pracowników byli miejscowi Lipowianie, zazwyczaj brodacze, z którymi spokojnie można dogadać się po rosyjsku. Zresztą w okolicy ( gł. w Slava Cerheza, przy remoncie cerkwi ) sporo ich spotkaliśmy. Zawsze skorzy do rozmów, otwarci, wspominający tułacze życie swoich przodków, czasy prześladowań, no i wierzący w lepszą Rumunię, teraz ich ojczyznę. Niesamowicie poplątane są dzieje tych ziem i ludzi którzy tu żyją i żyli. Choć meczet w Babadag nie jest może cudem architektury, to właśnie rozmowy z miejscowym muzułmańskim zarządcą meczetu o losie tej mniejszości i rozmowy z miejscowymi Lipowianami, to coś co będę wspominał z wyjazdu w ten rejon Rumunii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka