Dodaj do ulubionych

Rumunskie jedzenie - co lubicie?

02.02.05, 02:34
Ja lubie chiftele, drob, kielbaski (np. carnatie, robione w domu), salatke z baklazana (salata de
vinete), zupe z pulpecikami (ciorba de perisoare), arbuzy, brzoskwinie, pomidory z ogrodu...
Nie lubie flaczkow i mamalygi z serem.
A Wy?
Obserwuj wątek
    • gosia_wlo Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 02.02.05, 16:38
      witam po raz pierwszy na forum i ciesze sie ze nareszcie takie powstalo :)
      Co do jedzonka to jest przepyszne, szczegolnie lubie sarmale, ciorbe z
      pulpetami rowniez, placinta z serem (nie wiem czy dobrze to napisalam), carnati
      i inne kielbaski, ciorba de burta, ryby, mamalyge ale podana z czosnkowym
      sosem, sama jakos mi nie podchodzi :) O i faszerowane papryki sa super
      Jedynie swinska skora mi nie smakowala, to ponoc jakis tradycyjny przysmak? :)
      Pozdrawiam
    • noroc Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 02.02.05, 20:01
      no prosze kulinarna podróż, ja niestety jestem kiepsko zorientowany co do meni
      romani, taki to ze mnie ztwardziały polonez ze jadałem tam glównie sery, oliwki
      placinty, sporadycznie ciorba choć sam nie wiem dokładnie z czego ta zupa
      była, w kazdym razie byłem na tyle głodny i na tyle gnało mnie dalej w krpaty
      ze nie wnikałem co to:-)ale zjadłem ze smakiem przyjadajac paine.
      z napojów pamietam na pewno ogólnie dostepna kawe, w porównaniu z nami za
      śmieszne pieniadze... wino cotnari, oraz łagodne piwo ciukas o tanszych
      specyfikach nie bede pisał, ale jedno maja drogie 1l Tymbarku wychodzi prawie
      euro, na szczescie to nie produkt rodzimy... la revedere
      • staua Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 02.02.05, 20:11
        Buna,
        moje ulubione wino rumunskie to Muscat Ottonel :-) Slodziutkie :-))) Pycha na deser (jak to muscat).
        Piwa nie lubie w ogole, ale rekomendowany jest podobno Ursus (choc oni sie chyba nie specjalizuja w
        piwach). No i (jesli juz jestesmy przy alkoholach) tuica i visinata...
    • nelu Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 03.02.05, 13:39
      Ciorba de burta si mici cu cartofi prajiti (pai - jak kto woli) i bineinteles
      salata asortata. Ciorba de burta oczywiscie cu smantana si ardei iute. Kiedys
      rewelacyjny zestaw tego rodzaju podawali w malej restauracyjce , ktora nazywala
      sie chyba "OK Deli (Dehli)" na Primavarii, niedaleko Telewizji. Prowadzila to
      starsza pani, ktora chodzila ubrana cala na czarno, w ciemnych okularach
      (zajebisty model), siwe wlosy, sitna "mamma italiana". Przysiadala sie do
      kazdego stolika i pytala czy totul e in ordine.
      Nie wiecie, czy to jeszcze istnieje?
      Z innych rzeczy, oczywiscie wszelkiego rodzaju muraturi robione w domu,
      tochitura cu mamaliguta. Do picia Feteasca Neagra, no albo w ostatecznosci
      berea Ursus.
      Pozdrawiam
      • szpulkaa Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 03.02.05, 14:17
        rumunskie jedzenie jest calkiem calkiem dobre...;-) owoce i warzywa maja smak
        jaki miec powinny i bardzo dobre sa tutejsze przetwory. marynowane i kiszone
        ogorki, pomidory, papryki sa swietne! nie wiem, czy to tylko moja obserwajca,
        czy istotnie maja tutaj taka specyficzna odmiane papryki: mala, pekata
        zielono-czerwona? nie spotkalam sie z tym nigdzie indziej, a bardzo mi
        zasmakowala... lubie tez ciorby wszelakie, przypominaja mi polskie zupy tyle, ze
        sa troche bardziej kwasne. raz sprobowalam przegryzac ciorbe z kurczakiem ostra
        papryczka, tak jak sie tutaj jada... bosze... czucie w jezyku stracilam na
        godzine!!:-))) lubie tez wszelkie lokalne miesa i kielbaski, sarmale w kapuscie
        i lisciach winogrona, chiftele. do tego dobrze pasuje mamalyga i jakis sos z
        grzybami albo kapusta smazona z sosem pomidorowym:-)) win jest duzo i sa warte
        uwagi, ale ja jestem amatorka piwa, wiec wybieram zazwyczaj Ursusa, dobry jest
        tez swiateczny Tuborg Brew Xmas Edition:-) a na deser strudel cu mere albo
        srtudel cu brandza dulce albo cos innego z gogoserie;-)) wlasnie dzis musze
        poszukac czegos w rodzaju paczkow... niestety nie spotkalam sie z niczym
        podobnym... jak nie to trzeba bedzie piec samemu;-)
      • szpulkaa do Nelu 03.02.05, 14:23
        Nelu, nie znam tych okolic, wiec nie wiem, czy ta knajpa ciagle istnieje.
        popytam, poszukam i dam znac o wynikach sledztwa;-)
        lubie chodzic do "La mama". to dosc popularna restauracja, zwlaszcza wsrod
        obcokrajowcow;-) maja tam tradycyjne i niedrogie jedzenie. na dzien dobry podaja
        to, co typowo rumunskie: tcujke /nie jestem pewna jak to sie pisze/, czarne
        oliwki, bialy ser, czerwona cebule i kiszone ogorki:-)
      • maria-malena Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 03.02.05, 14:54
        Ciorba de burta tez nalezy do moich ulubionych potraw, ale chyba najbardziej
        smakowała mi mamałyga z ciuperci jedzona w regionie Maramures, a o gołabkach
        juz nie wspomne! Tylko nie wiem jak sie one po rumunsku nazywaja....
        Nie powiem palinka tez jest dobra (jedyny rodzaj wodki jaki przechodzi mi przez
        gardło.....), choc do moich ulubionych dan nie nalezy.
            • maria-malena Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 03.02.05, 19:24
              jak juz tak sie rozmarzylismy smakowo, to musze wspomniec o miesiwach
              przygotowywanych po rumunsku. Te ktore mi najbardziej smakowały jadłam w
              regionie Maramures. Pamietam było wesele (calkowicie tradycyjne pod wzgledem
              obyczajow, muzyki, czy jedzenia...miam miam) gdzies na jakiejs wiosce, na ktore
              ci niesamowicie goscinni ludzie zaprosili mnie zupełnie niespodziewania i było
              tam wiele tradycyjnych potraw, m.in. podłuzne, smazone kawałki miesa, ale jak
              sie one nazywały to juz nie pamietam...:-((( Moze ktos zna nazwe tego dania????

              Kojarzy mi sie ono z niesamowita goscinnoscia i serdecznoscia tamtejszych
              ludzi, no i oczywiscie z muzyka i tamcami regionu Maramures.
              • szpulkaa Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 04.02.05, 13:27
                Staua, znam Gogosa infuriata, ale jakos mi nie po drodze i ceny tez maja
                stosunkowo wysokie. gogoserii jest tu pelno, a najbardziej lubie taka kolo
                mojego bloku, gdzie maja super placki z serem i strucle z jablkami i croissanty
                z czekolada i w ogole ... mmm :-))) problem jest tylko z gogosi... nigdzie ich
                nie widuje... owszem, slyszalam, ze istnieja i... i to tyle. no i dlatego,
                wczoraj jako osoba zdesperowana by podtrzymywac tradycje sama zrobilam
                paczki!:-D i nawet dobre byly :-P
                Maria-Malena, miesa faktycznie sa dobre:-) nie wiem, co to moglo byc to cos, co
                jadlas... moze po prostu jakas pieczen?:-) mnie sie marzy barbeque i jakies
                grilowane kuleczki albo waleczkiz pasty mici... a do tego salatka ze swiezych
                warzyw z bryndza:-) co prawda, to nie to samo, co wesele... ale tez radosnie dla
                zoladka;-)
                a propo bryndzy: wiecie, ze ta nazwa zostala zastrzezona przez Polakow i tylko
                nasze biale sery moga byc tak nazywane? taka podobna historia jak z szampanem:
                jedynie jeden region we Francji moze uzywac tej nazwy... tymczasem u nas bryndza
                jest malo popularna, a w Rumunii to jeden z podstawowych serow. dziwnie
                troche...:-)
                • staua Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 04.02.05, 16:14
                  Gogosa infuriata to siec, wiec na pewno nie ma najlepszych wypiekow, ale mnie smieszy jej nazwa i
                  obrazek :-) Jest tez w Mamai na plazy, tam nawet pasuje.
                  Placki z serem tez lubie. My na ogol kupujemy takie rzeczy na bazarku kolo Piata Progresul albo Piata
                  Sudului, bo to niedaleko.
                • staua a, sery 04.02.05, 16:15
                  No bo w Rumunii kazdy bialy ser to branza, a kazdy zolty to cascaval. Moj maz caly czas sie kloci, ze
                  cascaval to nie ser, tylko cascaval...
                  • szpulkaa Re: a, sery 04.02.05, 17:10
                    dobre sa te wszystkie brandze... tylko wiesz, od jakiegos czasu chodzi mi po
                    glowie, zeby zrobic sernik. trudno znalezc jakis bialy nieslony ser. zapytaj
                    moze swojego osobistego, czego mam szukac:-)
                    • staua Re: a, sery 04.02.05, 17:16
                      Zapytam, choc marne szanse - on sernika nie znal i nienawidzi... uwaza, ze ser na slodko to ohyda (ale
                      z drugie strony sa te placki serowe, wiec nie wiem). Ale zapytam zaraz.
                    • staua zapytalam 04.02.05, 17:21
                      Podobno jest, musisz pytac o "branza dulce". Jeszcze mi powiedzial, ze nieslona jest "branza de burduf"
                      ale to jest ser w blonie z zoladka krowiego, wiec na pewno nie jest to cos, co bedziesz chciala (tak mu
                      powiedzialam, ale chcial, zeby mimo wszystko Ci napisac)
                      • szpulkaa Re: zapytalam 07.02.05, 15:11
                        dzieki za podpowiedz!:-) wlasnie jak kupuje cos w gogoseri to zazwyczaj jest to
                        strudel cu branza dulce;-) bylam w weekend na rynku i znalazlam takie miejsce,
                        gdzie stoja babki i sprzedaja slodkie sery z Sibiu... nie wiem, czemu akurat
                        stamtad, no ale... mozna poprobowac i oczywiscie tak zrobilam;-) smakuja troche
                        inaczej niz te nasze polskie zwykle biale sery, ale sprobuje tych rumunskich...
                        potem powiem, czy smak sernika jest ten sam;-)
                        branze de burdul widzialam... znajomy mi tlumaczyl, ze to jest ser, ktory
                        dojrzewa w blonie z zoladka owcy. nie je sie go na surowo, ale zazwyczaj
                        najpierw gotuje. probowalam go w mamalydze i byla super!:-)
                        • staua Re: zapytalam 07.02.05, 16:51
                          Ja juz pisalam, ze nie lubie mamalygi, wiec ten ser pewnie nie dla mnie...
                          Serniki juz robilam z najrozniejszych nie-polskich bialych serow, na pewno Ci sie uda!!!
                          • szpulkaa Re: zapytalam 09.02.05, 11:02
                            dzieki za wsparcie:-) juz raz udalo mi sie zrobic sernik wbrew logice.. to bylo
                            we Francji, gdzie bialy ser to totalna egzotyka;-)) moze zrobie sernik na swoje
                            urodziny... dam znac, jakie beda rezultaty;-)
                                  • szpulkaa Re: o! ;) 09.02.05, 16:21
                                    no to zrobimy wspolne wirtualne swietowanie... koniecznie palinka!;-)... chyba
                                    bedzie pasowala do sernika z brynzy dulce;-))
                                    • olt Re: o! ;) 09.02.05, 16:30
                                      No czemuż by nie? ;) Czekaj, w Bukareszcie jesteś o godzinę do przodu w stosunku do Warszawy, tak?
                                      To jeśli urodziny wyznaczamy czasem lokalnym, to mamy jedną wspólną godzinę ;-P
                                      • szpulkaa Re: o! ;) 09.02.05, 16:45
                                        no jest godzinna roznica! i o zgrozo ciagle przez to mam problem, bo na forum
                                        widze inny czas i u mnie jest inny... przez to ciagle sie spozniam!;-)
                                        umowimy sie jakos blizej terminu;-)
                                        a teraz musze leciec do domu! do szybkiego poczytania!:-)
                                  • szpulkaa Re: O zgrozo! 09.02.05, 16:26
                                    no dzieki za pocieszenie... moj pierwotny plan obejmowal zakup tequili i spicie
                                    sie na maxa... ale... ale znajomy z Francji przyjezdza, wiec sie nie da tak
                                    bezkarnie i w zapomnieniu;-) na dodatek drugi kumpel ma urodziny 2 dni po mnie i
                                    juz sie umowil z moim S, ze wyskoczymy razem do jakiegos pubu, zeby to uczcic...
                                    a ja jakos wcale nie chce zmieniac wieku i w ogole nie czuje sie w roli i w
                                    ogole nie chce tego tak swietowac... jak nawet nie chce o tym pamietac!!
                                    bosze... sie porobilo:-/
                                    a wlasnie tak mi przyszlo do glowy pytanie... w Polsce bardziej swietuje sie
                                    imieniny, ogolnie w Europie Zachodniej urodziny, a jak to jest w Rumunii? wiecie?
                                    • staua Re: O zgrozo! 09.02.05, 16:36
                                      Wszyscy Rumuni, ktorych znam, swietuja urodziny.
                                      Wiem, ze imieniny (oprocz tych oczywistych, Piotra i Pawla, Jana, Adama i Ewy) sa w inne dni w
                                      prawoslawiu niz u nas (np. Mihai, moj maz, ma 8 listopada a u nas Michala jest 29 wrzesnia...)
                                      • szpulkaa urodziny/imieniny 09.02.05, 16:42
                                        a nawet sie nie zastanawialam, czy polskie imiona i ich zagraniczne odpowiedniki
                                        maja swieto w tym samym dniu... ale np. ja, pomimo, ze jestem Polka, bardziej
                                        pamietam o swoich urodzinach. imieniny ida gdzies w zapomnienie.. ;-)
                                        a jak myslisz, skoro z moim kumplem z okazji naszych urodzin pojdziemy gdzies na
                                        piwo do pubu to wypada, zebym mu jakis prezent kupowala? wiesz, jak to dziala w
                                        Rumunii?
                        • olt Re: sery (mniam) 09.02.05, 12:48
                          Z tego co zauważyłam w Rumunii, to 'dulce' w odniesieniu do serów oznacza w praktyce raczej po
                          prostu 'niesłony', (a czasami, uwaga 'mało słony'), a więc dosyć szeroką kategorię. Dla porównania, do
                          serów 'dulce' byłby zaliczony zarówno polski bundz zwykły, ten już ukwaszony, jak i bundz słodki (taki
                          świeżutki, absolutny rarytas, który można dostać tylko w górach, w bacówkach, mniam ;)).

                          W kwestiach praktycznych związanych z serami - najlepiej udać się rano do hali targowej, wydzielonej
                          części z serami, i przejść, pytając o 'branză dulce', a wtedy na pewno dostaniesz do spróbowania.
                          I na sernik to lepiej brać chyba zwykły twarożek, który się tam powinien bez problemu trafić, a unikać
                          sera podpuszczkowego, bo jest on bardziej mdły, i nie wiadomo, czy właściwie przereaguje w serniku.

                          Hala targowa to 'Piaţa agroalimentara' zazwyczaj, trzeba się dopytać miejscowych, która jest najlepsza,
                          albo poszukać na planie miasta.
                          Jeśli chodzi o sery, to najlepsze zakupy zrobiłam w Braşov (chyba 14 różnych serów...) - nie dość, że
                          jest to jedno z największych miast Rumunii, to jeszcze usytuowane w pobliżu najsłynniejszych
                          serodajnych terenów. ;)

                          Pozdrawiam,

                          OLT (uwielbiająca sernik, sery, i rumuńskie targowiska)

                          P.S. rumuńskie masło też jest bardzo fajne - takie delikatne, naturalne, nienaszpikowane sztucznymi
                          aromatami i kolorami, zupełnie inne niż polskie.
                  • juliam1 Re: a, sery 31.10.05, 11:08
                    mimo ze jestem rumunka to tez nie rozumiem tego ze to nie ser tylko cascaval a
                    kazdy bialy ser to bryndza (branza) :) wydaje mi sie ze z ta brandza juz tak
                    zostalo od wiekow i nic jezykowo nie zmienili
        • mrug Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 27.02.05, 20:38
          To niezupełnie była restauracja, tylko schronisko górskie. I nie za bardzo
          wyglądało to na kiełbaski, tylko na mięso mielone, zwinięte w wałek. Było to
          ciemne i kojarzyło się jednoznacznie... Przy tym nie miało prawie smaku. Do tego
          dodawali sos czosnkowy. A jeśli chodzi o jedzenie w schroniskach, to
          przypomniała mi się zupa lentilkowa (czyli soczewicowa). Nie pamiętam gdzie to
          było, ale była przepyszna. Dodawali własnych ziół, zebranych z rana na łące.
          • szpulkaa Re: Rumunskie jedzenie - co lubicie? 28.02.05, 15:17
            mieso mielone z przyprawami uformowane w rulonik to wlasnie mici:-) najlpsze
            mici sa z grilla... no, ale w srodku zimy to raczej smazone. zazwyczaj kupuje
            tutaj paste mici tak jak mieso mielone i w domu robie cos co bardziej przypomina
            kotlety mielone tyle, ze bez panierki - ot taki uklon w strone Polski :-P
            czasami dodaja tu do miesa dziwna zolto-pomaranczowa przyprawe... nie wiem, co
            to jest, ale jakos mi nie smakuje. bez tego mieso jest duzo lepsze... moze
            dlatego, ze bardziej polskie...?;-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka