Dodaj do ulubionych

miejsce, ktore was zauroczyło

05.02.05, 18:47
mnie chyba najbardziej zauroczyła Szigiszoara (nie pamietam rumunskiej
pisowni tego miasta;-( ale czułam sie tam jak w bajce.
Uwielbiałam szwedac sie po pustych uliczkach tego miasteczka, tuz przed
zapadnieciem zmroku, gdy pomału zapalały sie latarenki i lampy w
mieszkaniach............... . Nigdy nie zapomne tego wrazenia.
Obserwuj wątek
    • ibabelski Re: miejsce, ktore was zauroczyło ALBA IULIA 05.02.05, 19:08
      hej,

      alba iulia - spędziłem tam rok i znam to miasto, szczególnie podobała mi się
      architektura wspólczesna (postmodernizm) a zwłaszcza siedziba
      jakiegoś austriackiego banku z żółto - czarnym logiem niestety nie
      pamiętam dokładnie jakim, miasto forteca, centrum dwa 12 piętrowe
      bloki mieszkalne tworzące fajną oś urbanistyczną


      www.apulum.ro/ro/foto-album.htm


      braszów - rynek z wyciągiem kolejki linowej

      sigiszoara - wieża

      sibiu -

      napiszcie czy się tam wybieracie na długi weekend bym pojechał- POZDROWIENIA
        • maria-malena Re: miejsce, ktore was zauroczyło 07.02.05, 11:15
          niesamowite były w Braszowie kolorowe dachowki na tle ciemnozielonej sciany
          lasu na wzgorzu...... i do tego było tak goraco, a zimna woda z fontanny
          chłodziła stopy......... .
          Mi sie rowniez podobała mała wioseczka w Maramuresz, ktora sie nazywała Ieud, z
          bardzo stara cerkwia, drewnianym budownictwem no i ludzmi ubranymi na ludowo.
          Akurat wychodzili z cerkwi, bo była niedziela.
          • szpulkaa Re: miejsce, ktore was zauroczyło 07.02.05, 15:27
            na razie znam Brasov tyko z lektury... a teraz jeszcze Was poczytam... mam
            nadzieje wkrotce odwiedzic to miasto. pewnie wtedy dopisze sie do listy
            wielbicieli;-)
            sama znam tylko Bukareszt i okolice. w stolicy urzekl mnie maly kosciolek
            Stavropoleos w starej dzielnicy w centrum: piekna ornamnetacja z zewnatrz i
            cudne malowidla w srodku. bardzo ciekawa jest tez oberza Manuc... dodatkowo
            mozna tam zjesc cos dobrego... chociaz niezbyt tanio...
            okolo 15 km na polnoc od Bukaresztu jest Mogosoaia, a w niej uroczy palac tuz
            nad brzegiem jeziora. pojechalismy tam ktorewgos jesienniego ranka.. mgla
            utrzymywala sie do poludnia.. zwiedzalismy park i ogladalismy palac, ktorego
            schody tonely w mgle jeziora - niezapomniane wrazenia:-)
            troche dalej, ze 40km od Bukaresztu jest Snagov i maly monastyr na wyspie. aby
            do niego dotrzec przeprawialismy sie przez jeziora w malej, przeciekajacej i
            kiwajacej sie na wszystkie strony lodce... do konca zycia tego nie zapomne!!:-))
    • olt a dla mnie... 07.02.05, 16:50
      ...Rumunia jest krajem, gdzie ludzie niezwykle pięknie odnajdują się w przestrzeni, i najbardziej mnie
      pociągają takie miejsca styku - gdzie krajobraz jest zazwyczaj mniej lub bardziej pofałdowany ;), a
      tradycyjna architektura się w to bezbłędnie wpasowuje. Fajne jest to, że każdy region ma do
      zaproponowania własny, odrębny styl. Stąd wśród moich faworytów na pewno znajdzie się Bukowina
      oraz Maramures, jak również Góry Apuseni. Ale nie tylko - bardzo lubię też miasta i miasteczka z
      południa Rumunii; no ale to u mnie ma podłoże sentymentalne pewnie też - kawał dzieciństwa
      spędziłam w Afryce północnej, i rozpalone ulice z 'zaokienniczonymi' domami są czymś bliskim.
      • maria-malena Re: a dla mnie... 08.02.05, 10:41
        Południe Rumuni bardzo tez mnie interesuje, najdalej na poludniu byłam w
        Braszowie własnie. Bardzo mnie ciekawi co jest po drugiej stronie łuku Karpat,
        a o samym południowym łuku Karpat juz nie wspomne...... .
        Moze napiszesz cos wiecej o miejscach jkie odwiedziles na poludniu.?
        • olt Re: a dla mnie... 08.02.05, 11:47
          Akurat tę południową stronę łuku Karpat znam tak sobie, bo w tamtych rejonach byłam tylko
          przejazdem właściwie; bardziej czuję po prostu klimat. ;)
          Najdalej na południe byłam bardziej namacalnie i konkretnie w górach FagărăS* (a jakże), Iezer, Piatra
          Craiului, Bucegi, oraz Sureanu, Cindrel i Lotru, zahaczyłam o miejscowości Râmnicu Vâlcea, Curtea de
          ArgeS, Câmpulung. No, i jeszcze epizod na Karpatach Zakrętu, czyli okolice Buzău, i dalej w góry, w
          stronę Nehoiu/Nehoiasu.
          A przyszłościowo interesuje mnie np. Banat, zwłaszcza południowa część, bo...no bo nigdy mnie tam
          jeszcze nie było ;)

          Jeśli interesuje Cię coś związanego z tymi miejscami, gdzie byłam - pytaj, a spróbuję odpowiedzieć;
          tylko weź pod uwagę, że tam akurat byłam już kilka lat temu; poza tym nie mam informacji np. o
          noclegach, ponieważ zawsze jeżdżę z namiotem, i praktycznie zawsze nocuję tak, by nic nie płacić - a
          to się rozbijamy na niewielkiej stacji kolejowej, tuż przy torach, by nie zaspać na pierszy poranny
          pociąg, w większych miastach spałam na poczekalniach dworcowych, czasami w parkach miejskich ;-P,
          często też u poznanych ludzi, gdzie niezależnie od moich chęci i wdzięczności - zapłacić już nie
          sposób. Natomiast moglabym pewnie konkretniej odpowiedzieć na pytania dotyczące gór w których
          byłam, tzn. ukształtowania terenu, orientacji i ewentualnych trudności.

          Pozdrawiam

          OLT

          * duża literka S lub T w środku rumuńskiego wyrazu oznacza 's' z ogonkiem lub 't' z ogonkiem -
          niestety portal nie pozwala na prawidłowe ich wklejenie.
          • olt Uwaga jeszcze 08.02.05, 11:52
            > Akurat tę południową stronę łuku Karpat znam tak sobie,

            Chodziło mi o rejony na południe od łuku Karpat (w tym przypadku Południowych), jakby to
            karkołomnie nie brzmiało, ale tak już jest ;)
            • maria-malena Re: Uwaga jeszcze 08.02.05, 19:17
              Twoje opisy noclegow przypominaja mi moje;-) Wedrujac po gorach ukrainskich tez
              nocowałam pod namiotem, rozbijac sie mozna gdzie sie chce.
              A zeszłego lata bedac w Rumunii, bedac w Karpatach Marmaroskich, nocowalam
              troche pod namiotem, a w Transylwanii juz w pensjonatach, hotelach
              jednogwiazdkowych, w ociagach czy na dworcach:-)
              Wiec cieszy mnie, ze na poludniu Rumunii w gorach tez mozna nocowac pod
              namiotem:-)
              Chcialabym przyszlego lata wybrac sie własnie w gory Fogaraskie i nad delte
              Dunaju, bo to chyba trzeba koniecznie zobaczyc poki jest jeszcze w niezminionej
              formie od wiekow...... .
              • olt Re: Uwaga jeszcze 08.02.05, 20:33
                > Wiec cieszy mnie, ze na poludniu Rumunii w gorach tez mozna nocowac pod
                > namiotem:-)

                Słuchaj, mi się kilka razy zdarzyło słyszeć, jak Rumuni z dumą podkreślają, że w ich kraju można
                rozbijać się wszędzie! Nie ma żadnych zakazów i ograniczeń, poza oczywiście terenem prywatnym
                rezerwatami, itp.
                Ale nigdy nie miałam żadnych nieprzyjemności związanych z rozbiciem namiotu w dziwnym miejscu
                (np. środek wsi ;)), przy czym, jeśli rozbijaliśmy się za dnia, to zawsze pytaliśmy, czy możemy.
                Mieszkańcy raczej postrzegali to pozytywnie, coś między 'swój człowiek, bo nie nocuje w jakichś
                hotelach' a ciekawostką pt. 'prawdziwy cudzoziemiec przespał się pod moim płotem' ;). Jedyny niepokój
                budziło to, czy będziemy ostrożnie palić ognisko, na którym gotowaliśmy kolację.
                • agrafek namioty i zakazy 09.05.05, 16:01
                  Z tym rozbijaniem się wszędzie, to nie jest tak wszędzie. A właśnie w Fagaras
                  przy co droższych schroniskach zdarzyło mi się znaleźć zakaz rozbijania
                  namiotów. Inna sprawa, że bardzo dokuczliwe to nie było:).
                  pozdrowienia
    • gph cmentarz na górce w Valea Plopului 14.02.05, 09:37
      z małym drewnianym kościółkiem

      ryneczek (czy też może raczej główny plac) w Rimetei pod wieczór, kiedy stada
      krów i owiec schodzą z gór

      ale tak na prawdę, to nie pamiętam większości nazw miejsc, które mnie
      zauroczyły..
        • maria-malena Re: cmentarz na górce w Valea Plopului 26.02.05, 12:16
          A mnie chyba bardxziej niz miejsca zauroczyli sami ludzie w Rumunii. Takiej
          serdecznosci i goscinnosci nie spotkałam nigdzie wiecej w Europie.....(chyba
          nawet na Ukrainie w gorach ludzie nie sa az tak goscinni). Mimo, ze czasami z
          prostymi ludzmi trudno było dogadac sie w jakims wspolnym jezyku, ich chec
          przekazania swojego pozytywnego nastawienia do mnie była bardzo zrozumiala. I
          musze przyznac, ze swietnie sie z nimi dogadywalam po rumunsku w tym wzgledzie,
          mimo ze nie znam tego jezyka!
          I to chyba z ludzmi kojarze miejsca, ktore mnie najbardziej zauroczyły.
          • gph to fakt ;) 28.02.05, 09:58
            pamiętam, jak kiedyś ( w czasie podróży służbowej) spaliśmy w sadzie na skraju
            wioski. Rano obudziłem się wcześnie, ziewnąłem i zajrzałem do pobliskiej
            studni, coby jakiejś wody na umycie końca nosa uzyskać. W pewnym momencie
            zuważyłem faceta co nam się przygląda z pobliskiego obejścia. Nauczony polskim
            doświadczeniem myślę sobie - zbierać się trza, bo zara widły będą w ruchu.
            Noi zawracam, coby pobudzić współspaczy a tu facet pogina z miską, wiadrem i
            łąńcuchem i zacyzna wyciągać wodę ze studni, cobyśmy się umyli..
            Powiem tylko tyle, że zaprosił nas (6 osób!) na kawę - a po wypitej (o 8
            rano!!) butelce palinki (akurat nie prowadziłem samochodu;) rozmawialiśmy już
            niemal o wszystkim. Podówczas nasza szóstka znała w sumie zapewne 6 rumuńskich
            słów..
            Jezeli czegoś żałuję, to tego, że za cholerę nie wiem, gdzie to było. Oprócz
            tego że gdzieś w środku Siedmiogrodu..
            • maria-malena Re: to fakt ;) 28.02.05, 14:24
              No właśnie:-) Mnie też Ci niesamowici ludzie zapraszali zupełnie z drogi na
              jakies ich rodzinne imprezy, zakrapiane palinka, a owszem:-) Najbardziej
              niesamowite było wesele gdzies na koncu swiata (a nazwe tej wioski i imiona
              tych ludzi długo bede przechowywac w sercu), co to była za zabawa, tance i
              hulance, w tradycyjnym wykonaniu do białego rana. O, rany, czy gdzies w Europie
              zdarza sie jeszcze by przechodzacych droga wędrowców zapraszac na wesele????
              Chyba tylko w Rumunii! Maja oni jakąs taka niesamowita ufnośc do obcych, nie
              wiem skąd sie to bierze......, może dlatego, ze są na południu???
              Cieszę się, ze i Ciebie spotkało takie miłe spotkanie z Rumunami:-)
              • szpulkaa Re: to fakt ;) 28.02.05, 15:27
                wiecie... mam nadzieje, ze z czasem poznam takich swietnych ludzi, jak Wy
                mieliscie okazje spotkac w Rumunii... mysle, ze moje szanse beda wieksze, kiedy
                wyrusze gdzies z Bukaresztu w kraj;-)
                ale... jedynym super Rumunem, ktorego znam jest... wlasciciel mieszkania, w
                ktorym teraz mieszkamy. wychodzimy razem do restuaracji, odwiedzamy sie i
                goscimy sie na obiadach, wyjezdzamy wspolnie na weekendy... no sami powiedzcie,
                ilu takich najemcow znacie?;-))))
              • agrafek wesela 09.05.05, 16:05
                A to ciekawocha z tymi weselami. Może to jakiś obyczaj rumuński, bo i mnie
                zdarzyło się spytać kiedyś o drogę na Oradeę i skończyć na weselisku:).
                Trzeba by zbadać tę sprawę. Może jakaś wyprawa badawcza?
    • mrug Re: miejsce, ktore was zauroczyło 27.02.05, 16:44
      Bukowina - szczególnie polskie wioski. Tam czas się zatrzymał przed 100 laty. I
      to wzruszenie miejscowych, gdy przyjeżdżał kolejny Polak. Poza tym, przepiękne
      monastyry.

      Sigisoara - chyba niewarto tłumaczyć dlaczego.

      Omu - a konkretnie schronisko na szczycie.

      Zamek w Rasznowie(czy jakoś tak) - kompltna ruina na szczycie zalesionego
      wzgórza, ale o ileż bardziej klimatyczna niż przereklamowany Bran.
    • szokiren Re: miejsce, ktore was zauroczyło 01.03.05, 18:56
      1. kanały w Delcie - przelot stada pelikanów
      2. kościół Mihai Voda w Bukareszcie - zwłaszcza znając jego historię i cały
      kontekst czułam ciarki
      3. Góry Macin a przy drodze spory żółw :)
      4. Trasa Transfogarska
      Wszystko właściwie.
    • michka Re: miejsce, ktore was zauroczyło 15.03.05, 17:49
      Zdecydowanie okolice Sigishoary (niem. Sassburg, weg. Segesvar); super
      wzgorzyste/bieszczadzko malownicze i puste okolice poludniowego Siedniogrodu -
      dawnej Saksonii Siedmiogrodzkiej z takimi miejscami jak Biertan (jakies resztki
      Niemcow tam mieszkaja, ale w wiekszosci juz teraz Rumuni i Cyganie), z
      rewelacyjnym sredniowiecznym kosciolem warownym i ukladem urbanistycznym.
      Zreszta te koscioly sa w kazdej wioseczce. Poza tym:
      - Cheile Turzii,
      - Obczyny bukowinskie w maju, klasztory malowane,
      - sniezne i dzikie Gory Rodnianskie,
      - koleje rumunskie i widoki z tras kolejowych,
      - skalista, mglista Piatra Crailului * baardzo fajny trekking z elementami
      wspinaczki, kawal fajnej ostrej góry;
      - skansen w Sibiu (Hermannstadt) z widokiem na quasi-tatrzanskie szczyty;
      A co do ludzi - niezwykli, praktycznie wszedzie jezdzilismy stopem, wszedzie
      nas podwozili praktycznie za darmo. Nie mowie o przyjeciach, takich, jak w
      Zarnesti, gdzie schodzac z Piatry C. podwiezli, ugoscili, opili (mmm... pyszna
      domowa sliwowica), przenocowali nas bukaresztanscy letnicy. Codziennie
      napotykalismy na zyczliwosc i ciekawosc swiata. Jade tam w tym roku :o).
      pozdrawiam
      Michal
    • margala jeziorko na przełęczy 16.03.05, 10:21
      jezioro Vânderel – leżące pomiędzy szczytami Mihailecul (1918 m) i Fărcăul
      (1961 m) w Karpatach Marmaroskich.

      MAGICZNE MIEJSCE

      kilka zdjęć [nie moich]
      druid.if.uj.edu.pl/~wino/rumunia99/ru99_11.htm
      druid.if.uj.edu.pl/~wino/rumunia99/ru99_12.htm
      druid.if.uj.edu.pl/~wino/rumunia99/ru99_13.htm
    • mokra_jane Re: miejsce, ktore was zauroczyło 17.03.05, 20:50
      Też na mnie dobre wrażenie zrobile Sigiszoara. Po pierwsze tajemniecze schodki
      na jakieś wzgórze. Wspaniały kościółek prawosławny. Poza tym magiczne uliczki
      wieczorem....
      Również podobał mi się Brasow, a szczególnie wjazd na szczyt kolejką i rynek.
      Byłam jeszcze w Branie - w zamkach Drakuli. Niestety byłam za dnia, więc nie
      było tej fajnej atmosferki. I jeszcze zwiedziłam Kluż ale stamtąd prawie nic
      nie pamiętam poza flagami rumuńskimi wiszącymi obok flag Unii Europejskiej.
      • maria-malena Re: miejsce, ktore was zauroczyło 17.03.05, 21:58
        O rany, ze ja zapomniałam o tym jeziorku!!! Moze dlatego, ze jak tam byłam
        cholernie wiało i było zimno i mgliscie. Ale mimo to było jakos
        magicznie........... . Piekne zdjecia, dzieki nim dowiedziałam sie jak tam jest
        gdy cos widac:-) Dzieki:-)))
        Czy ktos moze ma jaies zdjatka z gor Rodnianskich??? Niestety gdy tam byłam tez
        nic nie było widac:-((( Coz takie szczescie, ale wiem ze tam jeszcze kiedys
        wroce ( pojechałabym juz teraz...) i bedzie widocznosc.
        • michka Re: miejsce, ktore was zauroczyło 18.03.05, 09:23
          Priviet!

          Mam zdjęć dosc dużo ale niestety tylko slajdów z Gór Rodniańskich. Natomiast
          jest świetna rumuńska strona o Krapatach i górach w ogóle -
          www.alpinet.org, mają świetne galerie zdjęć (jest też wersja angielska,
          ale uboższa).
          M.
    • elpecek Re: miejsce, ktore was zauroczyło 11.04.05, 21:32
      1. droga z Poiana Langalui, obok jeziora na Bystrzycy (chyba przekręciłem nazwę)
      przez wąwóz Bicaz (coś niesamowitego, jadąc samochodem nie widać nieba) do
      Gheorgheni (węgierskie miasteczko w "środku" Rumunii, przełaziliśmy wszerz i
      wzdłuż nocą szukając noclegu)

      2. Ponorolui (góry Bihor)

      3. Sigishoara/Oradea/Satu Mare :-)
      • 48xmax1 Re: nie znam takiego miejsca 30.04.05, 14:54
        albo dokladniej - w reportazach lub wlasnie tutaj kraj jest cudowny. Moje
        podroze byly pelne napiec, strachu - przekraczenie granicy na Wegry wielkim
        oddechem i odreagowaniem. Rytual celno-graniczny jeden wielki koszmar. Nad
        Morzem Czarnym bylo tak bardzo po cygansku, Konstanza - miejscami
        arhitektonicznie piekna i do bolu zdewastowana. Duzo nachalnosci - troche tak
        jak bylo x lat temu w wiekszych naszych miastach - zebrzace kobiety z dziecmi.
        A moze 7 lat tak odmienilo ten kraj?
    • agrafek Re: miejsce, ktore was zauroczyło 09.05.05, 15:57
      Podpisuję się rękami i nogami pod pierwszym postem, choć kolejka w Brasovie
      zrobiła na mnie wrażenie, że ho - ho.
      I raz, o poranku, a był to poranek mglisty i deszczowy (nie jeździjcie ze mną
      do Rumunii - zawsze pada;)), obudziły mnie puszczone luzem konie ciekawsko
      zaglądające do namiotu. Działo się to w Retezat, gdzie żyją też wilki i
      niedźwiedzie, ale te, trzymały się od nas z dala.
      pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka