wasa 15.10.05, 15:10 Był ktos może na lotnisku w Timisoarze? Wkrótce będe tam kiblować 3 godziny, czekając na odbiór i nie wiem, na co się nastawić. Coś a la nasze Balice czy Pyrzowice, czy też pastwisko? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
transylwania Re: Timisoara - lotnisko. Był ktoś? 16.10.05, 13:53 cześć, tak lądowałem tam latem 2002 i wtedy hala przylotów wyglądała dość siermiężnie, wystrój wnętrz stalinistyczny, ściany pomalowane farba olejną, drzwi od kibla otwarte na halę przylotów - ogólnie mówiąc czas się tam zatrzymał podobno hala odlotów wygląda lepiej tak mi mówił znajomy który odlatywał pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
wasa Re: Timisoara - lotnisko. Był ktoś? 16.10.05, 19:20 Hej. Zadałam to pytanie jeszcze na forum "Latanie", bo tam większy ruch. Nocnylot odpowiedział, że jest tam teraz świetnie. Sprawdziłam stronę lotniska i rzeczywiście - zdjęcia sugerują normalny poziom. Za to w hotelach ponoć tak, jak u nas za Gierka, przynajmniej tych średniej klasy... Odpowiedz Link Zgłoś
viking2579 Re: Timisoara - lotnisko. Był ktoś? 17.10.05, 00:20 Co do hoteli to przypuszczam, ze jest roznie: czesc juz wyglada lepiej, a czesc jeszcze "zyje w tamtych czasach"... Wlasne doswiadczenia (dwa pensjonaty, mala miejscowosc o nazwie Ciucea oraz na wsi) mam dobre, w kazdym razie lepsze, niz sie spodziewalem. Ale moze dobrze robisz, ze sie przygotowujesz na najgorsze. Lepiej sie "rozczarowac" czyms lepszym niz sie spodziewalo... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
transylwania Re: Timisoara - lotnisko. Był ktoś? 17.10.05, 15:19 cześć, mogłabyś zrobić pare zdjęć? na tej stronie internetowej nie ma za dużo zdjęć, ja przebywałem w Rumunii rok i trochę ją polubiłem, miałem dobra pracę i chętnie bym tam wrócił a ty też do pracy jeśli mogę spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
wasa Re: Timisoara - lotnisko. Był ktoś? 18.10.05, 18:56 Ha, sytuacja się zmieniła. Miałam jechać na 4-dniową delegację, ale ze względu na ptasią grypę i spodziewane problemy na lotniskach szefostwo wycofało mnie z interesu (tuż przed wykupem biletu). Smutno mi nieco, bo chciałam tam lecieć - ale cóż, są sprawy ważne i ważniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś