Impresja romaneszte!

16.12.05, 09:22
Drodzy forumowicze forum RUMUNIA.

Przez przypadek sie tu znalazlam. I jak tak intensywnie dyskutujecie o dosyc
dalekim nam kraju, rozniacym sie od naszego kultura, historia, jezykiem itd.
to i ja cos powiem.
Mieszkam za granica i traf chcial ze pare lat temu moja serdeczna
przyjaciolka zostala dziewczyna pochodzenia rumunskiego. POlubilysmy sie
bardzo. Ja ja zabieram ze soba do ruskich restauracji, gdyz po czesci
pochodze z Ukrainy i takze mam wielu ruskich przyjaciol, po koncertach z
muzyka cyganska ze wschodu a ona mnie na zabawy rumunskie zwane manele. Gra
tam tez jej ojciec, spiewa paru chlopcow. Zabawa jest wysmienita. Nie chodze
po normalnych dyskotekach odparu lat. Nudza mi sie. W Rumuni bylam jeszcze
kiedys z rodzicami, Rumunuw wszystkich zapoznanych polubilam. Odkrylam wiele
wspolnych cech. I ciesze sie ze traf wybral tak a nie inaczej. VIVA DE LA
ROMANIA! ;-))) Pozdrawiam!
    • staua Re: Impresja romaneszte! 16.12.05, 16:10
      Witaj, fajnie, ze polubilas Rumunie dzieki przyjaciolce! Wydaje mi sie, ze dla wielu z nas moglo byc
      podobnie - albo poznalismy ludzi z tego kraju, ktorzy sa bardzo otwarci i mili, albo zaczelismy od
      wypraw turystycznych...
      Pozdrawiam
    • avroml Impresii romanesti - czego nie che zapomniec: 29.01.06, 06:32
      wzroku bosej wariatki w chustce i brunatnym prochowcu tulaca i kolyszaca kundla na srodku chodnika przy bulwarze karola i.

      szeptu opatulonego w piec szalikow chlopczyka z damska torebka na szyi, patrzacego na mnie wielkimi, wystraszonymi, ciemnymi oczyma
      -ce vrei? - pytam - czego chcesz?
      -bani... - pieniedzy...

      skowytu psa potraconego przez samochod w noc sylwestrowa, ktory otumaniony kreci sie jak bak na srodku jezdni, a samochody i przechodnie przystaja...

      natretnego chlopaka usilujacego sprzedac mi peczek zielska - zaleznie od pory roku - bazylii, wrzosow, czy przebisniegow, potrafiacego z cierpliwoscia swietego nie reagowac na moje "spadaj", bo jest szansa, ze jednak kupie.

      psa, ktoremu zatrzaskujaca sie zwrotnica uciela lape, a teraz skacze tak na trzech i dalej szuka czegos przy torach.

      pulchnej blad dziwki ubranej na rozowo, ktora klient, czy alfons przyprowadzil do baru, w ktorym siedzalem ze znajomymi, a zwlaszcza jej obrazonej miny, gdy rozrechotalismy na widok jej jednoczesnego podrzucania cyckami i krecenia tylkiem, gdy szla w tych swoich niebosieznych rozowych szpilkach.

      dwu szczeniakow meznie oszczekujacych sie przy najpelniejszym koszu na smieci na peronie 2 a jasskiego dworca, gdy w podlizu przebiegaja inne psy.

      chlopaka z niesamowitym glosem, ktry fantastycznie spiewal koledy w pociagu. tak dobrze, ze dostal ode mnie pare groszy. a potem zostal pobity przez swojego starszego brata, wyrostka w niebieskim dresie i z piecioma sygnetami na brudnych rekach.

      trzech dziewczynek chodzacych same po koledzie, z ktorych najstarsza nie miala chyba szesciu lat. i pyta sie, czy to prawdziwe pieniadze, gdy dalem im polska dwuzlotowke do zabawy.

      i jeszcze mlodej cyganki ucierajacej nosa synkowi kwiecista, faldzista, bardzo jaskrawa spodnica.

      i wielu, wielu innych rzeczy - zamiatanej pod nowobogacki dywan rumunskiej codziennosci.
      • szpulkaa Re: Impresii romanesti - czego nie che zapomniec: 29.01.06, 21:54
        wiele wspomnień odchodzi w niepamięć... zapisyanie czasem pomaga. dzięki, że
        wybrałeś to miejsce:)
        taka rzeczywistość jest mi bardzo daleka... mieszczańska codzienność stolicy to
        już nie to... i dzieci i psy i cyganie są inni...
        • tomaszek193 Re: Impresii romanesti - czego nie che zapomniec: 01.02.06, 11:26
          Bukareszt, późne popołudnie w lipcu 2005: Stare Miasto, knajpka na otwartej
          przestrzeni pomiędzy starymi budynkami, pełno ludzi przy stolikach, kelnerki
          noszą kawę, lody, ciastka, gra muzyka z głośników. Nagle jak tajfun wpada
          pomiędzy stoliki banda bosonogich, brudnych i obdartych dzieciaków, w wieku 10-
          16 lat. W mgnieniu oka porywają ze stolików co im w ręce wpadnie, ciastka,
          butelki z colą, papierosy, kelnerkom z tac spadają talerze, któraś rzuca się w
          pogoń za dziećmi, ale tych już nie ma, zniknęły w bramach i przejściach starych
          domów w zaułkach Starego Miasta. Knajpka wyglada jak po huraganie, powywracane
          krzesła, pełno naczyć na ziemi, krzyk ludzi, harmider. Ale trwa to też tylko
          chwilę, po 5 minutach wszystko wraca do normy, jakby nic się nie stało. Ludzie
          piją piwo, jedzą lody, palą papierosy, rozmawiają, śmieją się, kelnerki
          roznoszą kawę...
    • mendrolek Re: Impresja romaneszte! 07.04.06, 00:23
      a ja zupełnie nie wiem jak to się stało, ze tak bardzo pokochałam to co
      rumuńskie...chyba jednak przez muzykę, kulturę i to co mam z nimi wspólnego
      czyli pochodzenie, mam wspolnych przodków, którzy przybyli w polskie góry wiele
      wieków temu...zostawili nam wielkie bogatctwo kultury, z której teraz korzystam,
      która daje mi siłę!!
      pozdrawiam
Pełna wersja