płace w Rumunii

23.04.06, 10:46
a czy ktos wie ile wynosza płace: minimalna i średnia w Rumunii? bo ceny z
tego co widziałam podobne do polskich.
    • staua Re: płace w Rumunii 23.04.06, 19:06
      Znalazlam cos takiego:
      The average gross wage per month in Romania is 1217 new lei as of March 2006,
      an increase of 25,6% over the previous year. This equates to €456.38, based on
      international exchange rates; the purchasing power parity (PPP) would be about
      €930. The average net salary per month in March 2006 was 983 new lei (€319.55,
      about €712 PPP). The Comisia Nationala de Prognoza (CNP) calculates that the
      average gross wage per month will reach €534 (€962 PPP) in 2007 and €623 (1121€
      PPP) in 2009.

      (w wikipedii)

      Co do cen, nie zgadzam sie, ze zblizone do polskich, jedzenie jest znacznie
      tansze, a importowane kosmetyki i ciuchy na ogol drozsze...
      • gogosia25 Re: płace w Rumunii 23.04.06, 21:07
        a jaki najlepiej pzryjac przelicznik 1 lei=1 złoty?
        ja jako odwiedzajaca z Polski, nie odczułam tych nizszych cen, no, moze szokiem
        byla pizza za ok. 6 zł, tansze piwo w kanjpach, ale elektronika i agd juz chyba
        drozsze?
        • staua Re: płace w Rumunii 23.04.06, 21:23
          Gosiu, prosze Cie raz jeszcze, czytaj ze zrozumieniem - napisalam ze JEDZENIE jest tansze. Przejdz sie
          i zobacz na jakiejkolwiek piata, jak tanio mozna dobrze zjesc.
          • gogosia25 no przeciez rozumiem.. 23.04.06, 22:24
            1 lei =1 złoty? forum wymarło..
            • wiolettadg Re: 1zł=1lei 23.04.06, 22:52
              Forum nie wymarło .
              W wielkim uproszczeniu 1zł=1lei ale jest o pare groszy droższy
              • laleaua Re: 1zł=1lei 24.04.06, 12:03
                Fotum nie wymarlo, wszyscy jeszcze swietuja... przynajmniej ja na urlopie.
                a odpowiadajac na pytanie: placa minimalna to okolo 400 zeta na reke, placa
                srednia to okolo 800 zeta na reke. po przeliczeniach. o drobne prosze sie nie
                klocic. a jesli kogos interesuje to najmniejsza emerytura to jakies 180 zeta na
                reke. serio. przelicznik: 1 ron = 1,15 pln - tak na oko..
                pozdrawiam
                • gogosia25 456,38euro? 24.04.06, 13:17
                  a to sie ma do danych które przytoczyła staua???
                  czy ja żle licze?
            • juliam1 Re: no przeciez rozumiem.. 26.04.06, 13:55
              Witam! Wlasnie wrocilam z Rumunii i jestem rozczarowana cenami. Place sa do
              kitu. Przyroda ladna i architektora chociaz zniszczona ale poza tym nie
              przepadam za Ro. Jesli chodzi o przelicznik to powiem ze 1lei to 1.15 zl. Bylam
              w jakims supermarkecie i ceny niezbyt male. Poszlam bo myslalam ze wlasnie w
              supermarkecie bedzie taniej a tu dupa :) W Ro nalezy robic zakupy albo w
              hurtowniach albo na bazarach roznego rodzaju.
              • avroml Re: no przeciez rozumiem.. 26.04.06, 15:16
                wiem co czujesz:)
                ja nawet robiac zakupy w metro odczuwam roznice w cenach.
                juz sie boje, co to bedzie, jak Rumunia wejdzie do Niunii...
                • staua Re: no przeciez rozumiem.. 26.04.06, 16:25
                  Wczorajsza rozmowa telefoniczna z mezem tez utwierdzila mnie w przekonaniu, ze ceny nie-bazarowe
                  rosna... Wybral sie do Carrefour, zeby kupic rodzicom rower stacjonarny oraz aparat cyfrowy, nabyli
                  tylko rower (aparaty sa tak drogie, ze duzo lepiej jest przywiezc od nas). Przy okazji zauwazyl, ze ceny
                  win francuskich sa takie same, jak u nas w Stanach, co jednak jest gruba przesada, zwazywszy cene
                  transportu oraz zarobki. Zamierzal kupic tez jakies filmy na DVD (rumunskie, z napisami dla mnie) i tez
                  okazaly sie jakos fantastycznie drogie (mysle, ze jednak nie powstrzyma sie przed kupnem, jak
                  znajdzie jakies, ktore beda mialy napisy, co tez nie jest takie czeste)
                  Bazary sa zdecydowanie najlepsze do kupowania zywnosci (ceny, swiezosc, wybor)!
                  • gogosia25 Re: no przeciez rozumiem.. 26.04.06, 21:06
                    chciałam sie przyłaczyc do tych opinii, ja, jako turystka z Polski niestety nie
                    mogłam zbytnio poszalec (co, poznany w drodze do R., w pociagu Słowak mi
                    zapowiadał)...ceny z pewnoscia wzrosna po ich wstapieniu do unii, tak jak to
                    sie stało w Polsce, zywnosc droga, ciuchy drogie, wszystko drogie:/

                    ps. a moj nie mogł uwierzyc ze reserveed to polska firma:))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja