napolnoc
12.05.06, 22:54
taki watek.Wsrod znajomych Rumunow zauwazylam,ze oni sie glownie wspieraja(jako
przyjaciele)poprzez dokuczanie,wysmiewanie.Nawet moj Steff zauwazyl te roznice,ze my Polacy,to
sobie gadamy w stylu"uda ci sie,zobaczysz,jestes wielki" a oni raczej"mieczak z ciebie,nie dasz
rady"Zreszta w ten sposob ja sama jestem zachecana przez Steffa.Taki wjazd na ambicje.A osoba
"wjezdzana"musi pokazac sile.Czy to tylko moje spostrzezenie?pozdr.