czego mi brakuje w RO/PL

20.06.06, 11:50
watek z rodzaju rozrywkowych, dla polakow mieszkajacych w rumunii i rumunow
mieszkajacych poza rumunia ;)

ja zaczne (lista trywialna ale coz...)
1. dobrego zoltego sera (te dwa typowe rumunskie rodzaje czyli RUCOR i DALIA
sa jakies takie malo dojrzale);
2. ogromnego hiper-super-mega-marketu... gdzie mozna walesac sie do upadlego
w alejkach (nie zrozumie tego nikt kto nie mieszkal w rumunskiej wersji tego
gdzie diabel mowi dobranoc...);
3. ciuchow dobrej jakosci za normalna cene;
4. chleba razowego, pelnoziarnistego, ze slonecznikiem, siemieniem lnianym...

tego mi brakuje. ale jak widac mozna sie przyzwyczaic. chociaz za kazdym
razem jak wracam do polski to wbijam zeby w bulke z dynia i slonecznikiem z
serem zoltym i wiecej mi nie trzeba...
    • ilona1201 Re: czego mi brakuje w RO/PL 20.06.06, 17:13
      Ja dokladnie jak Ty, odczuwam brak dobrego zoltego sera i chleba, czy to
      razowego czy zytniego. Za kazdym razem bedac w Rumunii (Bukareszcie) mialam
      dosc tych pszennych chlebkow. Ale co do chleba, to w Kanadzie tez narzekam na
      smak tutejszego chleba. Jednak najlepszy chleb mamy w Polsce.
      • staua Re: czego mi brakuje w RO/PL 20.06.06, 17:38
        W Bukareszcie mozna kupic bardzo dobry chleb, ja np. kupowalam na piata przy
        Alexandru Obregia, troche na poludnie od Piata Sudului. Jest spory wybor. Cala
        masa zytnich, pelnoziarnistych, razowcow, bo codziennych bulek tez mialam juz
        dosc. Szczerze polecam.
        Niestety, jesli chodzi o Jassy, nie mam pojecia, czy mozna tam dostac taki
        chleb...
    • gogosia25 Re: czego mi brakuje w RO/PL 20.06.06, 22:06
      tak, podpinam sie pod tym co napisałas, z naciskiem na markety (ah ten
      konsumpcjonizm:) nie wiem jak byloby z jedzeniem gdybym dluzej pomieszkala w RU.
      a wogole to brakuje Jego...w Polsce:( poki co..
    • szpulkaa Re: czego mi brakuje w RO/PL 22.06.06, 22:49
      hipermarketów to mi chyba w Rumunii nie brakowało... nie znoszę długich, nudnych
      zakupów a z tym mi sie to kojarzy;) jakiś czas temu odkryłam mozliwość
      zaopartywania się w codzienne produkty przez internet, co znacznie uprzyjemniło
      mi zycie;) ciekawe, czy w Bukareszcie też jest taka opcja... wie ktoś? nigdy nie
      zapomnę bukaresztańskiego Carrefoura zapchanego codziennie do granic możliwości...
      z rzeczy prozaicznych, w Rumunii brakowało mi skondensowanego mleka... zwykle
      gotuje je w puszce i potem powstałe toffi wykorzystuje do ciasa albo robię
      alkohol... mniam ! :D

      w Polsce brakuje mi jedzenia rumuńskiego :-/ głównie oliwek, warzyw, owoców,
      gotowych saramali kupowanych w sklepiem, kremu bakłażanowego (jeśli ktoś ma
      lepszy pomysł na nazwę to słucham), kremu z ikry... ech...

      wiecie... wychodzi na to, że wolę kuchnię rumuńską od polskiej :P
      • laleaua Re: czego mi brakuje w RO/PL 23.06.06, 06:45
        hihi chyba to kwestia przyzwyczajenia.
        co do carrefoura w bukareszcie zgadzam sie z toba - bylam raz i tak zapchanego
        sklepu na oczy nie widzialam. nigdy wiecej. ale powodem jest to ze w
        dwumilionowym miescie sa w tej chwili chyba dwa czy trzy markety... w kluzu
        jest jedna dyskontowa billa, podobnie w jassach. dla francuzow czy
        portudalczykow rumunia to jedna wielka kopalnia zlota. dziwie sie ze te super-
        hiper nie wyrastaja jak grzyby po deszczu...
        co mnie denerwuje w malych sklepach, nad czym przewage maja supermarkety to
        brak wyboru. bo ja lubie miec rozne opcje ;)
        a jak wracam do polski to tesknie za bialym serem telemea :)))
        • gogosia25 Re: czego mi brakuje w RO/PL 23.06.06, 07:35
          no dokladnie, dlaczego nie buduja tam marketow?bylam w tej billi, przydaloby
          sie centrum handlowe z prawdziwego zdarzenia, tylko potencjalnych klientow!
          ciekawe co ich powstrzymuje?
          KREM Z IKRY! jadlam to, bleax.
          ale ten z baklazan, cos pysznego! moze ktos ma dokladny przepis? bo bylo to cos
          pysznego, lub ta ich zakuska czy zakuski czy jak to sie tam nazywa.
          :)
          • borkebar Re: czego mi brakuje w RO/PL 23.06.06, 11:38
            W Jassach w samym centrum jest bardzo fajna BILLA (dobry wybór win) - ale
            rzeczywiście jesli ktos kocha wielkie supermarkety - to na razie Rumunia nie
            jest dla niego rajem. Tylko po co to? Po to właśnie jeżdżę do Rumunii, żeby
            zasmakować targów z wspaniałymi owocami i warzywami (takich bakłażanów i
            papryki nie znajdziecie nigdy) pysznych serów i wina, ktore mozesz sobie nalac
            do 2 litrowej butli za grosze - no pate sibiu - to jest to!!!
            • laleaua Re: czego mi brakuje w RO/PL 23.06.06, 13:45
              wiesz borkebar, co innego przyjezdzac do rumunii a co innego tu mieszkac od
              paru lat. z czasem okazuje sie ze w kazdym sklepie w miescie (a mieszkam w
              malym miescie - niestety) widzisz te same 3 garunki herbaty i te same 4 smaki
              jogortu z 3-4 firm. i ten brak mozliwosci wyboru doprowadza cie to do malego
              szalu. co do baklazanow, papryki i innych zielenin sie zgadzam - jesienia w
              bagazniku wioze do polski 25 kg papryki na konserwy.
            • gogosia25 Re: czego mi brakuje w RO/PL 23.06.06, 15:36
              a co to istnienie marketow wyklucza targi?
              w polsce sa caly czas.
              ja w marketach raczej nie kupuje warzyw bo sa jakies dziwne, nacielam sie pare
              razy i przestałam.
              no, to wino nalewane fajna sprawa, tez kupowalismy.
              ale, tak czy siak, predzej czy pozniej, bedzie tam, jak i w Polsce, jak
              zachodniej europie.
              • borkebar Re: czego mi brakuje w RO/PL 24.06.06, 20:02
                Rzeczywiście - może trochę inaczej wygląda sytuacja z perspektywy "turysty",
                który przyjeżdża na niecały miesiąc do Rumunii a co innego codzienne życie.
                Moge sobie wyobrazić, że pewne rzeczy w codzienności zakupowej w Rumunii mogą
                być denerwujące. Najprawdopodobniej już niedługo duże sieci hipermarketów
                wkroczą i tu i problem się skończy.
    • transilvania Re: czego mi brakuje w RO/PL 25.06.06, 11:09
      no jakbym czytala liste moich wlasnych zyczen, czego mi brakuje w RU :) Co do
      chleba, to kupuje paine de casa, taki wielki, ciezki bohen, starcza na
      tydzien.przypomina troche bialy chleb pieczony kiedys na wsiach. na pewno jest
      lepszy od tych krojonych i pakowanych w folie chlebow pszennych. z serow
      najbardzije lubie urda albo telemia owcza. ale i zolte zaczynaja sie pokazywac
      dobre np. w sieci sklepow Unicarm (satu mare). brakuje mi tez dobrego kina,
      gdzie film zmiania sie czesciej niz raz na tydzien i niekoniecznie jest to naga
      bron 3 lub roboty atakuja:) brakuje mi tej niezadymionych knajpek lub takich,
      gdzie mozna posluchac jakiejs spokojnej muzyki/jazzu a nie ryczacego radia
      Transilvania. a z innych rozrywek - czystego basenu, bo ten ktory tu jest nie
      zacheca do kapieli. Brakuje mi tez lasu sosnowego. tu sosny widzialam tylko w
      gorach. i brakuje mi tu zwyklego bialego piasku. tu ziemia jest bardzo pylista.
      dziecko po wyjsciu z "piaskownicy" nadaje sie tylko pod prysznic.
      ale tak ogolnie to tu gdzie mieszkam jest dosc podobnie do PL, moze to wplyw
      mniejszosci Wegierskiej (prawie 40%). i czasem co drugi produkt w sklepie jest
      tu z Polski.
    • transilvania Re: czego mi brakuje w RO/PL 25.06.06, 11:11
      przepraszam za literowki, oczywiscie wiem jak sie pisze BOCHEN :)
      • napolnoc sarmale 26.06.06, 00:35
        Tak,tak,te rumunskie "golabki" mozna kupic w Katowicach na Stawowej w jednej z restauracji!
        Zdziwilam sie ,a jakze.
        A w NL Steff narzeka ze mieso mielone nie takie i na grilla sie nie nadaje:(((
        pozdr.
        • gogosia25 Re: sarmale 26.06.06, 08:07
          napolnoc napisała:

          > Tak,tak,te rumunskie "golabki" mozna kupic w Katowicach na Stawowej w jednej
          z
          > restauracji!
          > Zdziwilam sie ,a jakze.
          > A w NL Steff narzeka ze mieso mielone nie takie i na grilla sie nie nadaje:(((
          > pozdr.
          o dobre jest takie mielone wlasnie, chyba baranina, z wieprzowina i jeszcze
          czyms. mielone kawałki sie griluje, myncz? mycz? eeee, jakos tak to sie
          nazywało.
          • napolnoc Re: sarmale 26.06.06, 11:32
            No wlasnie Steff twierdzi ze caly sekret smaku zawarty jest w miesie, a raczej w jego proporcjach.I nie
            mozemy takiego miesa w NL znalezc.Nawet dodawanie gotowego zestawu przypraw przywiezionych z
            Rumuni nie pomaga:((pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja