Pociagiem przez Rumunie (z rowerami)

26.07.06, 19:24
Witam serdecznie,
planujemy w tym roku we troje przejechac na rowerach wybrzeże Morza Czarnego
(czesc bulgarska, az do Stambulu).
Początkowo zamierzaliśmy do Bułgarii dostac się pociągami. Nie ukrywam, ze
pod wpływem lektury tego forum postanowiłam zaczac nasza eskapade w Rumunii,
oczywiście także dojeżdżając tam pociągiem (razem z rowerami), a dokladnie do
Constancy.
Niestety, rozmaici znajomi strasza mnie relacjami swoich znajomych, jak
bardzo nieprzyjemna jest podroz pociągiem przez Rumunie (niemalże zmowa
funkcjonariuszy kolejowych z tamtejsza policja w celu wyludzenia niemałych
lapowek , np. 200 EUR, aby moc kontunuowac dalsza podroz). Jedna z tych spraw
znalazla swój final w Konsulacie Polskim.
Wszechobecne lapowkastwo policji potwierdza również relacja mojego
nastoletniego syna jadacego 2 lata temu z wycieczka do Bułgarii, przez
Rumunie. Otoz, ich autokar zostal zatrzymany przez tamtejsza policje,
policjant poprosil o paszporty do kontroli, po czym wysiadl i odjechal wraz z
paszportami. Przewodnik grupy, domyślając się o co chodzi, zrobil szybka
zbiorke pieniędzy, dogonili samochod policyjny, który już na nich czekal
kilometr dalej i musieli prosić policjantow, aby przyjeli te pieniadze w
zamian za paszporty.

Zdaje sobie sprawe, ze mógl to być przypadek – pewnie w Polsce takie sytuacje
tez maja miejsce.
I dlatego bardzo bylabym wdzieczna za informacje, jak wyglada podroz koleja?
Czy można przewozic rowery? Jak sobie radzic z roznej masci
funkcjonariuszami? Czy faktycznie jest taka niechęć do turystow? I ile wynosi
standardowa lapowka, żeby konduktor/policjant dal spokoj? Co im najlepiej
odpowiedziec, a czego unikac? Czy można się porozumiewac po angielsku czy od
razu zakupic rozmowki i próbować w ten sposób?

Chciałabym uniknąć problemow w podrozy, zawsze jeszcze mogę zmienic plany i
pojechac do Bułgarii omijając Rumunie, ale z drugiej strony bardzo mnie ona
pociąga.

Będę wdzieczna za kazda wskazowke, tym bardziej, ze czasu coraz mniej –
ruszamy 12 sierpnia.

Pozdrawiam,
Iza
    • avroml Re: Pociagiem przez Rumunie (z rowerami) 26.07.06, 21:28
      ja odradzam dawanie lapowek. jesli nie bedziecie jezdzic na gape, miec zawsze bilet na rower, to nikt nie powinien wam zawracac glowy. a jesli bedzie: miejcie w pogotowiu numer telefonu do wydzialu konsularnego polskiej ambasady.
      angielski jest tu lepiej znany niz w polsce, ale probowanie nawiazania rozmowy w miejscowym jezyku zawsze jest dobrze widziane.
Pełna wersja