niewolnicza praca Rumunow w Niemczech

06.08.06, 23:17
wiadomosci.onet.pl/1367194,12,item.html
Jak cos takiego czytam to mnie szlag trafia. Nie wiem jak mozna do czegos
takiego dopuszczac i jeszcze sie to Unia nazywa. A jaka tu jednosc skoro
jeden tak wykorzystuje drugiego?

Maciek
    • napolnoc Re: niewolnicza praca Rumunow w Niemczech 07.08.06, 11:53
      Handel ludzmi jest obecnie najbardziej dochodowa przestepcza forma biznesu w Europie.Nie tylko
      handluje sie prostytutkami ale i niewolnikami,dziecmi do adopcji lub dawcami organow.Wlochy
      stanowia najwiekszy bazar dla tego handlu.Laczy sie to z duza iloscia nielegalnych emigrantow z
      Afryki,ktorzy wpadaja prosto w rece przestepcow.Wojna balkanska tez swoje zrobila,handlowano wtedy
      glownie nerkami i dziecmi.Rumunia jest blisko Wloch,nie tylko geograficznie ale/lub przede wszystkim
      kulturowo.To wlasnie Wlochy obok Hiszpanii i Francji stanowia naturalny kierunek dla emigracji
      rumunskiej.Wspolpraca grup przestepczych z Wloch i Rumuni jest b.bliska i "udana".

      Jesli chodzi o Niemcy,to ich restrykcyjna polityka zamknietego rynku pracy wlasciwie sprzyja handlu
      ludzmi i pomaga przestepcom dzialac na szeroka skale.A jak Rumuni sa w Niemczech traktowani i
      "przesladowani" to mozna sobie latwo wyobrazic.Dlatego mafia wloska z rumunska rozpanoszyly sie w
      Niemczech.Kazdy nielegalny rumunski emigrant (nawet jesli poza brakiem wizy zyje uczciwie) musi
      placic mafi haracz.Kazdorazowe przekroczenie przez obwywatela Rumunii granicy Niemiec jest przez
      mafie odnotowany i wspierany.Rzad niemiecki poprzez twierdzenie,ze nie maja problemu z nielegalna
      emigracja,daja mafiom wolna reke i swobode w dzialaniu.Zreszta podobne problemy ma nielegana
      emigracja z Rosji i innych po radzieckich panstwach (Ukraina,Bialorus).Oni tez musza placic
      "obowiazkowe ubezpieczenie".

      Ten problem w mniejszej lub w wiekszej skali dotyczy kazdego panstwa.Nawet w NL jest polska
      mafia,ktora potrafi dokuczyc.Na szczescie ogranicza sie tylko do rynku narkotycznego i ludzi
      bezposrednio z nim zwiazanych,zwyklych emigrantow zostawiajac w spokoju.

      I jeszcze jedno,jesli Polacy przygotowali obozy pracy dla rodakow we Wloszech,to co dziwnego ze
      Rumuni przygotowali takie same dla swoich rodakow w Niemczech? Na terenie PL tez by sie kilka takich
      obozowisk znalazlo,glownie z Wietnamczykami w srodku.

      I nie obwinialabym Uni za to, ze rodak rodakowi taki los zgotowal.W kazdym panstwie sa przestepcy i
      naiwni,to nie wina Uni.
Pełna wersja