Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007

26.09.06, 15:23
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rumunia_i_bulgaria_w_ue_od_1_stycznia_2007_ale,795105,2943

czy to dobrze ? czy zle?
ja mysle ze dobrze ten kraj sie bardzo szybko rozwija i ma duze mozliwosci
    • balamuk Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 26.09.06, 15:49
      GW bardziej lakoniczna:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3644993.html
      A komentarze - bez komentarza.
      • avroml Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 26.09.06, 15:58
        Rumunia z radością przyjęła decyzję o przyjęciu w poczet członków Unii
        Europejskiej. Warunki sa twarde, ale sprawiedliwe i mozliwe do spelnienia -
        komentuja rumunskie media.

        Rumuni z ulgą przyjęli wiadomość, że nie zastosowano wobec ich kraju tak
        zwanych "klauzul ochronnych". Znaczy to, że wchodzą do Unii na pełnych prawach
        członków. Jednocześnie w pierwszych komentarzach rumuńskie media podkreślają,
        że warunki, na których Rumunia została przyjęta do Unii są twarde. Rumuni będą
        musieli koontynuować reformy i zwalczać korupcję. Unia będzie kontrolować
        postępy Rumunii i w razie negatywnej opinii, może ukarać nowego członka
        obcięciem funduszy lub nieuznawaniem wyroków
        sądowych. Komentatorzy podkreślają, że mimo na unijnej kontroli zwykli
        obywatele mogą tylko skorzystać.

        Według sondaży większość Rumunów pozytywnie ocenia fakt przystąpienia do Unii
        Europejskiej, choć boją się że ich kraj nie jest na to przygotowany.
        Rumuńskie media zwaracają uwagę, że zwykli Rumuni prawie nic o Unii nie wiedzą,
        a rząd nic nie robi, by ich poinformować.
    • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 26.09.06, 16:26
      Witam,

      ja uwazam ze to bardzo dobrze, przedewszystkim dla Rumunii. Ostatnio moj G.
      lecial do Londynu, musial przygotowac cala sterte dokmunetow i czul sie jak
      obywatel 3 kategorii. Nawet nie wiecie jak mnie serce bolalo. I ja sie teraz
      bardzi ciesze razem z nim:) i reszta Rumunów :)
      • north-bert Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 26.09.06, 17:31
        Spieszcie do Rumuni puki jeszcze jest normalnie, za niedlugo skonczy sie
        biwakowanie po gorach, lazenie po jaskiniach itp. Zaczna sie barierki, schodki,
        pogonia gorali z wypasem, swinie pojda z pastwisk do obozow
        koncentracyjnych..., etc etc.
        Gorla sera juz nie zrobi bo HACAP...
        Czy to dobrze ? No coz swiat idzie do przodu, nie wiadomo tylko czy w dobrym
        kierunku, ale skoro juz idzie to kazdy chcialby byc w pierwszym szeregu.
        Narazie to Rumunii zaplacili "ene"podwyzek artykulow spoz i przem oraz paliw w
        ramach przygotowan do "jnii" Czy sa z tego zadowoleni, Ci z ktorymi o
        tym "rozmawialem" nie bardzo, ale to glownie ludzie z gor i wiosek. Miastowi
        szybciej dali zlapac sie na blihtr reklam i plastykowych krzeselek.
        • catrinel Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 26.09.06, 18:49
          Nie ma Unii bez Rumunii
          • napolnoc Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 26.09.06, 20:19
            Hip Hip Hurrraaaa !!!!!!!!

            A co do glosow niezadowolenia, to przypominam ze juz przerabialismy watek romantyczno-
            stasiukowy, gdzie Rumunia jawila sie jako ostatnia wyspa naturalnosci na morzu bezdusznej cywilizacji.

            Bez obaw, Unia nie ma az takiej sily razenia jak bysmy sie obawiali/zyczyli.
            Patrz Portugalia/Hiszpania, owieczki pasa sie w spokoju, wino po domach sie pedzi a wielu wiesniakow
            nigdy poza okreg powiatu nie wyjechalo. Mozna byc w Unii i nadal zyc "dziko".

            Ja sie przede wszystkim ciesze ze wzgledu na ludzi. Niech mlodzi ludzie w RO maja swobodny wybor
            gdzie chca sie uczyc, gdzie mieszkac, gdzie zyc.Niech granice panstwa nie beda przeszkoda, niech
            jezdza, zwiedzaja, bawia sie jak mlodzi Hiszpanie czy Anglicy. A kto na ojcowiznie zechce zostac, to
            zostanie :)

            U mnie w domu mamy dzis dzien radosny. Juz niedlugo bez zadnych dodatkowych procedur bedziemy
            mogli pojechac do mojego Ojca na weekend (Niemcy), czy na romantyczna wycieczke do Paryza.
    • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 07:52
      wiktorka99 napisała:

      >
      fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/rumunia_i_bulgaria_w_ue_od_1_stycznia_2007_ale,795105,2943
      >
      > czy to dobrze ? czy zle?
      > ja mysle ze dobrze ten kraj sie bardzo szybko rozwija i ma duze mozliwosci

      No to witamy w jewrokawchozie.
      Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
      jeszcze biedniejsi. Dodatkowe obciążenia podatkowe ponoszą wszyscy a profity
      spływają tylko do wybranych.
      Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności". A cóż
      to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, to nie
      podróżuje.
      Np. mój pradziadek mógłby też sobie spokojnie podróżować po Europie bez
      paszportu i wiz (bo nie było) z tym ,żestać go było tylko na podróż (na nogach)
      z Korzkwii (Rosja) do Krakowa (Galicja) - ok. 10 km.
      Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wspólnotę
      Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. Widać jednak gołym
      okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna - rzuca się ochłap a
      większość cieszy się jak dzieci bo dostało nową zabawkę.
      pzdr., PB
      • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 09:56
        pawelboch napisał:
        > No to witamy w jewrokawchozie.
        > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
        > jeszcze biedniejsi. Dodatkowe obciążenia podatkowe ponoszą wszyscy a profity
        > spływają tylko do wybranych.

        Tak zawsze bylo jest i bedzie. Ewentualnie gospodarka moze sie nie rozwijac,
        badz roziwjac bardzo powoli. A profity splywaja na tych ktorzy sa zaradni (nie
        mysle o kombinatorach). Fakt ze zaradni poradza sobie nawet nie bedac w Unii,
        ale czemu nie mieli by miec latwiej?? W przypadku Polski wiele zawdzieczamy
        milosciwie nam panujacym...

        > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności". A cóż
        > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, to nie
        > podróżuje.
        > Np. mój pradziadek mógłby też sobie spokojnie podróżować po Europie bez
        > paszportu i wiz (bo nie było) z tym ,żestać go było tylko na podróż (na nogach)
        > z Korzkwii (Rosja) do Krakowa (Galicja) - ok. 10 km.
        > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wspólnotę

        O widze ze Twoja duma ucierpiala a przeciez nikt Ci nie kaze nigdzie wyjezdzac.
        Zyjemy w takich czasach a nie innych, sa granice, sa paszporty i wizy. Pewnie ze
        nie bedac w Unii i tak mozna sie do niej sie dostac, o zgrozo nawet legalnie
        pracowac!!! (i nie mam na mysli pracy fizycznej :)Ja nie widze nic zlego w tym,
        ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowej roboty,
        latania po urzedach i spowiadania sie ze sowojego zycia osobistego obcym
        urzednikom. I ile czasu zaoszczedza.


        > Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. Widać jednak gołym
        > okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna - rzuca się ochłap a
        > większość cieszy się jak dzieci bo dostało nową zabawkę.
        > pzdr., PB

        Ja razoumiem ze nalezysz do zwolennikow Polski jako kraju ktory zostal wielce
        poszkodowany, glownie po II WS, wykorzystany itp itd. A my przeciez mamy takie
        dziedzctwo kulturowe, zaslugi dla calej Europy jako narod ucisniony. Generalnie
        jestesmy tak wspanialym krajem ze inni powinni nas tylko na salony zapraszac.

        A ja uwazam ze my sami (tj. politycy, ale to przeciez my ich wybieramy w wolnych
        demokratycznych wyborach) mozemy sobie duzo bardziej zaszkodzic niz nasze
        czlonkostw w Unii. O ile to czlonkostwo nam wogole szkodzi.
        • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 12:21
          martaba2 napisała:

          > pawelboch napisał:
          > > No to witamy w jewrokawchozie.
          > > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
          > > jeszcze biedniejsi. Dodatkowe obciążenia podatkowe ponoszą wszyscy a prof
          > ity
          > > spływają tylko do wybranych.
          >
          > Tak zawsze bylo jest i bedzie.

          Nie mam nic przeciw temu bo to jest zdrowe.
          Jestem natomiast przeciw rosnącym obciążeniom fiskalnym, kóre rosną pod
          płaszczykiem UE.
          Kiedyś płacono dziesięcinę (10%) i to niby było straszne, pamiętam, straszono
          tym w podręczniku do historii. Teraz płacę ca 45% podatku i to jest dobre, bo
          musi być bo przecież unia i wogóle.

          > Ewentualnie gospodarka moze sie nie rozwijac,
          > badz roziwjac bardzo powoli. A profity splywaja na tych ktorzy sa zaradni (nie
          > mysle o kombinatorach). Fakt ze zaradni poradza sobie nawet nie bedac w Unii,
          > ale czemu nie mieli by miec latwiej??

          Dobrze że choć dostrzegasz, że niektóre panstwo rodzą sobie całkiem nieźle nie
          bedąc w unii.
          Obawiam się jednak czegoś w rodzaju wariantu chińskiego - większości się wydaje
          że Chiny to wogóle super, potęga gospodarsza, dobrobyt i wielki sukces tej
          polityki. I owszem, z punktu widzenia metropolii na wybrzeżu Chiny to potęga, z
          punktu widzenia interioru (90% obywatelii) nic się nie zmieniło od stuleci.
          Drenaż i przepompowywanie kasy, tylko tyle.


          > W przypadku Polski wiele zawdzieczamy
          > milosciwie nam panujacym...
          >
          > > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności".
          > A cóż
          > > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, t
          > o nie
          > > podróżuje.
          > > Np. mój pradziadek mógłby też sobie spokojnie podróżować po Europie bez
          > > paszportu i wiz (bo nie było) z tym ,żestać go było tylko na podróż (na n
          > ogach)
          > > z Korzkwii (Rosja) do Krakowa (Galicja) - ok. 10 km.
          > > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wsp
          > ólnotę
          >
          > O widze ze Twoja duma ucierpiala a przeciez nikt Ci nie kaze nigdzie wyjezdzac.

          Jak duma??
          Po prostu dziwię się takiej argumentacji ("a wy bijecie murzynów").

          > Zyjemy w takich czasach a nie innych, sa granice, sa paszporty i wizy. Pewnie z
          > e
          > nie bedac w Unii i tak mozna sie do niej sie dostac, o zgrozo nawet legalnie
          > pracowac!!! (i nie mam na mysli pracy fizycznej :)Ja nie widze nic zlego w tym,
          > ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowej roboty,

          Ja też nie w tym nie widze nic złego.

          > Ja razoumiem ze nalezysz do zwolennikow Polski jako kraju ktory zostal wielce
          > poszkodowany, glownie po II WS, wykorzystany itp itd. A my przeciez mamy takie
          > dziedzctwo kulturowe, zaslugi dla calej Europy jako narod ucisniony. Generalnie
          > jestesmy tak wspanialym krajem ze inni powinni nas tylko na salony zapraszac.
          >
          > A ja uwazam ze my sami (tj. politycy, ale to przeciez my ich wybieramy w wolnyc
          > h
          > demokratycznych wyborach) mozemy sobie duzo bardziej zaszkodzic niz nasze
          > czlonkostw w Unii. O ile to czlonkostwo nam wogole szkodzi.

          Póki co "sukses" Polski jest taki że np. nie ma kto leczyć. Polska, czyli
          również i ja, sfinansowała wykształcenie rzeszy lekarzy, którzy teraz pracują
          gdzie indziej. Nie miałbym nic przeciw ich wyjazdowi, gdyby zdobyli to
          wykształcenie na koszt własny.
          Lada chwila zapadnie się przewlekle chory system ubezpieczen społecznych, bo
          dodatkowo została podważona zasada solidarności międzypokoleniowej - no bo
          podatki płacisz tam gdzie mieszkasz/pracujesz a nie tam gdzie Twoi
          rodzice/dziadkowie i nie tam gdzie zdobyłeś wykształcenie.
          Jedno jest pewne, nie wiem jak Polska ale unia zrobiła dobry interes.
          pzdr., PB
          • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 13:49
            pawelboch napisał:

            > Jestem natomiast przeciw rosnącym obciążeniom fiskalnym, kóre rosną pod
            > płaszczykiem UE.
            > Kiedyś płacono dziesięcinę (10%) i to niby było straszne, pamiętam, straszono
            > tym w podręczniku do historii. Teraz płacę ca 45% podatku i to jest dobre, bo
            > musi być bo przecież unia i wogóle.


            skad wzielo Ci sie 45 % podatku? Jestes w najwyzszym progu czy doadale VAT i
            takie tam?
            Ja nie odczulam fiskalnych skutów, ani negatywnych ani pozytywnych, naszego
            członkostwa (ale moze jestem wyjatkiem).

            > Dobrze że choć dostrzegasz, że niektóre panstwo rodzą sobie całkiem nieźle nie
            > bedąc w unii.
            > Obawiam się jednak czegoś w rodzaju wariantu chińskiego - większości się wydaje
            > że Chiny to wogóle super, potęga gospodarsza, dobrobyt i wielki sukces tej
            > polityki. I owszem, z punktu widzenia metropolii na wybrzeżu Chiny to potęga, z
            > punktu widzenia interioru (90% obywatelii) nic się nie zmieniło od stuleci.
            > Drenaż i przepompowywanie kasy, tylko tyle.

            akurat mialam na mysli obywateli a nie panstwa. Ale fakt, pomimo iz Rumunia jest
            na nizszym poziomie rozwoju gospodarczego, to moim osobistym zdaniem radza sobie
            lepiej niz polacy (ahh ten ich liniowy podatek). Chociaz moj G. uparcie twierdzi
            ze w polityce i tu i tam jest wielkie szambo.
            Co do Chin - Rumunia ma jednak inny ustruj polityczny. A i w Polsce znajdziesz
            regiony gdzie czas sie zatrzymal i to jest nasz problem (dawne PGR, jak zmienc
            mentalnosc ludzi?)

            Przepraszam jesli Cie uraze, nie to jest moja intencja, ale czytajac Twoje posty
            mam wrazenie ze dal Ciebie najwazniejsze (zupelnie jak za komuny) jest -
            Panstwo. Czyli co panstwo zyska a co straci. A ja uwazam ze liczy sie jednostka
            - bo to ona tworzy to panstwo.


            > Jak duma??
            > Po prostu dziwię się takiej argumentacji ("a wy bijecie murzynów").

            tak duma, My Polacy jestsmy Naj. Ale moze zle odczytalam Twoje intencje.


            > > Zyjemy w takich czasach a nie innych, sa granice, sa paszporty i wizy. Pe
            > wnie z
            > > e
            > > nie bedac w Unii i tak mozna sie do niej sie dostac, o zgrozo nawet legal
            > nie
            > > pracowac!!! (i nie mam na mysli pracy fizycznej :)Ja nie widze nic zlego
            > w tym,
            > > ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowej robo
            > ty,
            >
            > Ja też nie w tym nie widze nic złego.

            Wiec o co chodzi??

            >
            > Póki co "sukses" Polski jest taki że np. nie ma kto leczyć. Polska, czyli
            > również i ja, sfinansowała wykształcenie rzeszy lekarzy, którzy teraz pracują
            > gdzie indziej. Nie miałbym nic przeciw ich wyjazdowi, gdyby zdobyli to
            > wykształcenie na koszt własny.
            > Lada chwila zapadnie się przewlekle chory system ubezpieczen społecznych, bo
            > dodatkowo została podważona zasada solidarności międzypokoleniowej - no bo
            > podatki płacisz tam gdzie mieszkasz/pracujesz a nie tam gdzie Twoi
            > rodzice/dziadkowie i nie tam gdzie zdobyłeś wykształcenie.
            > Jedno jest pewne, nie wiem jak Polska ale unia zrobiła dobry interes.
            > pzdr., PB

            Calkowicie w tej kwestii sie z Toba zgadzam. Tylko mam troche inny wniosek, bo
            ja uwazam ze sie dobrze stalo.
            Prawda: lekarze za nasze pieniadze zdobyli wyksztalcenie i wyjechali. Ale czy
            oni nie maja prawa do normalnych pensji (pomijajc raka korupcji ktory toczy
            Polska slube zdrowia). Uwazam ze maja.
            Nasz system emarytalny to jeden pic na wode.
            Dodam jeszcze ze mamy problemy z nauczycielami ang (sciana wschodnia) bo nikt
            tam za taka pensje nie chce nauczac, zaczyna brakowac wykwalifikowanej sily
            roboczej i fabryki maja przestoje (patrz specjalna strefa pod Wrocławiem) itp.
            Ale to nie jest wina Unii tylko polskich rzadów. Ludzie dostali szanse i z niej
            skorzystali i nie ma w tym nic nieetycznego. To rzady powinny myslec jak
            zatrzymac obywateli. Przeciez ten proceder (lekarze, budowlancy) trwal od lat,
            tylko nie w takiej skali. Kazdy chyba zna jakas rodzine ktora, zwykle na czarno,
            pracowala na zachodzie. Teraz legalnie pracuja w Unii.
            Dodam ze sama sfinansowalam swoje studia i na razie nie planuje opuscic Polski.

            A co do miejsca dziadkow - ja akurat jestem warszawianka w 3 pokoleniu (po obu
            dziadkach i babciach)- i place podatki tam gdzie moi dziadkowie. Powiedz mi ile
            osob pracujacy w Warszawie moze to samo powiedziec?? Bo problem jest ten sam,
            tylko w innej skali. Choc ja nie mam nic przeciwko przyjezdnym.
            • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 13:52
              sorry za literowke, powinno byc ustroj
            • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 14:34
              martaba2 napisała:

              > pawelboch napisał:
              >
              > > Jestem natomiast przeciw rosnącym obciążeniom fiskalnym, kóre rosną pod
              > > płaszczykiem UE.
              > > Kiedyś płacono dziesięcinę (10%) i to niby było straszne, pamiętam, stras
              > zono
              > > tym w podręczniku do historii. Teraz płacę ca 45% podatku i to jest dobre
              > , bo
              > > musi być bo przecież unia i wogóle.
              >
              >
              > skad wzielo Ci sie 45 % podatku? Jestes w najwyzszym progu czy doadale VAT i
              > takie tam?

              VAT, ZUS, akcyze, podatki od nieruchomości, spadku, od umów cywilno-prawnych,
              klimatyczne i różne inne haracze.
              45% (nawet ciut więcej) to przeciętne obciążenie Polaka, ciekawe że Ci mniej
              zarabiający proporcjonalnie płacą większy podatek.

              > Ja nie odczulam fiskalnych skutów, ani negatywnych ani pozytywnych, naszego
              > członkostwa (ale moze jestem wyjatkiem).
              >
              > > Dobrze że choć dostrzegasz, że niektóre panstwo rodzą sobie całkiem nieźl
              > e nie
              > > bedąc w unii.
              > > Obawiam się jednak czegoś w rodzaju wariantu chińskiego - większości się
              > wydaje
              > > że Chiny to wogóle super, potęga gospodarsza, dobrobyt i wielki sukces te
              > j
              > > polityki. I owszem, z punktu widzenia metropolii na wybrzeżu Chiny to pot
              > ęga, z
              > > punktu widzenia interioru (90% obywatelii) nic się nie zmieniło od stulec
              > i.
              > > Drenaż i przepompowywanie kasy, tylko tyle.
              >
              > akurat mialam na mysli obywateli a nie panstwa. Ale fakt, pomimo iz Rumunia jes
              > t
              > na nizszym poziomie rozwoju gospodarczego, to moim osobistym zdaniem radza sobi
              > e
              > lepiej niz polacy (ahh ten ich liniowy podatek). Chociaz moj G. uparcie twierdz
              > i
              > ze w polityce i tu i tam jest wielkie szambo.
              > Co do Chin - Rumunia ma jednak inny ustruj polityczny. A i w Polsce znajdziesz
              > regiony gdzie czas sie zatrzymal i to jest nasz problem (dawne PGR, jak zmienc
              > mentalnosc ludzi?)
              >
              > Przepraszam jesli Cie uraze, nie to jest moja intencja, ale czytajac Twoje post
              > y
              > mam wrazenie ze dal Ciebie najwazniejsze (zupelnie jak za komuny) jest -
              > Panstwo. Czyli co panstwo zyska a co straci. A ja uwazam ze liczy sie jednostka
              > - bo to ona tworzy to panstwo.

              Dziwne że coś takiego mogłaś wyczytać z moich postów... wpierwej dałbym sobie
              rękę usmażyć :)
              Ale skoro rozmawialiśmy w kategorii państw (no bo przecież nie jakiś pojedynczy
              Rumun ma wstąpić do unii) to też i takie plusy i minusy starałem się pokazać.

              > zlego
              > > w tym,
              > > > ze Rumuni ciesza sie z faktu ze w koncu beda mieli mniej papierkowe
              > j robo
              > > ty,
              > >
              > > Ja też nie w tym nie widze nic złego.
              >
              > Wiec o co chodzi??

              Chodzi o to że to jest targ, intres, geszeft. Chcie sobie podrózować po
              Europie? zgoda! Ale w zamian proszę mi tu już nie produkować mleka, mamy swojego
              za dużo (to przykład, taki z brzegu, niekoniecznie reprezentatywny).
              Trzeba wiedzieć co jest sukcesem a co porażką.

              > Calkowicie w tej kwestii sie z Toba zgadzam. Tylko mam troche inny wniosek, bo
              > ja uwazam ze sie dobrze stalo.
              > Prawda: lekarze za nasze pieniadze zdobyli wyksztalcenie i wyjechali. Ale czy
              > oni nie maja prawa do normalnych pensji (pomijajc raka korupcji ktory toczy
              > Polska slube zdrowia). Uwazam ze maja.

              Ja się im wcale nie dziwię, ale nie dam sobie wmówić że to sukces Polski.
              To "zdziwienie" elit rzadzących, że teraz nie ma kto leczyć jest tylko pozorne,
              wbrew
              pozorom to nie są idioci, oni tylko takie robią wrażenie, dzieki temu mają
              spokój i mogą kręcić klejne przekręty.

              pzdr., PB

              • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 14:56
                pawelboch napisał:

                > VAT, ZUS, akcyze, podatki od nieruchomości, spadku, od umów cywilno-prawnych,
                > klimatyczne i różne inne haracze.
                > 45% (nawet ciut więcej) to przeciętne obciążenie Polaka, ciekawe że Ci mniej
                > zarabiający proporcjonalnie płacą większy podatek.

                to nie ma nic wspolnego z Unia tylko nasz wewnetrzna polityka :)


                > Chodzi o to że to jest targ, intres, geszeft. Chcie sobie podrózować po
                > Europie? zgoda! Ale w zamian proszę mi tu już nie produkować mleka, mamy swojeg
                > o
                > za dużo (to przykład, taki z brzegu, niekoniecznie reprezentatywny).
                > Trzeba wiedzieć co jest sukcesem a co porażką.

                Unia ma bardzo duzy problem z rolnictwem. Wiadomo ze kraje ktore stawiaja na
                przemysl, a najlepiej na uslugi beda sie rozwijac najszybciej. Rolnictwo nie
                sprzyja gospodarce. stad proby, mniej lub bardzej udane, regulacji a moze
                motywacji ludzi do zmiany profilu dzialania.
                Zgadzam sie ze Unia bardziej skorzystala na naszym czlonkostwie niz my. Ale my,
                jako pojedynczy obywatele, tez otrzymujemy profity. Tak samo bedzie z Rumunia.
                Tylko oni nie podbija Anglii a Wlochy, ew. Hiszpanie (co juz i tak czynia)
                A najbardziej smiesza mnie komentarze polskich politykow (dzis w radio
                wysluchalam) ze czeka nas fala imigrantów z Bulgarii i Rumunii.

                > Ja się im wcale nie dziwię, ale nie dam sobie wmówić że to sukces Polski.
                > To "zdziwienie" elit rzadzących, że teraz nie ma kto leczyć jest tylko pozorne,
                > wbrew
                > pozorom to nie są idioci, oni tylko takie robią wrażenie, dzieki temu mają
                > spokój i mogą kręcić klejne przekręty.
                >
                > pzdr., PB

                i znowu powrot do wewnetrznej polityki Polski. Dla polskich obywateli to jest
                sukces, nie sa skazani na jedna sluszna prawde :) Natomist dla polskiego Panstwa
                to porazka - okazalo sie jak slabe ono jest.
                Czyli podsumowujac: to dobrze ze Rumunia wchodzi do Unii :)
                • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 22:21
                  martaba2 napisała:

                  > pawelboch napisał:
                  >
                  > > VAT, ZUS, akcyze, podatki od nieruchomości, spadku, od umów cywilno-prawn
                  > ych,
                  > > klimatyczne i różne inne haracze.
                  > > 45% (nawet ciut więcej) to przeciętne obciążenie Polaka, ciekawe że Ci mn
                  > iej
                  > > zarabiający proporcjonalnie płacą większy podatek.
                  >
                  > to nie ma nic wspolnego z Unia tylko nasz wewnetrzna polityka :)

                  Niezupełnie.
                  VAT z 7 do 22% _kazali_ nam podwyższyć, rząd polski był akurat w tej kwestii
                  przeciw.
                  Wzrost VAT na art. spozywcze - też wynikał z traktatów akcesyjnych.
                  Wzrost ceny paliwa też był motywowany "dostosowaniem do unii", nota bene takiego
                  nakazu _wprost_ wcale nie było ale benzyna podrożała wszędzie i w Czechach i na
                  Słowacji, Węgrzech, więc coś w tym musi być. W Rumuni benzyna też będzie
                  kosztować 1 euro, gdzie te czasy gdy kosztowała tam ok. 1,5 zł?....
                  (Dla nabrania właściwych proporcji rzeczy :) pragnę przypomnieć, że w USA litr
                  benzyny kosztuje ok. 2 zł)
                  pzdr., PB

                  >
                  > > Chodzi o to że to jest targ, intres, geszeft. Chcie sobie podrózować po
                  > > Europie? zgoda! Ale w zamian proszę mi tu już nie produkować mleka, mamy
                  > swojeg
                  > > o
                  > > za dużo (to przykład, taki z brzegu, niekoniecznie reprezentatywny).
                  > > Trzeba wiedzieć co jest sukcesem a co porażką.
                  >
                  > Unia ma bardzo duzy problem z rolnictwem. Wiadomo ze kraje ktore stawiaja na
                  > przemysl, a najlepiej na uslugi beda sie rozwijac najszybciej. Rolnictwo nie
                  > sprzyja gospodarce. stad proby, mniej lub bardzej udane, regulacji a moze
                  > motywacji ludzi do zmiany profilu dzialania.
                  > Zgadzam sie ze Unia bardziej skorzystala na naszym czlonkostwie niz my. Ale my,
                  > jako pojedynczy obywatele, tez otrzymujemy profity. Tak samo bedzie z Rumunia.
                  > Tylko oni nie podbija Anglii a Wlochy, ew. Hiszpanie (co juz i tak czynia)
                  > A najbardziej smiesza mnie komentarze polskich politykow (dzis w radio
                  > wysluchalam) ze czeka nas fala imigrantów z Bulgarii i Rumunii.
                  >
                  > > Ja się im wcale nie dziwię, ale nie dam sobie wmówić że to sukces Polski.
                  > > To "zdziwienie" elit rzadzących, że teraz nie ma kto leczyć jest tylko po
                  > zorne,
                  > > wbrew
                  > > pozorom to nie są idioci, oni tylko takie robią wrażenie, dzieki temu maj
                  > ą
                  > > spokój i mogą kręcić klejne przekręty.
                  > >
                  > > pzdr., PB
                  >
                  > i znowu powrot do wewnetrznej polityki Polski. Dla polskich obywateli to jest
                  > sukces, nie sa skazani na jedna sluszna prawde :) Natomist dla polskiego Panstw
                  > a
                  > to porazka - okazalo sie jak slabe ono jest.
                  > Czyli podsumowujac: to dobrze ze Rumunia wchodzi do Unii :)
                  • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 28.09.06, 09:37
                    > Niezupełnie.
                    > VAT z 7 do 22% _kazali_ nam podwyższyć, rząd polski był akurat w tej kwestii
                    > przeciw.
                    > Wzrost VAT na art. spozywcze - też wynikał z traktatów akcesyjnych.
                    > Wzrost ceny paliwa też był motywowany "dostosowaniem do unii", nota bene takieg
                    > o
                    > nakazu _wprost_ wcale nie było ale benzyna podrożała wszędzie i w Czechach i na
                    > Słowacji, Węgrzech, więc coś w tym musi być. W Rumuni benzyna też będzie
                    > kosztować 1 euro, gdzie te czasy gdy kosztowała tam ok. 1,5 zł?....
                    > (Dla nabrania właściwych proporcji rzeczy :) pragnę przypomnieć, że w USA litr
                    > benzyny kosztuje ok. 2 zł)
                    > pzdr., PB

                    przykro mi ale nie moge sie z Toba zgodzic. Fakt, ze Unia kazala nam WYROWNAC
                    stawki podatkowe, ale nie okreslila poziomu, o tym decyduje Panstwo. Takze
                    Panstwo moze zlikwidowac VAT O% i 7% na rzecz 22%. Ale moze tez wszytskie stawki
                    zrwonac do poziomu np. 15%.
                    A rzad polski jest zawsze przeciw i wciska kit obywatelom.

                    Wzrost cen paliw do weszlismy do Unii?? A nie ze wzgledu na wahania w gospodarce
                    swiatowej i ruchy OPEC??

                    A czy ty wiesz ile podatku miesci sie w benzynie z USA??????????
                    Ty na pewno nie studiowales ekonomii.
                    • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 28.09.06, 12:40
                      martaba2 napisała:

                      > > Niezupełnie.
                      > > VAT z 7 do 22% _kazali_ nam podwyższyć, rząd polski był akurat w tej kwes
                      > tii
                      > > przeciw.
                      > > Wzrost VAT na art. spozywcze - też wynikał z traktatów akcesyjnych.
                      > > Wzrost ceny paliwa też był motywowany "dostosowaniem do unii", nota bene
                      > takieg
                      > > o
                      > > nakazu _wprost_ wcale nie było ale benzyna podrożała wszędzie i w Czechac
                      > h i na
                      > > Słowacji, Węgrzech, więc coś w tym musi być. W Rumuni benzyna też będzie
                      > > kosztować 1 euro, gdzie te czasy gdy kosztowała tam ok. 1,5 zł?....
                      > > (Dla nabrania właściwych proporcji rzeczy :) pragnę przypomnieć, że w USA
                      > litr
                      > > benzyny kosztuje ok. 2 zł)
                      > > pzdr., PB
                      >
                      > przykro mi ale nie moge sie z Toba zgodzic. Fakt, ze Unia kazala nam WYROWNAC
                      > stawki podatkowe, ale nie okreslila poziomu, o tym decyduje Panstwo. Takze
                      > Panstwo moze zlikwidowac VAT O% i 7% na rzecz 22%. Ale moze tez wszytskie stawk
                      > i
                      > zrwonac do poziomu np. 15%.
                      > A rzad polski jest zawsze przeciw i wciska kit obywatelom.

                      Czyli uważasz ż eintencje były dobre tylko wykonanie złe? :):):)
                      Wiesz, mnie nie interesują intencje, albo co by było gdyby. fakt jest taki, że
                      vat wrósł i tyle.

                      > Wzrost cen paliw do weszlismy do Unii?? A nie ze wzgledu na wahania w gospodarc
                      > e
                      > swiatowej i ruchy OPEC??

                      No przeza napisałem, że to była "zasłona dymna" dla tych podwyżek. beny ropy,
                      owszem zwrosły, ale to nadal tylko rzędu 1,5 zł za litr. Reszta to vat i akcyza,
                      która wzrastała "bo musimy dostosować ceny do obowiązujących w unii".

                      > A czy ty wiesz ile podatku miesci sie w benzynie z USA??????????

                      Pewnie tyle ile trzeba, co to ma do rzeczy?
                      dałem przykład ile powinno coś kosztować gdyby nie chciwość eurosocjału -
                      zauważ, że ceny benzyny są na mniej więcej równym poziomie we wszystkich
                      państwach unii.

                      pzdr., PB
                      • martaba2 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 28.09.06, 13:00
                        przykro mi ale nie jestes godnym rozmowaca. Wroc jak uzupelnisz swoja wiedze z
                        zakresu podstaw ekonomii i przydaloby ci sie troche informacji na temat polityki
                        gospodarczej prowadzonej przez Unie.
                        A najepiej jabys wylewal swoje zale na forum typu: "Nie dla Unii" albo
                        "Kaczynscy sa NAJ". Tam forumowicze napewno cie zrozumieja.
                        Przypominam, ze to jest forum o Rumunii i nie zasmiecajmy go.
                        • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 29.09.06, 10:49
                          martaba2 napisała:

                          > przykro mi ale nie jestes godnym rozmowaca. Wroc jak uzupelnisz swoja wiedze z
                          > zakresu podstaw ekonomii i przydaloby ci sie troche informacji na temat polityk
                          > i
                          > gospodarczej prowadzonej przez Unie.
                          > A najepiej jabys wylewal swoje zale na forum typu: "Nie dla Unii" albo
                          > "Kaczynscy sa NAJ". Tam forumowicze napewno cie zrozumieja.
                          > Przypominam, ze to jest forum o Rumunii i nie zasmiecajmy go.

                          hehehe wg mnie sama się dyskwalifikujesz w dyskusji na ten temat.
                          Trzymasz się czegoś dogmatycznie, a nie dyskutujesz z argumentami.
                          Jeśli jest cacy tak jak twierdzisz to dlaczego (w referendum) traktaty akcesyjne
                          odrzucili i Szwajcarzy i Norwegowie? Tam też rządzą Kaczyńscy?
                          "Polityka gospodarcza unii" - a cóż robaczku możesz powiedzieć na ten temat?
                          jeśli się zastanowisz co to jest polityka to może kiedyś odkryjesz jaki jesT
                          rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a prawdziwymi intencjami.
                          Na początku odpowiedz sobie na pytanie: po co unii tacy outsiderzy jak Rumunia
                          czy Bułgaria? chcę im dobrze zrobić? Jasne, już podatnicy w GB czy Niemczech
                          garną się do tego by bulić na niewiadomoco.
                          pzdr., PB
                          • viking2579 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 30.09.06, 00:46
                            No Pawel, Martaba2 ma tu niestety racje. Bo przeciez wiadomo dlaczego Norwegia
                            i Szwajcaria nie potrzebuja Unii (za to Unia by ich potrzebowala by placili
                            wysokie skladki). Norwegia n.p. ma rope i to dosyc duzo. Nie skorzysta wiec na
                            czlonkostwie bo bedzie miala ujemny bilans z Unia. Inna jest sytuacja krajow
                            (takich jak Rumunia), ktorych dotacje z Unii beda wyzsze od skladek
                            czlonkowskich. Jest w koncu pare krajow w Europie, ktore bardzo skorzystaly po
                            wstapieniu.
                            Nie neguje, ze Unia ma swoje wady ale twierdze, ze zalet jest wiecej. A czy Ty
                            jestes na tyle obiektywny, ze potrafisz widziec tez zalety? Po tonie Twoich
                            wypowiedzi watpie, ale moze sie myle?
                            Pozdrawiam i zycze wiekszego dystansu i obiektywizmu.
      • napolnoc Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 10:10
        > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
        > jeszcze biedniejsi

        Ach, gdyby to bylo takie proste....ja jak patrze na PL to mam zas wrazenie, ze tylko buraki sie bogaca
        (caly nasz rzad).
        > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności". A cóż
        > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, to nie
        > podróżuje.
        Kompletnie sie z ta bzdura nie zgadzam, za PRL mialam kase, ale nie mialam paszportu w domu, wiec
        podrozowalam tyle, na ile wladza ludowa zezwolila. Obecnie zas moja przyjaciolka, studentka z
        plecakiem, za grosze jezdzi do Mongoli, wystarczy, ze juz nikt nie robi problemow wizowych.
        > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wspólnotę
        > Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. W
        Wiza to nic innego jak "klucz", zaproszenie.W obecnych czasach niestety nie daje sie klucza do domu
        na prawo i lewo (jak w czasach Twojego dziadka, gdzie ludzie we wsiach chalupy otwarte zostawiali).
        Panstwo ma prawo decydowac, kogo chce do siebie zaprosic, a komu utrudnic.Polska tez naklada
        obowiazek wizowy na obywateli innych panstw np Peru, w zwiazku z czym mialam problem na polskiej
        granicy, podrozujac ze znajoma.
        Widać jednak gołym
        > okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna
        Nie trzeba sluchac zadnej propagandy, wystarczy troche pomieszkac w normalnym kraju, czego
        wszystkim nam zycze.
        • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 12:49
          napolnoc napisała:

          > > Jedno jest pewne, patrząc na Polskę, bogaci bedą jeszcze bogatsi a biedni
          > > jeszcze biedniejsi
          >
          > Ach, gdyby to bylo takie proste....ja jak patrze na PL to mam zas wrazenie, ze
          > tylko buraki sie bogaca
          > (caly nasz rzad).
          > > Piszecie, że "w końcu będzie można podróżować bez zbędnych formalności".
          > A cóż
          > > to za argument?? jak ktoś ma pieniądze to i tak podróżował, jak nie ma, t
          > o nie
          > > podróżuje.
          > Kompletnie sie z ta bzdura nie zgadzam, za PRL mialam kase, ale nie mialam pasz
          > portu w domu, wiec
          > podrozowalam tyle, na ile wladza ludowa zezwolila.

          Bla bla bla :) piszesz jakbyś była jakąś kombatantką.
          Kupowało się wycieczkę zagraniczną i już, nawet do USA sobie można było
          polecieć/popłynąć.
          Ograniczenia dotyczyły _wąskiej_ grupy dysedentów oraz osób z podejrzanym
          życiorysem, wszelako mozna było sobie zawsze zamówić bilet w jedną stronę.
          Poza tym piszesz o chorym systemie, może jednak porównać do II RP a nie do PRL???

          > Obecnie zas moja przyjaciolk
          > a, studentka z
          > plecakiem, za grosze jezdzi do Mongoli, wystarczy, ze juz nikt nie robi problem
          > ow wizowych.

          Piszesz o czymś zupełnie innym - po prostu zmieniły się relacje cenowe pewnych
          produktów i usług.
          To że podróż do Mongolii jest w zasięgu przeciętnego (czy aby napewno??)
          studenta oznacza tylko tyle, że ta podróz jest tansza nhiż przed laty i jeśli
          chcesz mi wmówić że to zasługa unii to niestety nie znajdzesz we mnie słuchacza :P
          Również wiza stała się towarem - płacisz odpowiednią kwotę i już masz w
          paszporcie ten "klucz", wyjątkiem są nieliczne państwa/obszary autonomiczne
          gdzie wizy mają znaczenie prewencyjno-polityczne (Bhutan, Tybet, Kosowo?, Athos
          i in.)

          > > Podrózowanie bez wiz nie jest jakimś dobrodziejstwem rozdawanym przez Wsp
          > ólnotę
          > > Europejską, jest tylko czymś co łaskawie nam się oddaje. W
          > Wiza to nic innego jak "klucz", zaproszenie.W obecnych czasach niestety nie daj
          > e sie klucza do domu
          > na prawo i lewo (jak w czasach Twojego dziadka, gdzie ludzie we wsiach chalupy
          > otwarte zostawiali).
          > Panstwo ma prawo decydowac, kogo chce do siebie zaprosic, a komu utrudnic.Pols
          > ka tez naklada
          > obowiazek wizowy na obywateli innych panstw np Peru, w zwiazku z czym mialam p
          > roblem na polskiej
          > granicy, podrozujac ze znajoma.

          Anachronizm z czasów PRL, wtedy wszyscy wszędzie musieli mieć wizy.
          Teraz czasem wizy nakłada się z przyczyn politycznych, np. obowiązuje zasada
          wzajemności - oni nam nałożyli to my im też, z Ukrainą były takie przepychanki.
          Potwórzę - wolność w podrózowaniu nie jest zasługą unii, naprawdę trzeba
          udowadniać że 2+2=4?

          Takim anachronizmem są "turystyczne przejscia graniczne". To są miejsca na
          mapioe, gdzie możesz przekraczać granicę, aczkolwiek najczęściej nie mam tam
          wogóle SG. Po co to? cholera wie. Przed wojną polska miała z Czechosłowacją
          podpisaną tzw. konwencję turystyczną i na legitymację cżłonkowską np. PTT mozna
          było sobie przekraczać granicę do woli (na kilkadziesiąt kilometrów wgłąb).
          W czym te unijne przejścia graniczne są lepszę od tych sprzed 70 lat? nie wiem.
          Tak na marginesie to z Rumunią też Polska przed wojną zdążyła podpisać taką
          konwencję - trzeba było tylko podwierdzić pobyć w jakimś urzędzie np. we
          Wyszowie czy Borszy.

          > > Widać jednak gołym
          > > okiem, że propaganda prounijna jest bardzo skuteczna
          > Nie trzeba sluchac zadnej propagandy, wystarczy troche pomieszkac
          > w normalnym kraju, czego wszystkim nam zycze.

          A piszej o .......

          • napolnoc Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 16:35
            Wiesz co, juz tak kompletnie namieszales, ze trudno Cie zrozumiec. Generalnie
            chodzi Ci o to, ze zle ze RO wchodzi do UE? Bo UE jest niedobra? Bo sie im w RO
            pogorszy? Tak jak sie w PL w ciagu ostatnich dwoch lat pogorszylo? Czy wlasnie
            tak myslisz?

            Kiedys Polacy lubowali sie w winieniu za wszystko Zydow (teraz nadal jakies
            resztki polskich faszystow to robia), od dluzszego czasu jest jednak trend
            (plynacy szerokim pasmem radia maryja) do zwalania winy na Unie.
            Czyzbys naprawde chcial wierzyc w to, ze za cale polskie bagno winna jest Unia?
            Ze rzady sa cacy, tylko ta cholerna Bruksela znow cos wymysla?
            Ze Rumuni krzywda sie od stycznia stanie?

            Zle tak strasznie Ci sie w PL (Uni) mieszka, to mozesz wyjechac na Ukraine. Tam
            naturalnie, siejsko, biednie i zadna unia kasy Ci nie zabiera :)
            • pawelboch Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 19:21
              napolnoc napisała:

              > Wiesz co, juz tak kompletnie namieszales, ze trudno Cie zrozumiec. Generalnie
              > chodzi Ci o to, ze zle ze RO wchodzi do UE? Bo UE jest niedobra? Bo sie im w RO
              > pogorszy? Tak jak sie w PL w ciagu ostatnich dwoch lat pogorszylo? Czy wlasnie
              > tak myslisz?

              A gdzie coś takiego napisałem?
              Szukasz między wierszami zamiast wprost ustosunkować się do tego co piszę.
              A piszę że wzruszył mnie ten hurraoptymizm (a nawet hiphiphuraoptymizm).

              > Kiedys Polacy lubowali sie w winieniu za wszystko Zydow (teraz nadal jakies
              > resztki polskich faszystow to robia), od dluzszego czasu jest jednak trend
              > (plynacy szerokim pasmem radia maryja) do zwalania winy na Unie.
              > Czyzbys naprawde chcial wierzyc w to, ze za cale polskie bagno winna jest Unia?
              > Ze rzady sa cacy, tylko ta cholerna Bruksela znow cos wymysla?

              Ty chyba masz jakiś kompleks. To Ci paszportu w PRLu nie chcieli dać, to znowy
              znajomego z Peru nie chcieli wpuścić, to znów jakie papierki musisz ciągle
              wypełniać by podóżować (a w uni już nie trzeba będzie) :/

              Nic takiego nienapisałem, nic takiego nawet nie myślę. Bliski jest mi liberalizm
              (czasem nawet libertianizm), brzydzę się natomiast eurosocjalizmem, to tak
              piszę, uprzedzając Twoje ew. kolejne domysły.

              > Ze Rumuni krzywda sie od stycznia stanie?
              >
              > Zle tak strasznie Ci sie w PL (Uni) mieszka, to mozesz wyjechac na Ukraine.
              > Tam naturalnie, siejsko, biednie i zadna unia kasy Ci nie zabiera :)

              Eee, no jeszcze jest Albania czy Mołdawia.
              No i np. Szwajcaria, głupia jakaś, nie w unii a beszczelnie się wzbogaciła mimo
              tego. Czy USA, które jakże są dalekie od eurosocjalizmu, a też się żyje tam
              całkiem całkiem.

              pzdr., PB
          • avroml Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 27.09.06, 17:01
            mam taka prosbe: jak cytujecie cale posty swoich poprzednikow, to na prawde nie
            wiadomo, o co chodzi. cytujcie tylko krotkie fragmenty, albo w ogole. po to
            test opcja "pokaz wszystkie posty", by sobie przeczytac, kto co wczesniej
            napisal. dziekuje.
    • avroml troche opinii od wewnatrz 27.09.06, 16:57
      By Justyna Pawlak
      BUCHAREST, Sept 27 (Reuters) - Romanians and Bulgarians, soon to be the
      European Union's poorest new entrants, want Brussels to force their governments
      to speed up reforms that should improve their living standards over time.
      The EU's executive gave the ex-communist states the go ahead on Tuesday to join
      the bloc next year, but set tough conditions for membership.
      "It doesn't matter how many restrictions they impose on us, we are just happy
      that we are entering the EU. We can go everywhere, we learn how to follow
      rules," said Gheorghe Neagu, a 50-year-old retired officer of the Romanian army.
      Many people in the two Black Sea countries are anxious about accession, fearing
      they are not ready to face competition within the wealthy bloc. But the high
      support for membership suggests many see it as insurance against further delays
      in economic and political transformation, analysts said.
      "Under strict surveillance from Brussels, the country will be better able to
      take the right road. But ... we should not forget to be honest with ourselves,"
      Bulgarian Daily 24 Chasa said in an editorial.
      "The difficulties are just about to start. They let us into the Garden of Eden,
      but we have not learned how to gather its fruit. We are entering the club of
      the rich, but we have to tighten our belts."

      LONG ROAD AHEAD
      Romania and Bulgaria have made vast progress since they shed communism in 1989,
      attracting billions of euros in foreign investment and reforming their
      economies.
      But economic output in Romania and Bulgaria is still at roughly a third of EU
      averages and it may take decades to approach western levels.
      Despite reforms, their governments, particularly in Sofia, have been sluggish
      in fighting fraud and ensuring reform plans are adequately implemented.
      "We ordinary Bulgarians should be happy that ... somebody is forcing our
      politicians to start doing their jobs at last. We have to cooperate with
      Brussels, not our politicians," Emil Spahiiski wrote in a commentary in daily
      Sega.
      But many of the poorest citizens fear they will remain mired in deep poverty
      even as the two countries continue to reform.
      In particular, many in the large Roma populations, which face widespread
      discrimination, say they are likely to continue living on the margins of the
      two societies.
      "I steal leather bags and sell them on the street," said a 34-year-old Roma
      from Bucharest, Marian Ilinca.
      "Us, Gypsies (Roma) don't even know what the EU is. But we speak with our
      brothers who work abroad and see the difference."
      Others fear many young Romanians and Bulgarians will not wait to see an
      improvement in living conditions and emigrate even if western European
      countries delay opening up their job markets to new entrants.
      "I think (EU accession) will have only a negative impact. The standard of
      living will remain the same and salaries will not go up. Young people will be
      able to develop themselves only in Europe, not in Bulgaria," said Pavel Pavlov,
      a 25-year-old insurance worker.
      REUTERS
    • avroml ze zrodla - rumunska prasa 27.09.06, 16:58
      Rumunia-prasa o decyzji KE

      Rumunia "oficjalnie" wejdzie do Unii Europejskiej za trzy miesiące - pisze dziś
      rumuńska prasa. Większość gazet traktuje raport Komisji Europeskiej bez
      emocji. "Tego się spodziewaliśmy" - pisze rumuńska prasa.
      Dziennik "Romania Libera" (czyt. romyNIja LIbera) opisuje mechanizmy kontroli
      Unii Europejskiej nad Rumunią i Bułgarią. Podkreśla, że wyjdzie ona Rumunom na
      dobre. Dziennik "Ziua" (czyt. ziła) analizuje wypowiedzi polityków. Po
      ogłoszeniu unijnego raportu uprzedzali oni o trudnych, ale koniecznych
      reformach, które mają nastąpić.
      "Zielone światło" Komisji Europejskiej dla Rumunii i Bułgarii nie zajmuje w
      rumuńskich gazetach pierwszych stron. Tamtejsza prasa za ważniejsze wydarzenia
      uznała szczyt Frankofonii w Bukareszcie, wykrycie kolejnej afery gospodarczej i
      porażkę stołecznej drużyny
      futbolowej w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

      Tomasz Kluz/IAR/kk/skw.
      • saana Re: ze zrodla - rumunska prasa 28.09.06, 00:20
        witajcie, najpierw chyba powinna pogratulowac tego,ze bedziecie czlonkiem UE.

        Z mojego wlasnego doswiadczenia moge napisac ,ze na pewno wszystkim
        wyemigrowanym Rumunom zammieszkalym w krajach UE, ulatwi sie zycie z cala
        biurokracja. Stalymi pobytami, pozwoleniami na prace.
        Natomista jesli chodzi o kraj to wynoszac wrazenia o Rumunii na podstawie
        trzech regionow : Maramures, Moldawia, Transylwania mysle, ze Rumunia jest
        kompletnie nie przygotowana do konkurowania z UE. Np. Taki region jak
        Maramures , ze swoja tradycja i rolnictwem, jak chce sie uchronic kiedy
        przyjdzie UE ze swoimi zasadami, ograniczeniami warunkami produkcji, kosztami
        produkcji.
        Jak chcecie nauczyc rolniczke z Maramures, pisania podania o pieniadze z EU?
        Kto to ma zrobic, jesli nawet do niektorych miejsc niemozna dojechac samochodem.

        Najlepsze pieniadze UE bedzie miala z Rumunskiego drewna, obawiam sie ,ze pod
        pile pojda cale hektary lasow. Ale zeby to sie oplacalo musi te robote
        wykonywac maszyna a nie czlowiek i kon.

        Drogi musza byc natychmiast ponaprawiane, zeby mozna bylo transportowac. A
        zeby szybko transportowac z drog trzeba bedzie usunac zaprzegi konne. Czy
        wszystkich bedzie stac na samochodyy?

        Rumunia ma duzy potencjal, ale czy wobec korupcji uda sie utrzymac to co
        dobre,tego nie wiem.
        Zeby nie bylo wielkiej tragedii ludzie w Rumunii musza sie szybko uczyc i pisac
        podania o pieniadze. Inaczej ceny ,podatki i koszty zniszcza kraj zanim przyjda
        podatki z Unii. Z tym ,ze Rumunia bedzie musiala dzielic pieniadze z
        Bulgaria.Polacy jak nie wykorzystali swojej szansy na pieniadze, to beda plakac
        krokodylimi lzami. Ale mysle tez ,ze bedzie duza szansa na male projekty
        wpolpracy wewnatrz Unii, np. z Wlochami czy Niemcami lub Wegrami. Teraz moze
        uda sie, zeby kraj wzial 'advantage' z tego ,ze jest zamieszkiwany przez kilka
        narodowosci.
        Ja w czasie podrozy tez spotkalam wiecej osob przeciwnych Unii, niz jej
        zwolennikow.

        PS co napisala szwedzka prasa postaram sie napisac strescic jutro.
        Pozdrawiam
        • saana Re: ze zrodla - rumunska prasa 28.09.06, 00:24
          zamiast 'Zeby nie bylo wielkiej tragedii ludzie w Rumunii musza sie szybko
          uczyc i pisac
          podania o pieniadze. Inaczej ceny ,podatki i koszty zniszcza kraj zanim przyjda
          podatki z Unii.'

          powinno byc ' Zeby nie bylo wielkiej tragedii ludzie w Rumunii musza sie szybko
          uczyc i pisac
          podania o pieniadze. Inaczej ceny ,podatki i koszty zniszcza kraj zanim przyjda
          pieniadze-dotacje z Unii.
    • wiktorka99 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 28.09.06, 08:27
      Moi rumunscy znajomi powiedzieli mi tak ..... "wiktoria co nam to da ? co dalo
      polsce?...... hmmm no wlasnie dla mnie najgorszy problem w rumunii to wielka
      korupcja ktora widac na kazdym kroku. Pracujac w szpitalu widze ze kazdy siedzi
      i czeka z koperta nawet najmniejsza kwota ale juz cos BO WSZYSCY DAJA to dla
      nich takie normalne jak robienie zakupow w sklepie.
      Pewnie bedzie podobnie jak u nas sporo mlodych ludzi skorzysta z
      szansy ,wyjedzie znajdzie prace i bedzie zyc w innym kraju utrzymujac
      rodzicow ,rodzenstwo w kraju
      Moj maz kilka tygodni temu dal ogloszenie o prace zglosilo sie tylko 15
      osob .... 15 mlodych ludzi o wyksztalceniu medycznym i kazdy z nich na pytanie
      co chce robic w przyszlosci odpowiedzial WYJECHAC z tego kraju i zarabiac
      prawdziwe pieniadze ...............
      • soso3 Re: Rumunia w UNII od 1 stycznia 2007 03.10.06, 12:12
        Cieszę się, że Rumuni wchodzą do Unii. Czy nam się to podoba czy nie, Unia to w
        tej chwili jedyne rozsądne rozwiązanie. Można sobie snuć wizje Nafty czy
        swojskiego dobrobytu za własne … tyle, że to jest myslenie życzeniowe, nie
        mające nic wspólnego z rzeczywistościa.

        Unia to oczywiście spora biurokracja, cała masa kretyńskich regulacji i
        przepisów (moi znajomi Rumuni żalili się, że w ramach przygotowań do spełnienia
        unijnych standardów musieli zaprzestać nazywania palinki palinką, bo junia nie
        pozwala…), ale to mimo wszystko również szansa na szybszy i lepszy rozwoj. Nie
        zapominajmy, że częśc naszych dróg wyremontowano nie z myślą o nas, kierowcach,
        ale własnie w związku z perspektywą naszego juniowstapienia. Podobnie jest w
        Rumunii.

        Ogromny entuzjazm Rumunów może nas trochę bawić i wydawac się infantylny, ale
        pamiętacie jak było u nas? Niech się cieszą, niech mają nadzieję – w końcu i
        dla nas to dobre, bo będzie można przywieźć więcej JIDVEIa i żaden Węgier się
        nie przyczepi 

        Przy całej sympatii do tego kraju, obawiam się jednak, że Rumuni, przynajmniej
        na początku, po prostu sobie nie poradzą. Ten kraj, sympatyczny czego nie można
        odmówić, jest po prostu do integracji nieprzygotowany! Wystarczy spojrzec na
        strukturę administracyjną – liczba ich województw jest za duża, są one małe i
        słabe. Moim zdaniem, Rumunia nie poradzi sobie z przepływem środków unijnych i
        to na dużo większą skale niż Polska, która coby nie mówić, przy wszystkich
        zaniedbaniach, do członkostwa w Unii była przygotowana lepiej (Rumuni nie mieli
        z tego co wiem odpowiednika naszych czterech reform). Obawiam się, że Rumuni
        się zadławią i w kolejnych okresach programowania będą dostawali coraz mniej
        pieniędzy – oby tylko nie okazało się, że muszą jeszcze do swego członkostwa
        dopłacać!!!!

        A biwakowanie, chodzenie po górach i klimat naszych lat osiemdziesiątych … Unia
        nie wnika w biwakowanie, owce będą mogli dalej hodować, bo niuby czemu mieliby
        tego nie robić? A że każą im zreformować gospodarkę i zmniejszać udział
        rolnictwa … to będzie bolało, ale czy wy chcielibyście być swoiskim skansenem z
        krówkami i chałupami pokrytymi strzechą? Dlaczego więc Rumuni mieliby tego
        chcieć?

        Niech się rozwijają, modernizują, niech budują drogi, niech inwestują w high-
        tech, tylko n niech nie zamieniają na siłę Siedmiogrodu w Disneyland i zupy
        czosnkowej w chlebie na big-maca. Ja w każdym razie trzymam za nich kciuki i
        życzę jak najmniej problemów z eurobiurokracją (a ta potrafi dać w kość!!!!)
Pełna wersja