Dodaj do ulubionych

rumunskie wesele :)))

16.05.07, 00:28
Wielkimi krokami dochodzimy do tematu rumunskiego wesela :))))
To jest mniej niz 2 m-ce do terminu, bede relacjonowac na biezaco. Licze na
zacisniete kciuki, pozytywne myslenie i moc dobrych zyczen :)
Pod tym topikiem bede , w miare na biezaca, pisac o tych chwilach.
Tak, to dla mnie nowosc, jeszcze nigdy nie bralam udzialu w rumunskich
zaslubinach (tym bardziej jako PM), mam nadzieje ze z pomoca avromla jakos
przez to przejede ;PPP

Moi Kochani, trzymajcie za mnie kciuki, dzielcie sie wrazeniami, a odwdziecze
sie Wam na privie zdjeciami :)
Jestesmy podekscytowani i zestresowani !!!


Steaua, gdzie jestes z swoim slubnym doswiadczeniem ????
Obserwuj wątek
    • skibamail Re: rumunskie wesele :))) 16.05.07, 17:07
      16 maja - za godzine wyruszam samochodem do Rumunii. Juz dawno chcialem tam
      pojechac, ale za sprawa Napolnoc wreszcie sie zdecydowalem. Bede sledzil twoje
      posty Napolnoc!
      Zycze Wam szczescia i pomyslnosci i superudanego wesela i zycia!
      • napolnoc Re: rumunskie wesele :))) 16.05.07, 20:33
        Dzieki :))))

        Slub bedzie w cerkwii, cywilny bierzemy w NL ze wzgledu na dokuczliwa
        biurokracje w RO.

        Goscie jada prywatnymi autami, dokladamy 200 euro za auto zwrot czesci kosztow
        benzyny. Choc juz mi wlasnie ojciec zapowiedzial, ze nie ma mowy by on ode mnie
        jakiekolwiek pieniadze bral, a nota bene prawie 2500 km w jedna strone :)

        Skiba, trzymam kciuki za pozytywne wrazenia, przyslij kartke, haha !!!
          • napolnoc Re: rumunskie wesele :))) 19.05.07, 21:05
            Tez nam sie tak wydaje :)

            Bilety juz przebukowane, lecimy 29 czerwca przez Milan. Czy to tylko plotka, czy
            rzeczywistosc, ze Alitalia gubi bagaze? Wolalabym aby mi sukni slubnej nie
            zgubili :DDD

            Staua, czy Ty kiedy bralas slub w cerkwii to mowilas po rumunsku? Czy tez mialas
            tlumacza?
            • 75ona Re: rumunskie wesele :))) 22.05.07, 12:41
              :)) też trzymam kciuki i liczę na zdjęcia. Będziecie mieli takie naprawdę
              tradycyjne wesele rumuńskie? Tylko pamiętaj, o silnej lampie błyskowej dla
              fotografa (no chyba, ze macie zawodowego), bo z tego, co kojarzę cerkwie są
              slabo doświetlone i fotki bez naprawdę dobrej lampy wychodzą ciemne.

              Z moich doświadczeń wynika, ze bagaze gubi KLM. Alitalia jeszcze mi nie
              zgubiła. Ale może, w razie Niemca (jak to się mawia u nas) weź suknie do
              podręcznego?

              ps. a jakiś polski element przewidujecie?
              • napolnoc Re: rumunskie wesele :))) 24.05.07, 10:56
                Wesele az tak super tradycyjne nie bedzie. Chcielismy jkos wyposrodkowac pewne
                zwyczaje. poza tym, ja sama wielu rumunskich zwyczajow nie znam i po prostu
                czulabym sie glupio, nie wiedzac co sie wokol mnie dzieje :)

                Przewidujemy kilka polskich elementow (np wodka, haha)
                Fotografa mamy pro wiec chyba lampe ma :)
    • szpulkaa to już? :-) 28.05.07, 23:51
      już za 2 miesiące?? to chwileczka, momencik! ;-) dooobraa... może nie będę Was
      dodatkowo stresowała;-)
      napisz więcej, jak załatwialiście sprawy w cerkwi.. czy wiecie, kto będzie
      udzielał Wam ślubu? jak długo to trwa? może tłumacz nie będzie konieczny...
      wszystko zależy od ludzi - jak zawsze:-)
      życzę szczęścia i powodzenia! ... a Twoja suknia ślubna nie ma szans na
      zaginięcie... jak by coś nie tak, tfu tfu, to przeszukają wszystkie samoloty i
      lotniska, żeby ją odnaleźć na czas;-)
        • napolnoc Re: to już? :-) 29.05.07, 13:09
          Dokladnie to 6 tygodni zostalo :)
          Slub w cerkwii, popa jeszcze nie poznalam, tesciowa z nim zalatwila.
          Fajnie by bylo miec kogos w kosciele (oczko do avromla:) kto by na polski
          potlumaczyl, bo pop to tylko po rom lub francusku mowi. Nawet zalowal, ze nie
          dam rady sie u niego wyspowiadac :)Poszukam jakiegos katolickiego ksiedza co po
          ang. mowi.
          Generalnie jestesmy wyluzowani :D
          • veronicasim13 Re: to już? :-) 29.05.07, 13:20
            Chyba z latwoscia znajdziesz w Bukareszcie katolickiego księdza co po polsku
            mowi;) W kościele włoskim (Biserica Italiana) jest msza po polsku, więc na pewno
            bedzie i ksiądz:)Casa de piatra:)
            • napolnoc Re: to już? :-) 29.05.07, 13:25
              Ale my nie w bukareszcie slubujemy, tylko daleko na wschod (jassy).
              A dla mnie zadnej roznicy czy po pol, ang czy hol bede sie spowiadac. Moge nawet
              po rom jak mi Steff grzechy przetlumaczy :DDDD
              • staua Re: to już? :-) 29.05.07, 21:44
                U mnie tlumaczenia nie bylo, ale tez nie szlam do spowiedzi - nie jestem osoba
                religijna. Traktowalam slub jako przyjemnosc, wazny z punktu widzenia wiary byl
                dla Mihaia i jego rodziny, dlatego tez (miedzy innymi) byl wlasnie w Rumunii (a
                bylismy juz prawie dwa lata po cywilnym wtedy).
                Na mszy beda malo mowic, za to jest duzo spiewow, inkantacji, nie warto
                tlumaczyc, i tak bedzie to niezle wrazenie.
                Pozdrawiam!
                • szpulkaa Re: to już? :-) 30.05.07, 16:09
                  a to będzie ślub z mszą połączony ? będzie to trwało aż 3h ?? :-o
                  na moim ślubie (też międzynarodowym, ale w Polsce) starałam się, żeby było jak
                  najkrócej, bo bałam się, że goście którzy nie znają polskiego, mogą pozasypiać
                  ;-) Zresztą... ja też mało religijna jestem, więc cała msza to by było i dla
                  mnie za dużo :P
                  A tak sobie pomyślałam teraz, że można przygotować takie streszczenie z
                  uroczystości, z opisem, co kiedy się dzieje, tekstami niektórych modlitw i
                  pieśni - ludzie, którzy nie znają języka będą mniej zagubieni, a poza tym to
                  sympatyczna pamiątka, dla tych którzy będą tylko na ślubie:-)
                  • napolnoc Re: to już? :-) 30.05.07, 19:40
                    No mam nadzieje, ze masza zostanie skrocona do niezbednego minimum, bo przeciez
                    nawet ja sie zanudze na smierc przy trzech godzinach modlitwy :)))
                    A streszczenie to dobry pomysl, tylko ze ja bladego nie mam pojecia co bedzie
                    mowione, czytane, spiewane itd.
                    A jako sympatyczna pamiatke mam cos innego. Przygotowalam osobisty przewodnik po
                    Jassach, miejsca warte odwiedzenia, wraz z zdjeciami (mojego autorstwa), adresy
                    do najlepszych restauracji, pubow i centrow handlowych. Dodatkowo troche
                    informacji praktycznych.Kazdy z moich gosci to dostanie plus mape miasta. Nie
                    bede miala czasu by z kazdego przez cale dnie zabawiac, ale moi goscie to
                    obiezyswiaty, wiec sobie poradza :D
                      • staua Re: to już? :-) 30.05.07, 23:59
                        U mnie trwala ok. dwoch godzin.
                        Dodatkowym problemem jest to, ze caly czas sie stoi (tzn. nie tylko mloda para
                        i swiadkowie, ale wszyscy goscie - w ich cerkwiach nie ma lawek, tylko najwyzej
                        pare krzeselek gdzies po bokach, gdzie moga sobie przycupnac staruszki).
                        • szpulkaa Re: to już? :-) 01.06.07, 17:56
                          Swietny pomysl z tym przewodnikiem po miescie! :-) Napewno przyda sie
                          przyjezdnym i bedzie milym wspomnieniem pobytu i oczywiscie okazji, dla ktorej
                          odwiedzili Jassy:-)
                          Godzina albo dwie na stojaka to sporo, ale pewnie emocji nie zabraknie, wiec
                          czas nie bedzie sie dluzyl ;-)
    • transilvania Re: rumunskie wesele :))) 01.06.07, 12:33
      ostatnio sporo rumuńskich znajomych bierze ślub i na wszystkich, na których
      byłam, ślub w cerkwi trwał nie dłużej niż godzinę. Było dużo śpiewów, zakładanie
      koron na głowę, chodzenie w kręgu, zapalanie związanych wstążkami świec itd.
      Młodzi za dużo nie mówili, powtarzali raz formułę za popem. Gorzej jest w
      przypadku chrztu, gdzie matka albo ojciec chrzestny musi czytać fragmenty z
      księgi. i to nawet nie jest współczesny rumuński, tylko jakaś starocerkiewna
      wersja. Dobrze, że chrzciliśmy dziewczynkę, bo jakby był chłopiec, to ja bym
      musiała czytać. Trzymam kciuki za was!
      • napolnoc Pytanie techniczne 01.06.07, 15:47
        Do tych co autem jezdza miedzy PL a RO.
        Moja rodzina chce jechac przez Slowacje i Wegry, a nie przez Ukraine.
        Tak wiec czeka ich do pokonania calkiem spory kawalek przez RO.
        Jaka trase polecilibyscie miedzy granica wegiersko-rumunska do Jassow?
        Rodzina obawia sie wspinania autem w gore, wiec szukaja jakiejs raczej plaskatej
        trasy.
        No i kwestia nr dwa, uparli sie ze chca nocowac po drodze, najlepiej juz w RO,
        acz niedaleko przejscia granicznego. Macie jakies sprawdzone miejsca?
            • napolnoc Re: Pytanie techniczne 04.06.07, 20:38
              Konkretnie pytanie mojej rodziny brzmi :

              Generalnie sa dwie trasy, ktore mozna
              modyfikowac. Jedna to : Satu Mare i dalej niedaleko granicy z Ukraina i
              prawie do Suczawy, a nastepnie w dol na poludnie do Iasi. Druga trasa to :
              Oradea, Cluj Napoca i dalej na wschod az do Iasi. Z mapy wynika, ze droga
              1-a jest krotsza, ale gorsza . Z kolei druga jest dluzsza, ale z map wynika,
              ze jest lepsza jakosciowo.

              Kto zna odpowiedz na to pytanie ????


              I jeszcze maly update, dzis mielismy w gminie cos co sie nazywa ondertrouwen,
              czyli przedslub. Podpisalismy jakies dokumenty, cos jak wstep do aktu
              malzenskiego. Teraz musza uplynac min. 2 tygodnie a max. 1 rok kiedy staniemy
              przed urzednikiem i wypowiemy "het ja-word".
              Tak wiec jestesmy na oficjalnym okresie probnym :DDDD
              • avroml Re: Pytanie techniczne 05.06.07, 07:56
                A, to w Holandii też jest przedślubie, ślub i poślubie cywilne;) W Rumunii to przedślubie cywilne trwa - nie wiem, czy z powodu głupoty urzędników, czy ustawodawcy - nie mniej i nie więcej, niż 10 dni.

                A u mnie wszystko zapięte na ostatni guzik, katolicki kurs przedmałżeński zaliczony (biedna Daniela będzie miała uraz do katolicyzmu na całe życie;) niektórzy goście już są w drodze... Właśnie dowiedziałem się, że kapela nas okradła (2 tys ron płaci się w Bukareszcie, my w zasmarkanym Vaslui płacimy 3...)

                Trzymajcie za nas kciuki, bo my się ledwo trzymamy z tej tremy;)
                • veronicasim13 Re: Pytanie techniczne 05.06.07, 10:49
                  Witam,

                  Jeśli chodzi o te 2 trasy to powiem tak: roku temu jechałam ze Suceavy do
                  Bistricy, czyli pierwszą zaproponowaną trasą ...i to był koszmar!!!!Ta trasa
                  była w remoncie, więc sie jechało jednym pasem, i bylo ciasno, tiry
                  wyprzedzaly... Podejrzewam, ze juz remont sie skonczyl - to bylo mniej wiecej
                  rok temu o tej porze... Jeśli chodzi o pierwszą trasę - to można jechać Satu
                  Mare, Sighetu Marmatiei, Borsa, Vatra Dornei, Campulung Moldovenesc, Gura
                  Humorului...Iasi - piękna trasa, stan dróg 2 lata temu był bardzo dobry.
                  Druga trasa to z Satu Mare kierować sie na Bistricę a pózniej na Vatra Dornej i
                  dalej tak samo jak wyzej.
                  Drugą trasą, którą Ty proponujesz, jechałam tylko z Oradea do Cluj - droga jest
                  wzdlędna...

                  Jeśli chodzi o noclegi...to ja strasznie nie lubię spać w okolicach Satu
                  Mare...jeszcze nie znalazłam tam dobrego hoteliku lub Pensjonatu - tam gdzie
                  jest w miare czysto i mają dobre ceny...to bylo głośno...bo blisko drogi. Myślę,
                  że też dlatego warto pojechać przez Sighet...tam już jest wybór, jesli chodzi o
                  spanie.


                  Dla Avroml: CASA DE PIARTA< FERICIRE SI IMPLINIRI:) 3mam mocno dla Was kciuki...
                • szpulkaa o tłumaczeniach będzie;-) 08.06.07, 09:27
                  avroml, a Ty kiedy???

                  a w ogóle to nic nie wiedziałam o istnieniu przedślubin i poślubin i takich
                  tam. tak właściwie to nasze papiery ślubne podpisaliśmy w kancelarii księdza
                  kilka dni przed ślubem, bez wielkiej pompy, ... tak więc technicznie rzecz
                  biorąc nasz ślub miał miejsce kilka dni przed pamiętną uroczystością;)

                  aaa... i jeszcze coś mi się przypomniało: w ostatniej chwili musiałam tłumaczyć
                  takie małe pisemko, które wychodzi z kościoła, w którym bierze sie ślub, do
                  parafii, w której przechowywane są wszystkie dokumenty: akt chrztu, komunia,
                  bierzmowanie, potem akt ślubu. Z kancelarii wysyłają takie pisemko mówiące o
                  tym, że panna jest już mężatką a kawaler mężem. Głupio, żeby takie pismo dotrało
                  gdzieś zagranića po polsku, bo przecież nikt tego nie zrozumie... więc dosłownie
                  na kolanie tłumaczyłam u księdza w kancelarii:-)))
                  i jeszcze mały detal a propos tłumaczeń i tłumaczy. Kościół nie jest instytucją
                  państwową, więc nie wymaga się tłumaczeń przysięgłych... wystarczy, żeby było
                  wiadomo, o co chodzi i zgodnie z ta zasadą moze sobie samemu tłumaczem być (o
                  ile oczywiście zna sie język) ;-)
                  • avroml Re: o tłumaczeniach będzie;-) 08.06.07, 12:16
                    a avroml juz jutro;)

                    i w kosciele, iw usc pare dni wczesniej spisuje sie odpowiednie deklaracje.

                    Pisemko miedzy proboszczami jest sprawa proboszczow - niech sobie tlumacza sami,
                    albo kogos prsza o pomoc, ja pomoge;)

                    To prawda, Kosciol to nie pansto: to panstwo w panstwie:) Proboszcz z Vaslui
                    zazyczyl sobie, by pismo od mojego proboszcza zostalo przetlumaczone przysiegle!
                    Z koniem kopac sie nie bede, wiec przetlumaczylem to sam i zanioslem do
                    potierdzenia w konsulacie. Pieczatki dodaja pismu powagi;) A na tym pismie bylo
                    ich osiem: 2 z parafii, 3 z kurii biskupiej, 3 z konsulatu;)
    • anial_ek Re: rumunskie wesele :))) 05.06.07, 15:44
      a ja mam troche inne pytanie, pamietam ze czytalam kiedys na forum straszne
      historie, ze aby poslubic rumuna/rumunke nalezy zdac egzamin z jezyka... czy to
      wciaz aktualne?

      a bardziej w temacie to gratuluje i trzymam kciuki za wszystkie przyszle mlode
      pary:)
      • staua Re: rumunskie wesele :))) 05.06.07, 16:31
        Nie wiem, jak ze slubem cywilnym w Rumunii, ale zeby poslubic obywatela Rumunii
        nie trzeba zdawac zadnego egzaminu (chociaz moze to bylaby dla mnie motywacja
        do lepszgo poznania jezyka, bo moj poziom jak na 5 lat po slubie nadal
        pozostawia wiele do zyczenia).
        • avroml Re: rumunskie wesele :))) 05.06.07, 22:18
          Chodzi o ślub cywilny przed rumuńskim urzędnikiem stanu cywilnego: trzeba albo mieć tłumacza, albo w jakiś sposób udowodnić, że rozumie się język rumuński. U mnie wystarczyła kserówka z dyplomu ukończenia kursu językowego na uczelni. Od innych słyszałem, że musieli składać przed notariuszem stosowne oświadczenie, że znają język. A notariusz był uprzejmy przeprowadzić coś w rodzaju egzaminu...
          Ale bez obaw, jeśli ktoś nie zna ni w ząb rumuńskiego, może zatrudnić tłumacza na te 10 minut, bo tyle trwa ślub;)
            • szpulkaa Re: rumunskie wesele :))) 08.06.07, 09:30
              oj tam... kiedyś jak nie było centrów handlowych z klimatyzacją to ludzie
              chodzili w upały do kościoła, żeby sie ochłodzić :P
              także spoko... ochłoniesz do przysięgi ;-)))))))
                • avroml Avroml zaobrączkowany! 11.06.07, 14:25
                  Niechaj płacze każda panna i rozwódka!
                  Avroml w jasyr wzięty, u szyi smycz krótka;)

                  Krótko, bo zmęczonym jak dyjabli: wesele udało się dokonale, wszyscy dobrze się bawili, nawet para młoda. Nie-rumuńscy goście są zadowoleni, że nie uczestniczyli w kolejnym, polskim weselu typu "błogosławieństwo - ślub - koperty - wódka - oczepiny", tylko wzięli udzał w egzotycznych rytuałach mołdawskich;)

                  Napolnoc - bez obaw, wszystko idzie jak po maśle, nawet, gdy wydaje się, że nic nie jest przygotowane i zorganizowane. Trzeba wyluzować, napić się visinaty, wszystko będzie ok.

                  Ze szczegółami przebieg wesela opiszę wkrótce.
                  • veronicasim13 Re: Avroml zaobrączkowany! - Gratulacje 11.06.07, 14:45
                    Witam serdecznie:)

                    Gratulacje dla Ciebie i Twojej Żony:) Taki ten świat mały...że będąc na
                    Spotkaniach Bukowińskich w Jastrowiu spotkałam Magdę i Iwonę (nauczycielki
                    polskiego)...i okazało się, że Cię znają ...więć w sobotę wieczorem myślałyśmy o
                    Tobie!!

                    A z innej beczki tak jakoś mi wyleciało z głowy, żeby poinformować wszystkich o
                    Bukowińskich Spotkaniach - było Rewelacyjnie!!! 16-17 jest mini-edycja na
                    Słowacji, a w lipcu w Campulung Moldovenesc. Polecam goraco!!
                        • napolnoc Panienskie/kawalerskie 16.06.07, 13:43
                          Wczoraj mialam panienski wieczor (ten pierwszy, haha), obylo sie bez striptizera
                          ale z duza iloscia wina i serow, oczywiscie nie zabraklo tez smiechu, plotek i
                          wyglupow.
                          Stefan cala noc gral z kumplami w ps2, morze piwa wypili :)

                          p.s.
                          podrzuce przypadkowo natrafiony link, milego ogladania :)
                          buc-looks.blogspot.com/
                          • avroml Re: Panienskie/kawalerskie 16.06.07, 16:53
                            Ja to najwyżej mogę tylko już powspominać;)
                            Z powodu braku życia nocnego po godzinie 2 w Vaslui (to to smutne miasteczko z "a fost sau n-a fost") mój wieczór kawalerski ograniczył się do picia wódki w pokoju hotelowym. Striptiz też był: nalany pan młody biagał w deszczu pół-nagi po pustym miasteczku;) Dopiero w dzień ślubu udało mi się namierzyć lokal ze striptizem. Za późno;)
                      • szpulkaa Re: Avroml zaobrączkowany! 21.06.07, 10:22
                        Gratuluje Avroml!! Dużo szczęścia młodej parze!:-)
                        Oby Wasze małżeństwo trwało długie lata w miłości i radości a różnice kulturowe
                        były niezauważalne:-)
                        Całuje i ściskam Wam mocno! :-)
                        • napolnoc napolnoc zaobraczkowana !!!! 24.06.07, 23:26
                          Wczoraj ok. 18.00 w mlynie Adriana odbyla sie oficjalna czesc wesela rumunskiego :)
                          Obraczki nalozone, toasty wzniesione, "gorzko, gorzko" wycalowane, niniejszym
                          oglaszamy, ze napolnoc jest juz zaobraczkowana !!!
                          Goscie i pogoda dopisaly, wino i wodke pito do rana, tanczono, spiewano i halasu
                          duzo robiono :DDDDD
                          W piatek lecimy do RO, by w kolejna sobote dokonac zaslubin
                          koscielno-tradycyjnych :)
                                    • napolnoc Re: napolnoc zaobraczkowana !!!! 11.07.07, 21:51
                                      I juz po !!!!

                                      Bylo troche stresow przed, organizacyjnie jakos poszlo, choc potkniecia byly np
                                      zapomnielismy zabrac papier do kosciola i wszyscy musieli czekac ok 20 min.
                                      zanim tesciowa z dokumentem niezbednym dojechala :)
                                      Tuz przed samym weselem tez sie denerwowalam, wiadomo, naraz gada do ciebie
                                      tysiac ludzi i kazdy cos chce, zwariowac mozna. Ale po pierwszym tancu caly
                                      stres zniknal i potem to juz tylko szalenstwo :))))

                                      Swietnie sie bawilam, jak nigdy, naprawde nie sadzilam ze na weselu mozna miec
                                      taki ubaw. Nie mialam czasu zjesc czy sie napic (haha) z parkietu ledwo co
                                      schodzilam. Po 1.00 w nocy wiekszosc dziewczyn ( w tym i ja) tanczyla juz na boso :D

                                      Nie udalo by sie takie fajne wesele gdyby nie fajni goscie, rodzina Steffa to
                                      przemili ludzie, moja tez dosc smieszna, wsparcie przyjaciol i wielu zupelnie
                                      obcych ludzi bardzo pomoglo. Wielkie buziaki i usciski dla avromla, ktory z
                                      swoboda zawodowego tancerza poprowadzil moja rodzine przez tradycje i zwyczaje.

                                      Naprawde pieknie bylo.
                                      P.S.
                                      Zainteresowani moga mailem poprosic o fotki :D
                                      • martaba2 Re: napolnoc zaobraczkowana !!!! 12.07.07, 14:48
                                        Napolnoc - przyjmij moje sredeczne gratulacje. Zysze Wam wszytskie naj na nowej
                                        dordze zycia !

                                        I oczywiscie prosze o zdjecia :) I jak bys mogla napisac cos wiecej o rumunskich
                                        tradycjach na weselu. Moze Cie porwali?

                                        Marta
                                        • avroml porwanie 13.07.07, 11:06
                                          :) Porwali Napolnoc, porwali;) Niesmialo sie przyznam, że i ja przylożyłem do tego swoją rękę. Porywane panny młode można było zobaczyć w całym mieście: koło północy na weselu Napolnoc pojawiła się przypadkiem jedna z porwanych panien młodych wraz z ekipą porywaczy. Potańczyli i poszli dalej.
                                          Natomiast Napolnoc zostałą porwana do jednego z moich ulubionych miejsc w Jassach, które podczas studiów odwiedzałem niemal co tydzień - Quinta. Gdy zjawiliśmy się tam, na parkiecie pląsały już dwie porwane panny młode, a kolejne zjawiły się po nas. Najefektowniej wyglądała drobniutka dziewczyna, eskortowana przez pół tuzina dobrze zbudowanych Romów, odzianych w jedwabne koszule i złote łańcuchy;)

                                          Popląsaliśmy przy rock-and-rollach, pokrzepiliśmy się piwkiem i udaliśmy się do pana młodego, celem pertraktacji nad okupem. Stef pokazał, że bardzo mu zależy na odzyskaniu swojej żony, bo zgodził się na:
                                          - miesiąc zmywania naczyń
                                          - dwa tygonie bez PlayStation
                                          - butelkę łyskacza

                                          do tego dorzucił jeszcze od siebie
                                          - butelkę Alexandriona *****

                                          Napolnoc została odprowadzona na wesele około godzinę po porwaniu, cała i zdrowa.
                                      • ilona1201 Re: napolnoc zaobraczkowana !!!! 12.07.07, 18:29
                                        Napolnoc, ja rowniez dolaczam sie do gratulacji!
                                        Ja mialam slub cywilny z przyjeciem w Rumunii, ktore bardzo milo wspominam.
                                        Natomiast slub koscielny z weselem mial miejsce w Polsce w maju tego roku. Bylo
                                        bardzo fajnie, jest co wspominac.

                                        Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia!
                                        Ilona
                                        • catrinel Re: napolnoc zaobraczkowana !!!! 12.07.07, 21:48
                                          Gratuluję i składam najlepsze życzenia :)
                                          Kochajcie się z każdym dniem coraz mocniej i niech szczęście, zdrowie i
                                          dostatek na stałe zamieszkają pod Waszym dachem :)!

                                          P.S. Byłam już zaproszona na białorusko-polskie wesele, na rumuńsko-polskie
                                          jeszcze niestety nie... Czy mogłabym prosić o zdjęcia na adres
                                          katarzyna.bachorz@gmail.com ?
                                          Mulţumesc anticipat
                                      • szpulkaa Re: napolnoc zaobraczkowana !!!! 13.07.07, 12:11
                                        Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! :-) Dużo miłości i szczęścia,
                                        samych pięknych i niezapomnianych chwil każdego dnia razem! :-) Oby Wasze
                                        wspólne życie było tak udane jak wesele;-)

                                        Nie wiedziałam o tej tradycji porywania panny młodej - śmieszne to :-)
                                        Prześlij mi, prosze, zdjęcia na maila gazetowego: szpulkaa@gazeta.pl. Dzięki :-)
                                        • napolnoc Re: napolnoc zaobraczkowana !!!! 13.07.07, 14:45
                                          Poza porwaniem byly tez i inne tradycje/zwyczaje rumunskie.
                                          Cala ceremonia w cerkwii byla wg tradycji rumunskiej, zupelnie odmienna od
                                          obrzadku w kk, a nawet inna od ceremoni w polskich cerkwiach.
                                          Bylo calowanie ikon, nakladanie koron, swiece, chodzenie dookola, modlitwy i chor.

                                          Odwrotnie niz w PL, to my byismy pierwsi w restauracji i witalismy wszystkich
                                          gosci kieliszkiem szampana, druzbowie upinali kwiatuszki na strojach gosci,
                                          pierwszy taniec rozpoczal oficjalnie wesele. Tancowi towarzyszyly fajerwerki i
                                          deszcz konfetii. Tort (5cio pietrowy) tez wjechal w towarzystwie fajerwerkow.
                                          Balkanska muzyka przeplatana popem z lat 80-tch umozliwiala dzikie tance, DJ
                                          spisal sie na medal. Uniknelismy typowych zabaw weselnych, nie sa w naszym
                                          guscie, ale nie sadze by ktorys z gosci za nimi tesknil.

                                          A uprowadzenie rzeczywiscie bylo przemile. Smiesznie to wygladalo, jak na
                                          dyskotece spotkalo sie naraz kilka panien mlodych :)))
    • staua Re: rumunskie wesele :))) 18.08.07, 21:55
      Napolnoc,
      serdeczne dzieki za zdjecia, wyglada na to, ze wesele bylo bardzo
      udane!
      A mnie 7 sierpnia urodzil sie synek, wiec teraz siedze sobie w domu
      i zastanawiam sie, kiedy jemu pokaze Rumunie - moze juz za rok?
      Pozdrawiam
    • aczakon Re: rumunskie wesele :))) 25.02.08, 20:10
      Witam,
      Jakie są zwyczaje na rumuńskich weselach?
      Wczoraj zostałam poproszona, aby zostać świadkiem na weselu polsko - rumuńskim.
      Bardzo się ucieszyłam! Chciałabym być dobrym świadkiem i zorganizować jakieś
      niespodzianki Młodej Parze. Co mogłabym przygotować?
      Pozdrawiam, Ola
      • napolnoc Re: rumunskie wesele :))) 26.02.08, 12:20
        Wydaje mi sie, ze chyba lepeij jak rumunskimi zwyczajami zajmie sie rumunski
        swiadek, a Ty przygotujesz polskie zwyczaje.
        Powinniscie oczywiscie miedzy soba ustalic, co bedziecie robic, aby przypadkiem
        pewne zwyczaje sie nie nalozyly.
        Poza tym, w RO podobnie jak i w PL panuja regionalne zwyczaje, i to co robi sie
        na weselu w Kluzu, niekoniecznie robi sie w Jassach :)
        Polecam porwanie Panny Mlodej, swietna zabawa no i znacznie przyjemniejsze niz
        tradycyjne polskie odczepiny (przymajnmniej z mojego punktu widzenia). Witanie
        chlebem i sola tez moze byc trudne, bo w RO zwyczajowo para mloda pojawia sie
        pierwsza na weselu i wita innych gosci, a nie jest witana. Ot, roznice
        organizacyje :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka