Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007!

26.06.07, 23:55
Moi drodzy,
Jak krew z nosa szlo mi zapisanie w skrocie wrazen z podrozy po Rumunii w
zeszlym roku. Z roznych powodow, obiektywnych tez.. :)
Troche faktow mi "ucieklo" a troche opuscilem by nie bylo dluzyzn. Jest
troche o noclegach, cenach itd. Gdyby kogos cos konkretnego zainteresowalo to
postaram sie przypomniec sobie wiecej.
Wrzucam teraz pierwsza czesc, moze kogos zainspiruje. Reszte postaram sie
dorzucic niedlugo a teraz pierwszych 9 dni:

Dzien 1 Wieliczka - Chiscau:
Dojazd:
Wieliczka-Piwniczna-Koszyce-Miszkolc-Debreczyn-Oradea-Chiscau (Jaskinia
Niedzwiedzia)
Nocleg w Chiscau 86RON/2os ze sniadaniem (Pensiunea/Cazare)

Dzien 2 260km, Chiscau – Hunedoara - Sibiu:
Dojscie do i zwiedzanie Jaskini Niedzwiedziej
Jazda do Huneodary i zwiedzanie zamku (trudny do znalezienia wsrod calej
brzydoty z przemyslem itd). Spotykamy 2 pary z Polski i dzielimy sie
wrazeniami.
Jazda do Sibiu i wieczorny spacer po starowce.
Nocleg w Cristian, Pensiunea Casper (9 km od Sibiu) 120RON/2os ze sniadaniem.
Ale chociaz wlasna lazienka byla!

Dzien 3 100km, Sibiu – Dumbrava – Valea Viilor – Medias – Biertan -
Sighisoara:
Zwiedzanie Sibiu: rynek, kosciol Jezuitow, gotycki kosciol ewangelicki, Most
Klamcow, widoki z wiezy ratuszowej (pod nia spotykamy Polakow z Huneodary),
mury obronne.
Dalej muzeum/skansen Astra w lesie Dumbrava pare km za Sibiu. Dalismy rade
obejsc tylko polowe trasy, przydalby sie caly dzien a jest naprawde ladnie!
Wyjazd w kierunku Sighisoary, pierwszy postoj w Valea Viilor (warowny kosciol
4 km od glownej drogi). Warto bylo zjechac z trasy!
Medias troche „cukierkowy” ale warto zobaczyc. Nie wiem tylko po co wyryte sa
dziury w asfalcie w samym centrum. Fara Sw. Malgorzaty goruje nad miastem.
Biertan z imponujacym warownym kosciolem, sama wies ladnie ukwiecona.
Po drodze do Sighisoary mijamy pieknie utrzymana i ukwiecona wies Danes.
Dojazd do Sighisoary, kolacja w restauracji Rustica (wreszcie kosztuje
mamalyge!) i wieczorny spacer po starowce (rownie urokliwie jak w zeszlym
roku!)
Nocleg w samym centrum u ludzi poznanych rok wczesniej, oplata co laska
(sniadanie na wlasna reke).

Dzien 4 100km, Sighisoara – Saschiz – Viscri – Sambata de Jos:
Zwiedzanie Sighisoary ale deszcz zmusza do schowania sie na jakis czas pod
dachem Schodow Szkolnych. Pozniej ogladamy kosciol na wzgorzu. W drodze na
dol szybka wizyta w piwnicy Teo de la Transilvania i zakupy (Tuica i Rachiu).
Potem zwiedzanie kosciola klasztornego (ewangelickiego) i wiezy Zegarowej.
Wyjazd w kier. Brasov, po 10 km docieramy do Saschiz (kosciol warowny z wieza
podobna do wiezy zegarowej w Sighisoarze). Kosciol niestety zamkniety
(remont).
W Brunesti skrecamy w prawo, kamienista droga gruntowa wiedzie przez 7 km do
Viscri (Weiss Kirche). Predkosc 10-20 km/h sprawia, ze zastanawiamy sie, jaki
to sens. Wioska okazuje sie bardzo malownicza, niemalze jakby przeniesiona z
19-tego wieku. Turystow bardzo malo, jestesmy prawie sami. Bialy kosciol z
murami i malym muzeum, wszystko urocze! Ksiaze Karol byl tu przed nami...
Warto bylo!
Dalej na Brasov ale skrecamy w bok na Sercaia/Fagaras i dalej Sambata de Jos,
planujac nocleg kolo klasztoru w Sambata u podnoza gor. Nocleg znajdujemy na
haslo „cazare”, ok 1 km przed Complex Turistic Sambata, skret w lewo. 60 RON
za pokoj, kolacja i sniadanie w restauracji tuz obok. Lepiej nie moglo byc
mimo wspolnej lazienki (kolejki!).

Dzien 5 :
Dojazd do trasy transfagaraskiej i wspinanie sie w gore. Pojawia sie mgla i
widocznosc stopniowo maleje do 10-20 m (nici z widokow ). Jaki to byl sens
tam jechac? Mam dziwne przeczucie, ze za tunelem cos sie zmieni... I
rzeczywiscie, wprawdzie pochmurno ale zupelnie bez mgly! Hurra, wreszcie sa
widoki! Zjazd w dol, a tu na dole droga dziurawa, posuwamy sie powolutku w
kierunku Curtea de Arges. Tam zwiedzamy cerkiew Nowa Metropolia i te
skromniejsza obok tez.
Dalej kierunek Campulung/Brasov na namierzony przez internet nocleg w Sohodol
kolo Branu. Przejezdzajac przez Campulung podziwiamy wspaniale i
niepowtarzalne budynki. Chyba najladniejsze mijane miasto w Rumunii (tak
patrzac z drogi). Wies Rucar, mijana troche pozniej, rowniez jest urocza.
Nocleg tuz za Branem (znaleziony wczesniej na ruraltourism.ro!), skret w
prawo w Tohanu de Nou na Sohodol (w przeciwna strone niz na Zarnesti). Spokoj
i cisza, tego wlasnie chcialem!

Dzien 6:
Bagaze zostaja w Sohodol a my jedziemy zwiedzac Peles i Pelisor w Sinaii.
Zamek Peles robi tak niesamowite wrazenie swoim przepychem i dbaloscia o
detale, ze polecam najpierw zwiedzanie Pelisor. Mysmy zrobili odwrotnie i
wtedy Pelisor wydal sie baaardzo ubogi. Jest niedziela a wiec wszedzie tlok.
Ogladamy jeszcze klasztor polozony troche ponizej. Spodobal mi sie juz w
zeszlym roku...
Opuszczamy Sinaie, kierunek Rasnov. Z przyjemnoscia zwiedzam ten imponujacy
zamek chlopski po raz kolejny. Posilamy sie w restauracji Caraiman (polecam):
ciorba de burta i cascaval pane!
Do Brasova docieramy wieczorem, pozostaje tylko spacer po miescie, planujemy
wrocic tu jutro rano.
Powrot na nocleg do Sohodol.

Dzien 7:
Z rana wyjazd do Brasova i tym razem poranne zwiedzanie: Czarny Kosciol,
cerkiew w rynku, mury obronne. Czas niestety goni i wyjazd kolejka na gore
okazuje sie niemozliwy (otwieraja o 12.00). Wyjezdzamy w kierunku na wawoz
Bicaz. Po drodze „odpuszczamy” Harman ale zbaczamy 3km do Preimer, aby
zobaczyc warowny kosciol, niestety zamkniety. Ogladamy i podziwiamy z
zewnatrz.
Mijamy Sf. Gheorghe i decydujemy sie zobaczyc Lacul Sf. Anna, jezioro w
kraterze wygaslego wulkanu. I owszem, jest polozone malowniczo jak w
kraterze. Ale 2 x 17 km dziurawej, ladnej wprawdzie, drogi psuje nieco
wrazenie, moze warto bylo zobaczyc cos innego?
Wjezdzamy w kraj Szeklerow co widac m in po ladnych rzezbionych bramach z
daszkami i dwujezycznych nazwach miejscowosci (po rum i weg).
Zbaczamy 4km na lewo do Cârţa by zobaczyc najpiekniejszy ponoc w tym regionie
kosciol warowny. Rzeczywiscie ladny!
Dojazd do Gheorgheni i pierwsze proby znalezienia noclegu. Polecono nam
jechac na Lacul Rosu i tam szukac. Po wielu probach w koncu udaje sie: hotel
Iasicon w Lacul Rosu. Radosc wielka, bo albo wszystko bylo zajete, albo
proponowano bardzo prymitywne warunki, na ktore nie bylismy przygotowani.

Dzien 8:
Rano wyjazd i przejazd przez wawoz Bicaz (piekne widoki i duzo wrazen, warto
bylo!). W miejscowosci Bicaz zmiana planow i zamiast na Piatra Neamţ
kierujemy sie na polnoc w strone „doliny monasterow” Neamţ. Przejezdzamy
przez duza zapore i potem jedziemy wzdluz ladnego widokowo jeziora Izvorul
Muntelui. Przy koncu jeziora skrecamy w prawo na Targu Neamţ. Przy
skrzyzowaniu po lewej stronie widac most, ktory po drugiej stronie rozwidla
sie w ksztalcie litery Y!
Po 30km skrecamy do monasteru Secu, gdzie oprocz zwiedzania mozna rowniez
degustowac wina. Powrot do glownej drogi i chwile pozniej skrecamy w lewo do
monasteru (a wlasciwie kompleksu) Neamţ. Przed brama wejsciowa baptysterium z
olbrzymia kopula (jakby wystajaca z ziemi zakopana wysoka wieza), pod kopula
ksiegarnia z niesamowita akustyka(!). Mury cerkwi zdobione ceramika.
Nocleg w klasztornym domu, gdzie jest duzo pokoi goscinnych i bardzo
przyzwoite warunki za 30 RON/os. Sniadanie 10 RON. Zostajemy 2 noce!

9/8 230km, Neamţ – Târgu Neamţ – Paşcani – Târgu Frumos – Iaşi – Neamţ
Po sniadaniu (mijajac m in cyganskie wioski) trasa prosto do Iaşi, gdzie
przypadkowo parkujemy tuz obok katedry katolickiej. Mamy szczescie, bo trafia
sie ksiadz, ktory otwiera katedre i po angielsku opowiada jej historie i
symbolike. Jak na nowoczesny kosciol jest niezwykla i warta zobaczenia!
Oczywiscie zwiedzamy tez „prawdziwe” zabytki jak Cerkiew Metropol
    • aannkkaa1970 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:04
      Prosze napisz jak sie dostać (najlepiej samochodem ) do jaskini
      niedźwiedziej,czytałam pascala nei wiem czemu nie rozumiem :-).Dzieki!
      • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:25
        Dla pewnosci sprawdzilem w broszurce z jaskini:
        Jadac z Oradei w kierunku Deva, niedlugo za Beius i chyba w miejscowosci
        Sudrigiu (albo gdzies w okolicy) trzeba skrecic w lewo na Chiscau. Byc moze
        jest tez drogowskaz Pestera Ursilor, czyli jaskinia niedzwiedzia po rumunsku.
        Pozdr
        • aannkkaa1970 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:27
          Dzięęęeki! a czy da sie podjechać do jaskini czy trzeba dojść? Będę tak
          przejazdem i chociaz nie mam nic przeciwko wycieczkom to jednak kawał drogi do
          celu (wybrzeze) pozdrawiam!
          • aannkkaa1970 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:30
            czemu nie mam tych miejscowości ani zaznaczonej jaskini na swieżo zakupionej
            mapie??? Pewnie dlatego nie mogłam zanleźć , ale i tak dziękuję!
          • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:32
            aannkkaa1970 napisała:

            > Dzięęęeki! a czy da sie podjechać do jaskini czy trzeba dojść? Będę tak
            > przejazdem i chociaz nie mam nic przeciwko wycieczkom to jednak kawał drogi
            do
            > celu (wybrzeze) pozdrawiam!
            • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:37
              viking2579 napisał:

              > aannkkaa1970 napisała:
              >
              > > Dzięęęeki! a czy da sie podjechać do jaskini czy trzeba dojść? Będę tak
              > > przejazdem i chociaz nie mam nic przeciwko wycieczkom to jednak kawał dro
              > gi
              > do
              > > celu (wybrzeze) pozdrawiam!

              Ten pusty post sam jakos wskoczyl...:)
              Da sie podjechac na samo miejsce i zaparkowac tuz ponizej. A mysmy akurat
              zrobili sobie polgodzinny spacer, z miejsca gdzie spalismy. Polecam, bo fajne
              jest takie bezposrednie spotkanie z goscinnymi ludzmi!
              Pozdr
      • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:30
        aannkkaa1970 napisała:

        > Prosze napisz jak sie dostać (najlepiej samochodem ) do jaskini
        > niedźwiedziej,czytałam pascala nei wiem czemu nie rozumiem :-).Dzieki!


        Sprawdzilem jeszcze w Bezdrozach:
        Droga z Sudrigiu jest na Chiscau i Pietroasa i potem sie rozwidla, do Chiscau i
        jaskini jedzie sie w prawo. Nocleg mozna znalezc w wiosce i nawet przy samej
        jaskini jest pare pensjonatow.
        Pozdr
        • aannkkaa1970 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:33
          jestem pewna ze teraz znajdę :-) ,
          czemu nie spisz Viking? póżno juz :-)
          • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 00:39
            No dobra, juz ide, ale ty tez :)
            Dobrej nocy!
    • piotr754 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 20:32
      Wynika, że jechałes drogą Oradea-Deva. Interesuje mnie jaki jest stan tej drogi
      i jak się jedzie, bo będę nią najprawdopodbniej jechał w tym roku do Sibina.
      Zastanawiam się czy nie lepiej jechać przez Kluż i Alba Iulię. wprawdzie droga
      przez Devę wydaje się atrakcyjniejsza estetycznie ale pytanie czy sobie na niej
      samochodu nie popsuje w jakichś dziurach.
      Pzdr!
      • aannkkaa1970 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 20:52
        Piotr nie strasz :-/
        Jechałam przez Rumunię 2 lata temu docelowo do Bułgarii i drogi pamiętam jako
        miłe zaskoczenie , mam nadzieje ze i teraz tak będzie, bo zanim legnę i zacznę
        wygrzewać członki na rumuńskim wybrzezu zamierzam sporo pozwiedzać .
        Kiedy jedziesz?
        • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 20:59
          Ha ha, drogi sa bardzo rozne. Mnie tez czesc pozytywnie zaskoczyla, np trasa
          Oradea-Brasov-Ploiesti. Ale spotkalem i tragiczne drogi, ktore powinny dac sie
          przejechac szybciej ale sie nie daly :) Przygotuj sie i na to czego nie zycze :)
          Pozdr
      • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 20:55
        Jesli dobrze pamietam to jest to "polski standard" tzn jest miejscami nierowno
        ale da sie jechac. Moj francuski samochod zniosl jazde dobrze choc nie ma
        jakiegos ekstremalnego zawieszenia...
        Dla porownania powiem, ze spotkalem wiele tras w gorszym stanie, np w Maramures
        w okolicach przeleczy Prislop a nawet dolny kawalek trasy transfagaraskiej, w
        kierunku na Poienari i Curtea de Arges. Tez sie da przejechac bo to przewaznie
        sa tylko odcinki, trzeba jechac wolno i slalomem ale i tak sie czasem w dziure
        wpadnie... :)
        Tej drugiej trasy nie znam wiec nie moge doradzic.
        Pozdr
        • piotr754 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 21:22
          Dzięki!!! Czyli będę jechał przez Devę.Troszkę mnie zmartwiłeś tymi dziurami
          nad transfagaraskiej bo chce zrobić rundę tylko cały czas nie wiem czy jedynie
          do Poinari czy aż do Curtea.
          A wyjeżdżam czwartego sierpnia , już się nie moge doczekac i żyje tym wyjazdem
          tym bardziej, że namówiłem dqwie osoby, ktore wcześniej nie były w Rumunii.

          A jeszcze jedno pytanie mi przyszło do głowy-jak się jedzie z Sybina do Medias
          iBiertanu. Bo z mapy winika że jest to drum judetean a nie drum national więc
          tu może nie byc żartów. Ponadto słyszałem że tam cyganskie dzieciaki potrafią
          atakowac różnymi ciężkimi przedmiotami....
          • viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 27.06.07, 22:15
            Nie martw sie, trasa jest piekna i wolniejsza jazda przez odcinki z dziurami
            nie jest w stanie tego zmienic! Dziury zreszta byly juz w dolinie a wiec nie
            przeszkadzaly w ogladaniu widokow. Poza tym moze juz sie wyrownaly przez rok...
            W kazdym razie miedzy Poienari a Curtea nie bylo juz dziur (o ile pamietam).

            Z Sibiu do Medias bylo OK. Jakosc nawierzchni nie zawsze idzie w parze z
            klasyfikacja drogi. Jezdzilem po drogach, ktorych nie bylo na mapie a dalo sie
            zupelnie dobrze jechac.

            Dzieci cyganskie nas na zadnej trasie nie atakowaly ciezkimi przedmiotami.
            Natomiast gdy w Brunesti za Sighisoara skrecilismy w droge gruntowa na Viscri
            biegly za nami dzieci cyganskie i pokazywaly na usta... Viscri polecam
            prawdziwym rumunofilom, pomimo dojazdu (7 km w pol godziny :))
            Pozdr
            • Gość: fmagno Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 13:08
              Mam jeszcze pytanie jak ogólnie wyszły koszty. Czy noclegi można załatwić bez
              problemu na miejscu czy trzeba już rezerwować w Polsce? No i jak z osławionymi
              panami policjantami. Czy rzeczywiście trzeba uważać na każdym kroku żeby nie
              dostać mandatu?
              Pozdrawiam
              • Gość: viking2579 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! IP: *.ang.sth.bostream.se 14.07.07, 22:38
                Szczerze? Nie liczylem calosci kosztow, musialbym to dlugo podliczac. Wiekszosc
                cen jest podobna do polskich...
                Zadnych noclegow nie rezerwowalem z Polski ale mialem dosc duzo namiarow, np
                tych z watku o noclegach. Wiekszosc noclegow znalazlem po drodze, poza paroma
                wyjatkami nie bylo to trudne. Lacul Rosu przed wawozem Bicaz sprawilo najwiecej
                klopotow gdzie prawie wszystko, oprocz naprawde prymitywnych miejsc, bylo
                zajete.
                Ha ha, z panami policjantami nie mialem zadnych problemow. Moze dlatego, ze
                bylem na urlopie i jechalem tak, zeby zdazyc cos zobaczyc...:) A stoja dosyc
                czesto co nie moze dziwic przy tym, jak ludzie jezdza.
                Pozdr
                • piotr754 Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! 15.07.07, 11:19
                  Co do noclegów to chyba zależy gdzie się jedzie. Na pewno na miejscu coś się
                  znajdzie ale 100% gwarancji nie ma zwłaszcza na terenach gdzie jest dużo
                  turystów choć z drugiej strony na dworcach w takich miejscach ludzie oferujący
                  kwatery zgłaszają się sami.

                  A co do Policji w tym roku się przekonam bo po raz pierwszy jade samochodem ale
                  słyszałem , że wcale nie kroi i jest sympatyczna w przeciwieństwie do
                  chamowatej i skorumpowanej policji węgierskiej
              • Gość: aga i krzych Re: Wrazenia z 2006 - inspiracja na 2007! IP: *.bv.astral.ro 16.07.07, 16:02
                a my wlasnie w rumunii. noclegow nie rezerwowalismy ale dajemy rade. faktycznie
                lacul rose to miejsce gdzie wyladowalismy za 50 lei za pokoj 2 os w
                prymitywnych warunkach....(villa 17) ale nawet nie chcialo nam sie dlugo szukac
                (ostatecznie bungalowy tez byly po 50 lei na 2 os). generalnie jest drozej niz
                pisze w przewodnikach, moze dlatego ze zmienil sie kurs euro w stosunku do lei
                (jak pisze ze nocleg to 10 lei tzn ze teraz 20; przynajmniej my mamy wlasnie
                takie doswiadczenia teraz). no i jesli ktos jedzie nie samochodem to trzeba sie
                przygotowac na dluga podroz z miejsca na miejsce. pozdrawiamy z braszowa!
Pełna wersja