czy nikt nie czytał : podróż do babadag??????

23.10.07, 22:46
    • szpulkaa Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? 23.10.07, 23:12
      Babadag było przed Stasiukiem;):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25616&w=45816835&v=2&s=0
      ale książka zrobiła miejscu dobrą reklamę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25616&w=29905481&v=2&s=0
      To, co było kiedyś:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25616&w=56262905&v=2&s=0
      to nie teraz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25616&w=31399897&v=2&s=0
      :)
      • jacek226318 Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? 24.10.07, 06:47
        dzięki
        • szpulkaa Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? 24.10.07, 10:29
          A Ty znasz Rumunię taką, jaka jest w książce Stasiuka? :)
          • jacek226318 Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? 24.10.07, 19:26
            chcę na wiosnę powłóczyć się po południu europy. pewnie to trochę
            zasługa książki, ale nie znam rumuni. chcę ją dopiero poznać.
            • szpulkaa Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? 25.10.07, 20:19
              Musisz sie spieszyć, bo klimaty takie jak w książkach Stasiuka szybko sie
              zmieniają... im bliżej "Europy" i "cywilizacji", tym dalej od tradycji... Tak
              np. jak w jednym z wyżej przytoczonych przez mnie wątków, ktoś pisał, że w
              Babadag ma powstać baza wojskowa...
              Myślę, że to forum może Ci pomóc w wytyczeniu trasy wędrówek po Rumunii... Wiele
              osób tam było i bywa i udaje się ciągle odnaleźć fascynujące miejsca i ludzi:)
              Powodzenia!
              • Gość: babadag4 Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.07, 20:38
                Stasiuk wydał kolejną ksiązkę: Dojczland. Polecam bo w niej Rumunia rowniez
                czesto sie pojawia.
                A co bo bazy wojskowej w Babadag to czytalem ostatnio ze rzad Rumunii w zwiazku
                z wejsciem do UE ma inne plany co do zagospodarowania tego miesjca.
                Ale na pewno warto jechac do Rumunii i jestem przekonany ze jest tam jeszcze
                mnostwo miejsc podonych do tych opisywanych w Jadac do Babadag:)
              • Gość: Erdely Czy to klimaty "Badabag"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 12:34
                A ja w sierpniu wysiadłem gdzieś pod Satu Mare szukając miejsca na
                namiot. Z drogi wygladało znośnie - ale okazało się, że wokół same
                domy. Ruszyłem w kierunku opuszczonego zakładu produkcyjnego
                (cegielni?) mając coraz większe watpliwości czy nie popełniam błędu.
                Wokół kotłowało sie życie podwórkowo-sasiedzkie ubogich mieszkańców
                niewielkich domków. Ktoś życzliwy pokazał mi drogę powrotną do
                szosy - ale ja odparłem, że "nocować, namiot, Polak" - czy coś w tym
                guście. Nie mając pewności czy nie popełniam błędu...
                Na terenie cegielni było jeszcze gorzej - bo grasowalo tam
                kilkudziesięciu - głównie smarkaczy obu płci. Ale po zaspokojeniu
                ciekawości - dali mi spokój. Ruszyłem w kierunku pobliskich wzgórz
                gdzie były małe poletka i nieco bydła na łączkach. Po drodze jeszcze
                jakis podpity pasterz pytał się, czy chciał ode mnie czegoś...
                Rozbiłęm namiot, tak by był jaknajmniej widoczny od strony cegielni
                i osiedla. Ale przed zmrokiem zbliżył sie jeszcze jeden facet z
                trzema psami. Byłem gotowy do obrony - ale psy zachowywały się
                znośnie, a facet przyjacielsko... Miał nocować w kukurydzy opodal.
                Co prawda w nocy psy poszczekiwały sobie, ale nie podeszły chyba
                bliżej niż 40m.
                Rano wszystko wyglądało lepiej. Okazało się, ze nikt z
                wieczornych "znajomych" nie miał złych intencji. Od początku tak
                sądziłem - ale jednak się trochę obawiałem...
                A wieczornego podpitego pasterza spotkałem koło jego domu - i z
                wielką dumą pokazywał mi swój ogródek warzywny. Kilka godzin później
                spotkał mnie jeszcze na dworcu autobusowym w Satu Mare - i tylko
                załowałem, że nie mogę po rumuńsku z nim pogadać - bo był bardzo
                życzliwy!...
                • Gość: babadag4 Re: Czy to klimaty "Badabag"? IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.07, 13:24
                  Ładna historyjka:)
                  znaczy sie Rumunia jeszcze sie nie zmieniła i jest nadal babadagowa:)
                  • jacek226318 Re: Czy to klimaty "Badabag"? 11.11.07, 20:33
                    b. miło mi to wszystko słyszeć.teraz tylko : aby do wiosny i na
                    południe...
                    • jacek226318 Re: Czy to klimaty "Badabag"? 11.11.07, 20:38
                      jakieś cztery kółka,parę słów rumuńskich w kieszeni, no i książka
                      stasiuka w plecaku. lubię to, lubię...
                      • Gość: Erdely Wszystko zależy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.07, 13:09
                        Wszystko zależy od podejścia. Te "cztery kółka" mnie troche
                        niepokoją...
                        Trzeba korzystać z transportu publicznego - i to możliwie
                        najprostszego! Ja najpierw od granicy ukraińskiej jechałem
                        marszrutką, potem do Koloszwaru autobusami (zdezelowane - ale mi się
                        to właśnie podobało!], a do Carafatu pociągami - głównie to były
                        stare NRD-owskie piętrusy. I to było piekne. Przez Rumunie jechałem
                        tranzytem - zwłaszcza wracając, nie berdzo chciało mi się
                        zatrzymywać [nocleg 30km przed Bukaresztem - namiot w zaroślach i
                        prawie cały dzień w Bukareszcie], bo po słowiańskojęzycznej
                        Bułgarii, trochę odpychała mnie nikła moja znajomość rumuńskiego.
                        Ale jeśli specjalnie włuczyć się w poszukiwaniu klimatów Badabag -
                        to trzeba pamiętać, że Donaldycz, "dobre" hotele i luksusowy
                        transport odpadają...
    • Gość: volta2 Re: czy nikt nie czytał : podróż do babadag????? IP: *.spray.pl 19.08.08, 13:05
      do tej książki stasiuka podchodziłam już w grudniu, wiedząc, że
      wakacje spędzamy w rumunii.
      za pierwszym razem mi się nie udało, jakieś 40 stron i nic... więc
      odłożyłam na potem.
      to potem nastąpiło na drugi dzień po wyjeździe z rumunii po
      tygodniowym tam pobycie i jest super. książka jest super. rumunia
      też. na 100% wrócimy tam jeszcze.
Pełna wersja